Zawartość dodana przez koyotee
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
> to oksymoron specjalnie używam tego stwierdzenia bo bardzo mi się podoba
-
M50B25 E34 wymiana pompy wody i termostatu
> Zasadnicze pytanie w którą stronę próbowałeś odkręcić? dobra... miszcze... temperatura po rozgrzaniu jest za niska. Znaczy wskazówka wcześniej (jak termostat był sprawny) stawała w pion idealnie pokrywając się z kreską na tarczy wskaźnika. Teraz dochodzi do kreski, "styka" się z nią ale nie jest idealnie w pionie. Coś nie tak z termostatem czy z czujnikiem?
-
zimowe osłony chłodnicy
> oczywiście że jest szczególnie na krótkich dystansach - np w octavii TDI jest sterowana termostatem > żaluzja przed chłodnicą z tego co pamiętam. W wołdze też jest, sterowana wajchą ze środka ale tutaj mówimy o zasłonięciu kratek wlotowych czy chłodnicy?
-
zimowe osłony chłodnicy
> Czy jest sens stosować zimowe osłony chłodnicy w samochodach z prawidłowo funkcjonującym układem > chłodzenia? > Zastanawia mnie, czy silnik będzie nagrzewał się zauważalnie szybciej po założeniu takiej osłony, > oraz czy nie wystąpi problem z przegrzaniem. > Mam na myśli plastikowe nakładki na atrapę, a nie kawałki tektury włożone przed chłodnicę. Jeśli termostat jest sprawny to przecież tak czy inaczej duży obieg nie funkcjonuje. Podcieranie tyłka szkłem.
-
M50B25 E34 wymiana pompy wody i termostatu
> gdzie i za ile dorwałeś uszczelkę? nigdzie. BMW chyba zaprzestało produkcji tego elementu kupiłem silikon wysokotemperaturowy, położyłem równiutko po brzegu w kształt uszczelki, podsuszyłem trochę i dopiero docisnąłem. Trzyma
-
M50B25 E34 wymiana pompy wody i termostatu
> więc bez problemu sobie wszystko złożysz problemów nie było. dziś o 20:00 zacząłem składać. Jestem po odpowietrzaniu, przejażdżce po okolicy, dopompowaniu kół i kolacji Prosta robota jak się wszystko chce kręcić. Nie wymieniłem tylko korka chłodnicy i nie daje mi to spokoju... chyba sobie kupię jakoś po drodze.
-
Latanie bokami na recznym....
> Stary, to jest moj dupowoz, nie mam do niego dziesieciu kompletow felg z roznym odsadzeniem Jedyne > co to sie moge pobawic cisnieniami i ewentualnie geometria (ale ta mam fajnie ustawiona na > suchy asfalt i nie chce psuc). dystans po 10mm z przodu na stronę?
-
Latanie bokami na recznym....
> No to musze sprobowac jak mowisz. Bo wczoraj zadzialalem klasycznie, nie pompowalem wiecej w tyl > tylko upuscilem z przodu. Auto bardzo ladnie (jak na fwd ) lapalo boki przy odjeciach i > dohamowaniach lewa. Maksymalne odsadzenie felg z przodu, maksymalne schowanie tyłu. Z przodu lekko przepompować, z tyłu pozwolić się oponie uginać. I z odjęcia bez lewej chodzisz jak czterołapem. A jak trafisz na dobry samochód to bokiem po śniegu z gazem w podłodze jak ze szperą. edit: tylko nie szarpać. Mięciutkim torem i mięciutko kierownicą.
-
Latanie bokami na recznym....
> Moze na jakis waskich, bardziej specjalistycznych zimowkach. Na normalnych, cywilnych to > zauwazylem, ze zmniejszanie cisnienia poprawia przyczepnosc, zwiekszanie pogarsza. Oczywiscie > mowa o jezdzie po w miare swiezym sniegu, warunki takie jak mielismy chocby dzis w nocy. Hasło na dziś: kąt znoszenia opony. czyli jak z przednionapędówki zrobić chodzące bokami stworzenie. Póki nie spróbowałem sam byłem wyznawcą zasady żeby dmuchać więcej w tył. Jak masz bardzo niskie ciśnienie z tyłu i dość spore z przodu (trzeba ustalić doświadczalnie w zależności od auta) to możesz zrobić tak żeby z odjęcia gazu szło bokiem bardzo miękko i płynnie. Przepompowanie tyłu sprawia, że utrata przyczepności jest nagła i nieprzyjemna... oraz trudna w opanowaniu.
-
Latanie bokami na recznym....
> Dziś widziałem kretyna co tyłem nadrabiał w swoim bmw e36 i tak latał bokiem co chwila aż > żałowałem, że nie jechałem jakimś parchem żeby się o niego otrzeć w czym ci to przeszkadza? Wyrabiał się na swoim pasie?
-
Latanie bokami na recznym....
> Jak ma tylem zarzucac po sniegu to chyba odwrotnie powinien nie pomyliłem się. Odwrotnie doprowadzi do pogłębienia podsterowności.
-
Kiedy silnik jest rozgrzany?
mam 20 letni silnik z nalotem nie wiadomo jakim. Olej zmieniany jakiś czas temu, auto garażowane na zewnątrz. Po 10 minutach od odpalenia na mrozie jak już przestanie chodzić jak młockarnia zdarza mi się polatać bokiem. Nie przesadzajmy.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Takie to miały bardzo dobrą charakterystykę. Właśnie te nowoczesne to muły poniżej 4 krpm. wiem o tym doskonale. Jak widać już jakiś czas temu udało się zrobić charakterystykę momentu równą jak stół. No ale przyszli ekolodzy i "ocieplenie klimatu" to teraz żeby jeździć trzeba piłować silniki.
