Zawartość dodana przez wladmar
-
Kolizja - kto winny?
> Jeszcze raz. > Gdyby nie wyprzedzał/ omijał, nie doszło by do żadnej kolizji. Gdyby nie wyjechał z domu też > Wyprzedzał/ omijał łamiąc przepisy. Owszem. I za to dostanie mandat. > Nie jest winny? Nie jest winny kolizji. Ten, który wyjeżdżał z podporządkowanej musi ustąpić WSZYSTKIM. Z lewej i z prawej. Nawet jak wjeżdża na jednokierunkową musi ustąpić wszystkim, nawet tym, którzy łamiąc przepisy jadą pod prąd. Takie jest prawo.
-
Gdzie donieść...
> Jak na mnie to raczej strach przed karą w Ojro Mandaty tam są akurat niezbyt duże, ale wykrywalność dużo, dużo wyższa (własnie dzięki donosom). > Mandaty powinny być 10x wyższe. > Jakbyś miał dostać 5000 mandatu, a nie 500 zł to jechałbyś 100 w zabudowanym czy 45 km/h? Bez problemu. A to dlatego, że i tak nikt nie złapie. Jeżeli mam prawdopodobieństwo złapania 0,00001%, to mogę robic wszystko (jak teraz) i mandat może wynosić nawet 100.000 zł, nie interesuje mnie to, bo i tak nikt mnie nie złapie. Natomiast przy mandacie zaledwie 50 zł, ale za to z prawdopodobieństwem nawet 20% - będę jeździł przepisowo. Tak to właśnie działa w Europie - ludzie donoszą, wykrywalność jest duża.
-
Kolizja - kto winny?
Oczywiście, że A
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> wiem Ale z drugiej strony w ustawie nigdzie nie jest powiedziane, że warunkiem ważności OC jest > zarejestrowanie pojazdu. Jest za to napisane, że umowę trzeba zawrzeć najpóźniej w chwili > rejestracji (czyli czyli tak naprawdę wcześniej, bo w tej samej chwili się nie da), czyli idąc > tym tropem umowę OC należy zawrzeć przed zarejestrowaniem auta. A jej ważność (zgodnie z Art. > 29) rozpoczyna się z chwilą zawarcia umowy, a w przypadku pojazdu niezarejestrowanego ochrona > ubezpieczeniowa OC musi rozpocząć nie później niż w chwili rejestracji lub przed wprowadzeniem > do ruchu. No czyli jak najbardziej można interpretować to tak, że umowę można a nawet trzeba zawrzeć PRZED rejestracją, natomiast ochrona zaczyna się po rejestracji pojazdu.
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Francja - tak samo. Nie przyczepi czemu? Masz dowód rejestracyjny, tablice, umowę k/s. Jeśli te > tablice są ważne w Irlandii to czemu nie miałyby być ważne w Polsce? No jeżeli są ważne w Irlandii, to tak, oczywiście. Natomiast niemieckie blachy bez naklejek (tak samo jak polskie) nie są ważne w Niemczech ani nigdzie.
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> jeśli jest zawarte zgodnie z ustawą to jest ważne, prawda? No niby tak... Ale cholera to wie, wiesz jak to jest z ustawami, milion interpretacji
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Tablice rejestracyjne są dowodem posiadania ubezpieczenia. I weź to teraz wytłumacz policjantowi w > PL... Jak nie zapłacisz ubezpieczenia, to odkręcają tablice?
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Ja się boję, bo w DK nie ma dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie... Żadnego, zupełnie żadnego?
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Bullshit - sprawdzają U mnie - nigdy. Deklaracja i tyle. > Bullshit nr 2 - jeżeli nakłamiesz w deklaracji, to dokonają rekalkulacji składki a nie zerwania > umowy. Różnie bywa po szkodzie...
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Poczytałem, a Ty? No i co z tego wynika? Ubezpieczenie jest ważne w przypadku braku rejestracji czy nie?
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Dotyczy to czarnych blach PL też? No chyba oczywiste, że dotyczy to dokumentów, które nalepki mają! Jeżeli podrobisz czarne tablice, to idziesz siedzieć za fałszerstwo, bo bez hologramów do złudzenia przypominają oryginalne. Zaś białe tablice (zwłaszcza te niemieckie) bez hologramów nie przypominają, takie jest zdanie policji.
