Zawartość dodana przez maro_t
-
Omoda 9 super hybrid
zgadza się. Dla mnie to np. wygoda fotela, regulacja i podrzewanie to są rzeczy kluczowe. Jestem w stanie iść na kompromisy jeśli chodzi o silnik czy w ogóle wielkość auta, ale mam siedzieć wygodnie i dobrze się w nim czuć. I nawet do końca nie umiem zdefiniować co wpływa na to "dobrze". a podobno najnowsze egzemplarze ZS'a juz mają regulację kierownicy w dwóch płaszczyznach
-
Omoda 9 super hybrid
Ten gość podchodzi do tych aut bardzo emocjonalnie. Mimo że podaje suche dane, mierzy miernikiem, zwraca uwagę na detale, to jak mu od początku jakieś auto nie pasuje, to żaden plus nie przysłoni minusów, a jak mu się spodoba to odwrotnie. Tutaj np. nie bardzo przeszkadza mu że auto ściąga w prawo, mimo tego jest świetne, a w poprzednim teście jakiegoś Chińczyka tak się przyczepił do dźwięku jakie auto wydaje przy niskich prędkościach, tak się na to nakręcił sugerując nawet że dzieci uznają go za pedofila (bo kojarzy się z obwoźną sprzedażą lodów), że mimo braku innych sensownych wad, auto było skreślone. Ale w sumie to chyba dobrze, że jeszcze są ludzie, którzy emocjonalnie potrafią podchodzić do motoryzacji.
-
Vitara - podsumowanie po 4 latach/60 kkm
w końcu głównie po to jest hybryda, żeby mało palić
-
Vitara - podsumowanie po 4 latach/60 kkm
jak czytam takie posty, to żałuję że przestałem prowadzić dokładne dzienniki kosztów, co kiedyś robiłem. Teraz już tylko spalania notuję na motostat, ale ostatnio popsuli motostat... znaczy zaktualizowali i jest gorszy, daje mniej ciekawych statystyk i w ogóle go nie lubię. Pewnie to już kwestia podejścia do nowości związana z peselem . Ale przynajmniej takie coś dają:
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
wiesz, mnie ostatnio pan na SKP zwrócił uwagę że pas kierowcy w Oplu jakoś dziwnie się zmechacił. Przyglądał się jakby czegoś takiego nigdy nie widział.
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
Wystarczyło by żeby przedsiębiorcy mogli płacić za pracę tyle ile jest warta, a nie durne stawki minimalne i totalnie nieelastyczne sposoby zatrudnienia promujące jedynie bylejakość. Za byle jaką pracę powinna być byle jaka płaca i możliwości bardzo szybkich zwolnień.
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
dokładnie tak jest. Nie ma znaczenia czy Chiński, Koreański czy German Premium. To jest loteria z częściami. Jednych nie ma, inne są. Sam siedzę na forum Nissana i wiem ile ludzie potrafią czekać np. na jakąś specyficzną część do hybrydy. Do fabryki na produkcję dostawa jest na bieżąco, bo trzeba produkować, sprzedawać i kasa musi płynąć, ale czekanie na tę samą część osobno do kupienia to np. pół roku. Tak samo jest z innymi wadami. Tapicerki w nowych passatach czy superbach rozłażą się jeszcze w salonie, ale jak się rozłazi w Chińczyku, to jest 100 komentarzy że chińskie badziewie. Ludzie chcą wierzyć że te Chińczyki są gorsze, niech wierzą. Zobaczymy jak będzie rynek wyglądał za kilka lat
-
Nowy T-Roc
serio to zależy jakie auto. Ten nieszczęsny Juke 1.0 115KM z dwusprzęgłowym automatem miał takiego laga przy ruszaniu, takie wrażenie że jak wciskasz gaz, to najpierw się tam jakaś guma naciąga, naciąga, a potem puszcza, tak kiepsko działający auto-hold i ogólnie reakcje na pedał gazu takie, że albo nic się nie dzieje, albo w końcu zredukuje i wyrywa, że uważam, że jazda tym jest bardziej upierdliwa niż manualem. Gdzie zawsze jakoś się nauczysz wysprzęglać, podbić obroty bo w tych malutkich silniczkach dół praktycznie nie istnieje i jakoś pojedziesz. A tym już pod koniec dnia zacząłem się uczyć, że jak np. chcę wjechać na rondo i zdążyć przed następnym autem, to muszę wciskać gaz jak jeszcze poprzednie auto nie zjechało z ronda i jest przed moją maską. Naprawdę nie chciałbym tym jeździć. Nie wiem jak konkurencja łączy takie małe silniczki z automatami, nie słyszałem żeby np w 1.0 TSI też było tak kiepsko, więc może jakoś sobie radzą. Ale naprawdę są auta, że bym wolał manual
