Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

fred77

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez fred77

  1. > w kazdym sklepie ze srubami dostaniesz za grosze, odwazyl bym sie powiedziec ze nawet i w > castoramie No właśnie jest z tym problem. Chodzi o twardość tych śrub. No i takich podkładek też praktycznie nigdzie nie można odstać.
  2. > Takie śrubki i takie podkładki? O to to to. Dziękuję bardzo.
  3. Potrzebuję dwie śruby M8 ze stożkowym łebkiem na klucz imbusowy. Potrzebne są też podkładki miseczkowe/stożkowe do tych śrub. Śruby te służą do przykręcenia łożyska głównego od strony napędu mechanizmu rozrządu. Łożysko główne przykręcone jest kilkoma śrubami z normalnym łbem, natomiast dwie śruby są z łbem stożkowym i mają specjalnie ukształtowane stożkowo podkładki zapobiegające odkręceniu się tych śrub. Czy ktoś z Was mógłby mi załatwić takie dwie śruby z podkładkami? Chodzi o wykręcone z silnika, bo są tam też te podkładki. No i śruby te mają odpowiednią twardość. Żeby to dorwać na szrocie to trzeba często wykręcać silnik i go rozbierać, a jest to kłopotliwe. Na allegro też nie trafiłem. Dlatego fajnie by było gdyby ktoś miał takie śruby i podkładki i mógłby je zdobyć. Z góry bardzo dziękuję.
  4. Nie ma reguły. Można skręcać kolizyjnie lub bezkolizyjnie. Wszystko zależy od rodzaju skrzyżowania, natężenia ruchu, umiejętności i świadomości kierujących etc. Nie ma przepisu, który by to regulował.
  5. Nie jest to nic innego jak krzykliwe gadżety, z których nikt nie korzysta. Do niczego to nie jest przydatne. Coś jak obowiązek wożenia w samochodzie gaśnicy, wszyscy wożą ale 99% kierowców nie wie jak jej użyć lub nie wie gdzie ją w ogóle ma.
  6. Jako były właściciel takiego pojazdu, gdybym miał teraz kupić taki wóz, w stanie takim jak opisujesz to zapłaciłbym za niego góra 3000zł. Co do części to pozostaje tylko allegro. Pooglądaj sobie ceny różnych części. Warszawa to też trochę Żuka, Nysy i trochę Syreny. Ogólnie to mechanicznie to samo (poza Syreną), różni się to to tylko nadwoziem. Ceny poszczególnych części podpowiedzą Ci ile musiałbyś mniej więcej zainwestować żeby mechanicznie wszystko grało.
  7. Felicia. Igła, prawie nówka, nie będę płakał podczas sprzedaży.
  8. I co? Jak chcesz to możemy rywalizować, kto więcej tego typu filmów wklei.
  9. > chłopie weź się zdecyduj- raz piszesz że Ci się nie śpieszy na drodze i jesteś raczej wyprzedzanym, > potem się czepiasz że 90 km/h na autostradzie to mało - o co Ci chodzi? No właśnie sam napisz o co Ci chodzi, bo nie wiem jak szczegółowo Ci jeszcze wytłumaczyć cokolwiek. Drążysz, drążysz i nagle dalej czegoś nie wiesz.
  10. > no a na krajówkach pojedziesz szybciej? A czy zawsze musi być brana pod uwagę szybkość? > no to po co ten wątek?- pochwalić się chciałeś czy jak? Po prostu chciałem się czegoś dowiedzieć i tyle. A że nagle znalazło się wielu piewców chcących koniecznie na siłę ulepszyć mi życie to już nie moja wina. Ot magia AK.
  11. > Jedno wiem na pewno - dawna betonówka w Dolnośląskim z racji jej budowy nie powinna mieć statusu > autostrady- jak dla mnie jest to bardzo niebezpieczny odcinek z racji właśnie braku pasów > awaryjnych, fatalnych węzłów i ogromnego ruchu (okolice Legnica-Wrocław) Dlatego jest tam ograniczenie do 110km/h. Pasów awaryjnych co prawda nie ma ale co pół kilometra jest zatoka.
