Zawartość dodana przez fred77
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
I w tym przypadku gdyby faktycznie być szczegółowym to ten samochód nie powinien być dopuszczony do ruchu gdyż światła mają zeza rozbieżnego i ich efekt świecenia nie jest taki jaki powinien być. Światła mają być zamontowane idealnie prostopadle do wzdłużnej osi symetrii pojazdu. Nie mogą świecić na boki, do środka anie do góry czy w dół. Mają świecić idealnie na wprost. Bardzo dużo samochodów ma światła zamontowane źle. Niby odległości zachowane ale lampy nie świecą na wprost. I to zarówno żarówkowe jak i diodowe. Co z tego, że lampa super świeci jak pełny jej blask zamiast być skierowany na wprost to jest skierowany w niebo, w asfalt albo w przydrożne pokrzywy.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Oto jak wyglądają profesionale lampy do jazdy dziennej. No i GIT.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> m.in. Twój teśc to kupił > ja dałem ponad 200 zł za diodowe i nic sie nie dzieje z nimi od maja, a świecą codziennie A kolega z pracy też kupił lampy za 200zł, zadowolony, dwa lata nic się nie działo aż do czasu jak przestała działać jedna lampa. Wzięła i się zepsuła. Wkurzył się i kupił zwykłe na żarówkę. Nie ma reguły.
-
Smart 600cm 2001 rok wartko kupować ?
Samochód wymagający. Jedna siostra ma takie cudo z silnikiem benzynowym i przebiegiem ponad 200000km. Jeździ ale trzeba po prostu o ten samochód dbać i zwracać uwagę na wszelkie usterki, a zdarza się ich sporo. Druga siostra ma takie cudo z silnikiem wysokoprężnym. Ten egzemplarz jest już trochę mniej awaryjny. Ale i tak trzeba dbać. Śmieszne są w tym samochodzie przednie światła przeciwmgłowe. Gdy za często się ich używa to od temperatury żarówki wytapia się jej obsadka. A lampy Hella. Bardziej polecałbym jednak wóz z silnikiem wysokoprężnym.
-
Irytujące wyposażenie
Zbyt koloryzujesz temat.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Uważasz że te "niecale 100zł" to dużo? Czego oczekiwałeś od takich lamp? Ale tu chodzi o to, że połowa narodu kupuje tanie badziewie, które nie spełnia wymogów oraz nie jest trwałe. Poza tym to nie ja oczekiwałem, bo to nie były moje lampy.
-
Irytujące wyposażenie
> Najlepiej usunąć tez światła bo do nich idą grube kable. Nie wychodź przed szereg. Napisałem o zbędnej elektronice i niepotrzebnych gadżetach.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> A ile masz tych diod i ile ci padło ? Bo mi jeszcze nigdy żadna, a mam ich sporo. U Teścia w samochodzie trzy razy wymieniałem lampy diodowe, bo po około miesiącu jakaś nie świeciła. Dwa razy ten sam zestaw lamp, trzeci raz został kupiony inny i to samo. Lampy kosztowały niecałe 100zł także do tanich nie należały. Ostatecznie zostały założone lampy z tradycyjną żarówką i od tej pory problemu nie ma. Brat też miał lampy diodowe i też po kilku miesiącach dwie diody padły. Chciał zmienić ale sprzedał samochód. W pracy w zabudowie samochodu mieliśmy oświetlenie skrytek zrobione przy użyciu lamp diodowych. Co rusz coś było nie tak. W końcu wywaliliśmy te lampy i są zamontowane żarówkowe.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Na co szansa jest wielokrotnie mniejsza niż nawalenie żarówki. Codzienne obserwacje raczej temu przeczą.
-
Irytujące wyposażenie
> Można użyć mniej miedzi = samochód jest lżejszy = mniej pali. Można użyć mniej niepotrzebnej elektroniki i zbędnych gadżetów.
-
Irytujące wyposażenie
> Mowa o protokole transmisji danych między urządzeniami a nie o jakiejś tam kontroli świecenia > żarówek. > W uproszczeniu chodzi o to, że zamiast łączyć milonem kabli każdą parę urządzeń, które ze sobą w > jakiś sposób współpracują, są one wszystkie spięte wspólną magistralą, do której mogą wysyłać > własne komunikaty jak i je odczytywać. Dzięki temu chociażby redukujesz liczbę połączeń > elektrycznych podatnych na potencjalne uszkodzenia... Tylko, że w samochodach jest cała masa gadżetów czy urządzeń, z których bez problemu da się żyć, nie są niezbędne a często nie są w ogóle używane. Im mniej zbędnych urządzeń tym mniej obwodów, przewodów, instalacja robi się mniej skomplikowana etc.
