Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

wladmar

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wladmar

  1. > Odróżniasz aby mieszkanie z kimś od jazdy z kimś? Może jeszcze napiszesz, że taniej mieć wspólny > kibel na półpiętrze albo wspólną żonę? Jak już próbujesz ironizować, to bardziej się postaraj. > Żeby było śmieszniej, to wolę schronisko od hotelu - przynajmniej już jestem w jakimś sensownym > miejscu na szlaku. Bo ja w góry jadę po to żeby po nich chodzić, a nie żeby paradować po > Krupówkach. > Od snobistycznej restauracji - na pewno wolę bar mleczny. > Tu to żeś orła wywinął. Oczywiście że wolę z kimś. Czy szczytem twoich marzeń jest zamieszkać na > bezludnej wyspie? Jesteś więc idealnym klientem zbiorkomu Ciesz się z tego, zaakceptuj to i nie wmawiaj innym, że twój (chory z mojego punktu widzenia) światopogląd powinien być jedynym słusznym Raczej nie mam o czym dyskutować z kimś, kto woli wspólne biuro zamiast swojego gabinetu i bar mleczny zamiast restauracji. W porządku, ale nie dogadamy się
  2. > Tutaj nie ma o czym dyskutować. Ja piszę o przypadkach "2x dłużej będę jechał, ale własnym autem". Dziwi Cię, że ktoś woli jechać 30 minut, zamiast 15, ale siedzi latem w klimatyzowanym aucie, a nie poci się, zimą ma ciepło, a nie wieje z otwartych na przystankach drzwi, że w końcu SIEDZI, a nie stoi, bujając się i łapiąc brudnych poręczy, rozmawia sobie swobodnie przez telefon i tak dalej? Ja to rozumiem
  3. > Ale mi nie chodzi o te nawet zwykłe benzyny, nawet tych turbo jest na razie jak na lekarstwo, swoją > drogą ciekawe jak będzie z ich żywotnością Na pewno jest nie gorsza, niż turbodiesli.
  4. > No bo są ludzie, którym to że cała buda się trzęsie i drżą wszystkie przedmioty w kieszeniach drzwi > i w schowkach, oraz coś pod maską, nie przeszkadza Są też ludzie, którzy biczują się, poszczą i zadają sobie ból na milion innych sposobów i ich to bawi
  5. > kwestia zasadnicza ile to jest te parę km?? Z moich wyliczeń wynika, że diesel zaczyna się opłacać po 100-150 kkm. Czyli akurat wtedy, kiedy auto trzeba sprzedawać. Czyli bez sensu.
  6. > tak przed rowerami też... tylko popatrz na uwarunkowaniu dookoła i nie mówię tu o zarobkach a > infrastrukturze głównie Właśnie. U nas trzeba być wariatem o skłonnościach samobójczych, by jeździć do pracy rowerem. Zreszta zależy też od pracy.
  7. > To tylko ew. dłużej jedzie. > Klasa średnia z krajów, gdzie cywilizacja zawitała wcześniej, nie ma oporów przed zbiorkomem. U nas > nadal samochód nie jest narzędziem, tylko nobilitacją. Nie przesadzaj, te czasy dawno minęły.
  8. > W W-wie nie jest tak źle. Oczywiście w miastach, gdzie jest rozbudowane metro, a nie jego > karykatura, jest nieporównywalnie lepiej. Oczywiście. Metro to absolutna podstawa (przy czym nie musi być podziemne, są inne rozwiązania). Póki co żadne miasto w Polsce na dobrą sprawę nie nadaje się do komfortowego podróżowania zbiorkomem.
  9. > Chodzi o to, że mam czas na książkę, nie przejmuję się, czy ktoś mi się na pas pcha, czy wjeżdżać > na skrzyżowanie, czy lepiej nie bo zostanę jak się zmienią światła itd. Po prostu nie muszę > 1.5h dziennie albo dłużej być zaangażowany w prowadzenie samochodu. A jeżeli kogoś stać na kierowcę i też może sobie w tym czasie poczytać książkę, to co?
  10. > powiedzmy, że to było w ramach jednej aglomeracji > Ogólnie Warszawa i okolice mają znacznie lepiej rozwinięty i zintegrowany system komunikacji > podmiejskiej pociągowej, niż Kraków. Kupujesz jeden bilet w Wołominie, który jest na pociąg do > Wawy, potem na metro czy tramwaj. Jak otworzą II linię metra to dojazd z takiego Wołomina do > centrum to będzie błysk: najpierw 20 min pociągiem, potem od razu przesiadka do metra i kilka > przystanków i już. No i pięknie, wreszcie zacznie być jak w normalnych komunikacyjnie miastach typu Moskwy, Tokio czy Londynu > Ale to podałem raczej jako wyjątek. W Krakowie wszędzie gdzie potrzebuję dojadę szybciej > samochodem, niż komunikacją No tak właśnie jest. Dlatego MPK w Krakowie jak dla mnie nie ma żadnego sensu. Jest drogie, a przeliczając mój czas na pieniądze jest wręcz absurdalnie drogie i w ogóle nie ma sensu. Ani to przyjemne, ani opłacalne.
  11. > Pokutuje u nas jeszcze mentalność ubogiego, który cokolwiek się dorobił i musi pokazać, że stać go > na jazdę własnym samochodem. No bo jak to - z plebsem się tłoczyć? Nie być panem własnego > losu? Przodują w tym stylu myślenia lemingi z korporacji. Jak wyjeżdżasz na wakacje, to mieszkasz wyłącznie w schroniskach po 15 osób w pokoju? Jest taniej, tłoczysz się z plebsem Zamiast restauracji wolisz bar mleczny, gdzie przy stoliku siedzą ze 3-4 obce osoby? Wolisz siedzieć z kimś w biurze, zamiast mieć swój pokój?
