Zawartość dodana przez wladmar
-
Przebiegi w Niemczech
Co się dziwisz, trzeba być masochistą, żeby Skodą czy VW robić powyżej 20 kkm rocznie.
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
Jak dla mnie awaria, wymagająca lawety podczas gwarancji, to dla producenta. Nie jestem zadowolony z mojego obecnego auta, następne to już tylko Japonia. Byłem bardzo zadowolony z japończyka, wybrałem niemca i to był zły wybór
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> A'propo; jakie zawieszenie jest w civicu VIII? Nie mam pojęcia.
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> Nie Im lepsze tym szybciej zabkuja. W belce nigdy mi nie zabkowaly w wielowahaczu jak najbardziej. W żadnym aucie z wielowahaczem nie miałem wyząbkowanych opon. Japonia, Niemcy.
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> Nim coś palniesz zastanów się i przeczytaj co pisałem wcześniej a piszesz głupoty. No chyba że dla > ciebie pęknięta lampa, zderzak i zagięty przedni błotnik to złom > dla Ciebie specjalnie - cała geometria nadwozia ( nie myl z geometrią zawieszenia ) była sprawdzona > w ASO - żadnych odstępstw. W którym ASO to było sprawdzane? Masz to na piśmie?
-
Ząbkowanie opon - jaka przyczyna
> Niczyja... Pod warunkiem, ze zawias sprawny. Jak jezdzisz bez obciazenia to beda zabkowac i tyle. > Niektore opony zabkuja mniej niektore wiecej. Im wieksza odleglosc lamelek tym wieksze > prawdopodobienstwo. Z moich obserwacji wynika, ze asymetryczne zabkuja mniej. Zależy od auta. Jak zawieszenie jest do kitu (nie chodzi o zużycie, tylko o złe zaprojektowanie), to będą ząbkować. Unikać takich aut i tyle. W przypadku właściwego zaprojektowania mogą ząbkować przy zużytych amortyzatorach.
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> nie wiem czy wyjące opony i pęknięta szyba wynika ze specyfiku rynku. Pad radia to też typowa > usterka podświetlenia panelu ( robi się albo czarny albo biały- dotyk działa ale nie wiesz co > naciskasz) Czego się spodziewasz po powypadkowym aucie? Nie trzyma geometrii, to i szyby pekają i opony wyją. Sprawdzałeś geometrię?
-
Wielka kontrola stacji benzynowych
W związku z tym pozdrawiam tych, co liczą zużycie wg dystrybutora
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> Po prostu pewnie trafiłeś na jakieś wadliwe. U mnie we Fiacie przednie amortyzatory były wymieniane > przy 30 tys. km. Z tym, że serwis nie robił żadnego problemu z wymianą na gwarancji W Fabii po 40 kkm wyciekł jeden amortyzator. Nie robili problemu, wymienili na gwarancji. Ale JEDEN Potrzebna była awantura, wymiana pism i tak dalej, w końcu wymienili drugi na gwarancji też. Generalnie podejście VW do klienta jest skandaliczne Nie wiem jak jest w przypadku Mitsubishi, bo przez 150 kkm nic się nie zepsuło, natomiast BMW już raz było na lawecie ( ) z powodu awarii alarmu, ale ASO zachowało się w porządku - laweta przyjechała pod dom wraz z autem zastępczym, po naprawie też odstawili pod dom (na lawecie, oczywiście) i odebrali zastępcze. Takie podejście jest ok
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> Ale Ty masz samochod z Japonii te wytrzymuja Aktualnie z Bawarii, ale tamte japońskie bez problemu wytrzymały 150 kkm
-
Golf 7 1.6 tdi - stan amortyzatorów po...37 tysiącach km
> Nie ma opcji, by po 305kkm po naszych drogach, amortyzatory były sprawne. Bez problemu. Jak 90% jazdy to autostrada, jak u mnie.
-
Co sprawdzić w aucie przed zakupem?
Jak się nie znasz (a zakładam, że sie nie znasz, skoro pytasz), to zabierz auto do dobrego warsztatu i niech sprawdzają. WSZYSTKO!. Blacha, silnik, skrzynia i tak dalej.
-
Do fotkowych specjalistów
> No dobra > a taka renia ? > LINK > tutaj nie widzę niczego specjalnie niepokojącego ? 1. Auto sprowadzone. Przebieg nieznany. 2. Francuz. Francuskie auta bardzo dużo tracą na wartości. Nie wnikam słusznie czy nie, ale tak jest. Tak samo włoskie. Taki jest rynek.
-
Do fotkowych specjalistów
> Znajdz mi 5cio letniego kompakta (bez wady fabrycznej typu 2.0TDI PD) za 30% ceny nowego Bez problemu Ale nie oczekuj bezwypadkowego i z małym przebiegiem. Takich aut nie sprzedaje się po 5 latach, zosatają na dłużej lub są kupowane przez znajomych. Ja swojego 5-latka puściłem za 50% ceny, ale nie ogłaszałem się nigdzie, wystarczyło rzucić temat wśród znajomych (w tym na AK). Bezwypadkowy, I właściciel, polski salon, 150 kkm. A na otomoto kupisz za 30% ceny, ale i jakość będzie odpowiednia. Generalnie na otomoto trafiają kiepskie auta, których nikt nie chciał ze znajomych/rodziny. A do handlarzy trafiają najgorsze szroty. Więc takie ogłoszenie jak z tego wątku... cóż, idiotów nie brakuje, co to kupią w takiej cenie
-
Do fotkowych specjalistów
> Ekhm, 20% ceny nowego za dziesięcioletnie auto, to mało? Dokładnie, 30% to mają auta 5-6 letnie, 10-letnie to maksymalnie 10%. Auta, a nie szroty, ten szrot jest w ogóle nic nie wart
-
Kraków - Praga - gdzie winietka?