-
Irytujące wyposażenie
> Jest mniej podatna na zakłócenia, ma wbudowaną kontrolę błędów, łatwiej jest diagnozować > ewentualne problemy. Tylko, że to jest zupełnie niepotrzebny postęp. Ktoś wymyśla jakiś skomplikowany układ elektroniczny, przekonuje świat, że bez tego samochód nie pojedzie, potem zaczyna montować to w samochodach, wymyśla jakąś procedurę diagnostyczną, dzięki której rozwiązywanie problemów ma być niby proste i to ma być super.
-
Irytujące wyposażenie
> Ty nie dosc, ze nie rozumiesz, to jeszcze nie umiesz czytac ze zrozumieniem. Zadałem proste pytanie.
-
Irytujące wyposażenie
No dobra. To powiedz mi co ma CAN takiego superhiper, że się to stosuje? Żarówki lepiej świecą czy jak?
-
Irytujące wyposażenie
Nie martw się. Wiele nowości doskonale rozumiem, a i tak z nich nie korzystam, bo są po prostu zbędne i pozbawione sensu.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Miejmy nadzieje, ze do tego czasu przyjda po rozum do glowy i wogole zrezygnuja z obowiazku > uzywania swiatel w dzien Też mam taką cichą nadzieję.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Moda modą, owszem, jednak dioda jest od zarowki lepsza o ok 4 razy Szczególnie jak nawali dioda.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Ale z tego co napisałeś wynika co innego. Jak widzisz nie tylko on tak rozumie to co napisałeś. > Krytykujesz diody jakby one miały cokolwiek wspólnego z ta patologią. Bo widzisz, na forum to musiałbym napisać wszystko z najdrobniejszymi szczegółami gdyż większość czepia się słówek lub nie rozumie co czyta albo nie czyta wszystkiego. Do tego niektórzy nie potrafią zwyczajnie niektórych rzeczy się domyślić i wtedy mamy niepotrzebne dyskusje i tłumaczenie każdego zwortu czy użytego słowa. I to się tyczy nie tylko AK.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> W związku z tym, że w przeciągu ostatniego roku nie było zdaje się ani jednego wypadku z udziałem > pojazdu o napędzie parowym jestem zagorzałym zwolennikiem montowania silników parowych > Fred, wszystko co opisujesz to patologiczne podejście użytkowników aut, policjantów i diagnostów i > nie ma znaczenia jakie ma źródło światła lampa, która jest nielegalna bądź niestarannie > zamontowana. Ale przecież dla mnie to jest oczywiste.
-
Irytujące wyposażenie
> Dokładnie, niektóre przeróbki można zrobić łatwiej dzięki CAN niż ciągnąć brakujące wiązki Tyle, że np.: ja się na CAN nie znam i nie mam na ten temat żadnej głębszej wiedzy. Więc uważam, że stare też jest dobre, a nawet lepsze.
