Zawartość dodana przez jfidelk
-
Przedni słupek zaczyna być przesadny w nowych autach
> To jest wzór auta kompaktowego i tak powinno pozostac. A nie jakies wymysly Bez przesady - jedynka była brzydka, niepraktyczna i zawodna. Wzorem jest Golf II - najlepsza konstrukcja motoryzacyjna wszechczasów
-
Olt Clio tce
> jak jade moim grandurem w 4 osoby i full bagaz to mam 6,5 litra srednie z trasy. Przeciez to powszechnie wiadomo, ze rysy i brak kolpakow obnizaja spalanie
-
Chyba wraca PRL na drogach PL ?
> Zagłuszanie CB przez ITD ! Bardzo dobrze, CB powinno byc zabronione jak w Austrii na przykład
-
Cruze czy Cee'd?
> Nie zraziłem się do trzycylindrowca, więc tym bardziej cieszę się, że będę miał silnik, który już > otrzymał 3 nagrody. TSI też dostawały (i nadal dostają) nagrody - z 15 się już uzbierało Co nie zmienia faktu, że bardzo dobrze mi się z tym silnikiem jeździ
-
Getz 1.5 warto?
> spalanie rzedu 8l ON Bez przesady. Ten silnik (3 cyl 82 KM, zeby bylo jasne, ze mowimy o tym samym ) w budzie Matrixa (wiec sporo wiekszej i ciezszej) NIGDY nie spalil srednio wiecej niz 7,5 w miescie. Nawet, kiedy jezdzil non stop odcinki 800m zimny w zimie Gorsze bylo to, ze w trasie palil tyle, co w miescie. Wykrecic srednie spalanie nizsze niz 6.5 w cyklu mieszanym bylo naprawde trudno. Jedyny sposob na spalanie wieksze niz 7.5 litra to byla jazda 150 km/h na autostradzie - palil cos kolo 9, ale tak sie jechac nie dalo z uwagi na HALAS (celowo wielkimi, tak glosny byl silnik przy tej predkosci, ze nie dalo sie w kabinie wysiedziec ). Edit: Zrobilem tym samochodem 100 kkm, liczac przy kazdym tankowaniu spalanie - wiec probke statystyczna mam niezla, wiem co pisze
-
Małe toczydło klasy A.
> Panda ma przynajmniej gwarancję, natomiast przeczytaj wyłączenia gwarancji w i10- możesz się . Aż wziąłem książkę gwarancyjną i poczytałem - no i.... może najpierw sam byś przeczytał? Jedyną różnicą (na niekorzyść) w stosunku do gwarancji fiata (którą też przeczytałem) jest ograniczenie gwarancji na zawieszenie do 1 roku. Na resztę auta masz 5 lat bez rażących wykluczeń (wyłączenie części eksploatacyjnych, czy przerobionych we własnym zakresie przez użytkownika chyba nie jest niczym niezwykłym - fiat też to ma ). Do tego w gwarancji fiata napisane jest, że mogą naprawiać samochód przy użyciu części zamiennych które nie są nowe
-
Małe toczydło klasy A.
> moze i tak.. i widzisz o ile picanot opinie ze trwale tak (celowo pogrzebalem po necie) i o i10 > powtarzaja sie opinie na temat upierdliwosci elektryki i awaryjnosci wspomagania - nawet w > nowych samochodach (do roku) No akurat z tymi rzeczami najmniejszego problemu nie mam. W ogole nie ma z samochodem problemu, poza tym, ze dostalem go z fabryczna wada silnika - ale naprawili i jest spokoj. A silinik, tak jak w fiacie, to leciwa konstrukcja o leciwych parametrach, ale sprawdzona juz w tylu autach roznych marek, ze mozna o nia byc spokojnym. W ogole oba auta to stare, sprawdzone konstrukcje. Kwestia upodoban (po matrixie i10 bylo naturalnym wyborem - to jest jego pomniejszona kopia, nawet polozenie przelacznikow to samo) i warunkow otrzymanych u dealera (mnie w fiacie dali takie, ze sie tylko usmiechnalem i poszedlem do hyundaia ).