  12. > jak widać nie tylko moja Ale ja nikomu nie bronię mieć swojego zdania. > a dlaczego nie? jedzie np ciężarówką te 85 km/h i spokojnie w to tempo możesz się wbić- nie tamuję > ruchu nikogo nie blokuję - gdzie tu widzisz problem? Miałem na myśli jazdę samochodem osobowym. > Ja się emocjonuję? - to u Ciebie problem wyjazdu nad morze urasta do problemu tragedii narodowej > jakby to była wyprawa co najmniej na księżyc. Tylko zapytałem jak przebiega obecnie autostrada A1, a potem napisałem, że lepiej mi będzie jechać tak jak jeździłem dotychczas. No i się zaczęło, że ten czy tamten w życiu by nie pojechał itp. I nie dociera do gawiedzi, że to moja decyzja, tak mi jest wygodniej, tak lubię i już. Ale nie, bo tan czy tamten w życiu by nie pojechał zwykłą drogą, bo dziecko, bo rodzina, bo pies i kot, bo zawieszenie, opony i w ogóle świat się zawali. > U mnie jest wybór - stara czwórka której odcinek Rzeszów Kraków przypomina jedną wielką wysepkę i > tor przeszkód i na którym to odcinku 95% to podwójna ciągła obsiana niezliczonymi fotoradarami > lub nowa kompletnie bezstresowa autostrada A4, na której są cywilizowane MOP-y co kilkanaście > km. To to sobie jedź jak chcesz. Możesz sobie nawet wyznaczyć marszrutę przez tunel pod kanałem La Manche.
  13. > ale mają rację fred założyłeś wątek z czapy i tyle w temacie. Najpierw pytasz się o autostradę, a > potem wykazujesz wyższość krajówki nad nią. Gdzie ja wykazuję wyższość zwykłej drogi nad autostradą? Pokaż mi gdzie napisałem, że droga krajowa jest najlepsza i nie ma sobie równych, a autostrada jest beznadziejna. Po prostu zapytałem się jak przebiega obecnie autostrada i potem napisałem, że wygodniej mi będzie jechać tak jak jeżdżę dotychczas. To mi jest wygodniej i tyle, bo lubię jeździć tą trasą. A z komentarzy wynika, że to właśnie większość nagle się obruszyła, bo ta większość woli jechać autostradą i nie potrafi pojąć, że ktoś inny woli jechać inaczej. To niech sobie ta większość jeździ autostradami, ja im nie bronię. > Gwoździem programu jest fakt, że w ogóle > autostradą nie jechałeś. To tak jak ze ślepym o kolorach dyskutować A wyobraź sobie, że jeżdżę autostradą. Do węzła mam coś około 3km i około 3 razy na miesiąc jeżdżę do Wrocławia lub jeszcze dalej. Czasami na Śląsk lub do Krakowa. Jak mam autostradę pod bokiem to korzystam, a jak nie muszę, bo nie chce mi się nadkładać drogi to nie korzystam.
  14. > Piszesz z doświadczenia? > 2013 rok. Auto bierze udział w kolizji jako sprawca. Przegląd skończył się dwa dni przed > zdarzeniem, właściciel zapomniał, zdarza się. Policja zatrzymuje DR, sprawca dostaje mandat za > spowodowanie kolizji. Auto poszkodowanego naprawione z OC sprawcy, auto sprawcy naprawione z > AC. Sprawa zamknięta. Gdzie te Twoje ciekawostki? Napisałem przecież, że wszystko zależy od ubezpieczyciela i rodzaju zdarzenia. Ciekawe co by było gdyby sprawca bez przeglądu uczestniczył w zdarzeniu gdzie zginęło kilka osób, kilka wymaga długiego leczenia i rehabilitacji, a zniszczeniu uległy nie tylko pojazdy ale jakieś elementy infrastruktury.
  15. > Może zerknie do DR, ale na pewno stempel nie jest decydujący. > Nie mierz wszystkich swoją miarą - to raz. Nikt jeszcze nie wymyślił prawa, które byłoby dopasowane indywidualnie do każdego obywatela. Dlatego jest sztywny przepis i tyle. > A dwa - stempel z BT to jedynie potwierdzenie, że np. > Nissan Terrano kolegi fred_77 odbył obowiązkowe BT w dn. 30.04.2014. Miesiąc później spadł ze > skarpy: odpadły mu koła, ma pogięte nadwozie, jest bez szyb... > Dalej będziesz twierdził, że stempel ma magiczną moc i w/w auto jest dalej sprawne? Ciekawa retoryka. Stempel jest wyznacznikiem tego, że samochód był na badaniu technicznym i uprawniona osoba stwierdziła, że wóz jest sprawny. Jeżeli dochodzi do zdarzenia drogowego i biegły stara się ustalić dlaczego to pierwszą rzeczą jest sprawdzenie kiedy samochód miał robione badania. Ułatwia to w pewien sposób dotarcie do przyczyny. Brany jest pod uwagę czas jaki upłynął od badania, brane jest pod uwagę to czy podczas badania technicznego nie wyszły jakieś usterki, które były usuwane. Nie wiadomo czy ewentualne naprawy zostały wykonane prawidłowo, nie wiadomo czy diagnosta przyłożył się do swoich obowiązków. Jeżeli nie było stempla to biegły swobodnie może założyć, że usterka nie była w porę wykryta i doprowadziło to do uszkodzenia wozu. To są przypuszczenia, jest cała masa przyczyn, które mogą być wynikiem braku przeglądu technicznego. Po to jest przegląd techniczny, by ktoś jednak choć trochę panował nad stanem technicznym samochodów, które jeżdżą po drogach.
