Zawartość dodana przez wladmar
-
Bye, bye Chevrolet...
> Pierwszy link z gógle: > jakiś tekst Mało przekonujące, ale niech będzie.
-
Bye, bye Chevrolet...
> Sukces marki Dacia (obecnie generuje większy zysk niż marka Renault) Jakiś dowód tego?
-
Wygniecone zagłówki
> Nie są to pokrowce tylko oryginalna tapicerka. Który producent popełnił takie coś?
-
Bye, bye Chevrolet...
> To dlaczego tyle ich widać? Pewnie z 90% to floty - dają dobre rabaty i tyle. Liczy się pieniądz, a nie użytkownik.
- Geometria
-
Bye, bye Chevrolet...
> Wątpię. Ople nie są warte swojej wygórowanej ceny. > IMO jakość gorsza od Chevroleta z Korei, a cena o 20% wyższa. No i dlatego przegrywa z Chevroletem. I z Koreą. I z Japonią. I z VW. Z całą resztą, generalnie. Gdyby Ople były tańsze o 15-20% od konkurencji (i właściwie powinny), to miałyby sens i ludzie kupowaliby Ja akurat nie kupiłbym, ale rynek byłby
-
Bye, bye Chevrolet...
> tak dla pewności - lancer naprawde ci sie podoba? Wizualnie? Może być, lubię takie japońskie pokraki Środek - OK, dobrze spasowany, spartański, ale wygodny. Technicznie - bardzo się podoba Ale ja cenię głównie technikę, wygląd jakoś mnie średnio obchodzi, potrafię przez rok nie myć auta i nie przeszkadza mi Ale technicznie ma być wszystko sprawne na 100%
-
Bye, bye Chevrolet...
> Chevrolety przynajmniej mają charakter - ciut odmienny od europejskich aut. NIektórym to pasowało i > w połączeniu z niską ceną, decydowali się na zakup. Do nich ja się zaliczam. Kiedyś kupowałem > Ople, potem Chevrolety. Teraz nie wiem na co będę musiał się przerzucić ... szkoda. A widzisz, marketingowcy Opla jednak zbadali rynek. Dużo znam ludzi, którzy kupowali Ople, a potem przerzucili się na Chevrolet. Pytanie tylko - czy wrócą z powrotem do Opla?
-
Bye, bye Chevrolet...
> Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Mitsubishi produkuje panicznie brzydkie samochody. Podobnie jak Subaru czy popularne Lexusy. Ale kochamy japończyków nie za to
-
Bye, bye Chevrolet...
> A się zastanawiałem, czy następny nie nowy i nie Chevrolet. Jak widać, nie ja jeden. Ma dobre ceny Ale jakoś do mnie nie przemawia, nudny jakiś... Ale nie jestem nastawiony negatywnie, po prostu auto musi mi się spodobać i spełniać wymagania.
-
Bye, bye Chevrolet...
> Nie jest to zlosliwosc z mojej strony, ale wolalbym wszystko inne niz Lancera. Gadasz tak na opla > ale szczerze nie rozumiem jak moze sie taki lancer hb komus podobac, szczegolnie wnetrze. Mnie > to odrzuca na kilometr. Wiadomo, ze gusta są rozne, ale szczerze, nie rozumiem. Mnie nie odrzuca. Ale przede wszystkim cenię Lancera za niezawodność - to jest to, na czym mi zależy i póki co nie zawiodłem się. A cała reszta jest poprawna, plastiki jak to Japonia, ale nie mam w zwyczaju macania tego. Przez 100 kkm jedyną usterką był chrypiący głośnik, wymieniony w ramach gwarancji. I następne auto też będzie japońskie, choć niekoniecznie Mitsu. A Ople mnie odrzucają, nie wiem czemu. Może za dużo jeździłem Combo? Nawet Fiat mnie tak nie odrzuca... Popatrz - Skoda robi równie nudne auta jak Opel, a lubię, miałem dwie Fabie i bardzo sobie chwalę, chociaż niezawodne nie były
-
Bye, bye Chevrolet...
> Jazdę każdym Oplem jakim jeździłem uważam za karę. No jest w Oplu jakieś takie wewnętrzne FUJ Duuużo jeździłem Combo, Corsą i innymi. Ale nawet w Insignii jest to "coś" z Combo, co powoduje u mnie obrzydzenie do tego auta. No nie potrafią zrobią dobrego auta po prostu. Poprawne - tak. Dobre - nie. O ile w latach 90. i wcześniej jeszcze tym dało się jeździć, to teraz konkurencja poszła ostro do przodu, a oni nadal tkwią w jakimś dziwnym miejscu. Nigdy do głowy mi nie przyszło kupić Opla i nie kupię, po prostu jako marka dla mnie nie istnieje, coś mnie w tych autach odrzuca, nie wiem do końca co.
