Zawartość dodana przez maro_t
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
.. a na razie Mao... znaczy Xi dopłaca do każdego auta biegając na zaplecze po koperty z kasą jak Janusz Gajos w filmie Kler...
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
poziom wejścia w MG może wzrósł, bo w nowe chińskie auta raczej spada: w sumie ciekawe. Przecież taki BAIC tak samo musi płacić te kary od emisji, zwłaszcza że silnik chyba jest tam taki sam, 1.5 177KM
-
Czajniki atakuja - 6 miesiecy sprzedazy 2025 - 70,000 sztuk
Serio koniec? Duży hybrydowy SUV za niecałe 130 tys zł? Moim zdaniem to dopiero początek. O ile pozycja Toyoty, zwłaszcza we flotach, jest raczej niezagrożona, o tyle klienci na Kiję czy Hyndai'a w dużej części pójdą do MG
-
Kolejni gaszą światło?
dokładnie. Wystarczy spojrzeć, że dzisiaj najlepiej sprzedającym się autem w Europie jest Dacia Sandero. Mimo całej tej nowoczesności, gadżetów, niby dobrobytu, najwięcej ludzi chce po prostu tanie i proste wozidło, które na miejsce dowiezie i na głowę nie pada. Przecież to powinien być właśnie jakiś Fiat w tym miejscu. Jakaś dzisiejsza wersja Punto albo Tipo. Tak jakby dobrowolnie poddali walkę o segment, w którym kiedys byli najlepsi.
-
Kolejni gaszą światło?
ogólnie te marki wcześniej były "jakieś". Opel to była taka tania "niemiecka solidność". Nie premium jak BMW czy Mercedes, ale nadal przyzwoite, raczej proste auta, ale bardzo praktyczne, z dobrymi (zazwyczaj) silnikami. Miały swoich odbiorców. Całkiem gdzie indziej była Alfa Romeo. Marka która zawsze kombinowała, wymyślała jakieś rozwiązania, eksperymentowała, jedne się przyjęły (common rail w dieslu) inne niekoniecznie (Twin spark). Ale były. Do tego skomplikowane zawieszenia, ale nadające jakiegoś charakteru w prowadzeniu, różne smaczki, własne rozwiązania których nie było w innych autach, włoski design, czasem i włoska awaryjność, ale w tych autach to nawet był taki problem, bo miały być włoskie, ładne, dobrze jeżdżące i takie były. Natomiast łączenie tych marek pod jedną firmą i oferowanie przez nie tych samych samochodów z inaczej wyklepaną blachą i co najwyżej innym oprogramowaniem silnika, to jest po prostu pomyłka. One powinny być inne, różne i ze sobą konkurować.
-
Nowe ceny przeglądu technicznego
też czytałem różne rzeczy, a przedwczoraj byłem na badaniu technicznym z siedmioletnim Oplem. Fakt, że nie pojechałem tym razem do takiego pana co robi wszystko tak jak trzeba, każdą usterkę znajdzie i nic mu nie umknie, bo miałem do niego dalej, a trochę chory jestem i mi się nie chciało. Pojechałem najbliżej domu i poza ceną nic się nie zmieniło. Wjechać, światła, amortyzatory, hamulce. - a gaśnicę Pan ma? - no gdzieś mam - dziękuję, należy się 149. Żadnych zdjęć, żadnego badania spalin, żadnych chęci żeby to diagnosta wjeżdżał autem.
-
Kolejni gaszą światło?
to jest wersja premierowa, żeby pokazać że jest i przyciągnąć uwagę. A jak kilku napalonych Włochów to kupi to dodatkowy plus. Za chwilę wejdą tańsze wersje, potem rabaty i pewnie będzie normalnie. Trzeba pamiętać, że Fiat 500 nigdy nie był najtańszym małym autem a i tak sprzedawał się świetnie
-
Kolejni gaszą światło?
teraz łańcuch rozrządu będzie ok, za to uszczelka głowicy będzie do wymiany co przegląd?
-
Kolejni gaszą światło?
powoli chyba coś do nich dociera. Bo właśnie wjeżdża Fiat 500 benzyna: https://www.otomoto.pl/news/nowy-fiat-500-hybrid-juz-w-sprzedazy-oml Do tego nowa Panda to naprawdę fajne i chyba udane autko w swoim segmencie, z wyborem napędów (benzyna,elektryk) takim jaki powinien być. I takie auta powinien robić Fiat. Jakby jeszcze zrobili nowe Tipo czyli prosty i tani jak na dzisiejsze czasy kompakt, to Fiat miałby szanse ożyć.
