Zawartość dodana przez maro_t
-
Jak się teraz sprzedaje auto...
taaa, miałem ten sam problem, bo skończyłem właśnie "mały" remont domu. Jako że branża budowlana nadal skutecznie broni się przed utrzymywaniem tych wszystkich Narodowych Programów Budowy Socjalizmu, rozliczenia występują głównie w gotówce. Ale udało mi się znaleźć bankomat 10km ode mnie, który daje po 3 tys
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
do schłodzenia się w upał jak nie masz klimy w domu
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
jak ja lubię te mądrości i osądy. To że Ty musiałeś na swoje pierwsze auto ciężko pracować, nie znaczy że to było ok i że tak powinno być. Raczej przeciwnie. To jest rzecz jak wiele innych i właśnie w cywilizowanym świecie takie rzeczy powinny ludziom przychodzić łatwo. Ja bym chciał np. żeby mojemu synowi było łatwiej niż mnie, łatwiej znaleźć sensowną pracę, łatwiej zarobić na mieszkanie, łatwiej zarobić na samochód, który będzie od początku traktował jako rzecz, która ma mu służyć. Ja się dopiero tego teraz uczę. Coraz bardziej doceniam to, że samochody są "mądrzejsze", mają te wszystkie systemy i ułatwiacze jazdy, bo to naprawdę pomaga i może mnie kiedyś uratować, że są fotele z masażami i regulacją w dwudziestu kierunkach, bo plecy mam coraz starsze, a reszta mnie coraz mniej obchodzi. Blacha wystarczy że jest i jakoś wygląda, jak dla mnie może zardzewieć po dziesięciu latach, tak samo nie przejmuję się drobnymi obiciami czy rysami. Staram się jeździć ostrożnie, ale jak mam zgrzewki wody do zakupienia w sklepie, to nie będę zasuwał na koniec parkingu, szukam miejsca jak najbliżej i już. Jak ktoś obije to obije. I tak to sprzedam pewnie za 2-3 lata.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
ja nie uwierzę, że samochód normalnie eksploatowany przez np 5 lat nie ma żadnej rysy, obicia od parkowania pod sklepami, kamyków na autostradzie itd. Chyba, że stoi a nie jeździ
-
Uruchomienie silnika po długim postoju
Fajne auto. Te Lancie mają coś w sobie. Na pewno użytkowanie tego może dać sporo frajdy. Żałuję dziś jednej rzeczy. Jakoś tak około 2005 roku miałem kilka dni na podwórku takie coś: Lancia (albo Autobianchi Y10). Jakoś tak z końca lat 80tych. Z napędem 4x4 i bardzo dobrym wyposażeniem jak na tamte czasy. Mogłem to kupić za grosze, silnik i napęd był w dobrym stanie, tylko trzeba by powalczyć z rudą. Nie chciało mi się i odpuściłem, wtedy też inne możliwości i priorytety finansowe miałem. Ale super się tym jeździło. Zwłaszcza po załączeniu 4x4, malutkie, leciutkie, super sprawne. Najbardziej mnie urzekło uchylanie tylnych szyb. Wersja 3d więc się nie opuszczały, tylko uchylały. Oczywiście elektrycznie. Były tam takie małe cylinderki, które odpychały te szyby . Wszystko działało.
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
jakoś przegapiłem Twój wątek, gratulacje!
-
to jakieś szaleństwo (auta używane)
zamieniasz w końcu Bravo na Kiję?
-
1.5 TSI - guano?
gdybym miał takie problemy z własnym autem, to pierwsze co bym zrobił, to pojechał na hamownię i zobaczył co wyjdzie. Ale jak służbowe, to pewnie szkoda własnego czasu i kasy.
-
2022 Kia Sportage - 5 generacja już jest.
nie wiem, jak dla mnie jest bardzo podobne do Tucsona, poprzednie generacje chyba bardziej się różniły
-
jak Mercedes Polska ignoruje i oszukuje klienta Mercedesa za 1.000.000 zl
jakoś ci dwaj panowie nie wzbudzają specjalnie mojego zaufania i wątpię żeby ich "heroiczna walka" miała jakieś pozytywne skutki dla innych konsumentów. Zapewne o coś tu chodzi, ale na pewno nie o to, co oni chcą przekazać. Pewnie tego o co tu chodzi nigdy się nie dowiemy. Albo nie wiem, może to moja wrodzona nieufność do eleganckich ludzi, w ładnych ubraniach, z idealnymi fryzurami i tak wyraźnie się wysławiających. Tacy zawsze wydają mi się podejrzani
-
jak Mercedes Polska ignoruje i oszukuje klienta Mercedesa za 1.000.000 zl
robi się z tego taka telenowela, tylko raczej dla chłopców "fanów motoryzacji", niż zmęczonych życiem pań domów, jak te brazylijskie.
