Zawartość dodana przez Wojtucha
-
1.9TDI AVF - czego spodziewać się po tym silniku?
> Słynne pompowtryski - awaryjne aż tak jak się o tym słyszy? Co jak co - kulturę pracy a raczej jej brak można im zarzucić ale pompowtryski z VAGa są wg mnie jednymi z bardziej wytrzymałych porównując różne nowożytne diesle. Była partia jakichś piezoelektryków stosowanych w 2 litrowych Passatach BKP w pierwszej fazie produkcji ale jest na nie akcja naprawcza więc to nie problem. Osobiście dobijałem na pompowtryskach do 200tys Golfem i nie było oznak dla ich wymiany. Znajomi jeżdżą różnymi autami z różnymi wydaniami 1.9 i nie słyszałem żeby ktoś wymieniał je - auta często powyżej 200tys (faktycznego, udokumentowanego przebiegu). Tak więc pompowtrysk z 1,9 nie jest specjalnie ryzykowany wg mnie.
-
Audi a6, ogloszenie do oceny
> Jutro z rana będę dzwonił Jeżeli nie poda VINU to będzie oczywista sprawa Lub też sprzedający wie że np. auto z "pustą kartoteką" i VIN podaje chętnie - czasami takie auto po sprowadzeniu trafia do ASO na jakąś drobną interwencję np. wymianę żarówki i widzimy w bazie wpis sprzed kilku m-cy z "aktualnym" przebiegiem Ale trudno generalizować...
-
mercedes coupe do oceny
> Rozkleja sie szyba,norma w praktycznie każdym 2-drzwiowym mercedesie z tamtych lat W którymś odcinku Kup i zrób jest podobny temat - szyba piekielnie droga, ogólnie kosztowna zabawa z odrestaurowaniem takiego auta... PS Znalezione na szybko:
-
1.9 tdi sie nie nagrzewa.
> więc po porządnym rozgrzaniu, np. 30km po autostradzie, ten efekt będzie dużo mniejszy, ale > jak jedziesz rano do pracy 12km to musi tak być i tyle. No dokładnie - jak już się wszystko rozgrzeje na maxa to zjawisko widocznego schładzania silnika nawiewem jest mniej zauważalna, ale w pierwszych etapach może wystąpić. W końcu nagrzewnica to mała chłodnica... W dodatku auta np. z LPG mają już zachwianą wyliczoną fabrycznie równowagę cieplną... Z drugiej strony często tego zjawiska nie obserwuję - aktualnie żadne z moich aut nie ma wskaźnika temp. jedynie niebieskie kontrolki że jest zimny...
-
1.9 tdi sie nie nagrzewa.
> A guzik prawda, nie przy obecnych temperaturach i tym bardziej po przejechaniu 35km. No tez mi się tak wydaje, w golfie z silnikiem ATD miałem podobne odczucia ale przy temperatura niższych niż -20... Zanim się zagrzał trzeba było ujechać kawał drogi, w dłuższej trasie jak już się wszystko rozgrzało to nie było problemu ale jadąc do pracy złapał trochę temperatury - włączyłem nawiew np. na 3 i widzę że wskazówka lekko opada... Na postoju po nocy zagrzać go to było chyba niemożliwe... Ale przy normalnych mrozach - a tym bardziej teraz przy dodatniej temperaturze takich numerów nie było... Tam były jedynie 3 świece żarowe na drodze płynu chłodniczego - ale i tak nie przebije to ogrzewania w Roomsterze - ma elektryczne dogrzewanie powietrza w nawiewie - dosłownie 3min po uruchomieniu, nawet na postoju, wszystko zimno a z nawiewu leci ciepełko...