-
Latanie bokami na recznym....
> Zgadza się. To samo w jedynej szkole w Białymstoku. > Jedyna nauka z tych: "szkół" to taka żeby nie wydawać bez sensu 500zł. > Jak dla mnie lepiej pojechać po pierwszym śniegu na lotnisko. Poćwiczyć oscylacje, piruet przodem, > tyłem, poślizg podsterowny. Przypomnieć sobie przed zimą ile to się trzeba namachać kierownicą > i jak szybko. Całe szczęście takie szkoły powoli się kończą. Przepisy są coraz bardziej restrykcyjne. Minimalne zaplecze jest dość sztywno określone.
-
Latanie bokami na recznym....
> Ze dwie lub trzy godziny teorii. Później na placach i torach CSP w Legionowie. przecież tam nie ma płyty poślizgowej nawet. > Myślisz, że pamiętam takie szczegóły od 2009r? Ogólnie nudziłem się. Nie mogło być szybko. Na torze w Legionowie spokojnie osiągasz 80km/h. To już dużo. > Na dwójkowym torze w Suwałkach jeździłem Speedym znacznie szybciej. Wielkość placu i toru były > mniej więcej zbliżone. Może tor w Legionowie troszkę większy? > Co było już pisałem. Pamiętam, że poprzednie było na jakimś lotnisku w okolicach Warszawy, z > betonowa płytą. Prowadziła to inna firma. Wszyscy zupełnie zdarli opony na tym chropowatym > betonie. Jeden zaliczył nawet dachowanie pickup-em. rozsądna szkoła > W sumie tez nuda. Szkoda opon i auta a nauka żadna. > Edit: było jeszcze hamowanie awaryjne... Na betonowych płytach? Gratuluję pomysłowości instruktorom
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> Dobra Miałem na myśli coś bardziej przyziemnego typu wspomniane 1,6-2.0. Proszę. 1.8 litra wolnossak. Żaden nowoczesny, konstrukcja sprzed 20 lat. Da się dość dynamicznie jeździć bez przekraczania 2500 obr/min.
-
Jechałem dzisiaj Leonem 1.2 TSI 105 Ps
> A kto jeżdzi wolnossakiem poniżej 3000rmp? takie pytanie to chba raczej na HP? Ja jeżdżę. W jednym samochodzie to właściwie bardzo rzadko przekraczam 2500 obr/min. Wolnossak oczywiście. > Podejrzewam, że zakres obratów użytecznych jest różny, wolnossak pewnie ma wyżej odcinke ustawioną. niekoniecznie.
-
Latanie bokami na recznym....
> Nie pamiętam nazw. Program to część teoretyczna (pogadanka o bezpieczeństwie), ratownictwo. Później > różne przejażdżki między pachołkami (nawet na czas), rolki, jakiś tam odcinek symulujący > szosę, gaśnica. W jednej nawet płyta poślizgowa była. > Ogólnie nuda. 8-10 uczestników. Jeden dzień zajęć. Po kilka minut na łebka na każde ćwiczenie. > Nic się nie można nauczyć jeśli ktoś nie umie. Taka rozrywka dla zainteresowanych i odbębniony > dzień w pracy dla tych co umieją i dla niezainteresowanych. > Gdyby to trwało kilka dni i było dużo czasu na ćwiczenia to mogłoby mieć sens dla tych, którzy > naprawdę chcą się czegoś nauczyć. > Bo i niby po co? Powiedzmy sobie szczerze: to były zabawy integracyjne a nie szkolenie z zakresu doskonalenia techniki jazdy
-
Latanie bokami na recznym....
> Firmy to kupują pakiet i wisi im co tam jest. Nie wisi im. Szef ma bardzo dokładne sprawozdanie z tego co pracownik robi źle i jakim uszkodzeniem samochodu może się to skończyć
-
Latanie bokami na recznym....
> Nie lepiej. Byłem na kilku pracując w korpo. Są bezużyteczne. > Przynajmniej te dostępne w okolicy. > Ach, nie! Przypomniało mi się! Można się nauczyć obsługi gaśnicy! w jakich szkołach byłeś i jaki był program? Bo z reguły duże firmy ustalają indywidualny program bardziej uwzględniający sprawdzenie pracownika niż nauczenie go czegokolwiek Co do zawracania na ręcznym to nie jest nigdy w programie (nie powinno być) szkoły bezpiecznej jazdy przy kursach podstawowych.
-
Latanie bokami na recznym....
> Tak tez robie.... > Na pewno, chyba ze jest ukryte i bez kontrolki. Zreszta esp czuc, bo mam w drugim aucie.. > Krawiec na pewno nie dotykasz przy okazji hamulca? Rada: z przodu ciśnienie 2,5 a z tyłu 1,5 ustaw.
-
Latanie bokami na recznym....
> A co to ma na celu ???? znasz takie pojęcie jak rozrywka?
-
Latanie bokami na recznym....
proponuję puścić gaz przed zaciągnięciem łychy i najpierw skręcić kierownicą a potem dopiero łapać za ręczny. Na pewno nie masz esp?
-
Akumulator do diesla jeżdżącego 2 x 4 km dziennie
> Czego mi gratulujesz no że akumulator "AŻ" dwa miechy już trzyma.
-
Wciąga płyn chłodniczy i lecą bąbelki.
> no mi wywala przez korek ale skoro byłaby to UPG to korek powinien byc zabrudzony od środka tak? > takia maślana warstwa a tu nic, korek czysciutki Różnie bywa. Zależy jak i gdzie puści uszczelka.