  16. > Volcan- Fred po to tworzy nowe wątki aby naród przyklaskiwał jego pomysłom. Jeśli myślisz inaczej- > milcz bo psujesz statystykę. To Twoja teoria. > Dla mnie żeby nie wiem co kto opowiadał jazda autostradą jest bezpieczniejsza wygodniejsza a tym > bardziej z rodziną. Przecież nikt nie nakazuje pędzić 140km/h - spokojnie może sobie jechać > bez napinki na poziomie 90 tki prawym pasem i przede wszystkim bezpiecznie z rodziną dojedzie To napisz tu na forum za kilka dni, za miesiąc że jechałeś autostradą 90km/h. Zobaczymy jakie będą opinie. > do celu, a nie sraczka czy trafił mnie radar czy nie, czy ten na traktorze nie wpadnie na > pomysł aby w ostatniej chwili sprawdzić stan naszego układu hamulcowego. > Polecam Fredowi wycieczkę na Podkarpacie starą czwórką - zobaczy o czym piszemy- będzie dostojnie i > bezpiecznie bo 30 km/h z odpowiednią dawką emocji w postaci ilości znaków z wszelakiej maści > ograniczeniami przyprawiających o zawrót głowy Człowieku, na jakim Ty świecie żyjesz? Emocjonujesz się tym tak, że do głowy przychodzą Ci coraz bardziej tragiczne scenariusze. Zluzuj trochę, bo niedługo te emocje tak Ci się udzielą, że zaczniesz się bać wyjeżdżać, a nawet wychodzić poza swoje podwórko, bo zewsząd będą Cię atakować traktory, rowery, piesi, fotoradary i Policja. Na Podkarpacie też jeździłem i jakoś żyję.
  17. > a dlaczego zaraz komuno? moze ja bym chcial tak jak na zachodzie gdzie informowanie sluzb o > kretynie na drodze jest zupelnie normalne, a sluzby po takiej informacji w kilka minut koncza > rajd kretyna... wszyscy mowia/pisza ze po zachodzie sie jezdzi spokojniej - glownie dlatego ze > szansa na trafienie na patrol jest znacznie wieksza a do tego konczy sie dotkliwa i > nieuchronna kara (z zawieszeniem prawka na miesiac czy dwa wlacznie), a nie jak u nas. U nas brakuje solidnej edukacji, poza tym polskich kierowców cechuje ułańska fantazja i brak elementarnych zasad kultury osobistej. > no i na koniec - jesli faktycznie masz problem na trasie to widok patrolu drogowki (na zachodzie > europy) oznacza ze cie wespra, albo oznaczajac twoje miejsce postoju dyskoteka, albo pomagajac > w wezwaniu pomocy, a czasami poratuja - w DE mi sie zdarzylo ze dali mi bezpiecznik jak mi > oswietlenie zdechlo, co prawda pogrozili palcem i upomnieli ze zapasowe bezpieczniki > powinienem miec (tak samo jak zarowki czy trojkat) ale poratowali zapasem ze swojego > 'pudeleczka' Zjeżdżałem z A4 i przed zjazdem złapałem kapcia. Akurat przejeżdżało obok "kino objazdowe". Zatrzymali się, zapytali czy można jakoś pomóc. Powiedziałem, że dam radę. Na to Policjant powiedział "A to chociaż jakoś pana zabezpieczymy na chwilę" i stanęli radiowozem za mną.
