Zawartość dodana przez wladmar
-
Obowiązkowe zimówki - nowy pomysł na Wiejskiej
> absurd - czasami są suche słoneczne dni i wyciągam np 108 z garażu na małą pojeżdżawkę - i co, > zimówki mam na tą okazję zakupić? No wiadomo, i muszą mieć nie więcej, niż 3 lata i nie mniej, niż 6 mm bieżnika, inaczej jesteś po prostu mordercą
-
Podobno to najgorsze silniki Diesla
Było i to wiele razy.
-
Blokowanie parkującego tyłem
"Pod marketem" to teren prywatny, nie obowiązuje tam KD (czyba, że są odpowiednie znaki). Kwestia kultury i tyle.
-
Czy jest szansa na jakiekolwiek odszkodowanie?
Jeżeli złapią tych, co to zrobili i udowodnią im to, to tak. Na drodze cywilnej oczywiście
-
Honda CRV 2.0 2009 automat - drgania
> Orientujesz jak bardzo drogo będzie? W Vito zapłaciłem 300 za półoś i 500 robocizna (od cholery roboty było), nie wiem jak u Ciebie.
-
Honda CRV 2.0 2009 automat - drgania
Półoś.
-
Usunięcie rys z szyby czołowej
Ja średnio raz na rok łapię kamyka i jest nowa szyba Jak masz ubezpieczenie "szyby", to się nie baw w żadne polerowanie
-
A takie żarówki widzeli
> Nie, jak popatrzysz w reflektor z boku to będzie na nim widać np. fiolecik (oczywiście przy > włączonych światłach). Im bliżej "środka" czy "osi" optycznej reflektora tym fiolecik będzie > mniej widoczny. Ale świecą na biało, czy nie?
-
A takie żarówki widzeli
> Czytajcie dokładnie, one będą świeciły na biało, dają tylko zabarwienie w lampie danego koloru..... No skoro świecą na biało, to OK Czyli chodzi o kolor samej żarówki, tak? Ciężko będzie pod remizą lansować się kolorem żarówki (demontaż lampy?), więc nie wróżę powodzenia
-
A takie żarówki widzeli
Bzdury. Żarówki mogą świecić na biało lub na żółto, takie jest prawo
-
Opony całoroczne - how to?
> Przez radio mówili. Jasne
-
Opony całoroczne - how to?
> Ja utknąłem w kilku korkach na krajówce, dzięki temu że ktoś utknął bo miał całoroczne i go > zaskoczyło. Oglądałeś opony i wiesz, że to były wielosezonowe?
-
Opony całoroczne - how to?
> Ale ja miałem wtedy malucha, potem seicento. > I niewiele ponad 20 lat, i zerowe doświadczenie. > Jedno z drugim nijak się nie wiąrze, bo obecnie jednak wolę mieć zimowe opony A ja wielosezonowe. I chcę, żeby większość kierowców też przekonała się do wielosezonowych, bo miałem już dwie stłuczki z winy kierowców, których opona śniegowa zaskoczyła na mokrym
-
Opony całoroczne - how to?
> Przejechałem wiele kilometrów na letnich bo nie było kiedyś zimowych. > Jeździłem na D124, na D168. Nie miałem wypadku, nie miałem stłuczki, nie miałem żadnej przygody. > Czy to oznacza że to są dobre opony? Akuratne do jazdy zimą? To oznacza tyle, że jesteś dobrym kierowcą. Tylko tyle i aż tyle.
-
Opony całoroczne - how to?
> Ale zgodzisz się, że pomiędzy: > 1. Nie radzi sobie wielosezonowa opona > 2. Nie radzi sobie żadna opona i potrzebne są łańcuchy > Jest jakaś przestrzeń w której radzi sobie tylko opona zimowa? Nie zgodzę się. Takie warunki u nas to egzotyka, w każdym razie ja się nie spotkałem z tym, a jeżdżę sporo. > To jest dopiero demagogia. Potrzeba dwóch czynników: "złej opony" + nieuwagi, za dużej prędkości > etc. Już wspominałem, na śniegu/lodzie znajdziesz warunki, gdzie wystarczy tylko jeden: > nieodpowiednia opona. Nie, ten warunek to głupota. Jak widzisz śnieg na jezdni, to jedziesz odpowiednio wolno. I wielosezonowa da radę bez problemu. > Nie. Ale nie jest tajemnicą, że w cieżkich warunkach zimowych radzą sobie one gorzej niż zimowe. Oczywiście. Ale ciężkie warunki zimowe są u nas bardzo rzadko, przez parę dni w roku może, wtedy zawsze możesz założyć łańcuchy.
