Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    wystarczy że na kilkuset kilometrowej trasie autostradą trafisz jeden korek, dwie bramki i już. Będzie nawet mniej niż 87.
  2. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    przecież z połowę tej trasy zrobił po autostradach z prędkością około 140km/h. Do tego w deszczu. Trzeba pamiętać, że obiektywnie to jest bardzo duża prędkość, dopuszczona w Europie tylko w Polsce i Bułgarii. Nie licząc oczywiście Niemiec, chociaż tam nawet na odcinkach bez ograniczeń jednak zalecana prędkość to 130km/h. Dlatego też producenci projektują te auta tak żeby były jak najbardziej ekonomiczne, ciche i sprawne tak do około 120-130km/h. I żadne Volvo, stare czy nowe, nie spali w takich warunach 4,5 litra. To jest bajka dla dzieci
  3. pisałem już że szwagrowi w Tucsonie z manualem już 2 razy wymieniali na gwarancji EGR. Ale on ma taki styl jazdy, że obroty rzędu 1000rpm mu nie straszne. Może to przez to. Chociaż gdzieś widziałem na grupach na fb, że u innych też są problemy z tymi EGRami
  4. maro_t odpowiedział klo na temat - Motokącik
    mam pomysł. Niech skopiują 1.2 Puretech. Biorąc po uwagę że Chińczyków są miliardy, a ten silnik to taka kupa, że po ostatnich zmianach na łańcuch rozrządu, nic nie zanieczyszcza oleju, za to jest ryzyko pożaru ( https://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-240-tys-nowych-aut-do-serwisu-ryzyko-pozaru-w-silnikach-1-2,nId,22165770 ), to niech go kopiują, a potem wielbiciele europejskiej myśli technicznej będą z dumą patrzeć jak auta w Chinach wybuchają.
  5. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    ciekawe jest to, że nic się nie stało. Wymusili rozładowanie baterii, mimo że samochód ostrzegał o tym wcześniej i chciał przejść w tryb hybrydowy wcześniej, a on jakoś dał radę i pojechał na samym spalinowcu. Czyli nie staje, nie sypie błędami, radzi sobie nawet jak użytkownik bardzo chce go popsuć. To chińskie R&D chyba coś jednak potrafi
  6. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    po tym co tu wypisujesz to jestem w stanie uwierzyć, że Ty naprawdę wierszysz w to że ta Europa dzięki swojemu R&D wyprodukuję hybrydę 500KM nawet z silniczka benzynowego 10KM i będzie zasuwać w każdych warunkach. Jak na razie to nie potrafią wyprodukować VW uruchamiającego się poprawnie po naciśnięciu przycisku "start" czy innego stellantisa, który dojedzie do 100kkm bez większych awarii. Pewie dlatego że R&D pracuje nad tymi hybrydami. Ewentualnie nad cennikami
  7. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    dlatego nikt nie słyszał, bo oferowane do tej pory PlugIny były dosyć ułomne. Małe baterie, małe zasięgi, silniki spalinowe włączające się nawet przy naładowanej baterii. Dopiero od niedawna pojawiają się takie z prawdziwego zdarzenia. Z dużymi bateriami, mocnymi elektrykami, umiejące faktycznie jeździć na prądzie. Ale mają też swoje minusy. Jak wszystko. Niezależnie od kraju pochodzenia. Możesz żyć w jakiejś swojej rzeczywistości sprzed dwudziestu lat i uważać, że Chińczycy nadal produkują tylko plastikowe zabawki, mimo że rzeczywistość już jest mocno inna. W czasach gdy najszybsze ładowania mają chińskie elektryki, gdy rekordy zasięgu biją chińskie elektryki, gdy najwydajniejsze plugIny robią Chińczycy, gdy to europejscy producenci zaczynają kupować technologie od Chińczyków.