-
elektryczny samochód spalinowy
pewnie następne auto, jako drugie w domu, to będzie elektryk.
-
elektryczny samochód spalinowy
no to hop. Korzystając z okazji, że elektryczny wynalazek o napędzie spalinowym przekroczył właśnie 50 tys km. a ja siedzę w domu chory i się nudzę, to należy się małe podsumowanie. Najpierw dowody: A teraz wnioski. Jeździ się tym nadal bardzo fajnie. Mnie po prostu chyba pasuje fakt, że napęd jest tylko elektryczny dzięki czemu jest mega płynny, łatwy do wyczucia, reagujący od razu. Jedyna drobna wada, to że silnik spalinowy ma 3 cylindy co czasami słychać, chociaż i tak jest to o klasę lepiej wyciszone niż większość popularnych na rynku trzycylindrowców. Spalanie za całą eksploatację mam 5.4 litra/100km. Mimo tego że w tym roku miałem, jak na siebie sporo tras autostradowo-ekspresowych. Na powyższym zdjęciu jest spalanie od tankowania zrobione tylko przeze mnie kręcąc się dom-praca-rodzice-sklepy itd. Bo żona siedzi w delegacji, a na codzień ona tym też jeździ. Chociaż komputer trochę zaniża. Co do awaryjności to różowo nie jest, ale raczej drobne rzeczy: wymiana przednich hamulców bo blaszki trzymające klocki obcierały o tarcze, wymiana panelu z przyciskami na drzwiach, bo się lusterka nie zawsze chciały skaładać i wymiana tapicerki tylnych drzwi, bo się rozłaziła. Wszystko to przypadki często wystepujące w tych autach. To jest samochód bardzo praktyczny, oszczędny, przyjemny w prowadzeniu, całkiem wygodny na dłuższe trasy. Zaprojektowali go Japończycy naprawdę z pomysłem i przemyśleniem, niestety niedomaga jakość montażu w fabryce w UK. Chociaż sumarycznie na razie na plus. Czy dziś bym go kupił? Zależy za ile. Na pewno nie za tyle co wtedy (ponad 170 tys. w lutym 2023). Jakbym miał kupić taką hybrydę crossovera to pewnie bym w pierwszej kolejności szukał u MG. Albo Jaecoo 7. Bardzo fajne auto z bardzo dobrymi materiałami w środku, gdzie plugIn kosztuje mniej niż HEV Nissana. Nawet bym zaryzykował niepewność co do chińskiej marki. W końcu dzisiaj to prędzej Nissan upadnie niż koncern Chery. Chociaż Nissan właśnie wprowadza kolejną generację ePowera. Zmienili mocno silik spalinowy (chociaż nadal ma 3 cylindry), pewnie oprogramowanie i inne detale, jest trochę mocniejszy, podobno ma być jeszcze lepiej wyciszony i mniej palić. Jak jeszcze dadzą cenę adekwatną do dzisiejszej sytuacji na rynku, to nadal będzie naprawdę ciekawa propozycja.
-
Przewodnik po Chińskich premiumach
widzisz, tylko że w dłuższej perspektywnie nigdy nie da się utrzymać czegoś gorszego, droższego. Wszelkie cła, zakazy i inne mogą działać tylko jakiś czas. Jak woda, można ją zatrzymać trochę budując tamę, ale wcześniej czy później każda tama się przeleje. Jedyny sposób żeby były miejsca pracy i gospodarka rosła, to robić dobre i uczciwe rzeczy, rozwijać się i faktycznie konkurować. Dzisiaj pewne oczyszczenie rynku w Europie może mu tylko wyjść na dobre, może zmotywować do powrotu konkurencji i faktycznej walki o klienta, bo tego ostatnio nie było. A jak jeszcze kilka lat będziemy udawać, że nic się nie dzieje i jedyne "innowacje" to będą cła i kolejne zakazy czy cofanie dopłat dla aut z Azji, to potem pozostanie już faktycznie tylko zaoranie skansenu który w ten sposób powstanie.
-
Automatyczne światła
w Nissanie też nie włączą się światła mijania przy włączonych wycieraczkach. Trzeba samemu pamiętać. Za to w Oplu włączają się. Jak jeżdżę jednym i drugim na zmianę, to niestety łatwo zapomnieć.