-
Irytujące wyposażenie
Światła podłączyłem i póki co działa bez problemów. Główny prąd do zasilania żarówek wziąłem bezpośrednio z dodatniej klemy akumulatora. Potem znalazłem plus po stacyjce i przewód zasilający żarówkę przedniej lampy pozycyjnej. Z tych dwóch źródeł prąd zasila jedynie cewki przekaźników. Niestety ale nikt mi nie wmówi, że pedał gazu połączony bezpośrednio z przepustnicą za pomocą linki to gorsze rozwiązanie. O wiele lepiej czuć pod stopą to, że kierowca otwiera przepustnicę, a nie jakiś procesor.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
Zostańmy może przy światłach dziennych żarówkowych. Można je porównać do tylnych świateł przeciwmgłowych. Patrząc na samą żarówkę to w obu tych lampach jest to żarówka 21W. Różnica polega tylko na tym, że jedna lampa ma klosz czerwony, a druga biały. Dobra i homologowana lampa do jazdy w dzień nie oślepia gdyż w dzień nie ma takiego kontrastu jak w nocy. Poza tym lampy do jazdy w dzień są montowane z przodu pojazdu i podczas normalnej jazdy, nawet gdy wydaje nam się, że lampy dzienne samochodu jadącego z przeciwka są mocne to i tak widzimy je tylko przez chwilę. Nie ma czegoś takiego jak w przypadku tylnych świateł przeciwmgłowych gdzie przez długi czas musimy za kimś jechać i pojazd jadący przed nami świeci nam światłami przeciwmgłowymi w oczy. W przypadku świateł dziennych to aby nas te światła drażniły to taki pojazd musiałby jechać przed nami na wstecznym biegu. Wówczas bylibyśmy narażeni na długotrwałe świecenie światłami dziennymi po oczach.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
Światła dzienne są idealnym rozwiązaniem godzącym zarówno zwolenników jak i przeciwników jazdy na światłach w dzień. W dzień bez problemu wystarczają dwie lampy z przodu. Mam tu wciąż na myśli porządne lampy z prawdziwą homologacją, które są prawidłowo i solidnie zamocowane w samochodzie. Światła mijania i pozycyjne swoją największą efektowność mają tylko wówczas gdy jest ciemno. W dzień, nawet podczas deszczu nie są takie efektywne, a często nawet nie widać czy się świecą czy nie. Dodatkowo trzeba pamiętać, że gdy nie są włączone światła mijania to lepiej widać przedni kierunkowskaz i efektywniej widać światła hamowania w przypadku gdy są zespolone w jednej lampie z tylnym światłem pozycyjnym. Poza tym tylne światła pozycyjne w dzień, nawet w deszczu są zupełnie zbędne. Samochód jadący w tę samą stronę co ja w żaden sposób mi nie zagraża, nie zbliża się w jakiś gwałtowny sposób w moją stroną tak jak jest to w przypadku samochodów nadjeżdżających z przeciwka. W dzień bez problemu z daleka da się dojrzeć najpierw sylwetkę samochodu jadącego w tę samą stronę co nasz wóz, a dopiero potem, przy ewentualnym większym zbliżeniu się do jadącego przed nami samochodu widać czy świecą mu się światłą czy nie. W dzień, podczas deszczu, tym bardziej z daleka nie widać świecących się tylnych świateł pozycyjnych. Widać za to cały pojazd. Żeby w deszczu i w dzień samochód z daleka (mam tu na myśli okolice 0,5km i dalej) był dobrze widoczny to musiałby mieć włączone tylne światła przeciwmgłowe. Cały czas należy pamiętać, że mówimy o samochodzie, który jedzie w tę samą stronę co my. Zwykła logika mówi, że tylne światła w dzień są zupełnie zbędne. Dodatkowo mówimy tutaj tylko o samochodach osobowych, a gdzie samochody z przyczepami czy ciągniki siodłowe z naczepami gdzie przy włączonych światłach mijania świeci się o wiele więcej świateł, np.: boczne pozycyjne, obrysowe, oświetlenie dwóch tablic rejestracyjnych itp. Trzeba pamiętać też o tym, że jak jest jakaś lampa to ma być sprawna, a w przypadku ciężarówek z przyczepami gdzie jest sporo punktów świetlnych, każda niesprawna lampa wymaga naprawy, wymiany żarówki, lub gdy jest to lampa diodowa to całej lampy. Po co narażać lampę na szybsze zużycie skoro w dzień z przodu mogą się świecić tylko dwie nieduże dodatkowe lampy i przez to można zwiększyć żywotność pozostałego oświetlenia oraz uniknąć szybszego przepalenia żarówki czy uszkodzenia diody. Czepialskiego Policjanta nie będzie obchodziło to, że to tylko jedna lampka nie świeci, wlepi mandat, zatrzyma dowód lub nakaże wymienić lampę na miejscu itp.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> Ale nie rozumiesz, że jakby nie było wyboru to by były źle zamontowane światła zarówkowe? Co ma > wspólnego rodzaj źródła światła z prawidłowością montażu? To jakiś absurd. Ale ja tylko piszę czego ja jestem zwolennikiem. To, że ktoś woli inny rodzaj lampy to jego sprawa.
-
Światła dzienne - trochę krytyki.
> A przepraszam bardzo. Czy świateł zarowkowych się nie da źle przymocowac ??? Da się. Jednak tych diodowych jest o wiele więcej, bo moda taka.