-
Małe toczydło klasy A.
> Classic + regularna cena 37490, z wyprzedaży 30690, mi zaproponowali 29500. Nie wiem czy coś > jeszcze da rady z tego urwać. Urwane 8k. No za tyle kupilem Comfort - mniejszy byl upust wyprzedazy, ale wiecej wytargalem sam.
-
Małe toczydło klasy A.
> Panda ma przynajmniej gwarancję, natomiast przeczytaj wyłączenia gwarancji w i10- możesz się . Bez przesady - w sumie to bylem tylko z jedna rzecza do tej pory, ale zadnego krecnia nosem nie bylo, zrobili bez problemu na gwarancji.
-
Małe toczydło klasy A.
> Oba podobnie przyjazne kierowniczce, i10 lepiej wyposażony (choć to po części zbędne) ale 3000 > drozszy Nie da sie mocniej potargowac? Ja urwalem cos kolo 7 tysiecy co stanowilo 1/4 wartosci auta A mocny w negocjacjach nie jestem.
-
Małe toczydło klasy A.
> siedziałem i w porównaniu do micry jest sporo ciaśniej, No patrz tez siedzialem - ilosc miejsca prawie taka sama - moze w micrze lezales na kierownicy > przede wszystkim kwestia > estetyczna i10 jest nie do przyjecia dla mnie i żony, która tym będzie jeździć Przyganial kociol garnkowi - micra jest mega pokraczna
-
Małe toczydło klasy A.
> nikt za wiele ci o trwalosci nie powie - w sumie najstarsze egzemplarze maja dopiero po 4 lata > wiec... to troche jak wrozenie z fusow Nie tak do konca - to jest praktycznie to samo co picanto dowolnej generacji - te maja opinie bardzo trwalych
-
Małe toczydło klasy A.
> wszyscy na mnie polują i chcą mi je koniecznie porysować ? Sam na siebie polujesz > trudno, przeżyję rysę na lakierowanym zdrzaku, bardziej nie przeżyje zderzaków ala Tavrija w nowym > aucie za 30 tysięcy Your choice - kupujesz micre a masz problem ze zderzakiem
-
Małe toczydło klasy A.
> To się to nazywa szkodą. I od jej likwidacji chroni odpowiednie ubezpieczenie. No.... tak - ale pytanie: po co? To dodatkowe koszty, i to niemałe (orientowałeś się ostatnio, jak szkodowość wpływa na wysokość ubezpieczenia - lepiej sprawdź, bo możesz się mocno zdziwić, co nam ubezpieczyciele fundują) > Fajne masz podejście Rzekł bym - normalne. Zupełnie "francuskie", znajomością którego to języka chwalisz się w profilu Bardzo niewiele w FR widać aut nieporysowanych (jak już to na prowincji). Za zarysowanie nikt nikogo nie gania - dopiero poważniejsze uszkodzenia są przedmiotem zgłoszeń do ubezpieczenia
-
Małe toczydło klasy A.
> Nie dramatyzujmy... jak ktos przyorze w ciebie to ci pomaluja z jego OC a auto wyglada o niebo > ładniej. A jak sam przyorzesz w kogoś lub jakiś słupek?? Samochód na miasto to przedmiot użytkowy, nie dzieło sztuki - najlepiej, jakby miejskie auta były całe gumą obłożone
-
Małe toczydło klasy A.
> EDIT: co temu i10 stało się ze zderzakami ? fabrycznie mają inny odcień ? Nielakierowane są Niestety, nie da się z lakierowanych zrezygnować w wyższych wersjach Na miasto lakierowany zderzak to proszenie się o kłopoty.
-
Małe toczydło klasy A.
> masakrycznie małe przy micrze (tylna kanapa i > bagażnik), podobnie skoda citigo, vw up, hyunday i10. Z mała tylna kanapa w i10 to się trochę zapędziłeś - siedziałes tam w ogóle? Bagażnik faktycznie mniejszy niż w micrze, tak samo jak i cena - o jakieś 5 tysiecy, jak się postarasz, za 15 litrów bagażnika to całkiem sporo
-
Małe toczydło klasy A.