-
Opony całoroczne - how to?
> Masz wiele możliwości uniknięcia wypadku przy 100km/h. Np. nie jechać 100km/h w miejscu do tego > nieodpowiednim. Na śniegu może się zdarzyć, że żadna prędkość nie będzie odpowiednia. Ergo, > nie masz wpływu na to czy będziesz miał stłuczkę innego niż zostać w domu. > Znów się nie rozumiemy. Nie chodzi o to, żeby było jakoś we WSZYSTKICH warunkach. Bo poza śniegiem > masz setki innych możliwości uniknięcia wypadku. Na śniegu poza oponami nie masz nic. Demagogia. Masz przede wszystkim rozum. > Właśnie. Jazda nieco wolniej pomaga na wszystkie warunki OPRÓCZ śniegu. Bo na śniegu/lodzie > redukowanie prędkości może i tak nie pomóc. Chyba że do zera. > Widzisz, problem polega na tym, że każde opony mogą sobie radzić lepiej lub gorzej w różnych > warunkach. Ale szukając warunków w których opona sobie NIE PORADZI mimo zrobienia wszystkiego > innego dobrze dojdziesz w końcu do śniegu/lodu. I teraz granica gdzie sobie opona przestanie > radzić jest różna. Więc mogą nadejść warunki, że jedna opona sobie poradzi a inna nie. Zimowe > warunki. I to jest wyznacznik jakości opony. Bo jeden pojedzie a drugi musi zostać w domu. Lub > wyciągną go z rowu. I nawet jak będzie jeden tylko śnieżny dzień w roku to mając słabszą oponę > ryzykujesz że tego dnia zostaniesz w domu. I znowu demagogia i naciąganie faktów. Opona wielosezonowa RADZI SOBIE na śniegu całkiem dobrze, nawet lepiej od tańszych zimówek. Na duży kopny śnieg żadna opona nie da rady, tylko łańcuchy. A szansa, że znajdziesz się w rowie jest znacznie większa w przypadku opon śniegowych (wystarczy deszcz i chwila nieuwagi), niż w przypadku wielosezonowych na śniegu. W ogóle mam wrażenie, że pisząc "wielosezonowe" masz na muśli "letnie"
-
Opony całoroczne - how to?
> Rozmawiamy o kosztach. Nawet lekka stłuczka na śniegu posyła całą oszczędność w diabły. A wypadek przy 100 km/h w ogóle zabije. > Auto musisz mieć przygotowane na najgorsze możliwe warunki, bo w lepszych po prostu zwolnisz. To > tak jak np. z poduszkami. Przydają się raz i z tego jednego powodu wozisz je codziennie. I własnie dlatego wielosezonowe są lepsze, bo dają optymalne przygotowanie do WSZYSTKICH warunków. Poza stricte śniegiem, ale wtedy jedziesz po prostu nieco wolniej i już. > Nigdy nie jest tak, że masz tylko śnieg lub tylko lód - nie jeździmy po zamarzniętych jeziorach. > Najczęściej masz mieszaninę śniegu, lodu, błota. I tu zimowa opona dystansuje pozostałe. Jesteś w błędzie! Właśnie na mieszaninę wody, śniegu i błota najlepsza jest wielosezonowa, nie śniegowa! A opona sniegowa najlepsza jest wtedy, gdy na jezdni leży ŚNIEG! Np. w Norwegii taka opona ma sens, bo przez pół roku masz ŚNIEG na jezdni. A u nas jest woda. Argument, że warto przez 99% czasu jeździć na oponach o znacznie gorszych właściwościach (hamowanie na mokrym na zimówce jest tragiczne), żeby w ten 1% było lepiej, jest bzdurny. Wypadki zdarzają się na jezdni mokrej i suchej, bardzo rzadko na śniegu, bo prędkości zupełnie inne.
