Zawartość dodana przez maro_t
-
Alfa Romeo Stelvio
trochę tak. Nissanem głównie jeździ żona (jakoś odkąd mamy ten samochód to ma więcej spraw i jazd ) a ja 7 lat tym samym Oplem. Tylko że na dzisiaj to nie Alfa, tylko Skoda właśnie wypuściła moje "auto marzeń". Więcej by mi nie było potrzeba na następne 7 lat jazdy niż to co zaznaczone
-
Kia Sorento po 120kkm
ten sam silnik jest chyba w wersjach czysto spalinowych. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę. Szwagier ma takiego Tucsona 1.6 150KM manual. Jeśli u niego wytrzyma jeszcze parę lat to znaczy że pancerna konstrukcja. Kilka razy z nim jechałem. On praktycznie nie przekracza 2000rpm, potrafi jechać z obrotami około 1000 rpm (np. minimalna prędkość i już 3 bieg). Dwa razy miał juz wymieniany na gwarancji EGR, ale reszta jakoś żyje. Z 50 tys. km ma może .
- Alfa Romeo Stelvio
-
Suzuki s-cross 2019 po 145 kkm
dla mnie takim autem to była Kia Rio. 8 lat jazdy, raz na przeglądzie uznali, że trzeba wymienić jakąś końcówkę drążka czy inny łącznik na gwarancji i wymienili. Tyle z awarii. Aaa, jeszcze trzecie światło stopu pękło. Działało, ale było zintegrowane ze spryskiwaczem tylnej szyby i lało do bagażnika. Ale już tego nie naprawiałem przez sprzedażą . Ale wiem dlaczego sprzedałem. Żeby nudno nie było
-
Alfa Romeo Stelvio
Gulia i Stelvio do tej pory to były wyjątkowe samochody jak na dzisiejsze czasy. Stworzone jeszcze naprawdę przez Alfę, z własnymi silnikami i innymi elementami, a nie takie same klony jak dzisiaj Peugeoty czy Ople. Niestety obawiam się, że nowe wersje to już będą niestety klony, podobnie jak mniejsze Alfy: Tonale i Junior. Klony jakiegoś Peugeota 408 czy innego DS'a. A to by już w mojej opinii pogrzebało tę markę. Ale zobaczymy
-
Alfa Romeo Stelvio
jako że posiadam qashqai'a to śledzę też grupy i fora o tym aucie. Niedawno był lifting i nagle pojawił się wysyp postów o tym, że nowe auto odebrane z salonu, jeździło jeden dzień, drugiego już nie odpaliło. Albo najwyżej kilka dni pojeździło. Okazało się, że jest "drobny" błąd oprogramowania, zamknięcie samochodu nie powoduje całkowitego wyłączenia wyświetlacza z zegarami i cały czas on pobiera prąd. Rozwiązują aktualizacją oprogramowania. Pewnie w tych Alfach jest coś podobnego. Jak Windows. 100 razy zahibernuje się poprawnie, a za 101 tak, że następnego dnia uruchamiasz a tu bateria ma 0% i wszystko wstaje od nowa
-
Alfa Romeo Stelvio
jak nowy piesek. Pierwsza noc w nowym domu taka stresująca, że aż prądu popuścił. A na poważnie to piękna. Niech się sprawuje
-
Rejestracje chińskich nowych aut (I-XI 2024)
sprzedaż aut w lutym w Polsce: https://autokatalog.pl/blog/2025/sprzedaz-aut-polska-luty-2025-najpopularniejsze-marki Chińczycy idą w górę. Jeśli chodzi o marki to MG na 16 miejscu. Ale ciekawe jest to Jaecoo. 23 pozycja i 450 sprzedanych egzemplarzy. Nieźle jak na markę oferującą na razie jeden model w dwóch wersjach wyposażenia. Właśnie wchodzi trzecia wersja: PHEV. Tym samym Jaecoo 7 sprzedało się więcej niż np. Capturów czy Formentorów! Osobiście kibicuje tej marce, bo bardzo mi to auto przypadło do gustu po oględzinach.
-
1.5eTSI VW opinie :)
dokładnie tego bym własnie nie chciał. A żeby było dobrze potrzebna jest silna gospodarka. A silna gospodarka to firmy, które ze sobą konkurują, także jakością, są innowacyjne i mają możliwości zarówno się rozwijać te którym idzie dobrze, jak i upadać te którym idzie źle, a na ich miejsce powstawać takie, którym idzie lepiej. Budowanie kolosów na glinianych nogach, które są za duże żeby upaść, a ich masa i złożoność blokuje wszselki rozwój, powoduje tyle że jak im te gliniane nóżki w końcu ktoś podetnie, to wszyscy będziemy mogli się wyprowadzać w lepsze miejsca.
