Zawartość dodana przez koyotee
-
noże kuchenne
> Kupiłem niedawno kolejnego Victorinoxa. IMO w swoim zakresie cen nie mają konkurencji. > http://allegro.pl/show_item.php?item=4888437527 w tych cenach fiskars też daje radę. Ale Victor chyba odrobinkę lepszy
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> Nie wiem, gdzie to kupujesz. Ja kupuję tylko sól z azotynem sodu (czy może azotanem - teraz nie > jestem pewien). No to sprawdź. bo między jednym a drugim jest spora różnica. Oba są wymienione w moim spisie. > Ale co do tego, co w mięsie... To zapytaj. Sprzedawca musi pokazać co do mięsa dodali. Pewnie > fosforany. Na to nie mam wpływu. > Ale gorsze, czym świnki były wcześniej karmione. Antybiotyki? Mączki kostne? Coś od grzybów i > pleśni? na to nie mam wpływu > Niestety, taki koszt postępu i pogoni za niskimi cenami. > Niestety, mam tylko czasami możliwość zdobycia produktów od "tradycyjnego" chłopa. Jajka od takiej > kury, co po podwórku biega i nogą w ziemi grzebie Tylko takie jem. > Podobnie mięso od świni, co żre to, co na polu za stodołą wyrosło. nie ma takich świń. Ograniczam to co mogę ograniczyć i/lub jest to ekonomicznie uzasadnione. Nie sypię sobie sam wędlin trutką skoro mogę tego uniknąć.
-
Auto dla osiemnastki :)
> no własnie ja w ten sposób nie myślę, bo nie od budy wszystko zależy. mój były szef zginął w mercu > s klasy na prostej drodze, a mój kuzyn przywalił w drzewo maluchem i nawet zadraśnięcia nie > miał Za mało danych.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> ... > Tak, czy to coś złego? Z resztą większość tak jeździ. Że zgodnie ze WSZYSTKIMI przepisami? Raczysz żartować. Conajmniej połowa kierowców (w tym ja) nie zawsze przestrzega ograniczeń prędkości.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> To to żadne wędzenie. wędzenie też będzie. poczytałem o wędzeniu w herbacie.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> Też robię w piekarniku, tylko inaczej. Zalewę robię ze dwóch litrów wody, 4-4,5 łyżki soli > peklowej, i tu urywam E250 E251 E252 E536 To można znaleźć w takiej soli peklującej. Serio? Po to robisz wędlinę w domu?
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
nie zawsze.
-
prawie nowa opona - reklamacja
> Jeździł na "zastępczaku", letniej/zimowej . Uszkodzona pojechała do producenta na oględziny. Tam > prawdopodobnie rzut okiem fachowca - do utylizacji i wysyłka nowej do klienta. Co to dla nich > jedna opona , a po co ma się źle pisać na forach o danej marce? Po prostu dziwię się że to trwało 3 miesiące. Ja zgłosiłem kiedyś reklamację nalewki. Po tygodniu miałem nową oponę pod drzwiami.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> Tym samym czym "nie gotową" szynkę > Sam zauważyłeś, że będzie kapało, a właściwie lało się podczas pieczenia No ale konkrety proszę. Czego się wystrzegać? Kupiłem kawał surowego, nieprzyprawionego schabu wieprzowego z lady chłodniczej w sklepie. Co w nim oprócz mięsa może być? Niezależnie od tego skąd weźmiesz mięso to będzie kapać. Mięso to w większości woda. Cały trick z pieczeniem, wędzeniem itp polega na wym żeby tej wody zachować odpowiednią ilość. Bo jak wykapie za dużo to masz twardy wiór a nie wędlinę. Co do tego ile wykapało to wzór jest prosty. Z półtora kilo mięsa wyszło mi 1,1-1,2 kilo wędliny
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> To to żadne wędzenie. To pieczenie w niskiej temperaturze (w google sporo o tym). Tylko temperatura > ciut za wysoka. 90 stopni na piekarniku ustawione. To stary piekarnik więc możliwe, że się aż tyle nie dogrzał. Pod koniec lekko podkręciłem do 100 i wsadziłem termometr do środka. nie pokazywał pełnej stówki. > A, i przed pieczeniem warto obsmażyć. Dzięki za trop. Ale w sumie mięcho się nie wysuszyło mimo tego że nie obsmażyłem. Nie wiem czy jest sens. Kolejna sprawa to zioła. Spaliłyby się przy obsmażaniu.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> Schab 60-70*. IMO lepiej tej dolnej granicy. Ale co kto lubi. 60 stopni przy pieczeniu chyba może być odrobinkę za mało dla wieprzowiny. u mnie było 65 a mój termometr odrobinę zaniża chyba
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> I poza tym, czym naszprycowali mięcho - chyba, że masz "od rolnika". > Ale i tak warto!!! a czym szprycują surowe mięcho?
