Zawartość dodana przez koyotee
-
Kupujemy Fjorda
> Jakoś nie mam zaufania do takich ofert, gdzie sprzedający pisze, że na pewno się dogadamy. > dranio Nie każdy skończył kurs marketingowca.
-
PCC podatek 2% jak oszacować?
> Witam, > jest taka sytuacja. Kupujący zrobił interes życia, kupił furę o wiele taniej niż wartość rynkowa. > Teraz musi zapłacić podatek 2% od wartości na umowie. Wiadomo, że jest ona znacznie zaniżona, > właściciel chce zapłacić tak, żeby US się nie przyczepił. > Jak ustalić wartość? Czy dopiero u pani w okienku? Do US nie można się dodzwonić... Zapłacić tyle ile trzeba. Jeśli US będzie chciał sprawdzić umowę K-S to mu podać. Jeśli nie uwierzą to przedstawić argumentację "bo było nie tak to i to i to i ja mam zajebiste zdolności negocjatora". Jeśli nie uwierzą to niech sami wycenią. Procedura jest opisana w ustawie. Nie chce mi się teraz szukać ale kiedyś przeglądałem.
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> Czyli nie masz pojęcia i piszesz całe wywody z czapy, tak jak myślałem Na każdej stronie WK to masz. Po co mnie pytać? Quote: Wypełnienie wniosku o rejestrację pojazdu, sprawdzenie danych w nim zawartych z dokumentami źródłowymi . Wydanie zalegalizowanych tablic rejestracyjnych, nalepki na szybę oraz pozwolenia czasowego. Wprowadzenie danych z wniosku do systemu POJAZD i przesłanie za pomocą łączy satelitarnych do PWPW S.A. w Warszawie celem wyprodukowania dowodu rejestracyjnego. W związku z uregulowaniami prawnymi nałożonymi przez Ministerstwo Infrastruktury sprawy związane z rejestracją pojazdów oraz wydawaniem uprawnień do kierowania pojazdami wymagają osobistego stawiennictwa w tut. Urzędzie z oryginałami wymaganych dokumentów.
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> Kojot, powiedz proszę, bo dużo piszesz o procedurach w WK...skąd wiesz jak one wyglądają i co > urzędy powinny robić w czasie od wydania "miękkiego" dowodu do wydadnia "twardego"... Nie ma międzynarodowej bazy danych pojazdów wycofanych z obiegu. To oznacza, że w procedurze nie może być tego punktu do sprawdzenia. Koniec.
-
Kupujemy Fjorda
I teraz pytanie co (oprócz braku silnika) jest nie tak z tym egzemplarzem. Pan sprzedający nie za dużo wie lub nie chce powiedzieć. Podobno miał rysowany prawy bok (miernik jest na wyposażeniu jakby coś). Zdjęcia robione tosterem i lepszych nie będzie. Sprowadzone z Belgii w 2009 już po zrobieniu usterki więc nie widzieli jak to wygląda. Czy jestem gdzieś w stanie sprawdzić po numerze VIN ten samochód? WF03XXGCD37J49911 aaa... linka: Focus
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> Przedstawiłeś sfałszowaną umowę. Z zarzutu fałszowania briefu dobry prawnik Cię wyciągnie, ale z > podpisania się za Dietricha już nie. A to przepraszam... Kowalski z Wiśniewskim kupili "na Niemca"? i co? Mają pretensje teraz? Jeszcze powinni dostać po papierach za takie przekręty. A handlarzyna mógłby zostać przeciągnięty na kuligu... bez sanek... po suchym asfalcie. > Typowy przykład: ja mówię, on mówi... Słowo przeciw słowu... Panie Władzo... ja żądam zwrotu pieniędzy, ochrony moich praw i jeszcze ciastka z kremem w ramach zadośćuczynienia. A Pana to powinni zwolnić za to, że nęka Pan porządnych obywateli. Ja nie wiedziałem, że ten zamaskowany koleś który mi sprzedał ten telefon za pół ceny to był złodziej. A że tak szybko biegł to przecież spieszył się do roboty... tak mówił...
