Zawartość dodana przez fred77
-
Dojazdówka - skąd może pochodzić...
> No to źle wiesz. > Grande Punto ma 4x100 Eeee... Czyli to nie Fiat.
-
Dojazdówka - skąd może pochodzić...
> grande ma 4x100 i otwór 56,6 Z tego co wiem to wszystkie Fiaty z czterema śrubami na koło mają rozstaw 98mm.
-
stan amorków po roku i przejechanych 6500km
Założyłem kiedyś nowe amortyzatory i wyszło to samo. Gdybyś chciał 100% to byś jechał jak wozem drabiniastym. Jak nic nie wycieka to zostawić i nie myśleć o tym. Większość samochodów jedzie na złom z fabrycznymi amortyzatorami, które nadal działają.
-
Jak się sensownie cofa przebieg
> jak to mówi jeden z zaprzyjaźnionych mechaników: > jaki ładny przebieg, ale to tylko jednego koła! Przecież każde koło robi tyle samo kilometrów.
- Smart
-
Smart
Moje dwie Siostry mają. Jeden ma silnik benzynowy, drugi wysokoprężny. Zdecydowanie lepszy jest wysokoprężny. Musisz dobrze poszukać i trafić na w miarę zadbany egzemplarz. Samochód jest wymagający i trzeba o niego po prostu dbać. Ogólnie do miasta bez problemu się nadaje. Dalej też można pojechać ale z komfortem jest już gorzej.
-
wymuszenie pierszenstwa
Idź do sądu. Powiesz jak było, kierowca z BMW będzie miał okazję powiedzieć jak było. Ważne, żeby mówić tak jak było, zarówno na przesłuchaniu na Policji, jak i w sądzie. Trzymać się jednej wersji i nie popuszczać. Mówić rzeczowo, spokojnie i bez nerwów. Jest okazja zadać pytania przeciwnikowi. Może się zdarzyć tak, że przeciwnik zacznie się miotać w zeznaniach, puszczą mu nerwy albo nie będzie pamiętał jakiejś sytuacji czy nie będzie się umiał zwyczajnie wysłowić. Szedłbym do sądu. Jeżeli wiedziałbym, że nic nie zrobiłem i mam szansę to szedłbym do sądu.
-
Polerowanie szyby przedniej
> kolejny fachowiec Po prostu podchodzę do niektórych rzeczy logicznie. Poza tym miałem okazję jechać w nocy samochodem z polerowaną szybą, w dodatku w deszczu i w życiu nie dałbym szyby do polerowania. Tylko nowa.
-
Polerowanie szyby przedniej
> taaaaaaaaaaa > a ząb jak Cię boli to też CHARAT dziada z gęby? Mówimy o szybach, nie o zębach.
-
Polerowanie szyby przedniej
Albo się szybę wymienia albo zostawia tak jak jest. Wszelkie polerowania powodują potem jeszcze gorsze refleksy świetlne, szczególnie w nocy.
-
Nissan Terrano I - za i przeciw.
> Mam styczność z takimi autami, jedno miałem. Gnije rama i buda. Silniki i napędy ok, zawias w teren > się nie nadaje. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Skody też gniją, mam jedną i jakoś udaje mi się powstrzymać zgniliznę. A co do terenu to też różne mogą być opinie. To nie ma być samochód wyczynowy, to ma być tani wół roboczy na dalsze trasy i na trudny teren.
-
Volvo 343 automat CVT.
Pytam tutaj, bo tu masa ludzi zagląda i jest duże prawdopodobieństwo, że ktoś może pomóc. Tym bardziej, że samochód ten to egzotyk. Proszę tego nie traktować jak ogłoszenie. Szukam takiego samochodu, a dokładniej jego mechanizmów napędowych. Wóz może być zgnity, niesprawny ale żeby był kompletny. Może gdzieś stoi i komuś zawadza? Może ktoś zna kogoś kto pozbyłby się rupiecia? Potrzebuję niektóre mechanizmy z układu napędowego, a dokładniej cały układ bezstopniowy z tylną osią. Warunkiem też jest to, że pojazd ten lub części będą kosztowały grosze.
