Zawartość dodana przez wladmar
-
Ceramizer - za pewne po raz kolejny, tym razem inaczej...
> Ja bym jeszcze dodal, ze skoro to takie cudowne, to czemu producenci olejów odrazu tego nie dodają > ? a moze dodaja ? No właśnie... A może faktycznie dodają?
-
Ceramizer - za pewne po raz kolejny, tym razem inaczej...
> takie zużycie jest w każdym samochodzie w instrukcji .Ford na początku nie brał kropli oleju.Odbiło > mu po 100 kkm Nie w każdym. Ale jeżeli na początku nie brał, a potem zaczął, to ewidentnie się coś popsuło.
-
Ceramizer - za pewne po raz kolejny, tym razem inaczej...
> niski poziom oleju/zuzyty olej w skrzyni? kolega w swoim toczydelku tez juz sie naczytal na forach > ze skrzynia mowi juz szukal zamiennika, pojechal wyceniac wymiane... na szczescie trafil na > normalnego mechanika, ktory spuscil olej, zalal swiezym i rozwiazal problem Możliwe, że i tak, chociaż oleju nie ruszał. Wlał po prostu ceramizer i postanowił, że jak nie zadziała - trudno, będzie remont.
-
Ma ktoś doświadczenie z takiem ustrojstwem?
> Wygląda to nie za tęgo, ale pytanie jest czy chociaż szybę odparuję, grzania to raczej nie planuję > za dużego Włącz suszarke do włosów na najniższy bieg i najmniejsze grzanie i spróbuj. I pamiętaj, że suszarka i tak ma dużo większą wydajność.
-
Ceramizer - za pewne po raz kolejny, tym razem inaczej...
> Tak czy siak olej może być zżerany albo poprzez nieszczelność na pierścieniach albo na > uszczelniaczach.Skoro taki dobry ten ceramizer to czemu tego nie uszczelnił ? Fabryki nie poprawi. Skoro nowe Fordy mają dopuszczalne zużycie oleju litr na 1000.
-
Ceramizer - za pewne po raz kolejny, tym razem inaczej...
> Tatowy focus żarł 1 L oleju na 2000 km .Wlaliśmy ceramizer i nadal bierze tyle ile brał Ale to akurat normalne zużycie w Fordach
-
Ma ktoś doświadczenie z takiem ustrojstwem?
> tu nie chodzi o zrobienie sauny Wystarczy lekki "powiew" powietrza na szybę zeby nie parowała, nie > musi być gorące Raczej nie da rady nawet tego.
-
Ma ktoś doświadczenie z takiem ustrojstwem?
150W? Nie ogrzejesz tym niczego, chociaż w sumie jak w ogóle nie masz ogrzewania, to możesz puścić na twarz i podarować sobie odrobinę luksusu
-
Ceramizer - za pewne po raz kolejny, tym razem inaczej...
Znam przypadek skrzyni (manualnej), która kwalifikowała się do remontu lub wymiany. Wyskakiwały biegi, nie bardzo działały synchronizatory, wyła i tak dalej, słowem zajeżdżona totalnie. Właściciel postanowił zalać ceramizer, jak nie pomoże to trudno - remont. No i po zalaniu ceramizerem naprawiła się Ja jestem bardzo sceptyczny co do takich specyfików, ale widziałem na własne oczy i skrzynia przejechała potem kilka lat, auto zostało sprzedane, nic się ze skrzynią nie działo. Placebo?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> Bzdura Nie. No chyba że są znaki, uznające drogę gruntową za asfaltową, znaki mają pierwszeństwo > Bydgoskie skrzyżowanie Czerwonego Krzyża-Nasypowa-Orłowity. Droga główna wzdłuż wschodniej odnogi > Czerwonego Krzyża i ul. Nasypowej (łamane pierwszeństwo). Jeszcze do niedawna Orłowity była > gruntowa, a ponieważ na tabliczce znaku T-6x była ona ujęta jako droga, dlatego też, mimo, że > była gruntowa była traktowana na równi z zachodnią odnogą Czerwonego Krzyża. A wyszło to przy > okazji kolizji (a jakże), gdy kierowca jadący prosto Czerwonego Krzyża wymusił pierwszeństwo > na wyjeżdżających z (gruntowej, ale oznakowanej jako część skrzyżowania) Orłowity. Sprawa > opisywana w Expressie (takie było orzeczenie policji). > A o to widok tego skrzyżowania: No to skoro był znak, więc wszystko jasne?