-
Passat B6 2.0 TDI
> Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tam > Tutaj opisałem historię naszego ex-passata z najbardziej wadliwym silnikiem na świecie. > Nadal jeździ jako taxi bezawaryjnie Mój znajomy rok temu sprzedawał swojego sedana - jak się okazało silnik BKP - koleś specjalnie nie interesuje się motoryzacją, przejechał autem coś ponad 120 tys. km i nie wiedział że siedzi na potencjalnej minie Sprzedał będąc do końca zadowolonym z auta - kupił B7, nawet zastanawiałem się czy się nie zainteresować ale to był sedan a jak już to będę polował w kombi... Co do akcji to swojego czasu ASO wymieniało pompowtryski jak leci, później chyba lekko zaostrzyli warunki... ale nie interesowałem się szczegółami, na pewno przy odrobinie woli da się to zrobić bezinwestycyjnie.
-
Passat B6 2.0 TDI
> Odpuść sobie rok 2007 - to jest silnik na pompowtryskach. > Ja kupiłem już silnik na CR i nie żałuje Odkąd pojeździłem autami z CR to nie chcę patrzeć na pompowtryski sam chętnie upolowałbym Passata B6 z takim silnikiem... Co do pytania - najbardziej felerny silnik to chyba BKP, z kolei wielu mechaników których znam właśnie zakupiło passaty z takim silnikiem - pracując w ASO mają sporo akcji m.in. wymiana pompowtrysków, coś tam z napędem pompy oleju... ogólnie auta z tym silnikiem źle nie jeździły... Co do pytania to podeślij VIN to rozkoduje Ci trochę info, łącznie z oznaczeniem silnika...
-
Opony całoroczne - how to?
> Tak, Debica Navigator II - polecam. Zachowuje się jak normalna opona, dodatkowo dość cicha. Do > miasta jak znalazł. Dawno temu pokusiłem się o Navigatory i bardzo dobrze je wspominam. A jeździłem wtedy już całkiem sporo i to w różnych warunkach. Pamiętam Sylwestra kiedy to trzeba było podjechać pod stromy podjazd i kilka aut się wdrapało - między innymi ja na Navigatorach więc nie było z nimi tak źle Aktualnie zamówiłem 4 nowe sztuki do Pandy dla rodziców - przejeżdżają kilka tys. km rocznie, doszedłem do wniosku że powinny dać radę. Za tydzień zakładam - zobaczymy... PS Ciężko dokładnie porównywać, trzeba by pojeździć tym samym autem, po tej samej trasie na różnych oponach... Jednak nie wyciągał bym wniosków że wielosezonówki są lepsze od zimowych - pozostał bym jednak przy określeniu kompromisowym wygoda/koszt/możliwości...
-
(KzAK )Kia Picanto po 2004r benzyna
> O właśnie, wymieniałeś może żarówki podświetlenia? Trudny dostęp? Póki co chyba jedna się > przepaliła i nie chce mi sie tego wszystkiego zrzucać Całkiem przypadkiem dzisiaj wymieniałem... Jeśli chodzi o zestaw wskaźników to sprawa banalna... Opuszczasz kierownicę aby było więcej miejsca. Odkręcasz od dołu 2 wkręty mocujące maskownicę zestawu wskaźników (zdjęcia zapożyczone). Następnie wyjmujesz maskownicę w kierunku "do siebie" (tak jakby wyjmując ją z wnęki w kierunku kierownicy). Na dole maskownica wsunięta jest w zatrzaskach, trzeba wyszarpnąć liniowo uważając żeby nie połamać zatrzasków. Po zdemontowaniu maskownicy pojawią Ci się 4 wkręty trzymające zestaw wskaźników - odkręcasz je i powoli wysuwasz zestaw. Po obu stronach zestawu są szerokie wtyczki, musisz zwolnić zaczep i wypiąć wtyczki. Wyjmujesz zestaw: Odpinasz dookoła zatrzaski obudowy i pojawiają Ci się wszystkie żarówki... są to zwykłe miniaturki 1,2W - zaopatrz się w większy zapas, może warto wymienić wszystkie podświetlające... Roboty niewiele, dosłownie spacerkiem ze 30min. Ja przy okazji wymieniłem podświetlenie włącznika awaryjnych (jeszcze mniejsza żarówka z wąsami do owinięcia oprawki: Takie same żarówki wymieniałem kiedyś w podświetleniu włączników świateł przeciwmgielnych, ogrzewania szyby itp. w konsoli środkowej.