-
Nowy T-Roc
Ja mam teraz w jednym aucie automat (a dokładnie to brak skrzyni biegów, ale to szczegół techniczny) a w drugim manual. Szczerze mówiąc to zupełnie mi nie przeszkadza przesiadanie się do manuala. Jest to dla mnie totalnie odruchowe, że w jednym samochodzie zmieniam biegi, w drugim nie. Poza kilkoma przypadkami na początku, to nie zdarza mi się, żeby w automacie chcieć wysprzęglić, albo w manalu zapomnieć wysprzęglić. Jakoś tak odruchowo wchodzę w tryb manual albo auto i w sumie mógłbym następne auto mieć z ręczną skrzynią, nie przeszkadza mi to. A jakbym miał mieć taki automat jak w ostatnio zastępczym Juke'u połączony z silnikiem 1.0 to bym wolał manual nawet jak byłby droższy
-
Nowy T-Roc
Jaki przebieg i rocznik? i40 ztcp przestali sprzedawać wcześniej niż Optimy. Czyli pewnie autko ma już swoje lata i przebieg
-
Nowy T-Roc
kolega ma Optimę. Kupił tak koło 2018-19 roku. Z tym DCT. Ostatnio jak z nim gadałem to przebieg miał około 160 tys. km i brak problemów ze skrzynią. Tymczasem innemu DSG w Passacie zdechło przy 70 tys. km. Ale nie wiem jaki to kod skrzyni. On pewnie sam nie wie. Naiwnie chciałby tym autem po prostu jeździć. Naprawił skrzynię, a 3 miesiące później padło turbo
-
Widzieli nowy MG EV ?
poniżej jest test, powiedzmy na razie "na sucho" bo auto jeszcze niezarejestrowane:
-
Nowy T-Roc
cudownie. Teraz właścieciele VW oprócz kodów silników i kodów skrzyń biegów będą jeszcze się uczyć kodów baterii litowo-jonowych!
-
jakie nowe auto?
taka ciekawostka, odnośnie materiałów, komponentów i w ogóle produkcji tylko z innej branży. Jest renomowana firma produkująca urządzenie X. Urządzenie kosztuje 2 tys. euro mniej więcej normalnie na rynku, w internecie. Pewnie dla większych klientów mają jakieś rabaty. Firma X oczywiscie sama mało co produkuje, ma podwykonawców. Przychodzi do firmy produkcyjnej Y, której chciałaby zlecić produkcję tego urządzenia. Firma Y po analizie kosztów wylicza, że wyprodukowanie tego urządzenia ze wszystkimi kosztami, komponentami, pracą, będzie ich kosztować 10-15% tej kwoty. Do tego doliczą swój zysk. A gdzie jest reszta? Reszta to opłata za markę firmie X. Oczywiście, gdyby firma Y chciała takie coś sama produkować i sprzedawać, musiała by mieć jakąś własną markę, rozpoznawalność, sieć dystrybucji. I za to płacimy firmie X. Koszty pracy czy energii to jest w tym wszystkim drobny ułamek. Założę się że w branży automotive jest podobnie. Pewnie nawet gorzej, bo w Europie ta branża to już prawie kartel. Jeżeli firma X nie miałaby ryzyka, że pojawi się konkurencja i zaoferuje to urządzenie taniej, to kto im zabroni podnieść cenę do 3 tys. euro? A koszt produkcji to dalej będzie 250. A konkurencji do niedawna prawie nie było. I gwarantuję Ci, że na tym Seacie Ateca, mimo cen podobnych jak w 2017, nadal bardzo dobrze zarabiają. Pamiętaj, że mimo rosnących kosztów pracy i materiałów jest też równoległy trend optymalizacji wszystkiego co się da - od pozyskiwania tych materiałów, przez transport, planowanie produkcji, magazynowanie, całą logistykę, zastępowanie ludzi maszynami i algorytmami, żeby wszystko było taniej, szybciej, lepiej (oczywiście nie lepiej dla klienta, tylko dla producenta)
-
jakie nowe auto?
