Zawartość dodana przez r1sender
-
Koniec dowodu rej.
> Dobry jesteś. nie da się ukryć > Podałeś w większości jakieś marginalne wynaturzenia, ale Ci pomogę: > - naprawa u mechaników bez rachunku, > - nabywanie paliwa z przemytu lub innych nielegalnych źródeł (w moich stronach to niemal standard w > tedeikach, po to się wkońcu go kupuje) > - nie wymienianie dowodu rejestracyjnego (pieczątki, zmiany danych) > - miganie się od mandatów > nigdy o czymś takim nie słyszałem, ale nie wykluczam, że zjawisko jest masowe. > nigdy o czymś takim nie słyszałem, wręcz przeciwnie każdy kogo znam starał się tak nie wdepnąć > niech droższe jeszcze zrobią to z pewnością znajdą się idioci, którzy będą robić je w inny niż > podany przez Ciebie sposób > chciwy fiskus sam się o to prosi, ale nie powiem mają niektórzy jaja z tym 1 euro > A teraz sam odpowiedz sobie rzuciłbyś kamieniem w zgodzie z ewangelią (poznaj moją dobroć dotyczy > tylko grzeszków "oszczędzania" na fiskusie). > Będzie jak w końcu góra zacznie myśleć nie tylko o korycie, ale przede wszystkim o dobru > społeczeństwa. nie wiem czy marginalne co nie zmienia faktu, że przedstawia nas jako naród w niekorzystnym świetle i jaką masz gwarancję, że przy obecnym stanie techniki i elektronicznym dostępie, nie byłyby fałszowane dokumenty?
-
Koniec dowodu rej.
przecież po cześci wyżej Tobie wytłumaczyłem czemu nie jest tak jak postulujesz To nie jest kwestia tylko przepisów dot. wydawania dowodów rejestracyjnych ale i innych choćby kpa. A dostosowanie techniczne też kosztuje- pewnie biedronkami można płacić
-
Koniec dowodu rej.
ale co jest uciążliwe wedle CIebie- proszę wymień, bo dla jednego uciązliwe będzie sama obecność w urzędzie, a dla drugiego fakt, że musi druk wyppełnić
-
Koniec dowodu rej.
> ano, zwłaszcza że np w części USA przegląd w ogóle nie istnieje, nie ma więc problemu z kartoflem w jednych nie w innych tak
-
Koniec dowodu rej.
nic nie zrozumiałeś ale nie szkodzi, dla przykładu tylko 3 przykłady dla zobrazowania jak Polak "schodził z kosztów" posiadania auta a/ polisa OC na dubla czyli auto tej samej marki- podrabianie polis b/ legalizowanie kradzionych aut poprzez przebijanie numerów, część ludzi nieświadomie nabywała takie auta i tych mi żal ale byli też tacy którzy mieli pełną świadomość czym jeżdżą i skąd to jest c/ przeglaty techniczne na pieczątce z "kartofla" d/ i przykład ostatnich lat- umowa z fikcyjnym Hansem czy Horstem na 1 ojro Wybacz ale można by więcej fleków wymieniać. Dlatego też nigdy nie będzie u nas jak w USA czy w Kangurowie I to tyle w kwestii ogarniania się
-
Koniec dowodu rej.
ludzie ale Wy macie problemy, mieszkasz tam gdzie mieszkasz i wniosek sam się nasuwa- jak ma się konia to trzeba mieć na owies dla niego. Jest przepis taki, a nie inny- kupując auto bierzesz na siebie też obowiązki dokonywania badań technicznych, dokumentacji urzędowej. Jak masz z tym problem, podatkiem, akcyzą - sprzedaj auto i kup rower I nie tłumacz tego polityką czy ustrojem. W takich USA czy Australii na które się powołujesz państwo ufa obywatelowi, bo wie, że obywatel nie przytnie w pręta, a jak to zrobi to srogo pożaluje. Natomiast w naszym kraju jest tradycją robienie wszystkich i wszystkiego w koło w bambuko, a jak złapią to jeszcze wielka obraza majestatu. Jako społeczeńśtwo sami sobie nie ufamy ani nie jesteśmy wobec siebie fer, więc nie dziw się, że władza jest jaka jest.