-
Przewodnik po Chińskich premiumach
no i dlatego właśnie tam jest prawdziwa konkurencja, a nie monopole i zmowa cenowa jak w UE, gdzie można sprzedawać najgorszy szajs i dalej istnieć. Założę się, że za kilka lat przynajmniej 1/3 nazw z tej piramidki już nie będzie istnieć za to pojawią się nowe. Komuś się noga powinie, ktoś nie będzie nadążał za potrzebami rynku, ktoś inny zrobi coś lepiej. Dzięki temu w elektrykach i hybrydach już przegonili UE, gdzie nadal można sprzedawać wadliwe puretechy czy skrzynie dsg z żywotnością 50 tys. km i nadal istnieć, bo państwo dopłaci, bo związki zawodowe, bo za duże by upaść.
-
Ścieralność opon
no widzisz, a ja w Oplu przejechałem na tych winter sportach 5 sześć sezonów zimowych i wyrzuciłem bo już były stare i twarde, a bieżnika jeszcze ze 2/3. Także chyba jedyny wniosek to jak piszesz - to jest różnie
-
Omoda 9 super hybrid
nie wiem jak z fotelami, ale są tacy co w VW Tiguanach mają już trzecią kierownicę przy 50 tys. przebiegu. a tak bardziej w temacie wątku to Omoda 9 od spodu:
-
Omoda 9 super hybrid
a mój wujek kiedyś złamał fotel w daewoo espero!
-
Omoda 9 super hybrid
coś jakby w wątku o vw golfie wrzucić jako argument filmik z crashtestu renault clio.
-
Vitara - podsumowanie po 4 latach/60 kkm
też ostatnio próbowałem to rozkminić, ale się poddałem
-
Vitara - podsumowanie po 4 latach/60 kkm
napęd na razie jest idealny. Wymiana przednich tarcz i klocków bo cośtam fabrycznie obcierało (chyba blaszki mocujące klocki), wymiana mechanizmu sterowania lusterkami (ten panel z przyciskami na drzwiach) i lewego lusterka, bo czasem się nie chciały składać i wymiana tapicerki drzwi tylnych lewych, bo się rozłaziła
-
Omoda 9 super hybrid
mam 26 lat prawko, nigdy nie użwałem haka w aucie i do końca swojej kariery motoryzacyjnej, raczej nie przewiduję. Chociaż wiadomo, życie potrafi zaskoczyć
-
Omoda 9 super hybrid
tak, oglądałem to już. Podejrzewam, że ten test na szarpaku i mokrej nawierzchni to jest bardziej test opon zakładanych na pierwszy montaż.
-
BYD Seal 6 -chinski Passat?
to będzie chyba moje nowe auto marzeń
-
Omoda 9 super hybrid
przymierzałem się dzisiaj do tej Omody 9 w salonie. Mam jak Pan Jacek Balkan, tylko odwrotnie. Pierwsze wrażenie na NIE i już nic go nie poprawi, nawet jakby to wciskało w fotel i paliło 1l/100. Wielkie auto a za kierownicą ciasno. Ogromny tunel środkowy, który napiera mi na prawą nogę. Regulacja kierownicy za krótka, nie mogę jej wyciągnąć tak jakbym chciał, więc chciałbym się przysunąć bliżej ale nie mogę, bo tunel napiera. W najbardziej optymalnej pozycji, kierownica zasłania mi połowę wyświetlacza. Wrażenie ciasnoty. Sam fotel też trochę za krótki, chociaż materiał, skóra, nie wnikam czy prawdziwa czy sztuczna, całkiem fajna. NIezłe materiały, ale dużo piano black, dużo srebrnych wstawek, do tego czerwona skóra, ogólnie za duży miks kolorystyczny dla moich oczu lubiących raczej stonowane barwy. Za bardzo przypomina mi to mercedesa, a ja nie znoszę współczesnych mercedesów za ten cygańsko-dubajski styl we wnętrzu. Chociaż i tak bym wolał tę Omodę niż Mercedesa. Za to Jaecoo 7 dokładnie odwrotnie. Coraz bardziej mi się ten samochód podoba. Dzisiaj przymierzałem się do hybrydy, tam jest trochę inne wnętrze. Może w benzynowych są fajniejsze boczki drzwi, ale jest nadal nieźle. Schludnie, prosto, dobre materiały, dobra pozycja, kierownicy może też brakuje trochę regulacji, ale nie jest tak źle. Bardzo fajne auto.
-
Vitara - podsumowanie po 4 latach/60 kkm
to u mnie z nowych tylko Kia Rio była praktycznie bezawaryjna. Fiat to wiadomo, dramat, Opel tak średnio (pięcioletnia gwarancja się przydała) a Nissan na razie po 2,5 roku i 50 tys. km też już miał kilka napraw, może mało "krytycznych" ale jednak.