Zawartość dodana przez maro_t
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
z Koreańczykami to zależy od modelu. Jakbym miał do wyboru jakiegoś T-Rocka czy Tiguana albo Sportage, to nawet bez jazd próbnych wybieram Kiję. Ale z innym modelem mogłoby być inaczej. Jak Chińczycy dojdą do takiej pozycji to tylko lepiej dla wszystkich
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
ja nie podziwiam Chińczyków ani nikogo innego natomiast mam dosć dojenia mnie przez różne europejskie kartele.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
to jest w sumie ciekawa sytuacja. Czytałem ostatnio raport z Chińskiego rynku i tam np w tym miesiącu TOP 10 sprzedanych marek był mocno inny niż w tym samym miesiącu rok temu. Ale nie tak jak w Europie, że na pierwszym miejscu Skodę może zastąpić Toyota, która przez 3 lata była druga, tylko totalnie inne marki. Kto rządził rok temu, dziś jest daleko, albo odwrotnie. Bo tam klienci nie są przywiązani do marek. Tylko oceniają produkt i wybierają ten najlepszy na który budżet im pozwala. Dzięki temu między innymi mają taki szybki rozwój. Bo kto nie nadąża, szybko odpada, kto zrobi bubel, nie sprzeda go. W Europie VW czy inny Stellantis może wypuszczać bubel za bublem, a i tak się sprzeda. Więc nie musi się starać, konkurować, może podnośić ceny. A jakby klient się wkurzył i chciał realną konkurencję, to zaczną straszyć załamaniem gospodarki, utratą miejsc pracy i chińską inwazją. Chyba to przestaje działać i mnie to bardzo cieszy.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
jak zdobędą dużą część rynku i podniosą ceny, to mam nadzieję że pojawi się kolejna konkurencja, np z Indii. Ale też niekoniecznie musi tak być. Koreańskie auta np. dzisiaj są jakościowo lepsze od europejskich a w wielu przypadkach nadal zauważalnie tańsze.
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
tak samo było z Koreą. Taki Hyundai to na początku lat 2000 był marką wyraźnie odstającą od europejskiej konkurencji. Produkowali takie toczydła typu jakieś Pony czy Getz. Których zaletą była głównie cena. Potem postanowili konkurować, wszedł pierwszy i30 który aspirował do bycia normalnym kompaktem, ale trochę jeszcze odstawał od konkurencji. Ale nadal był zauważalnie tańszy. Kolejny i30 to juz był normalny kompakt. Dzisiejszego można spokojnie porównywać z Golfem, pod wielowam względami będzie lepszy. Chińczycy są aktualnie na etapie pierwszego i30, tylko szybciej im wszystko idzie
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
tak tak. Pamiętam jak przyszła pandemia i problemy z łańcuchami dostaw. Ceny aut rosły co miesiąc, a producenci to tłumaczyli że tak strasznie rosną koszty komponentów, elektroniki, transportu itd. Potem pandemia minęła, problemy z dostępnością minęły, ale ceny nie spadły. Taki koncern VW, tak chętnie podnoszący ceny każdego auta i tłumaczący jak to trudno jest w tej branży i jak bardzo nie chcą zwalniać ludzi, ale może będą musieli, w 2024 roku na przykład odnotował 20 mld euro zysku. Nie wiem, może chociaż na premie dla zarządu starczy, jak nie to niech podnosią ceny Golfa o kolejne 15 tys. zł, złożymy się. Co tam że eTSI czasem nie odpala i trzeba poczekać albo wezwać lawetę, może chociaż w przyszłym roku uda się dobić do 25 mld euro. To jest pazerność doprowadzona już do granic. Na szczęście dzięki Chińczykom to przestaje działać i znowu pojawia się prawdzia konkurencja.
-
Chińczyk czy nie chińczyk? Co kupić?
