Zawartość dodana przez norm4n
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
Nie wiem, nigdy na to nie zwracam uwagi. Gdy jedziesz zgodnie z tymi wskazaniami, to auto ma dynamikę wozu z węglem. Idąc tym tokiem rozumowania, to można 5.0 litrową benzyną jechać tak, żeby spaliła 7l/100 km. Tylko po co się męczyć ?
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
Co to za "autobus" ? ...U mnie 7 w mieście to chyba po obwodnicy 3-city ... 4l nieosiągalne, a te 5.5-6l to autostrada do 120km/h .... Ale każdy ma inne kryteria oceny
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
95 % mocy to jazda 180km/h - 210 km/h ... Przy 160 km/h silnik ma 3500 rpm i pali wlasnie około 14 litrów... Pojemność sprawia, że zwyczajnie się nie męczy. Mam dość ciężką nogę i muszę przyznać, że nie widzę drastycznie większego spalania między vectrą C 1.8 122KM, a volvem xc70 3.2 243KM... Po prostu mały silnik kręcony wysoko spali astronomiczne ilości benzyny. Im jest większej pojemności, tym zapas mocy jest większy. Przypominam sobie jazdę po chorwackiej autostradzie podczas której vectra spaliła mi średnio 21 litrów lpg/100 km (i pewnie 200 ml oleju na 100 km ), ale co tu dużo wymagać od silnika, który cały czas leci na obrotach maksymalnych... dobrze, że korba bokiem nie wyszła
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
Tylko powiedz, gdzie tu oszczędność, skoro dużo mocniejsza benzyna spala przy szybkiej jeździe dosłownie 2 litry więcej ? Nie mówiąc o tym, że w przypadku założenia kuchenki gazowej, rachunek ekonomiczny jazdy dieslem wypada bardzo słabo ?
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
Nie chce mi się iść do auta pod dowód, ale gogle mówi, że 1378 kg. Żeby zejść poniżej 5 litrów muszę bardzo delikatnie operować gazem i nie przekraczać 100 km/h. Te 7,5 litra/100 km przy tempomacie ustawionym na 140 km/h jest jak najbardziej realne, powyżej tej prędkości robi się istny dramat. Pomyśleć, że ktoś zrobił te auto w wersji 7-osobowej... Przecież to z miejsca pod górkę nie ruszy...
-
Koniec ery galopującego downsizingu?
Przeczytałem ten cały wątek i generalnie konkluzja jest taka, że mały diesel ma być eko... Nie wiem tylko pod jakim kątem, gdyż ja tego eko zwyczajnie nie widzę. W maju zakupiłem małżonce 1,6 hdi 90km, który to wsadzono w puga 308sw. Silnik miał być super ekonomicznym mułem. Ja zauważam tylko to, że jest mułem. Jazda miejska 8-8,5 l/100 km, trasa w trybie emeryt około 5 litrów, trasa w trybie normalnym 7-7,2 l/100 km. Przy takim samym trybie jazdy nieekonomiczne 3,2 PB w automacie spala odpowiednio 14l/100km, 8l/100km, 10l/100km. Różnica mocy to 160KM. Cholernie nie lubie tego puga, ani to oszczędne, ani to szybkie, ani to komfortowe. Przypomina mi się jazda vw up 1.0 60km, który zamiast deklarowanych 4 litrów spalał prawie 9. Downsizing to zło ...
-
Sterownik Optima Expert
Ale ja wlasnie mam ten sterownik. Nie wiem jak gaz-spece rozwiazaly temat, ale nie mam zadnych dotryskow benzyny. Zdarzaly mi się trasy po 1500 km jednego dnia a w zbiorniku benzyny dalej pelno.
-
Sterownik Optima Expert
Nie słuchaj bajek o dotrysku benzyny. Mam ten sam silnik i emulator zrobil swoja robote.
-
opinie na temat 3.2 benzyna w v70
2.0 dt ? diesel ? Każdy z oferowanych silnikow diesla jest za maly do tego samochodu. Pali a nie jedzie. Rozumiem, ze pisząc dt przekrecily Ci się literki i chodzi o 2.0 td 136 KM ? Nie wyobrażam sobie silnika tej mocy w takiej budzie. Nastepne xc70 kupuje w wersji T6.
-
opinie na temat 3.2 benzyna w v70
Nie ma czego. Prosty silnik z hydraulika. Pali tyle ile wlejesz i w zaleznosci od stylu jazdy. U mnie średnio od 13-15l lpg/100 km. W miejskich korkach 18 litrow lpg/100 km nie przekroczyl. Nie jest uturbiony i to jego najwieksza zaleta. Duza pojemność sprawia, ze ma dość niskie obroty, nawet przy predkosci zdecydowanie ponad dopuszczalna Na trasie przelicznik jest nastepujacy: tempomat na 130 = 13l lpg/100 km, 140 = 14l lpg/100 km, 150 = 15l lpg/100km ... jednak pomimo vmax 215 km/h nie udało mi się przekroczyć 18l lpg/100 km
-
opinie na temat 3.2 benzyna w v70
Mam w xc70. Tesc ma w xc60. Przeszukaj forum. Cale elaboraty były na ten temat. IMHO bardzo udane konstrukcje, lubiące się z instalacjami LPG.
-
rozliczenie szkody z AC - konsultacja
Bądź tak łaskaw i wrzuć info w jakim wariancie masz polisę. Na dzień dobry widzę, że zaniżyli Ci stawkę za roboczogodzinę o jakieś 25-45 zł. Nadto cena spoilera i listy została wpisana "z ręki".
