Zawartość dodana przez wladmar
-
5 kkm z Golfem 8
300 kzł na razie nie grozi, ale 150 kzł za przyzwoicie wyposażonego kompakta to już norma. I ludzie wykupują na pniu to co jest, więc problemu z popytem nie ma, problem jest z podażą. Kto by pomyślał 7-10 lat temu, że ludzie będą stać w kolejkach, żeby kupić Golfa za 150 kzł? A oto stało się.
-
5 kkm z Golfem 8
Ale co nie do przyjęcia? Świat jest jaki jest.
-
5 kkm z Golfem 8
Dlaczego? Jak najbardziej. Pada silnik - masz do wyboru kupić nowe auto za 200 kzł (taki tam przeciętny kompakt VW), kupić nowy silnik za 50 kzł albo kupić używany kradziony za 10 kzł. Opcje 2 i 3 są opłacalne w stosunku do opcji 1.
-
5 kkm z Golfem 8
Renault zdaje się już proponuję coś takiego na szerszą skalę. Dokładna diagnostyka, odbudowa na materiałach fabrycznych, zamiast dokładać +100 kzł do nowego podobnego (albo i gorszego), dopłacasz +50 kzł. Zapewne zaraz pojawią się warsztaty, robiące coś takiego na tańszych materiałach. A, no i niewątpliwie wróci plaga kradzieży aut na niespotykaną dotychczas skalę, niestety.
-
5 kkm z Golfem 8
Warto inwestować w warsztaty samochodowe, myślę, że to bedzie bardzo opłacalny biznes przez długie lata.
-
5 kkm z Golfem 8
Mnie akurat CVT nie przeszkadza (miałem w Lancerze), tak samo nie mam jakiejś awersji do manuala, chociaż najbardziej lubię klasyczne hydrokinetyki. Tak, część ludzi w ogóle nie zauważy co tam siedzi, ważne że nie ma sprzęgła i samo zmienia. Ale jednak CVT ma taką opinię jaką ma (nieważne słuszną czy nie) - część ludzi po prostu ma do tego awersję i mając do wyboru manual czy CVT wybierze manual (a już zwłaszcza w przypadku używki).
-
5 kkm z Golfem 8
Z drugiej strony, w hybrydach zazwyczaj siedzi CVT, a to wielu ludziom się nie podoba, bo wyje i w ogóle.
-
Sposób na bujające zawieszenie SUV
Przecież tam chyba siedzi belka skrętna z tyłu? Jeżeli tak, to jest to, niestety, normalne i typowe zachowanie. O ile w niskim aucie z belką jeszcze to takie odczuwalne nie jest, to w przypadku SUVa belka dosyć mocno daje się we znaki.
-
Zmontowanie kół
No to względnie tanio, ceny takie krakowskie.
-
Zmontowanie kół
Jedno koło czy komplet?
-
Auta używane, totalne wariactwo zapanowało
Inflacja jest teraz wszędzie, ale u nas jest po prostu mocno niedoszacowana.
-
Auta używane, totalne wariactwo zapanowało
Mojego mogę sprzedać praktycznie za tyle samo, za ile kupiłem (no minus 10 kzł), ale nowy taki sam kosztuje 120 kzł. A to, co chciałbym kupić teraz kosztuje 190 kzł, a 4 lata temu kosztowało 130 kzł. To wszystko, co trzeba wiedzieć o realnej inflacji w tym kraju.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
No o tym cały czas piszę. Analizujemy preferencje.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
No i co mają z tym wspólnego pseudoSUVy typu S-Cross czy Sportage? Poza tym to nie jest definicja, tylko wybrane cechy.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
I co mają z tym wspólnego SUVy?
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Znowu słowotok nie na temat... To nie HP.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Podasz swoją definicję SUVa czy jak zwykle będziesz bił tu pianę bez sensu?
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Nie ma znaczenia. SUV służy do uprawiania sportów, dajmy na to narciarstwa czy wędkarstwa. Nie do wyścigów, to nie racing car.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Mylisz sport z racing, częsty błąd.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Tak uważasz? Ciekawe...
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Dla mnie jest to oczywiste - każdy SUV powinien mieć 4WD, nie każde auto z 4WD to SUV, oczywiście. Sport Utility Vehicle bez 4WD to ani sport, ani utility. Ty masz jakąś inną definicję? Dajesz!
-
Naszło mnie na zmianę auta.
A jaka jest definicja SUVa?
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Dla mnie tak. Jak ktoś woli pseudoSUV z powodu wyższego siedzenia - nie widzę problemu, czemu nie. Ale nie oszukujmy się, jednak większość kupuje to dlatego, że po prostu jest taka moda.
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Fajne porównanie. Osobiście wziąłbym Sportage z 4WD. Jeżeli miałbym budżet tylko na Sportage FWD, to bez dwóch zdań biorę Ceed w dużo wyższej wersji (a więc i fotele pewnie są wygodniejsze).
-
Naszło mnie na zmianę auta.
Ja lubię siedzieć wysoko i wsiadać wyżej, aczkolwiek zupełnie mi nie przeszkadzają fotele (dobre!) w normalnych niskich autach. Dziwne dla mnie jest, gdy kryterium wyboru samochodu (i dopłacenie ze 30% więcej) jest to, że fotel jest o 10 cm wyżej. Moim zdaniem dorabianie ideologii do faktu, że po prostu ktoś kupuje modne auto.