-
Bye, bye Chevrolet...
Każdy samochód z wiekiem staje się Oplem
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> Ciezko bedzie kupic nowego przy takich dochodach Przy takich dochodach posiadanie jakiegokolwiek auta to nieuzasadniona rozrzutność (pomijając naprawdę rozsądny wybór, typu Matiza czy SC). Przecież jest MPK, PKS, PKP, busy i takie tam Najgorsze jest to, że ludzie, których nie stać na auto (a mimo to kupili) oszczędzają potem na oponach, przeglądach i całej reszcie. I robi się niebezpiecznie.
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> W takim przypadku, tym bardziej nie stac ich zeby jezdzic dieslem Dodam - używanym dieslem
-
Wożenie dzieci na przednim fotelu w foteliku
> a w języku białych ludzi: > jeśli przekroczy 150cm (niezależnie od wieku-wszak cytuję "w wieku DO 12 lat") moge jeżdzić bez > fotelika/poddupnika itp A jeszcze prościej - 12 lat lub 150 cm, w zależności od tego co nastąpi szybciej
-
11 mln zł kary dla PZU od UOKiK
Pytanie tylko - czy bardziej się PZU opłaca zapłacić karę i nadal robić po staremu, czy zmienić postępowanie?
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> nie, 5 bieg i hamulec... Jak już dobrze się rozbiegł, to spalisz sprzęgło i tyle, nic to nie daje.
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> to by waliło na desce problemem z DPF Jak ktoś wykręcił żarówkę, to nie A przy sprzedaży strucla nie takie rzeczy się robi...
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> Nie kombinuj, jak patrzysz przez pryzmat 0,5 milionowych skręconych na 149kkm to jasne. Kupując używkę z prawdopodobieństwem 99% kupisz właśnie takiego. > Dobrze traktowany diesel zrobi duży przebieg. Różnie bywa. Generalnie mało jest obecnie silników, które przekroczą 300 kkm bez poważniejszej awarii, a to zazwyczaj 5-6 lat w przypadku nowego diesla. Późniejsza ekploatacja to loteria, zazwyczaj przykra. Kupno 10-letniego diesla, zwłaszcza od handlarza, zwłaszcza sprowadzonego, to naprawdę zły pomysł. > Diesel DPF kupiony do miasta - no cóż - to faktycznie słaby pomysł. No bo to taka głupia moda na diesla... A diesel nie jest zły, tylko ma swoje określone zastosowania, nie jest tak uniwersalny jak benzyna.
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> zaraz zaraz, olej sprawdzalem niecaly tydzien wczesniej jak tylko dojechal i byl na normalnym > poziomie, cos czuje ze przed sama sprzedaza byl zalany nowym olejem.. Przy takim laniu wtryskiwaczy raczej spuścili połowę tego, co tam było zamiast oleju i tyle, żeby się poziom zgadzał
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> nie mowie ze nie, jest bardzo duze prawdopodobienstwo ze taka sytuacja miala miejsce.. Byłeś w jakimś sensownym warsztacie na diagnostyce przed kupnem? A, już doczytałem...
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> hmm... ja nic niepokojacego nie slyszalem, ale niestety z racji tego ze nigdy przenigdy diesla nie > mielismy to pewnie bylo to jedna z przyczyn :/ No właśnie, najwidoczniej już od początku było źle i uznałeś to za normę. Zapewniam Cię, że gdyby silnik był sprawny, a potem się zepsuł, to poczułbyś to.
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> tzn ?? > Autem jezdzilem bylo zwawe i dynamiczne, mechanicy nie sciemniaja, a wtryski na stole byly mierzone > na moich oczach... Jak miałem w Vito dwa lejące wtryski, to kopcił jak cholera, mocy nie miał, szarpał i w ogóle czuć było wyraźnie, że coś się dzieje. No i check oczywiście się palił.
-
Przyczyna rozbiegnięcia diesla ??
> niestety, podobno lekko podkapcal jak bylo na minusie chwile po rozruchu... No w przypadku diesla to akurat może być norma, to w benzyniaku jakikolwiek dym to oznaka, że coś się dzieje. Ale przy 4 lejących wtryskach normalnie jechał, nie szarpał, miał moc? Aż mi się nie chce wierzyć Czy mechanicy nie ściemniają?