Zawartość dodana przez wladmar
-
BMW - wreszcie!
> guzik. ja nie widzę żadnego zastosowania dla AWD w codziennej jeździe. RWD bym nie pogardził, a > co... jak już napędzać to z tej lepszej strony... ale szkoda mi lać paliwo na napędzanie 2 > niepotrzebnych kół (że nie wspomnę o cenie zakupu). Zimą doceniasz AWD. Zresztą przez 99% czasu masz napędzaną i tak tylko jedną oś. Ale zgodzę się, w przypadku auta miejskiego to nie ma aż tak wielkiej różnicy, pisałem o tym.
-
BMW - wreszcie!
> puryści się nie zgodzą... xdrive pogarsza wrażenie czucia i lekkość prowadzenia przednich kół Odrobinę tak, ale plusy zdecydowanie przeważają. Zresztą nie chodzi o samo xDrive - jakiekolwiek AWD jest lepsze od FWD czy RWD, przynajmniej jeżeli chodzi o normalną (nie sportową) jazdę. A i w przypadku poważniejszych sportów znowuż tylko AWD...
-
BMW - wreszcie!
> Zgodzę się, że dla takiego auta do miasta, czy na dowożenie dzieci do szkoły / przedszkola napęd > FWD to dobry wybór Oczywiście. Zwłaszcza że dla 90% kierowców nie ma to żadnego znaczenia (szczególnie jak auto ma ESP). Wciskasz gaz, auto jedzie, podczas normalnej jazdy nie ma żadnego znaczenia czy napęd jest na przednią oś czy na tylną. RWD jest droższe, zajmuje miejsce, auto więcej waży, więc FWD w przypadku miejskiego samochodu jest jak najbardziej uzasadnione
-
Czy technika tak idzie do przodu? czy zmienili sposób...
Z mojego doświadczenia wynika, że najmniej kłamią w katalogach Japończycy. Dlatego często ktoś uważa, że "ooo, jaki paliwożerny silnik!", patrząc w katalog, a nie na faktyczne spalanie. BMW kłamie absolutnie bezwstydnie, o 200-300%
-
BMW - wreszcie!
Co za różnica - RWD czy FWD... Kalectwo. Tylko xDrive
-
Normy głośności wydechu ? *DELETED*
> Napisze o tym, oczywiście. Jutro pojade na diagnostyke jak sie wyrobie, jak nie to w sobote Daj znać
-
Normy głośności wydechu ? *DELETED*
> Tak czy inaczej policjant zabrał DR jedynie ze swoich domysłów, nie wykonując pomiaru. Trochę nie > fajna sytuacja Jeżeli zdaniem policjanta było zbyt głośno, to miał prawo tak zrobić. Jeżeli takie zachowanie tego konkretnie policjanta jest nagminne, to powinni go doszkolić albo zwolnić. Jeżeli nie miał racji, oczywiście.
-
Normy głośności wydechu ? *DELETED*
> Ciekawe czy policja przeprosi i zwróci koszta gdy okaże się że jednak nie miała racji. Można o to zawalczyć.
-
Normy głośności wydechu ? *DELETED*
> Jak śpiewa Vavamuffin: > prawda normalna kontra policyjna...bywa nieco inna Zbadasz na SKP, zwrócą Ci DR... No chyba że jednak masz powyżej dopuszczalnej głośności, napiszesz wtedy tutaj o tym, że niesłusznie oskarżyłeś publicznie policjanta?
-
Normy głośności wydechu ? *DELETED*
> no właśnie....i na tym żerują pasożyty jedne Chcesz powiedzieć, że wredny policjant ot tak sobie stwierdził, że masz zbyt głośny wydech i złośliwie zabrał DR? Przepraszam, nie wierzę w to. Jakoś nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła, ale mam fabryczny i sprawny wydech. Masz fabryczny i sprawny wydech czy jednak były jakieś modyfikacje? Powiedz tak uczciwie - brzmi głośniej niż nowy fabryczny?