5 tygodni czekania na specyficzną część nadwozia to na serio całkiem nieźle
-
Chińczyk czy nie chińczyk? Co kupić?
trochę racji w tym jest, tylko że ja mam dużo doświadczenia z autami, które w momencie zakupu były uważane za gorsze, trudno sprzedawalne itd. Praktycznie jak tylko w Polsce pojawiło się Daewoo to tata miał Nexię, potem Lanosa, potem pierwszego przyzwoitego Hyundaia (i30), ja również miałem dwa Daewoo, dwa Fiaty. Np z Daewoo było tak, że te auta jako kilkuletnie miały oczywiście niższą wartość niż jakieś Golfy czy Corolle, ale też były tańsze w zakupie, tańsze w ubezpieczeniu i sumarycznie wychodziły podobnie albo i taniej. Myślę że z Chińczykami będzie podobnie. Za te kilka lat się zadomowią, nie będą miały takiej wartości jak VW, ale ludzie się przekonają że to auta jak każde inne, mają swoje plusy i minusy i będą się sprzedawać normalnie i w normalnych cenach. A zwłaszcza te które okażą się solidniejsze, bo wiadomo, że to nie jest jeden worek.
-
Chińczyk czy nie chińczyk? Co kupić?
wiesz, mam qashqaia. Z napędem ePower jest to naprawdę fajne auto, ale dzisiaj raczej bym go nie kupił drugi raz tylko i wyłącznie przez niedoróbki z fabryki. Po kupnie musiałem wyregulować klapę bagażnika, bo trzeba było trzaskać żeby się zamknęła, maski, bo były mega szpary, poprawić mocowania kabelków pod siedzeniami, plastików pod nogami, jakiejś uszczelki w drzwiach bo była zawinięta. Na ostatnim przeglądzie wymieniali tapicerkę tylnych lewych drzwi, bo się rozłaziła. Nie są to jakieś dramatyczne rzeczy, ale dobrze pokazują jakość europejskiej motoryzacji. W tym przypadku Japończycy wymyślii auto, które naprawdę fajne, wymyślili genialny napęd, a w fabryce w UK albo się nie chciało, albo ktoś nie potrafił przypilnować żeby to wszystko dobrze złożyć. Może za dużo tego socjalizmu i płac minimalnych. Nie chcę za własne pieniędze więcej finansować takich ludzi. Założę się że w pierszym lepszym Baicu czy Jaceoo nie byłoby tylu niedoróbek
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
vw zaczął podobno w końcu robić elektryki nadające się do użytku i korzysta z fali niechęci do Tesli. Renault ma całkiem fajną ofertę aut, napędow i dużo im się ostatnio udaje, więc są efekty. A Forda to nie rozumiem. Ubili Fiestę, za chwilę ubiją Focusa, zostaną same elektryki-klony VW i Kuga
-
Czajniki atakuja: ceny 20-25% w dol za MG 4 - 78k PLN... sztuka. Chinski walec rozjezdza ceny ....
nie wiem jak mogliście przeoczyć ten fakt, ale wczoraj oficjalną premierę w Polsce miała marka Chery. Można by to potraktować jako kolejną egzotyczną nazwę, która ostatnio pojawia się co tydzień, tylko w tym przypadku to nie do końca tak. To spory koncern, największy w Chinach eksporter samochodów i właściciel między innymi takich marek jak Omoda i Jaceoo, które już u nas są. Teraz wchodzi jakby ich macierzysta marka. Tak jakby VAG najpierw uruchomił sprzedaż Skody i Seata, a potem VW . I to wydaje się dobre porównanie, bo patrząc na ich ofertę, która na razie jest częściowa, można już zacząć wyciągać wnioski która marka ma być bardziej "simple clever", a która bardziej "luksusowa". Szkoda, że na razie tylko SUVy i crossovery. Osobiście jestem bardzo ciekawy jak to się rozwinie, bo Omody i Jajca chyba przyjmują się bardzo pozytywnie u nas. https://www.cherypolska.pl
-
Co kupić? Kia Sportage vs VW T-Rock, vs Dacia Bigster
przy nowoczesnym aucie musisz pogodzić się z tym, że żadne z nich może nie zapewnić Ci spokoju na długie lata. Dlatego dobrze, że patrzysz na gwarancję. Przy Twoich założeniach i przebiegach uważam, że Dacia najbardziej pasuje