  12. > jak mieszkałem w Wołominie i dojeżdżałem do Warszawy na Wolę, to pociąg Wołomin->Wawa Wileńska > zajmował mi jakieś 0,5 h (z dojściem na peron), a potem jeden tramwaj ze 20 min, do pół > godziny maks. Przyjmijmy cały dojazd godzinę (chociaż zazwyczaj udawało się szybciej). Nawet w > godzinach szczytu. Samochodem można było pomarzyć o takim czasie w godzinach szczytu. Do Marek > bym dojechał w tym czasie No ale jeździłeś z jednego miasta do drugiego, to co innego. Równie dobrze mogę powiedzieć, że samolotem do Berlina jest szybciej, niż samochodem i będzie to prawda Mówimy o mieszkaniu w mieście i pracy tamże, czyli o typowej sytuacji komunikacyjnej. A i to bywa różnie - policz sobie teraz czas dojazdu z Zabierzowa np. na Aleje Ode mnie np. na Wielicką jest autem od 15 minut do 40. Zbiorkomem nie mniej niż godzina, a mieszkam prawie w centrum. Jaki to ma sens?
  13. > Kilka lat temu zrobiłem eksperyment, bo mi się samochód zdechł i przez kilka dni nie miałem czym > dojechać do pracy. Dojeżdżałem z peryferyjnej dzielnicy warszawy, prawie że do centrum . > Odległość - około 15 km. Czas dojazdu samochodem 20 minut. Próbowałem kilka tras zbiorkomem i > najlepszy czas dojazdu (wliczając dojście do/od przystanku + przejazd + przesiadki ) to 50 > min. Rowerem ok. 35 min. > W Paryżu zbiorkomem wyszło mi krócej (metro), a w Manchesterze tylko kilka min dłużej. > Wniosek - wszystko zależy od miasta i jego systemu komunikacyjnego Tak. W Krakowie czy w Warszawie zbiorkom to absolutna porażka pod każdym względem, nawet finansowym, nie mówiąc o czasie dojazdu. Co innego Londyn czy Moskwa...
  14. > W korku zawsze możesz taranować innych albo chociaż po chodniku pojechać. W tramwaju ta możliwość > odpada - jedyne co się zyskuje, to szybszy dojazd do celu. Chyba się przesiądę do samochodu i > będę panem swojego losu. W 90% dojazd jest jednak wolniejszy. Licz stanie na przystanku, dojście do przystanku...
  15. > Nie ma jak w tramwaju. Jestes panem swojego losu. Zwłaszcza jak się stoi na przystanku w deszczu i śnieżycy i się czeka - przyjedzie czy nie? Wejdę czy nie? Będę siedział czy stał?
  16. > +1 > Ja również sobie wyłączyłam przyciskiem. U mnie po jakimś czasie znów się włączał, dopiero ASO wyłączyło na stałe.
  17. > To chłodzenie turbo to jest jakiś mit. Oczywiście. No chyba że auto ma 500 kkm przebiegu i wszystko jest już w stanie agonalnym.
  18. Teraz turbiny są schładzane przez dodatkowe układy, więc nie ma potrzeby w ogóle o tym myśleć czy jakoś o to dbać. Co nie zmienia faktu, że start&stop to zło, nie daje nic, a denerwuje.
  19. System ma jedną wadę - trzeba poświęcić godzinę czasu, pojechać do ASO żeby wyłączyli to na stałe.
  20. > Do tego zmierzam, że zamiast celować w starsze auta (nadal sprawne), a tym samym upodlić życie > uboższym, Ubożsi jeżdżą komunikacją miejską. > powinno się zacząć od wyegzekwowania poruszania się autami w min. 2 osoby. A samotna > X6 to tylko przykład, jakich wiele w Wawie. Po to człowiek zarobił na samochód, żeby podróżować wygodnie, samemu
  21. > Elektrownie nie znajduję się w centrach miast. Nie, wcale Łęg...
  22. > Ciekawe co o tym mysla forumowicze?. Smog, smogiem, ekonomia ekonomią... > zakaz wjazdu starych aut do centrów - projekt Bardzo dobry pomysł
  23. > stare diesle to na samej benzynie jezdzily ( zwykle krotko ) Stare diesle to jeździły na czymkolwiek Olej z Biedornki pomieszany z oślim moczem - i do przodu! A tak na poważnie - diesel został stworzony właśnie m.in. po to, by mógł jeździć na różnych dziwnych rzeczach - od oleju roślinnego po pył węglowy. Do czołgu możesz wlać praktycznie wszystko i pojedzie. Nie dotyczy to, oczywiście, współczesnych aut z silnikami diesla, gdzie zatracona została sama idea takiego silnika - w przypadku osobówki diesel ma udawać benzynę i dlatego jest bardzo, bardzo skomplikowany. Co skutkuje awaryjnością i wrażliwością na paliwo, co w przypadku klasycznego i prawdziwego diesla nie ma znaczenia.
  24. > ASO postawilo diagnoze. Olej napedowy zmieszany z Pb. Koszt tej diagnozy calkiem spory (inni > mechanicy nie poradzili sobei z usterka i chcieli wymieniac pompe za 3k). Dwa pytania: > 1. Czy to mozliwe, ze paliwo na stacji bylo zmieszane? Możliwe. > 2. Czy to mozliwe, ze wlalem 3/4 baku benzyny i jezdzil? Mało prawdopodobne, zależy od silnika. > 3. Czy po miesiacu od tankowania mam szanse na reklamacje? Nie.
  25. > Masz na myśli stary, Polarny pisze o nowym. Nowy ma 150 KM z 1.4?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.