> przesadzasz, tym bardziej, że powozić tym będzie poważna osoba, a nie małolat Za tę cenę i wypas, > nie sądzę, żeby konkurencja dawała więcej, także źle nie jest. Do miasta jak znalazł, pomijam > to że Mama tym i na urlop w góry wyjeżdża raz do roku. Z nad morza do Zakopca już trochę to > jest i żyje. No to wlasnie idealnie pasuje to użytego przeze mnie "średnio udany" Spełnia zadania i napędza samochód - w mojej opini to właśnie jest "średnie"
-
Małe toczydło klasy A.
> co znaczy średnio udane? Mulaste, niezbyt kulturalne (trojaczki maja 3 cyl - ten argument mozna akurat w tym wypadku pominac ), paliwozerne. Moze niezbyt awaryjne, ale całkowicie bezawaryjne tez zdecydowanie nie. Oczywiscie tragedii nie ma, samochody napedzaja, dlatego napisalem "srednio udane"
-
Małe toczydło klasy A.
> Zobacz jakie lusterka ma obecnie panda classic i Panda III - jak z dostawczaka To w classicu też zmienili? Panda 3 ma duże, to wiem. Tak na boku - w mieście właśnie takie są najlepsze
-
Małe toczydło klasy A.
> Chyba najlepszym wyborem będzie Panda Classic 1.2 Widoczność w nim jest doskonała i siedzi się też > wysoko w porównaniu do reszty. Silnik sprawdzony bo tłuką i tłuką. I zmieniać tej jednostki > chyba już nie mają zamiaru. Panda ma nad i10 jedną przewagę - jest wyżej zawieszona (jako samochód - siedzi się tak samo wysoko), przez co trudniej się powiesić na krawężniku (co już nie raz mi się udało ). Poza tym same wady (a te malutkie lusterka to już kuriozum). Dla mnie przynajmniej, wybór był prosty.
-
Małe toczydło klasy A.
> Do zabierania wnuków poleciłbym coś klasy B - tym bardziej, że budżet zacny. E tam - w i10 na przykład miejsca z tyłu jest więcej niż w 206, z którym mam porównanie A poręczność dla kobiety (parkowanie i ogólne "mieszczenie się wszędzie") jest z kompletnie innej półki. Polecił bym właśnie i10, bo niczego nie udaje (choć porównując do francusko/japońskich i niemiecko/czesko/hiszpańskich trojaczków to jest to samochód pełną gębą, nie skuter na 4 kołach), ale ma ono jedną, dla mnie bardzo dużą wadę - brak możliwości zamówienia klimatyzacji automatycznej. Aczkolwiek przy 30 tysiącach i tak niemożliwe było by raczej zmieszczenie się z tym. Jeśli to nie przeszkadza (jak również głośne zawieszenie) - to i10 czy bliźniak picanto (będzie droższy, bo ładniejszy) będzie bardzo dobrym wyborem. Za "trojaczkami" przemawia silnik, ponieważ koreańskie konstrukcje są średnio udane. Edit: doczytałem, że klima w ogóle nie jest obowiązkowa - czyli brać tańsze wersje i10 i reszte przeznaczyć na paliwo, na które apetyt ma
-
Pug 3008 - czy ktoś miał do czynienia?
> Sam się tym modelem interesuję, ale z tym silnikiem musiałbym sie najpierw przejechać No tak: "francuskie i na F"
-
Co jest złego w modusach?
> pierwsza mulpa mi się podoba. Włąśnie ze względu na praktyczność. Pierwsza??? ta????
-
nissan qashqai - 2007 -2009 jaki silnik ON
> czy to nie tam turbiny lubią się rozbiegać ? TURBINY to sie moga rozbiegac co najwyzej w czolgu czy helikopterze... w samochodzie to najwyzej turbosprezarka. Forum samochodowe, a az zal czytac