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> Krótko podsumowując: > Zakładając, że społeczność AK w jakiś sposób można przyjąć za grupę reprezentatywną - polskie > społeczeństwo nie widzi niczego złego w opieszałości i braku odpowiedzialności urzędnika i > innych instytucji utrzymywanych i opłacanych z podatków m.in. w celu zapewnienia ładu i > porządku w państwie. Jaka opieszałość urzędnika? Urzędnik działa ZGODNIE z procedurą. To nie urzędnik jest zły tylko procedura. Wbijmy sobie to do głowy, że ci ludzie w WK czy innych urzędach NIE ODPOWIADAJĄ za ustalanie norm prawnych i nie mają bezpośredniego wpływu na to jak wygląda zakres ich obowiązków. Mają przyjąć kwit, sprawdzić czy pieczątka nie jest zrobiona z kartofla, poprosić o złożenie podpisu i wprowadzić dane "tutaj w tę tabelkę Pani Teresko". Koniec. >Propozycje zmiany tego stanu są przedmiotem kpin i kwitowane > wyszukiwaniem kolejnych "niemożliwych do rozwiązania" problemów - nieistniejących - choćby > żałosne brednie o tym, jak to inne kraje musiałyby tworzyć nowe bazy dla "Polaczków" (za to > ostatnie chyba baniczek powinien być jako że jest to określenie pejoratywne nastawione na > znieważanie określonej grupy etnicznej). Dlaczego nieistniejące? W takiej choćby przysłowiowej > Polsce istnieje baza danych, w której można bez problemu sprawdzić, czy samochód nie został > wyrejestrowany i z jakiego powodu to nastąpiło - czyt. nie da się zarejestrować pojazdu > wycofanego z eksploatacji i zezłomowanego. Krzyżowe korzystanie z tego typu baz krajów > europejskich nie jest jakimś wielkim problemem, bo te dane ISTNIEJĄ - nie trzeba tworzyć > żadnych nowych baz - ewentualnie wskazane byłoby stworzenie centralnej bazy danych, w której > dane byłyby na bieżąco aktualizowane przez kraje członkowskie. Gratuluję pomysłowości. Tak się składa, że w mojej firmie korzystam z dość niedużej bazy danych. W przypadku kiedy ktoś chce z tej bazy przetransportować dane do innego programu obsługującego bardzo podobne bazy (nie korzystać wymiennie tylko zaimportować całość) to kosztuje kilka tysięcy złotych i zajmuje kilka dni. A to jest skala mikro. I teraz wyobraź sobie, że żeby połączyć taie różne bazy danych w różnych krajach (tylko UE na przykład) potrzeba znacznych inwestycji i... co chyba najważniejsze... zmian w prawie międzynarodowym. > Co do title washingu - USA to specyficzny przypadek, w UE gdyby nawet jakaś Ikslandia nie posiadała > bazy o pojazdach, wystarczyłoby omijać auta, które kiedyś kontakt z Ikslandią miały. > Urzędnik nie musi wykonywać analizy kryminalistycznej dokumentów w przypadku próby wprowadzenia > samochodu do obrotu - mimo jego wcześniejszego wycofania z eksploatacji, bo wystarczy > sprawdzić VIN takiego pojazdu - jeżeli będzie umieszczony w bazie aut, które autami już nie są > (lecz złomem), z automatu odmawia się rejestracji. Nie ma takiej bazy. Dlaczego urzędnik już w tym momencie ma odpowiadać za jakikolwiek błąd skoro go nie popełnił? > Ze swojej strony - ciekawe, co pisaliby ci mędrcy, którzy masturbują się z radości jak to jest > wspaniale i jacy urzędnicy są cudowni, gdyby ich spotkała taka sytuacja, że przez olewanie elementarnych zasad zdrowego rozsądku przez urzędników różnego szczebla Kto olał? jakie zasady? Pokaż mi proszę te zasady które zostały zaniedbane. NIE MA takich zasad. Przynajmniej na razie. A wdrożenie takiego systemu jest czaso i kosztochłonne. Poza tym można stwierdzić że bezcelowe. Powiedz mi po jaką cholerę marnować setki milionów Euro w całej Europie po