-
Ogrzewanie wnętrza
Nie wiem jaki masz u siebie dostęp ale kiedyś z kumplem zacząłem od płukania dosłownie z węża na myjni poszczególnych części układu ze szczególnym uwzględnieniem nagrzewnicy - tam króćce wystawały z przegrody i dość łatwo było przepompować wodę w obu kierunkach. Później dolewał siuwaks do układu i jeździł z tym jakiś czas - na koniec nowy płyn i ogrzewanie się znalazło więc warto spróbować... Jeśli jest to zamulenie to pewnie pomoże ale jeśli bardziej zarosła "kamieniem" to pewnie tylko wymiana... A może gazolinka schładza za bardzo czynnik? Chociaż skoro wcześniej nie narzekałeś to pewnie nie tutaj problem...
-
[ZzAK] Opony całoroczne 185/60/14 - jakie?
> Debica Navigator Dawno temu miałem przyjemność jeździć na tych oponach i dobrze wspominam, może dlatego że poprostu założone 4 nowe opony więc odczucie odrazu pozytywne... Teraz właśnie zastanawiam się żeby do Pandy rodziców założyć 4 nowe np Navigatory - są niby do niej 2 komplety podjechanych, starych opon, auto jeździ aktualnie bardzo mało... ruch jedynie lokalny... więc uważam że nowe opony będą lepsze zarówno latem jak i zimą...
-
Kupilem sobie Jette
> jest to 28 letnie auto ale ogolnie spoko mysle ze bedzie sie dobrze spisywac A kupujesz ją do codziennego użytkowania, zabawy, czy jako niedzielny oldtimer ? Fajnie że nie ma żadnych przeróbek, takie auto powinno być jak z fabryki, nie wygląda źle na tym górnym zdjęciu dlatego pytam o dół... Czyli co profilaktycznie oczyścić i spód czymś zabezpieczyć? Echh lubię taką zabawę, niestety zbyt mało umiejętności i możliwości żeby samemu sobie podłubać... Jak będziesz miał więcej foto to dawaj...
-
Kupilem sobie Jette
> dokladnie z tego powodu ja kupilem > jestes 2 osoba ktora na wspomnienia bierze ze nascie lat temu mieli taka.... Jak będziesz miał więcej foto to dawaj Na górnym zdjęciu nie wygląda na styraną, biorąc pod uwagę przebieg to zupełnie niezły zakup bo można tego używać do codziennej jazdy... A jak się spód trzyma? Niestety tego typu auta gdy spotykam na żywo to już tylko styrane druciarstwo...
-
Kupilem sobie Jette
Tuż po odebraniu prawa jazdy (jakieś naście lat temu) znajomi ze Śląska przyjechali taką Jetką, ujeżdżaliśmy ją przez wakacje przesiadając się z malucha - echh wspomnienia co to był za wypas Powiem Ci że jeśli nie jest to ulepek na druty łapany to w sumie fajna baza bo to jeszcze solidna konstrukcja samochodów...
-
(KzAK )Kia Picanto po 2004r benzyna
> A jakie masz opony ? > bo ja chciałem wyższe założyć i nie wiem, czy się nie będą > obcierać.... Fabryczne, nie pamiętam rozmiaru aktualnie... Widziałem Twoje pytanie poniżej, ciężko doradzać ale myślę że nie powinno być problemu przy lekko wyższej oponie, tym bardziej że ta fabryczna jest dość niska... Ja jestem zwolennikiem wyższej opony, szczególnie zimowa... Jak będę przy aucie to rzucę okiem co tam fabrycznie siedzi...