-
Normy głośności wydechu ? *DELETED*
> Tylko czy moge potem zaskarżyć decyzje gliniarza? Bo nie wiem jak On zmierzył że ten układ jest za > głośny Ale policjant nie stwierdził, że układ jest zbyt głośny. Policjant ma podejrzenie, że układ jest za głosny i dlatego skierował na badanie, zabierając DR. Ma prawo.
-
stukneło-pukneło i auto zgasło. OT taka ciekawostka
> Ostatnio koledze w takie po 100 tysiach a ma od nowości panewka poszła. Tutaj walnął zawór czy coś > innego a zawór był w następstwie? Rozrząd pewnie.
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> I dlatego te wszystkie amerykany z gigantycznymi silnikami i momentem robily cwierc mili na > poziomie dzisiejszego Megane RS Ale dawały zupełnie inną frajdę z jazdy
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> Niestety najpewniej bedzie jechal gorzej. Ok, chwila laga ale potem bardzo duzo niutonow czego w > wolnossaku z tych lat, z gaznikiem zwyczajnie nie bedzie. Będzie, będzie. Weź jakieś V8 6.0 - niutonów masz od cholery i to w całym zakresie > Zreszta depnij taki gaznik przy 2000rpm to dopiero zobaczysz laga...zalewowego Znacznie mniejszy, niż przy silnikach zdławionych Euro5 Mam ponad 300KM, ale jak np. jadę 80 km/h i mam 1.500 obrotów i chcę DEPNĄĆ, to przez sekunde komputer zastanawia się czy aby na pewno, po czym jest redukcja o 5 biegów, rozpędzenie turbiny, odcinka, znowu zmiana biegu, jednym słowem szarpanina. Przy V8 N/A o porządnej pojemności po prostu wcisnąłbym gaz i jechał. I niepotrzebna byłaby siedmiobiegowa skrzynia, w przypadku porządnego silnka wystarczą trzy biegi
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> Wsadz je oba w taka sama bude i nie ma opcji zeby jechal lepiej w calym zakresie obrotow. Wlasnie w > tym w nowoczesnych silnikach jest najwieksza poprawa, nie jedzie sie sama moca maksymalna. Będzie jechał lepiej. Przepustnica na lince, brak turbodziury, lagów. > Samochody z lat '60 byly bardzo problemowe. Tylko to jak z postrzeganiem komunizmu lat '70 przez > starszych ludzi w PL - dla nich bylo spoko, nie pamietaja juz tak bardzo wad. Ale ja nie twierdzę, że kiedyś auta były lepsze! Wręcz przeciwnie - ja uwielbiam elektronikę, gadżety, nowoczesne skrzynie, współczesne samochody! I zobacz na postęp w dziedzinie bezpieczeństwa, wygody, bezawaryjności - auta sprzed 40 lat a teraz to niebo a ziemia. Poza silnikami. Silnik spalinowy jest już niedorzeczny we współczesnym aucie i to czuć. Na dodatek jest regres ze względu na koszty paliwa i ekologię.
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> Oj, chyba by się tego stwierdzenia obronić nie dało, gdy ktoś zaczął dociekać... Bez problemu się da Naprawdę porządny silnik sprzed 40-50 lat jedzie lepiej, niż współczesny o podobnej mocy, nie wspominając o trwałości i bezproblemowości. A jak się weźmie pod uwagę współczesną skrzynię, to w ogóle niebo a ziemia. Samochody bardzo fajnie ewoluują, niestety nie dotyczy to silników
-
Karta ratownicza - kto ma w samochodzie ?