-
Omoda 9 super hybrid
dokładnie. Dla mnie argumentem za tym żeby dać szansę Chińczykom nie są ich cudowne auta, bo nie są cudowne, często są napakowane bajerami, światełkami, a kuleje w nich egronomia czy prowadzenie. Ale to, że całej europejskiej motoryzacji już nie wystarczy prztyczek w nos, potrzebna jest terapia wstrząsowa. Bo to do czego doprowadzili i z czym klienci się jakoś milcząco pogodzili jest naprawdę dziwne. Fatalna, często losowa jakość, samochody sprawiające problemy od nowości, niedbale złożone w fabrykach, zbywanie klientów, wciskanie prez lata konstrukcji o których wszyscy wiedzą, że są wadliwe i tak dalej. A wszystko za coraz bardziej chore pieniądze. Nawet nieważne czy dałeś za auto 500 czy 100 tys. Jeżeli wracasz na lawecie, albo po niewielkim przebiegu naprawiasz tak podstawowe elementy jak silnik czy skrzynia biegów, to jest argument żeby nie dawać im więcej zarabiać. Nie żebym wierzył, że Chińskie będą ogólnie lepsze
-
ORLEN - wakacyjna promka edycja 2025
umie znaleźć tańszą stację, to potem korzysta z oszczędności
-
ORLEN - wakacyjna promka edycja 2025
cudownie, już myślę w co zainwestuję te oszczędności...
-
Omoda 9 super hybrid
to tak nie działa. To auto ma baterię 34kWh. Praktycznie bez konkurencji w tej klasie. Jak jest naładowana to wiadomo że osiągi będą. Silnik spalinowy ma ledwo około 150KM. Do tego są 3 silniki elektryczne, w tym jeden na tylnej osi. Łącznie to ma około te 500KM, zależy jak liczyć. Wiadomo że jakby rozładować baterię, to ten silniczek 1.5 nie będzie w stanie wytworzyć takiej mocy, dlatego standardowo ten samochód nie rozładowuje baterii poniżej około 20%. I wtedy zawsze masz dostępną całą moc przy przyspieszaniu, jak pociśniesz i będzie duży pobór mocy, to rozładuje ją poniżej 20%, ale nie da się przyspieszać w nieskończoność, więc w końcu zwalniasz, nie ma takiego zapotrzebowania na moc i silnik spalinowy podładowuje znowu do tych około 20%. Na YT są testy i nawet z rozładowaną baterią trzyma osiągi. Być może jakby go cisnąć cały czas po niemieckiej autostradzie z V max to by osiągi w końcu zaczęły spadać, ale nie widziałem jeszcze takich testów, poza tym to nie do takiej jazdy jest samochód. Oczwiście ma też jakiś taki tryb którym można wymusić jazdę na prądzie poniżej 20% baterii i rozładowanie jej prawie do zera, ale to ma być coś używane wyjątkowo, jakby Ci się np. paliwo skończyło i potrzebowałbyś doturlać się na stację. Ogólnie to jest naprawdę ciekawy i skomplikowany napęd. Ale też patrząc po pierwszych recenzjach oraz recenzjach Jaceoo 7 z podobnym napędem hybrydowym, chyba zdaje egzamin.
-
Co przeciw kunom ?
przedstawiam efekt tygodniowego postoju auta w szuwarach na Mazurach. wężyk z płynem do spryskiwaczy nawet nie to że pogryziony, tylko odgryzła sobie cały kawałek z 10cm. Żeby chociaż jej był do czegoś potrzebny, ale nie, zostawiła go obok. Czuję wdzięczność że wybrała ten wężyk a nie jakiś od turbo, układu chłodzenia czy taki ładny pomarańczowy od układu hybrydowego pod napięciem 400V.
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
a czemu nie? Ja praktycznie w każdym aucie wymeniam sobie filtr dwa razy w roku, co niekoniecznie zbiega się z przeglądami i w żadnej marce nie było z tym problemu
-
Toyota C-HR - podsumowanie pierwszych 5kkm
ja miałem 3 auta w leasingach z różnych firm, w każdym miałem rejestrację na K
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
ja mam QQ z końca 2022 roku. Wszystko jeszcze dało się skonfigurować tak jak chciałem i auto pamięta ustawienia. Ale z tego co wiem po liftingu jest już gorzej.