najlepiej to wydawać swoje ciężko, albo lekko zarobione pieniądze według własnych zasad
-
jakie nowe auto?
i to jest normalne. Ile dziś by kosztował model laptopa który był sprzedawany w 2017 roku, gdyby takie były? Ile dziś kosztuje lodówka,pralka, które wtedy były w sprzedaży? Więcej czy mniej? Te rzeczy raczej tanieją. Bo dlaczego nie? Elektronika, z której się w większości składają (tak jak samochody) tanieje, producent zdążył zoptymalizować przez ten czas już nam max proces produkcji, logistyki, komponentów i zarabia więcej na sztuce. Paliwa do transportu od tego czasu podrożały bardzo niewiele. To dlaczego taka rzecz ma drożeć?
-
jakie nowe auto?
oj zaraz Ci tu powiedzą żeś nie patriota, bo powinieneś się cieszyć że możesz za swoje uczciwie zarobione pieniądze finansować gigantyczne marże, milionowe zarobki zarządów, socjalizm utopijny i innych tłustych kotów.
-
Silniki z bezpośrednim wtryskiem - jak dbać ( dot. zaworów dolotowych)
dziękuję za wypunktowanie braku jednej literki k
-
Silniki z bezpośrednim wtryskiem - jak dbać ( dot. zaworów dolotowych)
ja też. No to mamy czyste sumienie
-
Silniki z bezpośrednim wtryskiem - jak dbać ( dot. zaworów dolotowych)
unikać jazdy na krótkich trasach i zimnym silniku. Wtedy więcej się nagaru osadza. Ale jak musisz to musisz. To tylko samochód. Jak bardzo się martwisz to po np 100km oddać do warsztatu specjalizującego się w tych rzeczach, obejrzą dolot i zawory, jak będzie syf to zrobią czyszczenie łupinami orzechów. Większy masz wpływ na nagar na denkach tłoków, bo tu już ważny jest olej, interwały, płukanki, styl jazdy i można też co jakiś czas dolać jakiś środek do paliwa.
-
jakie nowe auto?
pytanie czy naprawdę ma być ciekawe czy kolejny klon VW. Bo jak ma być ciekawe to masz tutaj: prawie w Twoim budżecie:
-
Chińczyk czy nie chińczyk? Co kupić?
ten gość nic nie poleca. Wszystko mu się psuje, wszystko ma same wady. Mojego też nie polecał.
-
Przegląd techniczny hybrydy PlugIn
proszę bardzo:
-
Przegląd techniczny hybrydy PlugIn
wiem że tak powinno być. I chyba nawet od dawna. Bo jeszcze z 10 lat temu, jak mój teść jeszcze pracował i był diagnostą, to pracował na stacji SKP w ASO znanej marki i tam właśnie on zawsze wjeżdżał autem. To był chyba powód że poszedł wcześniej na emeryturę, bo bo dla starszego gościa, co 20 lat jeździł fiatem uno, a potem pandą, ogarnięcie tych wszystkich nowoczesnych aut z automatami i systemami, gdzie w każdym jest coś trochę inaczej, to naprawdę był problem.
-
Przegląd techniczny hybrydy PlugIn
też się zastanawiałem jak to działa, ale wiem, że gość jest tam juz przynajmniej kilka lat. Ma naprawdę dużą wiedzę i doświadczenie motoryzacyjne, robi wszystko bardzo dokładnie i może takie podejście ma swoich zwolenników. I też pierwszy raz się spotkałem na SKP, że to nie ja wieżdżam własnym autem i wykonuję polecenia, tylko on mnie prosi żebym sobie usiadł na krzesełku, wsiada za kierownicę i sam wjeźdża i wszystko testuje