Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

koyotee

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez koyotee

  1. koyotee odpowiedział eryko na temat - MotoSport
    > Z tego co pisał C. Gutowski na fb., to nie ma tutaj rally-2 i RK jedzie do domu Szkoda. Więcej by potrenował. Kolejny przystanek: Szwecja. Już za 3 tygodnie.
  2. koyotee odpowiedział eryko na temat - MotoSport
    > auto pewnie całe... czy li co? jutro mogą startować? Nie znam się na tym super rally.
  3. koyotee odpowiedział eryko na temat - MotoSport
    > Albo wszystko albo nic... > A tu fotka - niezbyt wyraźna ale mniej więcej widać jak auto wylądowało - podobno na dohamowaniu > ich ściągnęło: cholera... przecież to jakieś krzaki tylko... Ale wypchnąć już się nie da za bardzo. Raczej auta nie zburzyli.
  4. koyotee odpowiedział eryko na temat - MotoSport
    > Psychika Kubicy nie pozwala mu być drugim ... > W sumie to nie najgorsze podejście - jak ma nie być 1., to tak jakby go miało nie być. To co siedzi u niego w głowie to tylko on wie. To co siedzi w głowie sponsorów też jest ważne. Nie wiem, nie znam się. Mam nadzieję, że Robert namiesza w tym sezonie w WRC. Pierwszy raczej nie będzie, ale ma szansę pokazać bardzo dużo i na pewno zbierze doświadczenie... na kolejny sezon? Widać, że potrafi trzymać tempo czołówki. To bardzo ważne.
  5. koyotee odpowiedział eryko na temat - MotoSport
    bił się o pierwsze miejsce na oesie z Ogierem. Szli na żyletki. Coś nie zagrało.
  6. koyotee odpowiedział eryko na temat - MotoSport
    > Chyba oboje siedzimy na wrc.com Na razie tylko kolejny rz potwierdzają informację o tym, że Robert został na odcinku i załoga ok. Bouffier stracił prowadzenie po oberku.
  7. > ESP steruje także przepustnicą więc jak najbardziej może "odjąć gazu" w razie potrzeby. Nie znasz się. A ja mam drugą linkę do przepustnicy po to żeby sobie ją można było wymieniać.
  8. > Wydaje mi się, że jeśli nadsterowność wynikła np. z utraty przyczepności tylnych kół przez siłę > działającą w bok (odśrodkową) to przychamowanie przez odjęcie gazu niekoniecznie musi pomóc W RWD? No dobrze. Przyjmij, że się nie znam. Ale nie próbuj proszę trzymać gazu przy nadsterowności w tylnopędzie. Tak na wszelki wypadek Co do tego odjęcia to cały czasm piszę o zrobieniu tego PRZED manewrem. W przypadku nadsterowności w FWD samo założenie kontry powinno pomóc. oczywiście musisz to zrobić odpowiednio szybko i z odpowiednią precyzją. Jeśli zrobisz to z wciśniętym gazem całe auto lekko wyjedzie z zakrętu bokiem, jeśli zrobisz bez gazu auto zacieśni zakręt. Kwestia tego co trzeba akurat i w którą stronę trzeba korygować tor jazdy w uślizgu. A to nie jest aż takie trudne do pewnych prędkości. > Ale też czujnik położenia kierownicy wpływa na reakcję ESP. Proponuje poeksperymentować na jakimś > ośnieżonym placyku. Może kiedyś sobie potrenuję. Na razie pozostaje mi wiedza teoretyczna Ja natomiast proponuję się zastanowić co nam da przy nadsterowności dokręcenie kierownicy (co to da i jak zmieni się ustawienie opon względem kierunku jazdy, jak to wpłynie na przyczepność przednich opon, jak zmieni się nacisk na opony itd.) I nad tym samym tematem proponuję się zastanowić przy podsterowności.
  9. > Co w takim razie proponujesz mistrzu kierownicy? To ty masz taki tytuł pod nickiem. W uślizgu nadsterownym w aucie FWD 1. zakładasz odpowiednią kontrę (odpowiednio szybko, odpowiednio dużo w zależności od kąta wychyłu, prędkości i szybkości wychyłu) 2. Jeśli dokręciłeś kontrę do końca a auto nadal pogłębia podsterowność możesz BARDZO DELIKATNIE wyciągnąć gazem. Ale po dotknięciu gazu musisz uważać na kolejną kontrę w drugą stronę bo auto z dużą dozą prawdopodobieństwa pójdzie w tzw. "rybkę" Oczywiście to co czytasz w tych dwóch punktach dzieje sie w ułamkach sekund już przy prędkościach miejskich. A przy prędkościach autostradowych jeśli wcześniej nie wyczujesz tyłkiem i plecami nadsterowności to po zobaczeniu jej masz dwa wyjścia: 1. modlić się do wybranego boga. 2. przypomnieć sobie najmilsze momenty w życiu. Nie ma za co Mistrzu Kierownicy.