-
T-gdi ,tsi czy t-ce godne polecenia..
przeczytałem ten wątek. Trochę źle do tego podchodzisz imho. Te współczesne silniki są skomplikowane, wysilone, pracują w cięższych warunkach. Ale to nie znaczy że sa złe, natomiast wymagają dbałości jeśli chodzi o serwis czy eksploatację (nie katowanie na zimno, nie jeżdżenie na za niskich obrotach, bardziej szkodzą im krótkie trasy itd). Jak odrzucisz przypadki które wiadomo że są wadliwe np. PureTechy (zwłaszcza starsze) to poza tym imho mniej ważne, co kupisz, jakiej marki, tylko jak to było eksploatowane i serwisowane. Co możesz to sprawdź, ale też pogódź się z tym, że trochę to będzie loteria i wszystkiego nie przewidzisz. Na szczęście to tylko samochód, można kupić, sprzedać...
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
ostatecznie wyszło 1320zł. W tym 100 za pikającego Juka. A wymienili tym razem tylko olej, gaśnicę bo się skończył termin i bateryjki w obu pilotach.
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
no to kontynuując wątek bibmającego Juka. Da się to powyłączać. Co więcej, jak po południu jechałem oddać auto to opcja wyłączenia ostrzeżeń o prędkości była już dostępna podczas jazdy. Nie mam pojęcia dlaczego za pierwszym razem nie była. Ale trzeba to wyłączać za każdy razem po uruchomieniu auta. Czyli procedura jest taka: - odpalamy - klikamy OK na ekranie multimedów na ostrzeżeniu o czymśtam (w QQ też mam takie samo) - wyłączamy start-stop - tego nie da się używać. To była wersja z silnikiem 1.0 i automatyczną skrzynią. Dramatyczne połączenie psujące całkiem fajne poza tym auto. A jazda z dodatkowo włączonym start-stop to walka o życie przy każdym wyjeżdżaniu z podporządkowanej czy gdziekolwiek gdzie trzeba sprawnie ruszyć. - przyciskami na kierownicy przechodzimy do ustawienia-> asystenci kierowcy -> rozpoznawanie znaków i wyłączamy. Skrótu nie znalazłem. Po lewej stronie kierownicy jest za to pojedynczy przycisk do wyłączenia start-stop. Dobrze że przynajmniej tyle
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
też mam taką obserwację że w QashQaiu te dwie rzeczy działają najlepiej i są naprawdę przydatne. Raz na tydzień jestem w miejscu, gdzie wjeżdżam na posesję przez wąską bramę, a potem wyjeżdżam tyłem na ulicę mając praktycznie zerową widoczność na ruch na tej ulicy, dopóki nie wyjadę na tyle, że tył auta jest już na ulicy. A asystent ruchu poprzecznego widzi nadjeżdżające auta wczesniej niż ja i daje znać, co więcej widzi je naprawdę ze sporej odległości i jestem w szoku jak to skutecznie działa. Natomiast ostrzeganie o kolizji, czy próby hamowania przez auto samemu, mogą częściej spowodować niebiezpieczną sytuację niż jej zapobiec. Na szczęście w aucie z końca 2022 roku dało się to wszystko skonfigurować tak, żeby nie było nahalne, wyłączyć co chciałem wyłączyć i to raz a skutecznie.
-
Frustracja systemami bezpieczeństwa w nowych samochodach
tata w i20 na razie miał jeden przegląd i płacił trochę powyżej tysiaka. Ale pewnie mają ceny też zależne od modelu. Tak naprawdę to te przeglądy to wymiana oleju, filtra kabiny, czasem filtra powietrza i tyle. Więc tysiąc to i tak dużo. Największy zysk z tego że robi się to w ASO, oczywiście poza utrzymaniem gwarancji, to robione na bieżąco akcje serwisowe. U mnie dzisiaj jak wpisali vin to im wyskoczyło, że trzeba zaktualizować oprogramowanie odpowiedzialne za zarządzanie energią w układzie hybrydowym. Jest to zgodne z tym co czytałem na grupach, podobno będzie miał trochę inną strategię ładowania-rozładowania i pewnie poprawili jakieś błędy.