-
W koncu otwarty limit km/h z glowa ... - dla ludu
A co by było gdyby w Polsce wprowadzono na autostradach brak limitu? Według mnie ludzie i tak jeździliby dalej tak jak jeżdżą.
-
Nissan Terrano I - za i przeciw.
> Fajne auto ale zgnite. Ty je sobie daruj. W jakim sensie zgnite? Ogólnie ten model gnije? Co gnije? Bo z Twojej wypowiedzi wynika to jakbyś opisywał swój samochód, który ja miałbym niby kupić.
-
Nissan Terrano I - za i przeciw.
Czy ktoś użytkował lub użytkuje ten model? Może ktoś ma znajomego, który użytkuje ten samochód? Podpowiedzcie coś. Wady, zalety itp. Przyznam się, że bardziej podoba mi się od II generacji. Fajnie by było gdyby była klimatyzacja ale chyba ciężko trafić taki egzemplarz. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi.
-
Dlaczego sprzedajecie swój samochód?
> Macie całkowicie sprawny samochód i chcecie go sprzedać? Jestem ciekaw motywacji i uzasadnień > dlaczego? Znudził się, denerwuje, bo nie daje żadnych powodów do sprzedaży a chcielibyście coś > innego, a może jeszcze coś innego? Albo kiedy czujecie, że czas na zmianę? W przypadku pierwszego samochodu - Fiat Uno - został sprzedany, bo urodził się potomek i potrzebny był samochód trochę większy, trochę bezpieczniejszy i z klimatyzacją. W przypadku Skody - samochód będzie sprzedawany, bo jest za słaby i nie za dobrze radzi sobie z ciągnięciem przyczepy z drezyną lub innym ładunkiem.
-
Światła dzienne w Ford Transit
> Tzw. światła skandynawskie. W tym przypadku myślę, że wystarczy coś tam pogrzebać w centralce sterującej ale chyba tylko w ASO. Fiat ma podobny patent, kwestia ustawień.
-
odpalanie diesla, grzane świec
U mnie w pracy ostatnio się sprzeczaliśmy, że we wszystkich samochodach trzeba czekać aż kontroli pogasną i wtedy odpalać samochód. Nie ważne, że od lat praktykuję uruchamianie silnika bez czekania na to czy kontrolki zgasną czy nie i nic się z tego powodu nie dzieje. Niektórzy boją się, że coś się stanie, a jakoś nic nie chce się dziać.
-
Światła dzienne w Ford Transit
Ale jak to? Dzienne świecą się razem z mijania?
-
Zmienić oleum z minerała na syntetyk?
Wymieniaj. Nie raz tak robiłem i nic się nie działo. Te rozszczelnienia silnika i broczenie olejem można sobie między bajki włożyć.
-
Wymiana dowodu rejestracyjnego?
> Byłem na przeglądzie. Niestety w dowodzie brak miejsc na wbicie pieczątki. Poszedłem do wydziału > komunikacji i tu niespodzianka. Za nowy dowód trzeba zapłacić 73,50zł . Jakie są konsekwencje > za wożenie kartki z przeglądu w dowodzie rejestracyjnym? Masz 30 dni na uaktualnienie danych czyli wymianę dowodu. Jeżeli nie uaktualnisz to jest podstawa do zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Poza tym czy te 73,50zł na 5 lat to jest aż taki majątek? Uważam to za robienie problemu z niczego. Poza tym nie wiadomo jak na to patrzy ubezpieczyciel, a jak znam życie, gdy znajdzie się okazja by się przyczepić to się przyczepi.