-
Gaśnie
Cewki padały niezależnie od tego jaki przebieg miały świece. Oczywiście czytałem wątki dotyczące przerw, ale obecne auto utwierdza mnie w przekonaniu, że to taka legenda, jak o smoku wawelskim. W volvo xc70 3.2, według książki świece były wymienione przy przebiegu 60 tys mil, teraz mam nastukane 105 tys mil, z czego 35 tys mil na gazie - czyli zbliżam się do tych magicznych 60.000 km. Świece oryginalne, cewki nie padają, auto nie bierze nawet grama oleju, instalka ani razu nie spowodowała, że zapalił się "check engine", a tankowałem gaz nawet na takich stacjach, które służą do nabijania butli do gotowania (norwegia). Reasumując, porównując to do instalki na czerwonych valtekach, nigdy w życiu nawet nie spojrzę w kierunku tych wtrysków.
-
Gaśnie
Nie wiem jaką winę mogą ponosić oryginalne świece GM wymienione przy montażu LPG. Co więcej, po 60.000 km zostały wymienione po raz kolejny. Jak na platynowe, to chyba dość wczesna wymiana.
-
Gaśnie
Nie wiem czy to normalne, żeby w aucie padały cewki co 5-10 tys. km i to niezależnie od tego czy wstawiłem oryginał, czy dobry zamiennik typu Valeo. Co więcej, identyczne auto, tylko bez LPG smigalo bez większych problemów robiąc podobne przebiegi do mojego (ok. 50 tys km. rocznie). Być może jestem w błędzie jeśli chodzi o związek valteków z padaniem cewek, ale taką to opinię usłyszałem od gazowników. Doszło do takiej sytuacji, że jeździłem z zapasową cewką w bagażniku. Obecny zestaw - KME Gold i barracudy (co prawda w innym aucie) pozwoliły mi zapomnieć, że mam LPG.
-
Gaśnie
Podobno ich fantastyczna szybkosc bardzo obciaza cewke. Ogolnie mialem cuda z ta instalka. Caly czas za ubogo, auto zaczelo paluc olej. Od tego czasu wiem, ze na komponentach lpg sie nie oszczedza. W drgim aucie juz siedza barracudy.
-
Gaśnie
Ja też się cieszyłem z czerwonych valteków. Później oświeciło mnie dlaczego vectra C Z18XE co 15.000 km pali cewkę zapłonową...
-
TIR załatwił mi auto
Wszystko mogą, jeśli nie pójdziesz do sądu - zgodnie z zasadą: "nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobisz..." Jeśli chcesz się bawić w pisma to wrzuć to: Naprawa pojazdu w oparciu o tzw. „części alternatywne” w żadnej mierze nie prowadzi do przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. W pojeździe zamontowane były części oryginalne – producenta pojazdu, nie zaś tzw. „zamienniki”. Istnieje co prawda możliwość likwidacji szkody w oparciu o części równoważne częściom oryginalnym, tj. części pochodzące od producenta dostarczającego części do montażu producentowi pojazdu, zgodnie ze specyfikacjami i standardami produkcyjnymi, ustalonymi przez markę Subaru, nie mniej ciężar wykazania, iż dane podzespoły odpowiadają takim właśnie cechom spoczywa na T.U. (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2012r. sygn. akt: III CZP 85/11 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012r., sygn. akt: III CZP 80/11). Nadto, zakład ubezpieczeń zobowiązany jest na żądanie poszkodowanego do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że prowadzi to do wzrostu wartości pojazdu, odszkodowanie może ulec obniżeniu o kwotę odpowiadającą temu wzrostowi. (na szybko wrzucone z jednego z naszych pism procesowych). Pozdro /m.
-
hamulce do łosia
Jeśli pokrzywiły się po 100 km to ewidentnie winny użytkownik - nie układałeś tarcz i dałeś im w tyłek.
-
hamulce do łosia
Zestawu ATE tarcze i klocki nie polecam. Założyłem jakieś 2 tys km temu do XC70 i najchętniej bym je wywalił na śmietnik. Zanim złapią temperaturę to zachowują się fatalnie - przy delikatnym hamowaniu z niskiej prędkości (np. podjeżdżaniu kilku metrów w korku) wydają z siebie niepokojące dźwięki. Czuję się jakbym prowadził Żuka
-
TIR załatwił mi auto
i jeszcze napisz, że podniosła arytmetycznie o cenę instalacji ...
-
TIR załatwił mi auto
Kombinuj z wartością, ale co do kosztów naprawy to ja bym tematu nie ruszał, bo możesz przekombinować i wyjdzie całka. Biegli sądowi wyceniają roboczogodzinę warsztatu nie mającego statusu ASO na poziomie 90-110 zł netto. Przelicz, czy w takim wypadku nie będziesz miał całki. Podobnie w przypadku zastosowania oryginalnego zderzaka i lampy. Reasumując, może wyjść koszt naprawy np. 11000 zł i ostatecznie wyjdziesz na tym średnio korzystnie, gdyż od wartości pojazdu odejmą wartość "wraku" i zapłacą mniej niż w pierwotnej wersji. Co do kwot netto/brutto odszkodowania, to w przypadku auta stanowiącego środek trwały i co do którego przysługuje prawo do odliczenia 50 % VATu od kosztów eksploatacji, odszkodowanie wypłacane jest w kwocie netto + 50 % VATu. Założenie jest takie, że w przypadku naprawy dostaniesz FV i drugie 50 % VATu sobie odliczysz.
-
TIR załatwił mi auto
Podnosi wartość auta ale nie o 3000 zł
-
TIR załatwił mi auto
Za pisanie takich rad dawałbym bana. Niestety wartość sentymentalna ma się nijak do zasad kompensacji szkody określonych w kodeksie cywilnym.
-
XC70 D4 AWD
Ja mam sprytniejszy system Wykorzystuje fabryczne uchwyty i w razie czego przypinam gumami z hakami