to żeby ukrócić proceder przekrętów gdzieś w komisie pod Grójcem. Bo co? Bo Kowalski z Wiśniewskim we dwóch kupili fury które miały być już dawno pocięte na żyletki? Nie sądzisz, że to jest przypadek odosobniony a nie norma? Ile takich fur mogło zostać przyciągniętych? Kilkaset w skali całego kraju? Licząc średnią wartość takiego sztrucla po odpicowaniu nawet górką w okolicach 10 tysi to masz raptem kilka mln zł wartości całkowitej. Co to jest? To jest zatrudnienie przez rok raptem kilkudziesięciu pracowników na minimalną krajową w takim urzędzie. Dolicz koszt obsługi tej bazy danych, szkolenia, to co przy okazji urzędnik i jego śwagier zwiną pod stołem i się okaże że taka akcja jest całkowicie nieuzasadniona ekonomicznie. > nagle zapukaliby do > ich drzwi smutni panowie i zabrali metalowy obiekt kultu a ich samych postawili przed sądem - > np. za paserstwo Dlaczego mnie mieliby stawiać przed sądem? Kupiłem samochód według papierów wyglądających na tyle prawdziwie, że nawet urzędnik (według niektórych specjalista od rozpoznawania fałszywek) nie był w stanie ich odrzucić. Auto wyglądało na tyle sprawnie ile było warte, mechanikiem nie jestem. Mam adres i telefon oszusta który mi to sprzedał. mam jego dane osobowe z numerem dowodu osobistego. Szanowny Panie Prokuratorze, pan idź do niego i go oskarżaj
-
Sterowanie nawiewem w serii 1er.
> Ciekawe jest to co piszesz wziąwszy pod uwagę fakt, że e39 weszło na rynek w roku 1995, a e46 dwa > lata później... Seria 3 była jest i będzie zawsze tańsza w utrzymaniu. W E46 są pewne kwiatki (napęd rozrządu w 4 cyl, popieprzony sposób montażu filtra powietrza i inne) ale tak czy inaczej większość rzeczy ma konstrukcję dość prostą. E39 jest o wiele bardziej skomplikowane. Siłą rzeczy im więcej elementów tym większa szansa na awarię. Te samochody mają już "naście" lat.
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> w owym Pierdziszewie jest kilkanaście osób chętnych na to stanowisko i wykonają swoją pracę bez > marnowania czasu na pasjansa albo sapera. Tak. I każdy będzie się bawił w detektywa w godzinach pracy bo tak lubi mimo że nie należy to do jego obowiązków. > pogratuluje i pochwali za działania wykraczające poza minimalne wymagania, a jednocześnie > prowadzące do poprawy sytuacji prawnej, minimalizowanie przyszłych problemów i odkręcanie > błędnie podjętych decyzji po ignorancji zadania. Powiedz mi. Zdarza ci się tak po prostu, bez podpowiedzi, bez zapłaty, bez wyraźnej prośby zaraz po sesji zdjęciowej zawieźć modelkę na zakupy, ponosić jej ciężkie torby i na koniec jeszcze za wszystko zapłacić z własnej kieszeni? Czy może masz płacone za sesję i wykonujesz sesję. Koniec.
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> niech sobie wysyła z czego chce, ale wysłanie takiego zapytania świadczyłoby przynajmniej o chęci > sprawdzenia, czy dostanie odpowiedź nie zależy od niej, ale zrobiła wszystko aby sprawdzić > LEGALNOŚĆ tego auta. > W ustawie jest wyraźnie "dopuszczenie czasowe badawcze" mają sprawdzić/zbadać czy dane auto nie ma > przeciwwskazań do rejestracji. Człowieku... pracujesz za dwa tysia miesięcznie za biurkiem z WK w Pierdziszewie Dolnym. Ze szkolenia finansowanego z UE wiesz, że komputer ma monitor, klawiaturę i można na nim grać w pasjansa. Masz JASNE wytyczne co i jak robić z danym petentem. Jest ustawa, jest procedura, robisz co trzeba. Jak myślisz, jaka będzie reakcja twojego szefa jak nagle się dowie, że połowę regulaminowego czasu pracy spędzasz na czymś czego NIE MA w twoich zadaniach?