-
prawie nowa opona - reklamacja
> po prawie 3 miesiacach dostalem 1 nowa opone. i co? 3 miechy jeździłeś na uszkodzonej? >continental uznal moja reklamacje (blad w produkcji). Niemożliwe. Przecież to nalewki się uszkadzają tylko.
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
> Świetnie, wypróbuję u siebie wg Twojego przepisu! > 10/10 zapro do mnie masz przepis daj człowiekowi przeżuć napisać w spokoju
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
bez użycia wędzarni bez użycia drewna bez użycia czegokolwiek innego niż piekarnik elektryczny. Da się w mieszkaniu w bloku zrobić solidną wędlinę w kilka dni bez wydziwiania, bardzo prostym przepisem. Dymem nie czuć niestety, ale.... tak czy inaczej smakuje lepiej niż większość produktów w cenie do 30zł/kg I co najważniejsze: nie ma "polepszaczy" (poza tym co zjadła świnia) przepis: składniki: solidny kawał schabu bez kości, karkówki lub czegoś zbliżonego (1,5kg u mnie było) przyprawy (sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, zioła prowansalskie) 1. najpierw robimy zalewę: litr wrzątku wlewamy do: 2 płaskie łyżki soli (ważne jest stężenie a nie ilość mięsa), kilka liści laurowych, kilka kulek ziela angielskiego, kilka kulek pieprzu, duuuużo ziół prowansalskich. Zamieszać, odstawić do ostudzenia. 2. mięcho opłukać, umieścić w niezbyt dużym naczyniu, zalać tym co wyżej tak żeby całość zakryło. Odstawić w chłodne miejsce na 2 dni. 3. mięcho wyjąć opłukać osuszyć, natrzeć ziołami z zalewy mocno i grubo. Związać ciasno dratwą lub włożyć w siatkę. 4. nagrzać piekarnik do... 90 stopni podwiesić na ruszcie na samej górze wędlinę, podstawić pod nią naczynie w które będzie kapać, wędzić... do uwędzenia czyli aż w środku będzie odpowiednia temperatura mięsa (zależy od grubości kawałka, od rodzaju mięsa itd.) bez termometru z sondą się nie obejdzie. U mnie trwało to dobre 6 godzin. 5. wyłączyć piekarnik niech sobie samo ostygnie, wyjąć z piekarnika niech stężeje w temperaturze pokojowej tak z jeden dzień przynajmniej 6. jeśli jeszcze nie zjedliście to teraz można zajadać w pełni gotowy produkt. U mnie nie dotrwa do tego aż stężeje Z ziołami kombinuję. Nie jest idealnie na razie. Będę robił aktualizacje dlaczego tak a nie pieczenie w wysokiej temperaturze? bo mięso wychodzi MEGA delikatne i soczyste na całym przekroju. Nie traci smaku, nie robi sie wiór, nie wypływają z niego wszystkie soki. Zostaje wszystko co najlepsze. Skórka jest fajnie przyrumieniona i sucha. Następny będzie kurczak
-
Scenic I phII sprzedać czy poprawić i jeździć dalej?
różnica w cenie auta w kiepskim stanie technicznym a takiego w bardzo dobrym stanie technicznym to nie jest 6/8tys. to jest 3-4/8tys przy popularnych autach. a przy poszukiwanych autach to jest 3/13tys.
-
Czy w domowym garażu
> Z doświadczenia mogę Ci napisać, że dobrze jest mieć małe, szybkie autko na co dzień i małe szybsze > autko na weekendy. > No i trzecie, małe, powolne dla zapytam: masz dzieci? masz k... dzieci? No. jak się chce z dzieckiem, żoną, psem i torbą słoików pojechać przez pół Polski to trzeba mieć duże kombi.