-
Golf Plus DSG 1.9 105 PS Za i Przeciw
> Po pierwsze nie wierzyć wszystkiemu co wyczytasz w Internecie. > mar00ha Dokładnie, zobacz ile tego jeździ we wszelakiej maści, vw, skody, seaty, audi... Ja jak się naczytałem to sam nie wiem co można bezpiecznie kupić np. mój znajomy miał Passata B6 z 2006, jeździł fajnie, przejechał nim 130 tys km i sprzedawał ponad rok temu. Bardzo zadowolony - jak sprawdzałem to miał najgorszy wg forum silnik BKP Zmienił na B7 - inna bajka bo silnik CR... Tak więc należy odsiać skrajne opinie... Ja tam chętnie bym powrócił do VW... jakoś przypadly mi do gustu niemieckie klamoty...
-
Golf Plus DSG 1.9 105 PS Za i Przeciw
> AXR ma 101 KM ATD również 101KM, miałem go w Golfie IV i bardzo dobrze wspominam, nie wiem czy kwestia wyciszenia ale ciszej było niż teraz w Roomsterze ze 105KM Tak samo wspominam Golfa Plusa, przy kręceniu dość dokuczliwy hałas, nie mniej jednak lubiłem jeździć tym autkiem, dobrze się prowadził, przestronny bardzo - tylko że ja jeździłem w manualu. DSG zazwyczaj ujeżdżałem w Passatach, Scirocco itp. i powiem że chętnie bym się teraz przesiadł na DSG, więc jeśli trafisz pewną sztukę to brać... Co do urwanych korb to zdarzało się w którymś modelu 105KM ale nie pamiętam oznaczenia... nie wiem jaka skala problemu ale np. mój kumpel w fajnym Golfie V kombi trafił na ten przypadek. Z uwagi że pracuje w ASO a auto było serwisowane i dość nowe producent pokrył koszt części a on robociznę którą tak naprawdę załatwił sobie po znajomości więc dobrze na tym wyszedł nie mniej jednak ze 150tys km miał wtedy...
-
(KzAK )Kia Picanto po 2004r benzyna
> dokładnie, u nas tez raczka zardzewiała. Pomalowałem hameraitem i już ładnie wygląda ;-) > a masz klimke ? > my nie mamy, ale słyszałem od jednego użytkownika, ze nawet silnik 1.1 nie daje sobie rady, po > włączeniu klimy auto nie jedzie. > A tak na marginesie, to Twoja czarnulka pięknie wygląda. Tak, klima jest, w ogóle bogato wyposażona bo nawet czujniki cofania ma, elektryczne przednie szyby itp. silnik sam wiesz... jedzie tak sobie ale jest cichy, wyraźnie czuć włączenie klimy - takie uroki małych silniczków Tym autkiem głównie jeździ żona, ale często do pokręcenia po mieście i ja go używam... Bardzo dobre autko... dobrze że ktoś jeszcze jest na forum w tym temacie to można dopytać w razie czego...