-
Koniec dowodu rej.
jest rada- sprzedać auto i problemy z głowy
-
Zapchany zlewozmywak
> Szlamu i tak nie usunie w całości, a roztwór soli czy sody we wrzątku działa podobnie, zalać i > zostawić na noc. > Jak nie ma różnicy to po co przepłacać? > Poza tym jak wcześniej napisałem, nie ma lepszego środka niż sprężyna. Wiem co piszę, lata > doświadczeń. > A krecikiem podczas przetykania, przez jakiegoś idiotę, też się poparzyłem. pewno nasypał w myśl zasady im więcej tym lepiej Na starym mieszkaniu miałem problem z odpływem i po 5 czy 6 wizycie pana ze spręzynką zalecił dla profilaktyki krecik sypać raz na tydzień- dwa U mnie przynajmniej woda w miarę spływała, aż do czasu kedy sąsiadka z dołu w pijackim widzie śmieci zamiast do śmietnika to w kibel pchała Plus tego, że u mnie nie musiał ze sprężynką już biegać ale przez te zatory to parę razy mi kiblem na mieszkanie wywaliło Wiem, że następca miał problem ubezpieczyć mieszkanie.
-
Zapchany zlewozmywak
bo krecik nie jest do przepychania, a czyszczenia i nie 1/2 opakowania jak tu ktoś sugerował, a trochę i sporo gorącej wody, żeby granulki się rozpuściły-wtedy nic się nie zbryli
-
GP Kanady 2013 - dyskusja
> Moze tylka nie urywal ale fakt ze costam sie dzialo . Najgorsze jak zwykle komentowanie z > opoznieniem i ciagłe zanudzanie tematem opon i doktor Piotrowicz, ten Borówa to ...
-
GP Kanady 2013 - dyskusja
> Ja tego nie mam, przelecialem przez wszystkie kanaly. to żałuj fajny wyścig
-
Koniec dowodu rej.
sorry ale tutaj nie masz się czym tłumaczyć, Twój wybór, że Twoje kwity nie odpowiadają rzeczywistości. W moim przypadku była to różnica powiatów. Jak sobie dobrze policzyłem stanie w urzędach w dużym mieście, a u siebie na wsi to załatwienie wszystkiego ze stanem faktycznym in plus wychodzi. Żałowałem tylko, że taki głupi byłem i 3 lata z tym zwlekałem
-
Koniec dowodu rej.
> czeka czeka > a coś tu było ostatnio, że jak zdąży 10 dni przed końcem terminu to mogą wbić/wpisać info kolejnym > terminie badania jeszcze w miejscu "na notatki urzędowe" czy jakoś tak... w efekcie wymiana > dowodu za rok, dwa... na razie bez kosztów > -ale co do szczegółów to niech mnie popawai jakiś mądry co to przerabiał na własnej skórze nic z tego - w zeszłym roku kończyły mi się badania i brak miejsca, było kilka dni ale diagnosta nie wbił nic do dowodu rejestracyjnego tylko druk sporządził o którym wyżej piszą i musiałem do wydziału komunikacji i tak biegać i wniosek o nowy dowód rejestracyjny składać. Akurat koniec badań miałbym na urlopie i wolałem mieć chociaż jedno z głowy.
-
[oglądacze] primera do oceny
> no ładny, ale osobiście dołożyłbym 3 tysie i kupił p12 mam 1.8 OLEJU NIE BIERZE i wygląda lepiej > niż p11 > polecam nissanki kolegi brał i to w ilościach sporych w okolicach 0,7- 1 litra na tysiąc- auto z rocznika 2003 Z jego internetowych dociekań wynikało, że to nieodosobniony przypadek. Winne temu miały być pierścienie, wymiana problem rozwiązała. Tylko, że jego koszt to części,, bo jako mechanik robocizny sobie nie policzył. Jego prywatne zdanie jest takie, że więcej by nie kupił tego auta- to z perspektywy mechanika.