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> A czytałeś ją? > Quote: > Art.23 > 2. Przepisy dotyczące obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych stosuje się > także do posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, przed jego rejestracją oraz do > posiadacza lub kierującego pojazdem historycznym albo pojazdem wolnobieżnym, od chwili > wprowadzenia tych pojazdów do ruchu. No to poczytaj ze zrozumieniem Przepisy dotyczące obowiązku dotyczą WSZYSTKICH pojazdów, również tych niezarejestrowanych (z wyłączeniami oraz szczegółami w sprawie obowiązku, poczytaj!), natomiast w sprawie obowiązywania OC... też poczytaj uważnie
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> No troche pokreciles. > Auto zarejestrowac na siebie w UK, moze tylko ktos kto mieszka w UK. No i sam sobie odpowiedziałeś - ktoś kto nie mieszka w UK nie może zarejestrować na siebie auta z UK, czyli auto jest wciąż zarejestrowane na starego właściciela. > Jesli ktos mieszkajacy w Polsce chcialby sprowadzic sobie auto z UK, to moze tam poleciec, kupic > auto, wlasciciel musi mu przekazac caly dowod rejestracyjny (ze swoim nazwiskiem) i takim > zestawem mozna jechac do Polski zakladajac ze uda sie zoorganizowac ubezpieczenie. Jeżeli ma ubezpieczenie - może Zarejestrować - nie wiem, być może będzie potrzebne wyrejestrowanie z UK. > Takze auto ma dowod rejestracyjny i tablice od poprzedniego wlasciciela. Caly czas nie jest > wyrejestrowane z kraju pochodzenia. Tablice sa plastikowe. A wszystko jest legalnie. W przypadku UK - prawdopodobnie tak. Ale nie w przypadku krajów, gdzie samochód jest WYREJESTROWYWANY przy sprzedaży obcokrajowcowi, a o tym mówimy. Takim autem nie da się jeździć legalnie do momentu ponownej rejestracji gdziekolwiek. > Skad w takim przypadku polska policje bedzie wiedziec, ze to jest przypadek bez przekretu i ze auto > nie jest tak jak inne na wyklejankach? Bo brytyjskie tablice nie mają naklejek? Bo masz umowę na siebie? Bo samochód NIE JEST wyrejestrowany? Z czym właściwie masz problem? Boisz się, że jadąc swoim samochodem po Polsce policja będzie podejrzewać, że jeździsz bez OC? Przecież im pokażesz!
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Czekaj czekaj... jakie OWU w przypadku OC? No tam ustawa, mniejsza o nazewnictwo
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Za co? Gość deklaruje ze ma zarejestrowane auto i chce ubezpieczyc, no to ubezpieczają, a ze jednak > nie jest zarejestrowane...nie ich problem Oczywiście. Tak samo, jak deklaruje się zniżki i każde Tu sprzeda z maksymalnymi, jeżeli tak deklarujesz Prawie nikt tego nie sprawdza. Sprawdzą, jak coś się stanie i wtedy wyciągną konsekwencję, łącznie z zerwaniem umowy (bo celowo podałeś niewłaściwe dane i działałeś w złej wierze)
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> TU powinno sprawdzić dokumenty auta I sprawdzi I sprzeda ubezpieczenie Ale obowiązywać będzie (zgodnie z umową!) gdy samochód będzie zarejestrowany.
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Ale jak wystawiają, to biorą za to jakąś odpowiedzialność . Biorą, oczywiście. Zgodnie z OWU, poczytaj
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> czyli ubezpieczyciele sami lamia swoje postanowienia w OWU? Nie. To twoim obowiązkiem jest dopilnować, by auto było zarejestrowane, a nie TU
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Aby jeździć czyimś autem nie potrzeba żadnego upoważnienia. Posiadanie DR jest wystarczające... W przypadku polskiego auta w Polsce tak. W przypadku zagranicznego - niekoniecznie, poza tym kupując samochód w Irlandii czy UK nie masz całego DR, tylko odcinek, resztę dostajesz po rejestracji. I w Polsce wymagana jest całość, teoretycznie (i praktycznie) zaraz po kupnie auta z UK nie możesz nim jechać do Polski, dopóki nie zarejestrujesz i nie otrzymasz kompletu dokumentów, polska policja ma prawo (i nawet musi) wymagać całości dokumentu jakim jest DR, a nie tylko jakiegoś tam odcinka (jak w Irlandii czy UK).