-
Nowy Polonez odnaleziony w Warszawie
> sporo ludzi myśli, że ma cudo, a ma faktycznie gruz- taka prawda ale w przypadku tego poloneza > pojechałeś za szeroko dlatego taka ironia Czemu za szeroko. Popatrz na zdjęcia fragmentów zawieszenia. Wszędzie rdza. Nie wspomnę tutaj o zastanych elementach gumowych czyli uszczelkach, osłonkach itp. Wątpię by cały spód tego samochodu wyglądał wzorcowo i jak z fabryki. To wszystko wymaga rozbiórki, weryfikacji, czyszczenia, malowania, zabezpieczania, wymiany itp. Zwykły smar w łożyskach będzie przypominał plastelinę lub zastygły wosk. No chyba, że ktoś chce odwalić manianę. Tylko niech potem się nie obraża, że ktoś inny wytknie mu niedbalstwo i druciarstwo.
-
SKP i wpisywanie przebiegu
Myślę, że to jakaś plota. Już widzę jak samochody stadami zawracają i jadą cofać liczniki. Nikt faktycznie nie widział tego na własne oczy, a snuje nieziemskie teorie. Ile samochodów dziennie przyjeżdża na przegląd? Ile właścicieli spośród tych samochodów decyduje się na przestawienie licznika? Czy w związku z tym faktycznie jakiś "Janek" będzie czekał codziennie na okazję na jakimś parkingu? Chyba, że to jakiś desperat. Poza tym nawet gdy jest tak faktycznie to jest to marginalne. Minie parę lat i ludzie po prostu sami się nauczą, że jest to warte funta kłaków i ogólnie bez sensu. Będzie tak jak z wkładaniem w zużyte panewki blaszek z puszki po piwie czy sypaniem trocin do tylnego mostu żeby nie wył.
-
Nowy Polonez odnaleziony w Warszawie
> też się zastanawiam Dobrze, że progów na lewą stronę nie wywijać Popadasz w skrajności. Widziałem już wiele samochodów, których właściciele dumnie puszyli się, że mają wyjątkowy i zadbany egzemplarz. Wystarczyło czasami tylko zerknąć pod spód lub do komory silnika by wypunktować właścicielowi to, że jego "cacko" to wypudrowany szmelc. Dla mnie dobrze odnowiony samochód to wóz, który jest wypielęgnowany nawet od spodu. I nie mam na myśli tutaj - o czym wspominałem wcześniej - bezmyślnego pryskania biteksem od spodu po wszystkim łącznie z oponami i tłumikami. Myślę tutaj o starannym odnowieniu każdego elementu z osobna i późniejszym starannym składaniu wszystkiego do kupy.
-
Nowy Polonez odnaleziony w Warszawie
> Bezmyślny to byłby całkowity demontaż jaki tu proponujesz. Po co go rozbierać? Żeby go porządnie sprawdzić i zabezpieczyć ogniska korozji (są na pewno) zarówno nadwozia jak i wszystkich elementów zawieszenia. Gdybym to ja miał kupić taki samochód to rozebrałbym go całkowicie. Całe nadwozie przejrzał usuną ogniska rdzy, umył całość łącznie z komorą silnika i spodem. Wyczyściłbym i pomalował elementy zawieszenia, tylny most, wał napędowy, nasmarowałbym resory, wymienił amortyzatory, opony, wywaliłbym wszystkie elementy układu hamulcowego i zamontował nowe. Część śrub też bym wymienił na nowe. Układ wydechowy też do wymiany. Po tego typu zabiegach ten samochód mógłby być uważany za rarytas. Jeżeli ktoś tak tego nie zrobi to samochód ten będzie tylko z zewnątrz w miarę ładnie wyglądał. Według mnie dobrze zachowany stary samochód nie ma tylko ładnie wyglądać z zewnątrz. Ważne jest to z jaką starannością odnowione są wszelkie detale, bo to wówczas świadczy o tym czy samochód wart jest nazywania go rarytasem jedynym w swoim rodzaju. Obecnie jest to zwykły stary, zaniedbany "poldek".