  10. > Faktem jest, że w zimie można śmiało gnać po mieście nawet i nie bać się lekkiego poślizgu przy 70 > km/h bo system sam prowadzi auto jak po szynach, trzeba znać tego granice. Odważna teza. Na lodzie też?
  11. > Nie mówię tylko zaciągając ręczny. Trzeba też umiejętnie operować gazem, żeby przednie koła miały > ciąg. Czyli jeszcze napędzasz auto? No to jeszcze lepiej. To na pewno da dużo przyczepności (zaciągnięcie ręcznego doda przyczepności z tyłu a dodanie gazu zdecydowanie poprawi przyczepność z przodu). Obawiam się, że albo nie robisz tego co opisujesz albo robisz to na ogromnym placu bo po takim zachowaniu przepięknie opuściłbyś ciasną drogę z uślizgiem czterech kół zamiast wyprowadzić auto z poślizgu nadsterownego.
  12. > Zgoda. > FWD, przy uciekającym tyle. predkosci miejskie. i nie mówię tu o zaciągnięciu i czekaniu co się > stanie. czyli rozumiem, że tylne koła straciły przyczepność (uciekanie tyłu) a ty wyprowadzasz z poślizgu nadsterownego taką przednionapędówkę zaciągając ręczny? No tak... Przepraszam, ale sam się prosiłeś: erotoman-gawędziarz
  13. > ESP nie dławi silnika, tylko używa układu hamulcowego i przychamowuje poszczególne koła w > zależnosci od potrzeb. > Efekt jest taki, że pojazd wytraca prędkość lub ją utrzymuje. Wiem jak działa mniej więcej. Efekt jest jeden: zmniejszenie przenoszonego momentu obrotowego. > Ja nie każę nikomu tego stosować. Mówię tu, że przy prędkościach miejskich jeszcze jesteś wstanie > coś zdziałać. > ALE PODKREŚLAM, że NIKOMU NIE KAŻE jeśli nie ćwiczył i nie wie jak zrobić z tego użytek. Nie odpowiedziałeś na pytania.
  14. > U mnie puszczenie gazu na zakręcie gwarantuje natychmiastową ucieczkę tyłu. nie "w" a "przed" panie kierowniku. W zakręcie to się skręca. Przed zakrętem się zwalnia i ustawia odpowiednio przepustnicę. I mówimy o dobraniu odpowiedniego biegu/obrotów. edit: sądząc po opisie masz dość mocno spięte LSD?
  15. > 4x4 w takich warunkach dalej przyśpiesza jak na suchym. Wiec kierownikowi się wydaje, że jest OK. mówimy o SUVach. Więc to takie 4x4 z przymrużeniem oka z reguły. Kto jeździł haldexem ten wie, że to NIE JEST bezpieczny napęd na zmiennej, równej nawierzchni. Nigdy nie wiadomo czy przód czy tył wyjedzie i w trakcie pokonywania zakrętu nagle zmienia nam się napęd co powoduje znaczną zmianę charakterystyki prowadzenia. Po dwóch, trzech przejazdach danego zakrętu po śniegu przednio, tylno lub czteronapędówką jesteś w stanie w miarę równym slajdem pokonać łuk. Haldexem możesz jeździć godzinę i tak czy inaczej w każdym przejeździe będzie się działo coś nowego.
  16. > Wlasnie w takich sytuacjach ESP pomoze najbardziej. Pod warunkiem ze predkosc nie jest zdecydowanie > przesadzona. Wszelkie systemy elektronicznej korekty toru jazdy są fajne jeśli się zagapimy, jeśli coś nas zaskoczy, jeśli nawierzchnia zmieni się niespodziewanie itd. ESP jest dobre. Pomaga uratować tyłek w wielu sytuacjach. Niestety "ogłupia". I niestety z tego też trzeba umieć korzystać i z tej mrugającej kontrolki trzeba umieć wyciągać wnioski... a to już nie jest powszechna praktyka.
  17. > Mieszkam w terenie górzystym, w zimie przy b. ostrych zakrętach można popatrzeć na samochody typu > suv, lub luksusowe limuzyny z milionem systemów bezpieczeństwa które upiększają rowy. > Pzd fizyki nie oszukasz. Oni mają tonę więcej masy i/lub środek ciężkości pół metra wyżej niż "zwykła" osobówka. na lodzie/śniegu to nie pomaga i nawet najbardziej zaawansowany system kontrolujący poślizg się podda.