-
1.5eTSI VW opinie :)
i pozostaje mieć nadzieję, że klienci to odpowiednio (nie)docenią swoimi portfelami.
-
1.5eTSI VW opinie :)
To jest inna sprawa jak ludzie użytkują auta, ale jeżeli nawet w testach dziennikarzy auta nie chcą odpalać, to sugeruje że problem jest naprawdę powszechny.
-
1.5eTSI VW opinie :)
kolejny test na YT gdzie 1.5 eTsi nie odpalił: Niepojęte co ta marka robi. Wypuścili Passata i Tiguana z mnóstwem błędów, tłukącym się zawieszeniem, Golfa, który odpala jak ma ochotę, a jak nie to nie, ale za to jest świecący znaczek VW na masce. Naprawdę dobrze im zrobi trochę prawdziwej konkurencji z Chińczykami
-
androidy, carplay'e itd
no i wychodzi, że to jest ważne głównie dla ludzi co dużo rozmawiają albo rozmowy to część ich pracy. Ja ostatnio sporo używam telefonu w pracy, ale nie do rozmów, tylko robię aplikacje na androida i serio po pracy, to nawet mi się nie chce na ten telefon patrzeć, ani bawić się w żadne parowania go z samochodem czy aplikacje do muzyki itd. Jak ktoś dzwoni to odbieram i tyle.
-
androidy, carplay'e itd
OK, ale wydaje mi się że większość kierowców akurat tak intensywnie tego nie używa. Albo to ja już jestem niedzisiejszy . Ja potrzebuję w zasadzie tylko bluetooth. Jak dwoni telefon w czasie jazdy, żebym mógł odebrać przyciskiem i gadać "do samochodu". W sumie nic więcej mi nie potrzebne. Nawigacji używam ze 2 razy w roku, wystarczy mi ta wbudowana w samochód. Czasem jak jadę razem z żoną to auto podłączy się do jej telefonu, ale to nie problem, bo do mnie w 80% przypadków jak dzwoni telefon, to dzwoni własnie żona . Więc jak jadę z żoną w aucie to dzwoni jakaś fotowoltaika czy inny spam. Nie muszę odbierać. A jak już ten raz w roku jadę w nieznane miejsce to i tak wcześniej przygotowuję się do takiej trasy na komputerze, oglądając kluczowe punkty trasy na streetview, będąc w miarę przygotowanym i już mi wszystko jedno czy jadąc mam mapę google czy inną.
-
Mi z boxem pali tyle samo co bez boxa...
skoro widzę takie wzory i poważną dyskusję, to pomyślałem że ważne.
-
Mi z boxem pali tyle samo co bez boxa...
a ja mam pytanie. Jak już pojedziecie z tym boxem autem wartym te marne 250k (zakładam takie poniżej średniej AK) na ferie w Alpy za które zapłacicie ze 20k za tydzień (też tak bez szaleństw) a przez ten box samochód spali 1.5 litra więcej na setkę, czyli 10 zł na 100km czyli całe 200zł więcej za przejazd tam i spowrotem (2 tys. km) to co się stanie, że to jest takie ważne?
-
Nowy ze sportowym charakterem do 110 tys.
różne ludzie mają podejście. Np w Nissanie jest tak, że na postoju, przy niewielkich prędkościach auto praktycznie zawsze jedzie na samym prądzie, więc zasadniczo jest cicho, więc bardziej słychać inne dźwięki. Zauważyłem, ze nawet jak nawiew jest na 1 biegu, to jak się rusza, to zmienia się jego dźwięk. Tak jakby przy ruszaniu ten wiatrak odrobinę zwalniał, a przy zatrzymaniu zwowu przyspieszał. Czasami jak są ujemne temperatury to przy zatrzymaniu pojawia się dodatkowo takie ciche piszczenie tego wiatraka. To już są bardzo subtelne rzeczy i mnie to zasadniczo nie przeszkadza, ale na innym forum wyczytałem ze ktoś właśnie przez to nie kupił hybrydy
-
Nowy ze sportowym charakterem do 110 tys.
oprócz temperatury. Czyli jak ustawisz na 20 stopni to może lecieć chłodne albo ciepłe, zależnie od temp. na zewnątrz, słońca itd. W manualu jak kręcisz pokrętłem z bardziej niebieskiego na bardziej czerwone to regulujesz temperaturę po prostu potwietrza które wpada do kabiny, bez patrzenia na inne czynniki. Czyli jak dasz w połowie pomiędzy niebieskim a czerwonym to zawsze będzie leciało tak samo. Niezależnie czy na zewnątrz jest 0 czy +20. Oczywiście jak silnik się nagrzeje.