  8. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    może kiedyś. W podlinkowanym wcześniej artykule piszą że Outlandera PHEV udało im się tak samo wydrenować z baterii jak Chińczyków: Problem nie dotyczy tylko chińskich marek. W Mitsubishi Outlanderze PHEV zauważyłem podobną reakcję. W MG HS również. Po prostu tak mają te auta. Jeśli jedziesz przez Niemcy z gazem w podłodze – prędzej czy później dopadnie cię ta sama historia. Przy każdej okazji powtarzam, że liczba koni chińskich hybryd typu plug-in nie ma żadnego znaczenia. Z myślą o jak najszybszym pokonaniu niemieckich autostrad, zamiast 500-konnej hybrydy wolałbym jechać 250-konną Cuprą z czystym benzyniakiem. Przecież nikt nie jest w stanie oszukać fizyki
  9. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    czyli używałeś samochodu świadomie.
  10. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    Tak to były zaprojektowane silniki diesla z dpfami. Nie bardzo nadają się do jazdy głównie po mieście na przykład. A miliony ludzi tak ich używały, używają nadal i narzekają na współczesną motoryzację, bo filtry się ciągle wypalają, kontrolki świecą itd
  11. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    ostatnio jakoś motoryzacyjni testerzy-influencerzy chwalą się, że udaje im się jednak te PHEVy rozładować. Więc zapewne jak się chce, to się da. Ja w hybrydzie Nissana nie mam obrotomierza tylko taki wskaźnik wykorzystania mocy jak w elektrykach. Może to się nie przekłada dokładnie na konie mechaniczne, ale jakeiś pojęcie daje. Jak jadę płaską drogą z prędkością 120km/h to pokazuje jakieś 20% zużycia mocy. Przy 140 jakieś 30%. Czyli jeśli napęd ma 200KM mocy to potrzeba 40-60KM na utrzymanie takiej prędkości. Ale już wystarczy że pojawi się górka i to zapotrzebowanie mocno rośnie. Jak przyspieszam ze 120 do 140 w miarę spokojnie to zapotrzebowanie podskoczy do 60%, bardziej dynamicznie to już praktycznie 100% przez chwilę. To są takie normalne sytacje na drodze i na tym bazują te HEVy z dużymi elektrykami a słabymi spalinowcami. Jak jedziesz ze stałą prędkością, to silnik spalinowy spokojnie napędzi auto i jeszcze nawet tochę baterię podładuje. Jak potrzebujesz przyspieszyć to na chwilę dostajesz ile się da, bo się naładowało. I zazwyczaj to działa. I myślę, że z prędkościami zgodnymi z prawem to w Polsce nie za bardzo da się takiego PHEVa wykończyć.
  12. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    takie czasy, że na drogi wyjeżdżają coraz dziwiniejsze rozwiązania. Takim zbiegiem okoliczności wczoraj zaraz po lekturze tego wątku byłem na stacji benzynowej, podjeżdża Omoda 9. Właściciel podekscytowany, bo właśnie odebrał z salonu i robi pierwsze tankowanie. Trzeba przyznać że na żywo to auto wygląda świetnie. Elegancko, ale nie krzykliwie jak Lexusy czy sporo BMW. W kolorze szarym matowym jak ten egzemplarz, to już w ogóle bajka.