> Gdzie można znaleźć informacje, jakie odcinki autostrad w różnych krajach JESZCZE nie wymagają > winiety? Na stronie Pzmtravel. Generalnei całe UK, Holandia, Belgia, część Francji, kraje bałtyckie.
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> Bardzo podobnie - wpłacasz zaliczkę, przesyłają ci kurierem dokumenty do rejestracji i rejestrujesz > u siebie. Przelewasz resztę kasy + ubezpieczenie. > Jedziesz do innego miasta z DR i tablicami, tam podpisujesz kilka papierków, odbierasz polisę i > odjeżdżasz - już własnym, nowym autem. Czyli trzeba jednak pofatygować się do urzędu, stać w kolejkach, jechać gdzieś z tablicami... Jak kupuję w swoim mieście to odbieram auto już zarejestrowane na mnie i w żadnych urzędach w ogóle nie bywam.
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> A jak ma również w innym mieście, gdzie interesujące cię auto już stoi na placu i jest dużo tańsze > niż gdybyś zamawiał? Napisałem wyżej.
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> Po nowke do salonu, tez moglbym poleciec samolotem Jeżeli to się opłaca, to pewnie Trzeba brać pod uwagę, oczywiście, stracony czas (a czas to pieniądz). Do tego jak kupujesz auto w swojej gminie to nie przejmujesz się rejestracją - odbierasz auto wraz z DR i wszystkimi papierami, nie wiem jak to byłoby w przypadku innego miasta. > Ale po uzywke, to szkoda zachodu jechac dalej niz 50km Biorąc pod uwage, że 90% używek to totalne szroty (niezależnie od ceny), to 50 km to i tak za dużo. W obrębie swojego miasta i tyle.
-
Ile km pojechałbys po auto ?
> już nie czaruj. jakby BMW z Gdańska sprzedało Ci auto o 5 tys taniej niż z Krakowa - nie > pojechałbyś? > ja tak zrobiłem (znajomy pracowałe w Renault w Gdyni), ale to raczej nie jest gadka o nowych > autach. Pojechałbym Nigdy się jeszcze nie zdarzyło, żeby ktoś spoza Krakowa dał lepszą cenę, ale gdyby tak się stało to tak No to uściślę - każde 100 km to 1000 zysku dla mnie, wtedy pojadę
-
Ile km pojechałbys po auto ?
Maksymalnie do 15 km. Jak jakiś producent nie ma salonu w moim mieście, to niech się goni.
-
Oleje silnikowe
> Tak na prawdę liczą się parametry i klasa wymagana przez producenta. Jeśli się olej zgadza z > wymaganiami producenta silnika to i na lotosie i na mobilu i na pseudoekskluzywnych wydumkach > za worek pieniędzy zrobisz kilkaset tysięcy km. Otóż to. I nawet jak lejesz najgorszy szajs, to i tak nie ma to wpływu na silnik. 150 kkm przejedzie > O ile zmieniasz olej regularnie i nie > krzywdzisz auta butem. Nie da się skrzywidzić auta butem. Chyba żę na zimno, a i tak raczej jest to legenda miejska. Służbówki są katowane, a i tak bez problemu dojeżdżają do 150 kkm
-
Czy technika tak idzie do przodu? czy zmienili sposób...
Fizyki się nie oszuka (lubię ten tekst ). Paliwo ma stałą kaloryczność (czyli energię). Do poruszania się pojazdem X o masie Y potrzebna jest energia Z. Uzyskując mniejsze opory powietrza, wiekszą sprawność silnika (aczkolwiek tu niewiele da się ugrać w przypadku archaicznego silnika spalinowego, sprawność wynosi ok. 20%, reszta idzie w gwizdek), , mniejszą masę i parę innych mniej istotnych rzeczy da się obniżyc zużycie paliwa. Ale cudów nie ma, energia musi zostać zużyta i w zasadzie od kilkunastu lat nie da się tego zużycia zredukować, po prostu silnik spalinowy jest jaki jest.
-
BMW - wreszcie!
> pokaż mi zimę w Polsce? z roku na rok coraz mnie... w tym roku był centymetr śniegu, na wiosce, > przez 2 dni. Też prawda. Ale jeździ się nie tylko po Polsce
-
BMW - wreszcie!
> jak nie chcesz tego wykorzystywac to nie zauwazysz roznicy, jak chcesz to szybko idzie zauwazyc Właśnie A na śniegu czy mokrym asfalcie to zupełnie inna jakość jazdy i to zauważa każdy (pod warunkiem, że ma się trochę koni pod butem, oczywiście).