-
Kubica znowu miażdży konkurencje
> No to teraz czekamy na wypowiedzi znawców wyścigów rajdowych nt. Kubicy... na HP zapytaj a tak to cieszę się
-
[Ogród] Usuwanie pnączy i coś do przyśpieszenia gnicia
nie wiem czy to da radę na to cholerstwo. W poprzednim mieszkaniu sąsiad fantasta pielęgnował to dziadostwo tak, że aż do 4 piętra w bloku się to pięło . Na początku przycinałem, bo mi na balkon na 1 piętrze właziło ale osioł awantury robił. Goście ze spółdzielni 2x czymś mu na jesieni to opryskiwali, a na wiosnę znów problem wracał. Nie wiem ile w tym prawdy ale to cholerstwo nawet zimą rośnie. Ostatecznie pozbyliśmy się problemu jak spóldzielnia dziadowi wykopała wszystko z ogródka
-
Fiat 131
> Skoro parkuje na rogu Dmowskiego to znaczy ze lada dzien bedzie parkowal na podworku tuz kolo > mojego Uno . to czatuj z lepszym aparatem
-
Regulacja luzu zaworów
> Tak, robiłem komuś. Wszystkie Hondy mają na śrubkę, jak w Polonezie. tylko w polonezie i fiaciorze to była pełna lipa, bo trzeba było jeszcze patrzeć czy krzywka nie "wyklepana" była, bo inaczej o kant tyłka można było sobie regulację wsadzić
-
Smierc przez DSG - VW objety sledztwem...
> haha ale czasów dożyliśmy, zwykłe zgaśnięcie silnika w samochodzie jest komentowane jako "zabójczo > niebezpieczne". takie przypadki były też wcześniej. W latach 80-tych kolega ojca uderzył w drzewo i zginął na miejscu. Dawnym zwyczajem zjeżdżał z górki "na luzie" a aucie było głosno, bo towarzystwo z działki wiózł. Nie poczuł, że silnik nie pracuje, zakrętu nie ogarnął, bo wspomaganie kierownicy i hamulców nie działało, wjechał w las i po...
-
Fiat 131
> Fajny > Mandacik za parkowanie był i dowód zabrany za brak tablicy z przodu? nic z tych rzeczy ale jakby właściciel przyszedł to bym go skręcił, że w zamian za pouczenie musi przewieźć kawałek, maskę otworzyć i w ogóle dać namlaskać nad autem Szkoda, że niektórzy jak na debila się gapili kiedy robiłem foty i zaglądałem do środka
-
Fiat 131
> powala też długo nie mogłem się uspokoić jak go zobaczyłem na focie nie widać ale nawet kapsle piast miał sygnowane "abrathowskim" skorpionem
-
Fiat 131
takiego ustrzeliłemw Gdańsku , sorki za foty ale fonem robione
-
Rav4- ogłoszenie (co myslicie)
ostatnio w "Samochodzie Marzeń" pokazali odczyt miernikiem lakieru elementu fabrycznie malowanego ni ruszanego, a następnie podłożono zwykłą kartkę papieru. Odczyt podskoczył o 100-150 mikronów. Tyle można uzyskać naprawiając rysę. W PL panuje jakieś dziwne przeświadczenie, że element malowany to auto po dzwonie. CO cfansi unfale picują elementami z rynku wtórnego w tym samym kolorze, a jak już się nie da to lakier szlifują. Sami sobie znowu hodujemy kolejny problem, zaraz po licznikach. Wiadomo, że wszystko w granicach normy, bo kupowanie auta w którym szpachel w betoniarce rozrabiano to głupota. Po prostu trzeba zachować zdrowy rozsądek.
-
Fura na krótkie odcinki jazdy?
> Jak masz kupowac samochód, to lepiej by było, gdyby Cię było stać i na podstawową eksploatację, np. > wymianę rozrządu.... klocków..... amortyzatorów.... oleju w silniku..... itd. u mnie pod oknem już 2 takie "perły" za śmieszne pieniądze stoją. Jak się rozkraczyły tak stoją, powietrza w kołach już nie ma Ci którzy je kupowali to też tylko na jazdy wokół komina, na zakupy do dyskontu czy kolejki. No pobliskich parkingach jeszcze kilka takich rodzynów stoi. Nie wierzę, że jak ktoś szuka auta za 2 klocki to wyjmie od ręki 5 stów jak trzeba będzie auto naprawić, przynajmniej życie osiedlowych trupków na to wskazuje.
-
Jak odszukac wlasciela pojazdu po numerach rejestracyjnych
> Napisałem to pół-serio Policjanci ustalą właściciela i zwrócą mu tablice. też nie. Odeślą do Wydziału Komunikacji tam gdzie zostały wydane.