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> To inną drogą... Czy tak trudno zweryfikować czy brief jest podrobiony? On musi mieć jakieś > zabezpieczenia pewnie. Polacy wszystko są w stanie podrobić tak, że jedyną opcją na odróżnienie od oryginału jest dopatrzenie się, że falsyfikat nie ma wad i błędów, które zdarzają się w oryginałach. A ty twierdzisz, że papierka z zielonymi kratkami się nie da zrobić?
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> Nie przesadzaj to nie jest tak skomplikowane i sprawdzenie Vin w odpowiedniej bazie komputerem tyle > nie kosztuje. Nie ma takiej bazy. Gdzie mają sprawdzić? zrobienie takiej bazy, która będzie działać międzynarodowo i na bieżąco będzie uwzględniać zmiany w prawie to ogromne pieniądze.
-
Sterowanie nawiewem w serii 1er.
> Slyszalem o niezawodnosci. Ale E46 jest ciasne i pewnie tez ma juz nowa "jakosc". całe szczęście podczas serwisu ta nowa jakość w E46 kosztuje połowę mniej niż w E39. E46 jeszcze niektórymi elementami łapie się w epokę aut robionych przez inżynierów i testowanych dłużej niż tydzień przed rozpoczęciem sprzedaży. Ale jak to w reklamie Ikea: ty tu urządzisz. k
-
M50B25 E34 wymiana pompy wody i termostatu
> W tym silniku były 2 temperatury otwarcia termostatu: 88 i 92 stopnie. Miałeś założone 92, teraz > jest 88. Ponieważ w instrukcji obsługi jest napisane że prawidłową temperaturą pracy jest > położenie wskazówki pomiędzy liniami sąsiadującymi z położeniem pionowym należy cieszyć się z > prawidłowo działającego układu chłodzenia i jeździć bumą z bananem na ustach, szczególnie przy > obecnej pogodzie i możliwości zamiatania kształtnym kufrem na boki bez zbytniego oszczędzania > na nowe opony . 1. już mi sprzedawca części odpowiedział. Wersje zeznań się zgadzają 2. W beemwe to panie ma być wskazówka idealnie na sztorc jak ten... no... w spodniach... 3. automata mam 4. do latania bokiem jest druga Ta jest do dostojnego przemieszczania się. chociaż nie powiem... dzisiaj na myjnię niekoniecznie cały czas znaczkiem do przodu jechałem
-
Sterowanie nawiewem w serii 1er.
> Daj sie nacieszyc nowym odkryciem. > Od grudnia szukam E39 lub E46 i jest albo diesel, albo manual. Katarstrofa. E39 to sobie lepiej odpuść.
-
Sterowanie nawiewem w serii 1er.
> Poniewaz czuc wyrazne kilkniecia, nie sadzilem, ze moze byc opcja "pomiedzy". Genialne. kup sobie E34. Tam są suwaczki więc ciężko się pomylić. podpowiedź: suwaczek w lewo=nie działa, suwaczek w prawo=działa, suwaczek na środek=działa troszkę
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> myślę że szkolenia która mają z banknotów wystarczają przy pomacaniu żeby wykryć fałszywkę miałem > takie szkolenia i później jak się bierze pieniądze to jest odruch przy przeliczaniu > a przecież ile 2 tyg jest na twardy dowód ? przecież przez ten czas można sprawdzić dużo ale to KOSZTUJE. Takie sprawdzanie jest czasochłonne i kosztochłonne. Nie mamy n to pieniędzy. Wyobrażasz sobie, że rejestracja auta kosztuje 500zł bo urzędnik musi przeprowadzić za każdym razem dochodzenie czy nie jest bolid cofany ze szrotu?
-
Sterowanie nawiewem w serii 1er.
> Przez ostatnie kilka tygodni zmuszony jestem podrozowac E36 Compact. > Protoplasta serii 1, rocznik 1996, nie ma mozliwosci wlaczenia nawiewu na szybe i nogi, ma. pokrętło tak ze 60 stopni w lewo. > lub szybe i > tulow jednoczesnie. ma. Pokrętło 60 stopni w prawo. > Konstrukcja 20 letnia nie musi. musi. I ma. > Ale podczas poszukiwan nowego samochodu znalazlem to zdjecie > Czy tutaj nic sie nie zmienilo? W taka pogode jak dzis to upierdliwe. nic się nie zmieniło. czyli nadal możesz przecież ustawiać pomiędzy tymi znaczkami i masz jedno i drugie wtedy. Im bliżej danego znaczka tym więcej % powietrza leci właśnie w to miejsce.