-
(KzAK )Kia Picanto po 2004r benzyna
Heh mam zupełnie podobne odczucia, więcej rdzy znajduję wewnątrz niż na zewnątrz auta - czyli coś tam przy rączce otwierającej wlew itp. Muszę coś z tym kosmetycznie zrobić. Do tej pory najmniejszych problemów - zimą klocki i przegląd tyłu, kilka dni temu klocki przód i ogólny przegląd. Nic ciekawego nie stwierdzono - na niedawnym badaniu technicznym również doskonale... Silnik dość oporny do jazdy ale bardzo cichy, śmigamy tym czasami trasy i daje radę - na V jedziesz 50km/h i 150 Użytkujemy auto od 2007 roku - aktualnie 69tys km. Tak zupełnie przypadkiem kilka zdjęć
-
Kia Picanto 2006 rok - hamulce
> ale po grubszej jeździe po mieści gdy > u mnie tez sie nakrętki grzeją. Wydaje mi się ze hamulce nie trzymają a nakrętki prawie gorące. > Wiec chyba faktycznie TTTM, dziękuję za odpowiedz. Tak mnie zaciekawiło po Twoim poście... Nie mniej jednak jadąc na wymianę do warsztatu słyszałem potworne tarcie blach przy hamowaniu i nie tylko... Dodatkowo odkręcając koło wszystko wydawało się mega rozgrzane łącznie z nakrętkami - dalej sobie wmawiałem że jechałem hamując blachami... jak się później okazało wszystko było jeszcze ok natomiast efekt tarcia blach wywoływały te mini blaszki alarmowe... więc to rozgrzanie chyba było w normie... Co ciekawe kręcąc kołem i przed i po wymianie nic nie trzymało, zacisk pracował ładnie, jedynie co to klocki i te stare i nowe wydaje mi się że bardzo sztywno siedzą... Podnieś auto w wolnej chwili, pokręć kołem, jeśli nie trze za bardzo tzn. że raczej ok. To druga nieprzewidziana wizyta w warsztacie (zimą popiskiwał tył, jak się okazało blaszki alarmowe tylnych klocków czerkały o tarczę). Poza tym do tej pory kompletnie nic - tylko olej i filtry, nawet sprawdzając klimę nie brakowało czynnika więc bardzo chwalę sobie to autko
-
Kia Picanto 2006 rok - hamulce
> testowo wymieniłem jeden z przewodów elastycznych i nic to nie pomogło. Po wkręceniu bolca w serwie > wydaje mi się ze mniej trzyma, ale nakrętki cieple, może nawet bardziej niż cieple. Ostatnio u mnie przyszedł czas na wymianę przednich klocków (z pół roku temu wymieniałem tylne jako pierwsze... patrzyliśmy na przód i wydawało się wtedy że jeszcze sporo zostało więc odpuściliśmy) Aktualnie auto ma 69tys km i 6 lat - śmigane głównie w mieście więc wynik raczej dobry... O dziwo tarcze przednie dość podjechane, zastanawiałem się nad ich wymianą, ostatecznie oczyściliśmy, lekko zniwelowaliśmy rant i zostały ale mam mieszane uczucia... ktoś pisał na forum że zastanawia się czy nie został naciągnięty na wymianę tarcz przy pierwszej wymianie klocków - jak widać TTT może Mieć Fajny patent z blaszką na klockach, auto niepokojąco rzęzi, po rozebraniu okazuje się że wszystko jeszcze ok, okładzina na klockach jeszcze jest natomiast hałasuje mała blaszka która sygnalizuje zużycie klocka... jadąc do warsztatu i słysząc jak metal trze o metal myślałem że z klocków została już tylko blacha a nie było tak źle... ale okładziny zostało naprawdę symbolicznie więc wykorzystanie klocków maksymalne Nie mniej jednak gdy zajechałem do warsztatu na wymianę układ był zgrzany i to co mnie zastanowiło to że szpilki są dość ciepłe, gorące bym rzekł... Klocki również gdy podnosiłem z podłogi to "ciężkie" były że hej a auto chwile już stało... więc ciepło trzymało dość długo. Oczyściliśmy wszystko oczyszczone, nowe klocki założone, zacisk pracuje lekko, sam klocek siedzi bardzo sztywno w jarzmie a właściwie w blaszkach i dopiero w jarzmie. Pojeździłem dość delikatnie aby układ "dotarł" się, koła kręcą się lekko ale po grubszej jeździe po mieści gdy dotykam nakrętek kół to faktycznie gorące są więc chyba cały ten układ tak się nagrzewa - sam nie wiem wcześniej nie zwracałem na to uwagi...