-
VW Polo problem z automatem DSG, szarpanie przy zmianie bieg
> To już wiesz dlaczego Niemiec nie płakał jak sprzedawał. Mechanicy mówią, że po zalaniu Motodoktora w wersji Ultimate objawy znikają na 1 kkm. I wtedy właśnie trzeba sprzedać
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> kolegi brat miał kolizję w Bydgoszczy na skrzyżowaniu (jak się okazało) Fordońska-Ścieżka. Policja > orzekła winę zarządcy drogi i tuż po kolizji (kilka dni) na wyjeździe z ulicy Ścieżka pojawił > się znak A-7. > O tak wygląda skrzyżowanie Znaczy jechał gruntową i....?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> sprecyzuj, co to są widoczne oznaki wyjazdu z posesji/drogi wewnętrznej Czy wyjeżdżający z drogi > gruntowej zawsze będzie włączającym się do ruchu? Tak. Nie wieziałeś o tym? A jak nie jesteś pewien, to puszczasz (reguła prawej ręki). Jak ma w tej sytuacji dojść do wypadku?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> w takich, kiedy brama prowadzi do więcej niż jednego obiektu. Wtedy musi być znak. W przeciwnym > przypadku zaczynają się problemy w razie bum. Bo winnym może być stwierdzony zarządca drogi > (niewłaściwe oznakowanie). Jakie problemy? Podaj przykład, gdzie winę za kolizję poniósł zarządca drogi
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> nie tylko z włączaniem, ale z mijaniem drogi wewnętrznej, czyli ogólnie z zagadnieniem, czy to, co > minęliśmy było skrzyżowaniem, czy wyjazdem z drogi wewnętrznej. No i o tym pisałem. Brak oznakowania + brak widocznych oznak wyjazdu z posesji/drogi wewnętrznej = reguła prawej ręki.
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> wyobraź sobie, że czytałem, ba, mam mgr inż. z projektowanie dróg. ŁAŁ. > odpowiadam na stwierdzenie, że "jeśli nie ma znaków to skrzyżowanie jest równorzędne". A powiem Ci > jeszcze, że wyjazd z bramy może być w pewnych sytuacjach skrzyżowaniem. W jakich?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> A co z zakazem zatrzymywania się, postoju, ograniczeniami prędkości? A co nimi w związku z włączaniem się do ruchu z drogi wewnętrznej?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> nie jest to prawdą. Bo idąc tym tropem każdy wyjazd z bramy musiałby być skrzyżowaniem, a to > prowadzi do absurdu. Od kiedy? Czytałeś KD? Od kiedy to wyjazd z bramy jest skryżowaniem?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> tak... oczywiście... tyle, że jeśli jest to droga wewnętrzna, to takie przecięcie nie jest > skrzyżowaniem. Nie muszę chyba pisać, jakie to ma następstwa? No jakie? Wina jest tego, który wyjeżdża z drogi wewnętrznej (i jak czytał KD, a musi, to wie o tym), a ten na głównej najwyżej będzie uważał, że musi ustąpić, nie powoduje to sytuacji niebezpiecznej.
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> I własnie dla tego wymyślono regułę prawej ręki. Żeby Ci niedouczeni w takiej sytuacji zamiast > jechać na pewniaka przepuszczali tych z prawej. Otóż to
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> Świat nie jest doskonały, a czy droga twarda czy osiedlowa ma wiedzieć ten kto nią jedzie. Jeśli > się też zatrzymasz na tym "skrzyżowaniu" świat się nie zawali. Właśnie o to chodzi Jak nie ma znaków, to ten jadący główną najwyżej się zatrzyma i puści, a ten z wewnętrzej MUSI wiedzieć, że ma puścić. W sytuacji wypadkowej sprawa jest absolutnie jasna.
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> częsta sytuacja... "Skrzyżowanie" na osiedlu - dopiero jak je miniesz, to widzisz, że na > poprzecznej drodze stoi "strefa zamieszkania". Albo nie stoi nic, ale droga okazuje się > gruntową (pierwsze parę metrów jest utwardzone). No i jak nie ma żadnych znaków, to zbliżając się do takiego skrzyżowania masz ustąpić pierwszeństwo, zachowujac szczególną ostrożność, zgodnie z KD. Jeżeli do czegoś dojdzie, to winny jest ten z drogi wewnętrznej.
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> Na drodze decydują przepisy. Jak nie ma znaków, to nie zmienia statusu drogi wewnętrznej. A definicję drogi publicznej i niepublicznej znajdziesz w KD.
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> na drodze publicznej. A co wtedy, gdy jedna z odnóg "skrzyżowania" nią nie jest? No to jak jesteś na takiej drodze, to masz ustąpić. W czym problem?
-
Skąd ci biedni ludzie mają wiedzieć...
> Na drodze decydują znaki, a nie uchwały gminy. No właśnie. Jeżeli nie ma znaków, a "skrzyżowanie" nie wyglada na wyjazd z posesji lub z osiedla, to reguła prawej ręki i tyle.