  13. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    to jest proste. Auto napędza silnik elektryczny. Powiedzmy że ma 200KM. Jak jest prąd w baterii to silnik spalinowy może się w ogóle nie uruchamiać, ewentualnie po kickdownie żeby tej mocy jeszcze trochę dołożyć. A sam silnik spalinowy ma np 100KM (to nie są parametry Omody, taki przykład po prostu). Czyli już na logikę widać, że coś jest nie tak. Ale to działa dlatego, że komputer nie pozwala rozładować baterii poniżej np. 20%. To jest zawsze kilka kWh które są do dyspozycji. I to wystarcza pewnie na 95% sytuacji na drodze, żeby przyspieszyć, nawet do prędkości max, może nawet żeby ją utrzymać. Bo nigdy nie jest tak, żebyś tej mocy potrzebował ciągle, za chwilę przestajesz przyspieszać, zwalniasz, zjechałeś z baterią do 15%, ale silnik spalinowy za chwilę znowu podładuje baterię do tych 20 i wystarcza. Problem jest pewnie jak ciśniesz na max we włoskich Alpach autostradą pod górę, z całą rodziną, klimą itd. I ten spalilnowiec nie nadąża uzupełniać tej baterii, nie ma przerwy w zapotrzebowaniu na moc. To są jakieś skrajne przypadki ale mogą się zdarzyć. Ważne żeby auto wtedy nie stawało, nie sypało błędami, tylko niech moc spada i tyle. To jest taki dylemat. Albo to spalinowiec jest mocniejszy i ważniejszy, ale wtedy zapomnij o jeździe tylko na prądzie nawet z naładowaną baterią, albo odwrotnie i wtedy jeździsz na prądzie z naładowaną baterią korzystając z pełni osiągów, ale liczysz się z tym, że jak nie ładujesz, to mogą zdarzyć się takie sytuacje że czasami tego prądu jednak zabraknie. W zwykłych HEVach nie ma parcia na jazdę na prądzie bo tam zawsze te silniki ze sobą współpracują i zauważ że takie Toytoy mają napędy gdzie moc silnika spalinowego to jakieś 70-80% mocy całego układu. A taka Omoda ma ponad 500KM, a silniczek spalinowy 150KM.
  14. nie. Ford Ka+ z manualną skrzynią, robiący małe przebiegi aktualnie mniej niż 50 tys. km, rocznik 2018 ztcp. Takie miejskie taczki. Lewarek jakby się zapadł, lata na wszystkie strony i bardzo trudno trafić we właściwy bieg. Da się jechać do warsztatu, ale trzeba walczyć . Z tego co zrozumiałem skrzynia jest OK, rozpadł się mechanizm wybierania biegów, nie wiem co dokładnie. Zaprzyjaźniony serwis po dwóch dniach stwierdził że nie są w stanie naprawić, nie ma tej częście nigdzie dostępnej, należy się 200zł za diagnozę. ASO Forda powiedziało, że mogą naprawić, ale termin oczekiwania na część to minimum 5 tygodni, z dużą szansą że się przedłuży. Cena samej części 1400zł. Kolejny zaprzyjaźniony mechanik rónież po dwóch dniach stwierdził że nie jest w stanie naprawić, ale że siostra z mężem byli akurat na urlopie i nie odebrali tego auta od niego, to po następnych kilku dniach zadzwonił, że coś wymyślił, powinno działać, należy się 250zł Naprawdę z tymi Chińczykami nie jest gorzej. Owszem na pewno historię są prawdziwe że komuś coś padło szybko, że jakiś element jest mniej trwały, że innego nie można dostać. Ale tak jest obecnie wszędzie.
  15. a mojej siostrze właśnie rozpadł się mechanizm wybierania biegów w fordzie z przebiegiem 40 kilku tys km.
  16. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    jak mieszka pod miastem w szeregówce to pewnie taki dobrze sytuowany. Na pewno ma brodę i chodzi do barbera.
  17. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    tak. I dzięki temu można było uniknąć wielu problemów. Świadome użytkowanie samochodu zawsze było w cenie, a w dzisiejszych czasach skomplikowanych technicznie aut, z różnymi zaletami i wadami, mam wrażenie że jest szczególnie potrzebne
  18. w temacie Bigstera i porównań z innymi autami to dziś mi na YT wyskoczył test łosia tego auta. z jednej strony mam dystans do tego typu testów, bo to często nie jest zero-jedynkowe, oprócz cyferek zależy jakie auto daje odczucia w trudnych sytuacjach, jak reaguje zanim będzie za późno itd. Ale tutaj wyniki są tak dramatycznie słabe, podsterowność tak ogromna, że już bym wziął pod uwagę ten test przy wyborze auta, bo w sytuacji kryzysowej to już naprawdę może mieć znaczenie. Praktycznie każde auto z tego segmenu, łącznie z Chińczykami, wypada lepiej.
  19. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    tak. No ja zakładam, że takie auto trzeba używać jednak bardziej świadomie. Co jakiś czas jednak nie naładować, wyjeździć trochę paliwa, dać się silnikowi nagrzać i popracować.