-
1.5 TSI - guano?
to się dzieje zdecydowanie za często niż co kilkaset km jak wypalanie DPFa. Zresztą GPF działa trochę inaczej niż DPF. Jeżeli nie jeździsz na krótkich trasach niedogrzany to on nie potrzebuje dodatkowego wypalania jak w dieslu. Na pierwszym przeglądzie z ciekawości poprosiłem o odczytanie historii tego GPFa i odczytali, że nie robił wypalania ani razu. Ale może to właśnie po to jest, nie odpuszcza tego gazu do końca, żeby cośtam dobrze dopalić na bieżąco w tym wydechu, nie wiem. A może tylko błąd w sofcie
-
1.5 TSI - guano?
to na pewno nie jest kwestia samego gpf czy norm spalin. Ja w Astrze też mam GPF i reakcje silnika na gaz są normalne. To znaczy jest wrażenie pewnej "gumowatości" w reakcji, jest jakiś lag, jak to w silniku z turbo, ale to jest stałe i idzie się tego nauczyć. Przyzwyczaiłem się, bo podobnie miałem wcześniej we Fiacie. Jest jednak jedna rzecz, która mnie wkurza. Jak puszczam gaz to samochód czasem jakby hamował silnikiem słabiej, czasem mocniej, widać to po spalaniu chwilowym, czasem po puszczeniu gazu spada do zera, a czasem trzyma niewielkie chwilowe spalanie, jakby sam "nie puścił" tego gazu do końca, po chwili sam "odpuszcza" co czuć wyraźnie, bo auto lekko szarpnie (a ja nic nie dotykam), tak jakby lepiej wiedział czy chcę hamować silnikiem czy nie. Co do 1.5 TSI jechałem chwilę Seatem Ateca z tym silnikiem. Dosłownie kilka km bo kolega kupił i się przejechałem, ale nie zauważyłem nic niepokojącego. Co prawda to było 1.5 150 KM, może to jest różnica.
-
Skoda Fabia 2022
Na pewno. Dziś miałby matrixLEDy i zawieszenie DCC
-
Skoda Fabia 2022
ja nie potrzebowałem dużego auta jak było małe dziecko, jak była budowa domu, za to teraz potrzebuję odkąd mam psa
-
Skoda Fabia 2022
no przepraszam, Astry 200KM są przecież dwie sztuki. Chyba że @format już sprzedał
-
[KzAK] A klasa
zaryzykowałbym zabawę w proroka i stwierdzenie, że dzisiaj proste auto klasy A za 50-60 tys. też jest warte swojej kasy. Te samochody znikają, już coraz mniej producentów takie oferuje. Pewnie przy kolejnej normie Euro za kilka lat spalinowe małe auta znikną całkiem, zostaną drogie elektryki, ewentualnie niewiele tańsze hybrydy. I w efekcie za 3-4 lata miejskie auto będzie kosztowało od 80 tys. pln. Takie Picanto z prostym silnikiem będzie wtedy naprawdę pożądanym towarem na rynku wtórnym i nie zdziwiłbym się jak się okaże że np. przez 5 lat naprawdę niewiele straci na wartości.
-
[KzAK] A klasa
ja bym brał Picanto, bo jest po prostu najładniejsze z tych wszystkich autek. Jeśli Ci pomoże taka rada.
-
[KzAK] A klasa
wiem, że robię błąd zaczynając dyskusję z fanatykiem, ale teściowe mają Pandę, rocznik 2014 ztcp, oczywiście od nowości. Bezawaryjne całkowicie to to nie jest, chociaż fakt, że do awaryjności mojego byłego Bravo mu daleko, ale śmiem twierdzić że fotel (a raczej stołki) spokojnie mogą wygrać konkurs na najtwardsze i najmniej wygodne w ogóle w autach osobowych, a nie tylko w klasie A. Taki wspomniany UP! to komfort i szczyt wygody przy tym.
-
Nowe I20n !
Drogie w porównaniu z czym?
-
Nowe I20n !
-
Nowe I20n !
Jak dobrze że Koreańczycy robią takie samochody podczas gdy inni tylko obcinają ofertę i wybór wersji/silników! Zapowiada się fajny konkurent Polo GTI
-
Nowy Peugeot 308
wygląda bardzo fajnie. Żeby jakiś ciekawy silnik dali jeszcze. Ale pewnie benzyniaki to będzie max 130KM, a potem może zrobią wersję GT z betonowym zawiasem i kosztującą 200 tys. zł. I nic pomiędzy.
-
Klient Mercedesa za 1 mln PLN 2 lata walczy z serwisem Mercedesa
w ogóle różnicowanie po czymkolwiek jest słabe, bo ktoś kto kupuje dla siebie tanie auto może za chwile kupować drogie i jak obsługa będzie słaba to kupi je w innej marce. A ocenianie klientów po wyglądzie to już w ogóle jest dno. Ale chyba z tym coraz lepiej.
-
Klient Mercedesa za 1 mln PLN 2 lata walczy z serwisem Mercedesa
znam kogoś kto kupił Lexusa. Ten taki niski i sportowy model, chyba RC to się nazywa. Żaden wypas za milion, to ma silnik 200KM, ale w sumie fajne auto i nie kosztowało majątku. No i ten samochód jak przyjechał do PL, trafił na centralny skład, stamtąd wyjechał do dealera to... zaginął im na dwa tygodnie. Nie wiedzieli gdzie jest i kiedy będzie, nie potrafili nic powiedzieć. To był tylko początek, nie znam dokładnych perypetii, w końcu udało się odberać, ale właściel jest bardzo niezadowolony zarówno z salonu jak i serwisu.