-
Opony całoroczne - how to?
> Ale ty w górach mieszkasz. A Pyrek po osolonych drogach naszej pięknej stolicy zasuwa. Mieszkam w mieście, ale w górach bywam I żadne tam śniegowe opony czy inne bajery - tylko łańcuchy na duzy śnieg
-
Opony całoroczne - how to?
> Co dalej zostawia ogromny margines prędkości, które nie kończą się wypadkiem. Na śniegu masz ten > margines bardzo wąziutki. Na śniegu nie jedzesz szybko. A ten margines prędkości na śniegowych wcale nie jest ogromny, zwłaszcza w przypadku deszczu. I niemiłe zaskoczenie przy 120 km/h to coś zupełnie innego, niż przy 50 km/h. > Na śniegu na nieodpowiednim ogumieniu może się łatwo zdarzyć, że żadna prędkość nie będzie > pozwalała na zachowanie kontroli. > Youtube jest pełen filmików z takich okazji. No to się zatrzymujesz i tyle Ale wydaje mi się, że mylisz śnieg z lodem Na lodzie nie pomoże nic, oprócz kolców i łańcuchów.
-
Opony całoroczne - how to?
> Nie doczytałeś wyżej - wyjeżdżałem z solidnego sniegu i nie było najmniejszych problemów. Niezależnie od opon zimą zawsze mam łańcuchy w bagażniku. I parę razy musiałem użyć, mimo iż byłem na zimówkach.
-
Opony całoroczne - how to?
> Ten jest. Ale nie tak ogromny jak niektórzy go pokazują. Przynajmniej przy dość intensywnej > eksploatacji auta. Czy 30 kkm rocznie to intensywna eksploatacja? Ja jeszcze jeżdżę na komplecie zima/lato, bo opony dostałem wraz z autem, ale gdy tylko je zjadę, przesiadam się na wielosezonowe. Nigdy mi się nie zdarzyło wyważać pomiędzy zmianami
-
Opony całoroczne - how to?
> Ryzyko ZAISTNIENIA wypadku, nie jego skutków. Nikt nie każe zasuwać z dużymi prędkościami jeśli > masz nieodpowiednie opony. W przypadku śniegowych w każdych warunkach poza śniegiem to są nieodpowiednie opony, niestety. > Na śniegu/lodzie nie masz na to wpływu - żadna prędkość nie jest bezpieczna. Bzdura. Prędkość bezpieczna to taka, która pozwala zachować kontrolę nad pojazdem, a w razie utraty kontroli nie prowadzi do wypadku. I również w przypadku śniegu można taką prędkość znaleźć i utrzymać. W przypadku mokrej jezdni gorzej - bo zakręt, który bez problemu pokonywało się na zwykłej oponie przy 100 km/h, potrafi być zabójczy już przy 70 km/h na oponie śniegowej. I ludzie o tym zapominają.
-
Opony całoroczne - how to?
> Bezpieczeństwo nie jest w oponach tylko w głowie. Oczywiście. Ale sprzęt też jest ważny. Ludzie rzadko są zaskoczeni tym, że na śniegu jest ślisko (niezależnie od opon). Ale bardzo się dziwią, jak na oponach śniegowych przy 120 km/h wypadają z zakrętu gdy jest woda na jezdni...
-
Opony całoroczne - how to?
> biorąc po uwagę, że po 4 latach (według kącikowych speców) opony już trzeba wyrzucić nawet jak > bieżnika jest dużo to wychodzi, że na ogumienie i jego serwis wydajemy 3600zł w przypadku opon > zima/lato. > jeśli na te 4 lata kupimy wielosezonowe za tę samą cenę to koszt zamyka się w 1300zł plus > ewentualnie wyważenie z raz czy dwa. Jest różnica. I przy tym jest zdecydowanie bezpieczniej w przypadku typowych polskich warunków jazdy
-
Opony całoroczne - how to?
> Większość kosztów przekładki to koszt wyważenia, które i tak co jakiś czas trzeba zrobić. Raz na 2-3 lata? Jak nie bije, to po co wyważać?