I co niby, strażacy mają tej karty szukać w schowku, zanim zaczną ciąć auto czy co? Totalna głupota, tak jak kiedyś wbijanie w DO grupy krwi. Żaden lekarz nie przetoczy krwi na podstawie jakiegoś tam papierku czy tatuażu, a żaden strażak nie będzie szukał w aucie jakiejś tam "karty ratowniczej"
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> 2 razy slowo-klucz: troche. OK, moze silniki z lat '80 czy '90 mozna troche porownac ale gaznikowe > V8 z lat '60?? Chyba troche przesadziles. Moc z pojemnosci zadna (pomijamy konstrukcje typowo > sportowe typu ferrari, ford gt itp), spalanie jak to docisniesz i otworzysz gardziele jak > wodospad, toksycznosc spalin masakryczna. Bez przesady. Porządne V8 z lat 60. na gaźniku lepiej jedzie, niż współczesne turbo o dwa razy mniejszej przyjemności. Osiągi i tak dalej - wszystko było lepsze. Postęp jest w dziedzinie skrzyń biegów, elektroniki i tak dalej - ale w przypadku silników jest raczej regres. > Postep tak naprawde najbardziej widac w silnikach turbo - pojezdzij jakims wspolczesnym 2.0T ~300PS > a takim samym z lat '90 (czyli np Subaru, Evo itp)...roznica pod wzgledem ogolnej kultury, > laga, spalania i toksycznosci jest GIGANTYCZNA. Przyznam, ze w kwestii banana na gebie > wspolczesny nie ma co szukac ale w kategoriach obiektywnych sorry... Jeżdżę 3.0 R6 turbo i owszem, fajnie to jeździ. Ale wolałbym jakieś V8 5.0 N/A. A to, że współczesne silniki turbo lepiej jeżdżą od tych sprzed 20 lat... To świadczy jednak znowuż o regresie i o dopasowaniu starej technologii (tak, turbo to baaardzo stara technologia) do współczesnych "ekologicznych" wymogów. Wyobraź sobie, że paliwo kosztuje kilka groszy, a norm euro nie ma - który silnik wybierzesz? Trzycylindrowy 1.0t czy wolnossący V8 6.0?
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> a bo ja wiem... moze instalka w fazie cieklej podejdzi? E tam, nasi mistrzowie wsadzą II gen. i też będzie dobrze Czek endżyn najwyżej się będzie palił, to się żarówkę wykręci
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> a nie wiem, ja tylko napisalem co mozna by do niego wlewac - po linii to co akurat tansze w > dystrybutorze Da się zagazować?
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> rozwoj wymuszony = spowolniony głupimi przepisami (normy euro, limity sredniej emisji CO2 w gamie > modeli per producent itp), a nie "rozwojem koncepcji napędu". z jednoczesnym planowym > postarzaniem produktów - czyli żaden rozwój... Tak. Jakieś V8 z lat 60 jeździ nie gorzej, niż wspolczesne 2.0 turbo, a przy czym jest trwałe. Owszem, trochę więcej spali, trochę bardziej truje. Ale z punktu widzenia użytkownika postęp jest żaden (piszę o silnikach). Silnik jest najsłabsza częścią współczesnego auta.
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> Dokladnie. Najblizsza przyszloscia sa hybrydy, a pozniej full electric. Hybrydy już są teraźniejszością, klasyczne silniki spalinowe pociągną jeszcze długo, głównie w małych tanich autach, nie ma sensu komplikować jakieś 1.2-1.4, bo i tak daje radę. Najwyżej z jakąś turbinką, czyli znowuż pomysł sprzed 100 lat. Silniki spalinowe już dawno osiągnęły kres rozwoju.
-
Silniki benzynowo-dieslowe... perspektyw rozwoju?
> Co myślicie o takiej idei? Ten pomysł ma już z 50 lat, o ile nie więcej. Nic z tego nie będzie, silniki spalinowe to już anachronizm i dużo z nich nie wycisniesz. Co to da? Oszczędność 0.5 l/100? Po co?
-
Ot taka sytuacja... co robić?
> Nie chodzi tutaj o kasę za mandat bo będzie to 100-200zł punktów na koncie nie mam tylko chodzi czy > jest sens kopanie się z nimi? > Tylko sprawa jest taka że Ja czyje się niewinny więc za co mam płacić? Jak chcesz zawalczyć o sprawiedliwość i nie chcesz płacić oszustom - idź do sądu. Jeżeli faktycznie nie popełniłeś wykroczenia i mimo to zapłacisz, bo Ci się nie chce - będą tak Cię robić kilka razy w miesiącu.
-
Ot taka sytuacja... co robić?
> Niby masz rację, ale np. w mojej sprawie, ONI uważają, że już udowodnili, tutaj może być podobnie, > oby nie było. Uważać to sobie mogą... Liczy się wyrok sądu.