-
Nowy ze sportowym charakterem do 110 tys.
ja nie wątpię że wielu ludziom to pasuje. Ale jednak ustawienie ma 20 stopni skutkuje drastycznie różnym zachowaniem nawiewów latem, innym zimą. A ja nie jestem termometrem żeby to było ważne czy jest 20 czy 22, tylko człowiekiem i inaczej odbieram temperaturę jak wsiadam do auta po siłowni, albo saunie, inaczej jak jestem w kurtce, albo bez, albo przeziębiony. To po pierwsze. Nieraz już słychałem, że "u mnie to działa idealnie, nic nie ruszam" po czym przejechałem się z takim delikwentem i okazuje się, że wieje tak że trzeba podgłaśniać radio, raz na twarz, raz na nogi, że muszę kratki zamykać, żeby na mnie nie wiało, a właściciel nie rozumie o co chodzi. Jemu pasuje. Może to jest kwestia indywidaulnego odczuwania temperatury, ruchu powietrza i tak dalej. Tak samo jak wiele ludzi nie słyszy świerszczy w aucie, a ja rozbieram całą tylną kanapę z plastikami wkoło, bo mi coś delikatnie stuka z okolicy mocowania pasa. Tak samo nie jest dla mnie akceptowalne nagłe zmianty kierunków powietrza, czy temperatury, tylko dlatego, że skręciłem w prawo i już zamiast jazdy na południe pod słońce, jadę na zachód i czujniczek nasłonecznienia wysłał jakiś sygnał że nagle mam dostać ciepły podmuch. Nikogo nie krytykuję, rozumiem, że wiele osób tego nawet nie zauważy, ale dla mnie to nie jest ok.
-
Nowy ze sportowym charakterem do 110 tys.
tak. Ale też każda ma jakieś swoje dziwne zachowania. Np w Oplu jak wyłączę przycisk AC, dam na stałe nawiew np. na szybę (albo na nogi, nieważne(, to on co jakiś czas i tak włącza klimę jak uzna że w aucie robi się wilgotne powietrze. To jest wkurzające strasznie, zwłaszcza w takich okresach przejściowych: na zewnątrz kilkanaście stopni, nie mam potrzeby specjalnie grzać ani chłodzić auta. W manualnej klimie ustawiłbym pokrętło temp. na min i wyłączył AC, żeby po prostu leciało powietrze z zewnątrz. Dla mnie to podstawowa funkcja nawiewu w aucie. Przy ustawieniu w oplu temperatury na min, wyłączeniu AC jest fajnie przez jakiś czas, a za jakiś czas auto samo odpala sprężarkę klimy i z nawiewów zaczyna lecieć lodowate powietrze. Leci ze 2 min i przestaje. Do tego jak już klima raz się odpali i wyłączy to potem szyby szybciej parują niż gdyby ta klima w ogóle się nie załączała i trzeba ją znowu włączyć, żeby nie parowało. Kręcenia tym jest więcej niż przy manualu. Np w Nissanie to ogólnie działa lepiej, ale też ma swoje "feature, not bug" . Jak np. jest zimno i podkręcę temperaturę to reaguje na to jakby z opóźnieniem. W efekcie na początku nie ma rezultatu, więc zwiększam dalej, a za 2 minuty w aucie robi się gorąco, więc znowu zmniejszam. Ale przynajmniej jak mam wyłączone AC to jest wyłączone, nie próbuje sam mi zrobić dobrze jak Opel. Naprawdę, wolałbym starodawne wajchy niebieskie-czerwony i przycisk AC który zawsze mnie słucha.
-
Nowy ze sportowym charakterem do 110 tys.
jak ja bym chciał mieć znowu manualną klimę. Kurde, nawet bym dopłacił za to. Gdzie nastawiam pokrętło na niebieskie, wyłączam AC i wiem że po prostu leci powietrze o temperaturze z zewnątrz jeśli mi to pasuje. A nie że za chwilę komputer dochodzi do wniosku że wilgotność wzrosła o 2%, bo zrobiłem głębszy oddech, sam włącza klimę, od razu zaczyna lecieć zimno i jeszcze zdecyduje czy ma mi wiać tym zimnem na nogi czy na twarz. Ale reszta wyposażenia, to fakt, przydaje się. Podgrzewane siedzenia muszą być
-
1.5eTSI VW opinie :)
Czyli nie chciałbym trafić na żaden tuning ani serwis do panów z tego filmu, który podlinkowałem, skoro twierdzą odwrotnie
-
1.5eTSI VW opinie :)
No ciekawe w sumie. Może kolega @kaczorek79 coś o tym opowie?
-
1.5eTSI VW opinie :)
odwrotnie nawet niedawno oglądałem ciekawy film w tym temacie:
-
1.5eTSI VW opinie :)
zapewne dzięki sprężarce o zmiennej geometrii.