  20. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    no i te promocje w Hyundai'u to właśnie dzięki Chińczykom. Dla mnie PHEV byłby teraz idealny. Garaż i gniazdka mam własne. Mogę ładować ile chcę. Co prawda nie mam PV, ale nawet licząc po normalnych stawkach około 1zł za kWh to jazda na prądzie jest o połowę tańsza nawet niż hybrydą HEV spalającą 5-6 litrów. Jest tylko jedno ALE. Dla mnie plugIn powinien być taki, żeby przejechał te 100km na prądzie, no może 80, ale nie mniej. I to w taki sposób, że faktycznie bez używania silnika spalinowego. Nieważne, lato czy zima. Powiedzmy że jak wciskam gaz na max to ok, niech się spalinowy załącza, ale w każdym innym przypadku ma jechać na prądzie. Wtedy faktycznie mam zalety auta elektrycznego połączone z normalnym zasięgiem w trasie i nie przejmowaniem się ładowaniem. Do tej pory różnie było w tych plugInach z jazdą elektryczną, zwłaszcza zimą. Wiele tych konstrukcji i tak co jakiś czas odpala spalinowca, nawet jak bateria jest naładowana, bo ogrzewanie, bo tak naprawdę silnik elektryczny jest słaby itd. Dopiero teraz wchodzą takie konkstrukcje, które mają sens i faktycznie jeżdżą jak elektryki do zużycia prądu, a potem jak HEVy. I w większości są Chińskie
  21. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    no to drążymy temat Chińskich wynalazków. Omoda 9 sprzedała się w pierwszym miesiącu, czyli w czerwcu w ilości 227 sztuk. Można powiedzieć z jednej strony, że to nic w porównaniu z liczbami jakie sprzedaje Toyota czy VW. Tylko patrząc od innej strony, te 227 sztuk oznacza, że to auto od razu stało się najlepiej sprzedającą hybrydą plugIn w PL. Ciekawe czy trend się utrzyma. Może ludzie wcale nie czują niechęci do plugInów tylko do cen, w których próbowali je wciskać tak zwani "tradycyjni" producenci.
  22. nie te najwyższe z masażem. Przymierzałem się do tego i zrezygnowałem bo siedziało się wyraźnie wyżej, czego nie lubię. Wziąłem takie pośrednie (dokładnie fotel kierowcy) bez masażu ale nazywał się "fotel ergonomiczny" czy jakoś tak. Regulacja lędźwiowa w czterech kierunkach, regulacja pochylenia siedziska, długości siedziska itd. Można zrobić tak jak lubię: nisko i tyłek niżej, nogi wyżej. Do tego podparcie boczne mają dla mnie idealne. Trochę trzyma, ale nie uwiera.
  23. Ja się kilka lat temu nieźle uprzedziłem do Renault. Meganka w tej ostatniej wersji. Sąsiad taką miał służbową. Kiedyś jechałem z nim trasę 250km w jedną stronę czyli 500km. Pierwsze wrażenie to wow: fotele miękkie, taka mieszanka alcantary i skóry, wygląda super, siada się jak w fotelu w domu itd. Po godzinie już czuję że coś nie tak, zaczynam się wiercić. Potem podkładam sobie dłonie pod pośladki. A następne 3 dni miałem normalnie zakwasy w pośladkach. Nie wyobrażam sobie robić takim czymś dłuższych tras częściej. Dlatego to są naprawdę ważne sprawy przy wyborze auta. Zwłaszcza czym człowiek starszy
  24. Na razie ideałem dla mnie są fotele z opla. W sumie to chyba największy powód dla którego jeszcze trzymam to auto.
  25. Jaką masz wersję qashqai'a? Tekna albo Tekna+ ? Ja mam N-Connecta i tam są trochę gorsze fotele niż w Tekna, ale i tak dobre. Ale dziwne: pierwsze wrażenie robią raczej takie sobie: ot zwykłe stołki, trochę twarde, bez trzymania bocznego. Ale nic mnie nie boli nawet po trasie 1 tys. km.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.