  18. > Pewnie by pomogło. > U siebie zauwazyłem, że odpuszczenie gazu to najgorsze rozwiązanie już nie mówiąc o hamowaniu... z hamowaniem sie zgodzę. Niezależnie czy podsterowność czy nadsterowność to nie jest najlepsze wyjście. Dlaczego jednak puszczenie gazu ma cokolwiek zepsuć a nie pomóc? Czy przypadkiem ESP nie robi tego samego (czyli zdławia silnik żeby był mniejszy moment na koła przenoszony)? Odjęcie gazu to jedna z pierwszych rzeczy jaką się powinno robić przy podsterowności i jedno z dwóch zachowań które pozwalają wyjść z nadsterowności w RWD. > Wtedy nie chce ESP zadziałać. Co znaczy "nie chce"? Ono nie musi. Bo samo zdjęcie nogi z gazu już powoduje że odzyskujesz przyczepność. > Utrzymywać gaz, tak,żeby był ciąg i wtedy ESP ładnie wyprowadza. Aha im większy skręt kierownicą > tym szybsza reakcja ESP. Im większy skręt kierownicą tym mocniej pogłębiasz poślizg i tym więcej ESP musi ratować. Proste. Popełniasz większy błąd więc systemy też muszą się wysilić. > A jak nie masz ESP i szybko reagujesz, to możesz się lekko ręcznym ratować, ale to polecam > poćwiczyć najpierw. Zachowaj proszę te rady dla siebie bo ktoś to przeczyta i będziesz miał na sumieniu czyjeś życie lub zdrowie Kiedy chcesz ciągnąć za ręczny przy jakich prędkościach w jakim na pędzie i po co?
  19. > Jeśli masz auto z dużym momentem na kołach to nawet lepiej wysprzęglić na moment. Już mi kiedyś > tyłek latał przy hamowaniu silnikiem... nie. bo prędzej czy później będziesz musiał puścić to sprzęgło. A wtedy mogą być cyrki. Po śniegu nie jeździ się z wysokimi obrotami więc puszczenie gazu niezależnie od mocy nie powinno spowodować gwałtownej nadsterowności.
  20. > Sam system jest dobry, ale niestety zabija prawidłowe odruchy(a jeśli ktoś je posiada to z początku > trzeba się do jazdy z esp przyzwyczaić, żeby nie musieć walczyć z autem) Tak. Niestety tak.
  21. > Tylny naped, gaz, przod stracil przyczepnosc i wziuuuu > Krawiec jaki przód? Przód trzymał pięknie. To tył zaczął wyprzedzać.
  22. > Żeby była jasność trochę robię tras i zawsze, a zwłaszcza w zimie, staram się tak prowadzić żeby > esp nie miało co do roboty. i to jest jedyne słuszne postępowanie. Bo ESP jest po to żeby próbować naprawiać błąd kierowcy. No ale żeby zadziałało najpierw kierowca musi popełnić ten błąd
  23. > Witam, > Sam nie miałem jakiś hardkorowych driftów, a lepiej się uczyć na błędach innych. > Może ktoś się podzieli z jakiej sytuacji wyratował go ESP. > Pzd tutaj to najbardziej pomogłoby zdjęcie nogi z gazu przed zmianą pasa w takich koleinach. Tylnopędem nie przyspiesza się w takich momentach jeśli nie chcemy pójść bokiem. Zdecydowanie się tego nie robi. No i kontra spóźniona... i hamulec przy drugiej kontrze jeszcze na "poprawkę" żeby tył miał lżej. Ogólnie to pan kierowca zrobił wszystko co mógł żeby efektownie wylądować w rowie.
  24. koyotee odpowiedział rob3rt na temat - Motokącik
    > Koledzy potrzeba kupić aku w przyzwoitej cenie. Jakie firmy polecacie a jaki od razu skreślić? > Centra teraz godna uwagi czy jakieś inne wynalazki. Aku 70 ah. dwa akumulatory na promocji w Tesco sobie kupiłe, Działają już kilka miesięcy. w tym jeden w rajdówce stojącej na mrozie, odpalanej raz na 2 tygodnie.
  25. > Chętnie poczytamy... To temat na dłuższą dyskusję. Powiedzmy, że im starczy kierowca tym więcej ma złych nawyków, których z wiekiem coraz trudniej się pozbyć. Kolejna wada "doświadczonych" kierowców, którzy przejechali miliony to przeświadczenie o swojej nieomylności. Jeszcze jedna to nieznajomość przepisów (prawo jazdy zdawał dawno i już się zapomniało a zmian w przepisach nie śledzi). Często tacy kierowcy nie są świadomi swoich ograniczeń i niedoskonałości. Kolejną grupę stanowią ci, którzy nie nadążając za nowinkami technicznymi wsiadają w nowoczesne auto i używają go w nieodpowiedni sposób prosząc się o tragedię. Dorzućmy do tego odrobinę rutyny i mamy przepis na "doświadczonego kierowcę". Szkolę kierowców, również zawodowych, i z doświadczenia powiem, że najtrudniej pracuje się właśnie z takimi, którzy jeżdżą dużo. Mimo, że przyszli z własnej inicjatywy i zapłacili to mają na wszystkie moje uwagi swoje odpowiednie teorie. Zawsze znajdą wytłumaczenie złych zachowań na drodze. A nawet jak przytakną to za pół godziny robią po swojemu bo po prostu ciężko się walczy z czymś czego człowiek uczył się przez kilka mln kilometrów. Najmniej niebezpiecznie jeżdżą nieśmiałe, młode kobitki(niebezpiecznie mam na myśli że nikogo nie zabiją a nie że nie zarysują auta przy parkowaniu . To tak ogólnie.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.