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> jeżeli pójdziesz do banku i zapłacisz takim banknotem to na miejscu sprawdzają czy jest fałszywy i > tak powinno być w wydziale komunikacji że zanim dostaniesz dowód twardy to wtedy jest taka > weryfikacja. "tak powinno być" Ale nie jest. Nie mają takiego sprzętu. To co miał urzędnik zrobić? Pod światło popatrzeć i potrzeć między palcami? Zresztą. Dziś wpłacałem niedużą gotówkę do banku. Myślisz, że jak pani w kasie sprawdzała?
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> ale jest przecież Ustawa o odpowiedzialności urzędników Ale urzędnik nie może odpowiadać za to, że ktoś mu przedstawia pod nos sfałszowane dokumenty i poświadcza nieprawdę. Urzędnik działa zgodnie z procedurą czyli rejestruje auto. To, że ktoś podrobił wszystko od początku do końca to wina tego co podrabiał/przedstawił. Urzędnik ani grafologiem ani specem od sprawdzania oryginalności dokumentów nie jest. przykład: sprzedawczyni w sklepie wydaje ci banknot 100zł którym wcześniej zapłacił fałszerz. Ona jest winna?
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> a uważasz, że wysłanie @ nr VIN do kraju ostatniej rejestracji wymaga zbyt wiele czasu, czy jest > zbyt skomplikowane? A wyobrażasz sobie informację w okienku WK "pszem pana, zarejestrujemy jak Helga z Frankfurtu odpisze. Czekaj pan cierpliwie czasem to jej i pięć dni schodzi" > Twoim zdaniem urzędnik w WK jest od czego? Jego kompetencje i obowiązki kończą się na przepisaniu > danych do kompa, wyciągnięcia blach i wręczenia petentowi? Oczywiście Zatrudnijmy jeszcze więcej urzędników. Bo wyobraź sobie że taki jeden urząd dziennie potrafi kilkadziesiąt pojazdów rejestrować. I wyobraź sobie że nagle każdy zaczynają sprawdzać od podszewki i mailować sobie z Rudolphem z Berlina, z Isabelą z Madrytu i jeszcze sprawdzą u Giuseppe w Monaco. Czy ty sobie zdajesz sprawę ile to jest czasu żeby ustalić bez rozbudowanego systemu baz danych takie rzeczy?
-
Klopoty kupijacych w komisie w Raciborzu
> sama z siebie nie, ale jakby wysłali zapytanie to pewnie by odpowiedź dostali. > Auta były odkupione przez państwo, więc na 99,99% DE mają krajowy rejestr VIN tych aut i nie sądzę > żeby trzymali je w tajemnicy. rozumiem, że każde sprowadzone auto mają w ten sposób prześledzić? Może jeszcze sprawdzić czy koła nie są kradzione?
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Zastanawiałem się, czy szukać N46 czy N43 do zabawy... Dylematu już nie mam M42 albo M44.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> co ciekawe na początku popularniejsze było raczej doładowanie kompresorem - całkiem sporo takich > fur jeździło, na początku po wojnie samochody były o wiele nudniejsze niż przed To niesamowite co marketing robi z ludźmi. Teraz się wszystkim wydaje, że turbo wynalazł VW w swoim TSI 10 lat temu A Daihatsu Charade gtti z silnikiem poniżej litra i turbodoładowaniem powstało w latach 80-tych. I miało moc 100 kucyków. I robiło setkę w 8s. edit: zapomniałem dodać, że już wtedy zastosowano silnik trzycylindrowy. Downsizing pełnom gembom więc.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Ale dopiero niedawno technologia poszła > na tyle do przodu, pchana zresztą przez "ekologoów", że turbo do benzyn montuje się bez > mrugnięcia okiem. A w naturze człowieka jest nieufność przed nowym... Rozbawiłeś mnie z rana w poniedziałek. Dziękuję. Turbosprężarkę opatentowano (jeśli się nie mylę) gdzieś na początku XX wieku.