-
Czy w domowym garażu
> Koyotee idąc Twoim tropem to bym musiał mieć: > VAN'a na wygodne wojaże np GMC > kabriolet > Jakieś 4x4 w stylu Jeep Wrangler > sportowe autko rodem z Fast'n'Furious > klasyka > quada > swój garaż z podnośnikiem elektrycznym > I jedno zero więcej na pasku od wypłaty no fajnie by było mieć takie wszystko swoje ale. Lepiej w robocie się tym wozić. Nic nie kosztuje jeszcze płacą
-
Czy w domowym garażu
> ...lepiej jest mieć jedno auto uniwersalne np większe kombi, którym na codzień jeździcie do pracy > czy też 2 autka: weekendowo-urlopowe + miejskie? > Póki co nic nie szukam ale kombinuję na przyszłość Ekonomicznie pewnie nie ma uzasadnienia > posiadanie 2 autek. dwa rajdówkę i kombi albo trzy rajdówkę, kombi i miejskie a może nawet cztery rajdówkę, kombi, miejskie i kabrioleta-klasyka a tak już zupełnie na poważnie to pięć rajdówkę, kombi, miejskie, kabrio-klasyk i taki do ciągania lawety... busik jakiś. i motocykl i skuter i laweta oczywiście I dużo miejsca na opony, części, dłubanie... ... ... Ja to bym chciał chyba mieszkać w warsztacie samochodowym
-
Auto dla osiemnastki :)
> Z takim podejściem to z domu nie wychodzić > . Nie. Z takim podejściem powiedzieć sobie otwarcie: ma być bajer, mam w tyłku bezpieczeństwo.
-
Auto dla osiemnastki :)
> Trasy, na których można spotkać magika w 20 letniej bemce lecącego pełnym bokiem raczej jeździ się > z zamkniętym dachem i włączonej klimie. Otwarty dach jest fajny przy niskich prędkościach IMO. czyli nie zrozumiałeś. Dachowanie w małym cabrio może być śmiertelne przy 20km/h. To nie w prędkości leży problem przy dachowaniu. Rozmawiałem kilka miesięcy temu z gościem który dachował przy 190. Z jednej strony mówisz o wysokim poziomie bezpieczeństwa biernego i czynnego a z drugiej strony zastanawiasz sie nad autem, które z założenia ma problemy z tymi sprawami.
-
Auto dla osiemnastki :)
> Myślę, że 136 KM w RWD to zdecydowanie za dużo, nie wspominając o samym RWD. ty sobie zdajesz sprawę, że tam jest coś takiego jak DSC? I wiesz, że z racji bardzo dobrego zawieszenia takie DSC tak czy inaczej nie za bardzo ma co robić w porównaniu do ESP w autach podobnej wielkości ale niższej klasy FWD?
-
Auto dla osiemnastki :)
> Ma to sens, bo zakładamy ze laska nie będzie jakos bardzo szalec wiec na latarni się nie zawinie, a > systemy sa konieczne żeby auto jej trochę pomoglo na sliskim przy miejskiej predkosci > Kiedys jedna 18-stka mi opowiadala ze zaczela hamować i poczula ze auto się slizga, wiec zaciagnela > reczny żeby mocniej wyhamować - efekt wiadomo jaki Zza zakrętu wypadam ja. W dwudziestoletniej beemce na łysym laczu pełnym bokiem. Szanowna córka pomimo jazdy zgodnie ze zdrowym rozsądkiem musi jakoś uciekać od czołówki. Odbija w kierunku rowu i wali pięknego dacha bo akurat drzewo nie zatrzymało. W normalnym samochodzie lekko poobijana w takim cabrio duże szanse na... Co jej te systemy pomogą
-
Auto dla osiemnastki :)
> Córka niebawem kończy 18 lat. Zaczyna robić prawko, a ja zaczynam szukać auta. > Warunki: > Gazowalna benzyna, im prostsza tym lepsza, młoda nie jest orłem technologicznym, wszelkie turbo > benzyny, diesle itp nie wchodzą w grę. > Im więcej trzyliterowych systemów bezpieczeństwa tym lepiej. > Dużo poduszek. > Niebanalny wygląd, a przy tym nieduże auto. > Cena do 15 kPLN. > Myślę o aucie, którego jak już będzie samodzielna ze względów praktycznych nie kupi. Mój typ póki > co to Pug 206 CC 1.6 benzyna (zmieści się do bagażnika butla z gazem?) > Osobiście kupiłbym Stilo 3D 1.2. Auto pancerne, niezbyt szybkie i bezpieczne ale Młodej się nie > podoba i nie wchodzi w grę. Warunek niebanalności też spełnia z jednej strony poduszki i trzyliterowe systemy a z drugiej cabrio? Serio?
-
elektryczny?????
> Pytasz o opinie o Twizym i podobnym wynalazku, który produkują w Pruszkowie, czy ogólnie o > samochody elektryczne? > Nie wiem jak posiadanie elektryka wygląda od strony eksploatacyjnej, ale pojeździłem kiedyś BMW i3 > i powiem, że takim czymś powoduje, że gęba się cieszy: > - cisza > - nie ma machania biegami > - przyspiesza zawsze tak samo, jak baardzo mocny konwencjonalny samochód. oj... rzadko który eektryk przyspiesza jak i3. z tych miejskich typowo. > - korki CIę nie bolą, bo "paliwo" tanie. > I te cechy będziesz miał w każdym elektryku