  18. > OC jest regulowane przez Ustawę i jakiekolwiek dodatkowe postanowienia, ograniczenia i wykluczenia, > które TU zawiera, są dla naiwnych/wygodnych. > Płacisz mandat za brak przeglądu... Mandat to jest pryszcz. Rachunek robi się ciekawy gdy pojazd bez przeglądu uczestniczy w jakimś zdarzeniu jako sprawca.
  19. Myślisz, że prokurator czy biegły nie bierze stempla pod uwagę? To jest pierwsza rzecz, która decyduje o przebiegu dochodzenia. Skoro uważasz, że stempel nic nie daje to wychodzi na to, że też jeździsz bez przeglądu.
  20. > Zaskakująca teoria... Oddzielenie ruchu pieszego i wolnobieżnego oraz lokalnego od tranzytowego nie > ma według Ciebie żadnego znaczenia dla bezpieczeństwa? Jako funkcjonariusz Straży Pożarnej biorący udział w zdarzeniach drogowych zarówno na autostradzie jak i drogach krajowych i wojewódzkich mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że od 10 lat, jak pracuję i jak otworzyli A4, ilość zdarzeń drogowych zarówno na autostradzie jak i innych drogach jest identyczna. Dodatkowo jakoś nie przeszkadza mi to, że pojadę drogą krajową, potrafię bez problemu sobie radzić z pieszymi, rowerzystami i innymi uczestnikami ruchu drogowego. Mam rodzinę w Bydgoszczy i jeżdżę tą trasą kilka razy na rok. Przejedź się, zobacz, jak wygląda ta droga, jak się jedzie, jaki jest ruch, a zobaczysz, że nie ma tragedii i nie ma wyskakujących nagle pieszych, nieoświetlonych furmanek, dziur, nie ma wiosek co 5km. Dlatego jakoś zwyczajnie nie chce mi się jechać na około tylko dlatego, że pojadę sobie autostradą.
  21. > Kupisz kolego elementy zamiennikowe to zrozumiesz czemu zalecają poliuretan. Jeżdze trzema autami > na poli a kolega jeździ na moim 6letnim poliuretanie do dzisiaj a auto miało 3 włąścicieli i > zjeździło ponad 100 kjsów 5 letnie samochody z przebiegiem 300000km też wyglądają jak nowe. Tu chodzi o czas. Ciekaw jestem jak to będzie wyglądało po 15 latach, o których wspominałem. To jak ten poliuretan wygląda najlepiej można by ocenić jak jest wymontowany i leży na stole warsztatowym.
  22. > Nigdzie nie będę zerkał, zrozum - jedziesz 5 razy bezpieczniejszą autostradą niż wiochami. Jakimi wiochami? To nie jest droga gminna. Jeżdżę tą trasą kilka raza w roku, nie tylko na wczasy. Jakoś nie narzekam. Przez miasta przejeżdżam tranzytem, droga jest bardzo dobra, jadę sobie spokojnie, wolniej, bez jakiejkolwiek napinki, na postój zatrzymuję się na wybadanych już wcześniej leśnych miejscach czy stacjach benzynowych. Poza tym prawie w każdej chwili mogę się zatrzymać, czego na autostradzie nie mogę zrobić, bo muszę dojechać na najbliższego "mopa". A na A1 wjadę sobie w Nowych Marzach. Co do bezpieczeństwa to czy na autostradzie czy na zwykłej krajówce jest ono identyczne. Można trafić na tyle samo zaskakujących sytuacji.
  23. > co na to sprzeglo i zawias ? To samo co fotel, stacyjka i nakładki na pedały.
  24. > ja jezdze do szczecina i na kolobrzeg, Jechałem dwa lata temu do Mrzeżyna. łącznie z postojami trwało to niewiele ponad 8 godzin. Praktycznie cały czas autostrada i dwujezdniowa droga ekspresowa. a jak jade grzies do centrum wybrzeza badz hel itp to jade > na lodz. Domniemam, że ze Śląska to też bym tak jechał. Ale z Opolszczyzny nadkładam drogi.
  25. > Oczywiście, że będą próbować. Ale racji mieć nie będą. A co to kogo obchodzi? Przypuszczam, że jest odpowiedni zapis w umowie czy jakimś regulaminie. Podpisujesz umowę, zgadzasz się na warunki. Przegląd ma być i tyle. Nie ma? Płacisz. Co to kogo obchodzi, że wóz jest sprawny? Przegląd ma być. Samochodów są miliony, gdyby ubezpieczyciel każdy wóz miał sprawdzać z osobna to byłoby to pozbawione sensu.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.