-
Pompowtryskiwacze
> mój pompowtrysk ma 212 tys. km (golf IV AXR) i wszystko gra, pompowtrysków nie dotykałem, bo > zawsze w diagnostyce wychodzą ok, > olej zmieniany co 12-15 tys km (wcześniej Mobil. teraz Castrol), ropa najcześciej z 123 Statoila Ja Golfa dojeżdżałem do 195tys km. i wszystko było w oryginale - turbina, pompowtryski, koło dwumasowe i nie było symptomów że coś się kończy... Auto fajnie jeździło, nic niepokojącego nie działo się więc gdybym miał takie auto od nowości to można kilka ładnych lat spokojnie pojeździć chociaż zawsze to loteria... Aktualnie w Skodzie mam 114tys (mam już od 94tys) więc za krótko aby coś powiedzieć...
-
Pompowtryskiwacze
> A że się tak podłącze: które silniki są najbardziej awaryjne z 1.9 i 2.0 tdi ze stajni vw/audi. > Dwulitrowe z tego co wiem mają problem ze smarowaniem i głowicami. Zastanawiam się nad audi a3 > ale tam są właśnie w 90% te 2.0. Zacznijmy od tego że "1.9 TDI" jest z 15 rodzajów - od starych na pompie po późniejsze na pompowtryskach... Któryś z silników 105 konnych potrafił puścić korby bokiem... ale generalnie przy 1.9 dramatu nie ma. Można narzekać na kulturę pracy która w stosunku do późniejszych silników na CR pozostawia wiele do życzenia. Ale np. w Golfie IV Variant miałem 101KM ATD i jeździło się bardzo przyjemnie. Aktualnie Roomster jest większym grzechotnikiem ale przyzwyczaiłem się, bardziej przeszkadzają mi odgłosy ze skrzyni (z którą mam problem) niż z silnika. Z 2.0 najsłynniejszy to chyba BKP - często spotykany w Passatach B6 z początku produkcji... ale tu też sporo się zmieniło, jest kilka akcji serwisowych i np. sporo zaprzyjaźnionych mechaników z ASO kupiło sobie ostatnio właśnie takie B6 z BKP - pompowtryski wymienili sobie od ręki na nowe, coś tam z napędem pompy olejowej również w jakiejś akcji i śmigają Z drugiej strony mam znajomego który miał takiego Passata z BKP i złego słowa nie mówił więc jak się uda - ja bym raczej unikał BKP... Kilka późniejszych modeli 2.0 było poprawionych więc nie wszystkie bym skreślał, nie mniej jednak dla mnie dopiero silniki na CR są aktualnie na ewentualnej liście zainteresowania
-
Spalanie z rowerami na dachu
> To chyba jakieś nowe prawidła aerodynamiki? > Zawsze uczyli, że opór rośnie w kwadracie prędkości... no chyba że to nie dotyczy skody Uwierz mi że w przypadku Roomstera są specjalne prawa aerodynamiki Mam kumpla który jako "woła roboczego" zakupił Doblo z 1.2 twierdzi że na każde 10km/h ponad 100 przypada wzrost spalania o kolejny 1l - tak pół-żartem, ale zagazował toto i mega praktyczny samochód. Ale wypadamy z tematu, wydawało mi się że parę rurek na dachu nie wpłynie w istotny sposób na spalania ale jednak jest odczuwalny wzrost...
-
Spalanie z rowerami na dachu
Jechałem niedawno z 2 rowerami na dachu ok 470km - auto to Roomster a więc sam z siebie dość oporowy - nie wiem czy rowery, czy pogoda (wietrznie było i miałem wrażenie że duża część trasy pod wiatr) a może to że dość szybko jechałem ale odczuwalnie z 0.5l do 1l na 100km wzrostu spalania można założyć... Autostradą leciałem ok 140km/h a niestety w Romku jest tak że jego opory rosną do kwadratu na każde 10km/h ponad 100 Ale zamotałem Zobaczymy jak w drodze powrotnej, nie będę się tak spieszył... Ale myślę że rowery na dachu wpłyną na spalanie, no chyba że ktoś będzie jechał max 80km/h