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Ale firmy ubezpieczeniowe wystawiają 30-to dniowe polisy na tablice z dykty z dowolnym napisem > wykonanym markerem i te polisy są ważne! Tak samo mogą to być tablice niemieckie, holenderskie > czy jakiekolwiek. Jak na polisie jest napis z tablic, to jest o.k! Czytałeś OWU? Żeby ubezpieczenie było ważne, pojazd musi być zarejestrowany
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Biorac pod uwage, ze coraz wieksza nagonka jest w Polsce na te tablice-wyklejanki, zaczyna, sie > zastanawiac czy jak przyjdace moim zarejestrowanym w Irlandii autem do PL, to czy sie policja > nie przyczepi do tablic. Ale masz przeiceż DOKUMENT, POTWIERDZAJĄCY REJESTRACJĘ na Ciebie! Samochód nie jest sprzedany, nie jest wyrejestrowany, w czym problem? To TWÓJ samochód (a jak nie twój, to masz upoważnienie). Jak samochód nie jest twój i nie masz upoważnienia - masz problem. Parking policyjny -> wyjaśnienie pochodzenia auta.
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> Co do podrabiania tablic - nie wiem jaki jest aktualny pogląd organów orzekających, czy tablica > jest dokumentem, czy nie. ZTCW aktualnie uważa się, że tablica jest tablicą (czyli dokumentem) gdy są na niej naklejki z hologramem. Jeżeli naklejek nie ma - nie jest to tablica, tylko ozdoba czy jeszcze coś. W styuacji gdy są naklejki i wszystko to jest fałszywe - jest sprawa. To tak, jak z podrabianymi banknotami - jeżeli do złudzenia przypomina oryginał, to jest to fałszerstwo, jeżeli natomiast wydrukujesz sobie jakiś banknot z Myszką Miki i nominałem zylion trylionów (i niech nawet przypomina trochę 10 zł) i będziesz próbował tym płacić w sklepie to nie grozi za to sprawa karna.
-
Tablice wyklejanki - jak to dziala?
> A teraz kilka pytan. > 1. Czy to znaczy, ze takie auto ktore zostalo wyrejestrowane w kraju pochodzenia a jeszcze nie > zarejestrowane w Polsce tak naprawde nie jest nigdzie zarejestrowane? Tak. Poza tym nie obowiązuje żadne OC. > 2. Czy takie auto w przypadku kontroli policja odholuje na parking policyjny? Powinna. > 3. Skad policja wie, ze auto zostalo wyrejestrowane w kraju pochodzenia? Przeciez chyba nie > wszystkie kraje wymagaja wyrejestrowania auta przed wyeksportowaniem? Chyba wszystkie. > 4. Czy mandat jest za jazde wyrejestrowanym autem, czy za jazde z podrobionymi tablicami? A jesli > to drugie, to skad policja wie, ze tablice sa podrobione? Jest mandat za jazdę niezarejestrowanym samochodem + za brak OC, natomiast ciężko jest wszcząć postępowanie w sprawie karnej (a podrabianie tablic, czyli dokumentów jest sprawą karną), w przypadku gdy te "tablice" wcale nie są tablicami (nei mają znaków legalizujących, hologramów). To nie tablice rejestracyjne, tylko "naklejka, przypominające tablicę".
-
Róznice testów IIHS i NCAP
> testy sa jednak rozne i to bardzo > europa robi testy czolowe z offsetem 50% natomiast stany z offsetem chyba 20 lub 25% No bo inne są kryteria typowych wypadków. Inaczej jest w Europie, inaczej w USA. Auto robione typowo na rynek USA będzie bardziej niebezpieczne w Europie i odwrotnie.
-
Czy benzyna i dizel mają inne korki z baku??
Tak, bo średnica wlewu się różni.