Zawartość dodana przez Joki
-
Maskownica puszki/gniazda w scianie
> oootakie coś. Ja widziałem jeszcze taką wersję, że u dołu nie było jednego otworu, tylko była cała > szczelina do wykorzystania zawsze to jednak krok do przodu Łatwo wyciąć dowolnie. Wewnątrz jest ramka z zaciskiem do zamocowania takiego kabelka żeby nie wyrwać. Z tego co pamiętam mieli wtedy w każdej serii. Tyle, że to było z 10 lat temu.
-
Tarcze zegarów - MoMan
... > Wiocha czy ładny zegar? > Przykład: Wiochą z Passata zalatuje.
-
Maskownica puszki/gniazda w scianie
Spotkałem. U Legrand-a nazywała się uniwersalna czy jakoś tak:
-
PILNE! Prośba o pomoc w rozpoznaniu awarii Seat Leon II
> A tak z ciekawości, sprawdzał Ci ktoś ciśnienie paliwa ? #288182246 pompa działa ale małe ma ciśnienie, bo 0,5 bar
-
Odporne na wymywanie fugi. Co polecacie?
> Co pytasz, jak wiesz? Jeszcze nie wiem. > Nie wpisałeś w google "fuga epoksydowa"? Jeszcze nie. Wymyśliłem to. Coś takiego istnieje?!? I jest odporne bardziej? To idę szukać.
-
Odporne na wymywanie fugi. Co polecacie?
Mam kilka łazienek sprzątanych bardzo skrupulatnie codziennie. Problem w tym, że klasyczne fugi zmywane razem z kabiną dobrym kwaśnym środkiem do kamienia są wymywane. Zrobiłem nawet fotkę młotkiem ale niewiele widać. Po prostu są wżery na milimetr, dwa. Gdzieniegdzie zaczyna wymywać do końca. Czy są jakieś fugi oparte na bardziej trwałej bazie. Jakieś epoksydowe itp? Coś innego niż klasyczne materiały oparte na zaprawach cementowych. Coś całkowicie odpornego na mokre szorowanie i kwasy. Aha, fugi były trzykrotnie impregnowane dobrym impregnatem. W drugiej łazience w ogóle nieimpregnowane wymywają się jeszcze szybciej.
-
Wątek nr 1024 - pytanie o REALNE spalanie benzyniaków.
> ...ile palą Wasze BENZYNOWE cuda, na zasadzie > - pojemność - moc (opcja) - spalanie i jeśli można z dopiskiem czy miasto czy trasa. Speedy 2,2/147KM 10 miasto, 5,5 trasa. YRV 1,3T/129KM 8,5 miasto, 5,5 trasa. Sirion 1,0/56KM 5,5 miasto, 4,5 trasa. Cuore 1,0/56KM 5 miasto, 4 trasa. CR-V 2,0/150KM 10,5 miasto, 8,5 trasa. Przy czym miasto rozumiem jako 60/50 a trasę jako 100/90. Bez ostrego pałowania. Raczej spokojnie. Czasami sprint spod świateł.
-
Mustang 2015 - w oficjalnej sprzedaży w Europie!
> Szczerze to znajdz mi konkurenta? Nie ma. Tak jak chętnych na tę kolumbrynę.
-
Mustang 2015 - w oficjalnej sprzedaży w Europie!
> Dziwię się, że nic tu o nim jeszcze nie było... Zainteresowanie tematem jest proporcjonalne do ilości chętnych na zakup.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
To zależy od szczęścia i zaangażowania przy kupnie używki. 15 lat jeździłem wyłącznie nowymi autami. Były to auta ze średniej półki. Głównie Japońskie i niemieckie. W sumie kilkanaście egzemplarzy kompaktów, SUV-ów i terenówek. Od kilku lat jeżdżę wyłącznie używanymi. W sumie pięć egzemplarzy w ciągłym użytkowaniu. Same japońskie. Od 16-letniego do 10-letniego. Mając porównanie widzę, że w prywatnym użytkowaniu, kiedy robi się rocznie kilkanaście do kilkudziesięciu tys. km. nie ma właściwie różnicy. Czy auto nowe czy 10-letnie utrzymanie techniczne kosztuje zbliżoną ilość pieniędzy i czasu. Używane jest tańsze w zapewnieniu sprawności ale może wymagać nieco więcej czasu, chociaż niekoniecznie. Różnica jest minimalna. Roczny koszt utrzymania technicznego tych starych aut jest mniejszy niż koszt jednego przeglądu gwarancyjnego, najtańszego kompakta, z którymi miałem do czynienia. Po prostu do około 300 - 400 tys. km. te auta się nie psują niezależnie od wieku. Czas zaczyna być bardziej potrzebny wraz z wiekiem auta bo dopiero po około 15 latach parcieją już gumy, korozja daje mocno o sobie znać. Wtedy, zbliża się już biodegradacja i to jest właściwy moment aby się pozbyć samochodu. Sytuacja odwraca się w przypadku, kiedy auto jest inwestycją i ma na siebie zarabiać tłukąc setki tysięcy kilometrów w dwa, trzy lata. Wtedy używka traci rację bytu bo bardzo duże przebiegi nałożone na zmęczenie materiałów wiekiem potrafi szybko uprzykrzyć życie. Potrafi wyciągnąć i skumulować w bardzo krótkim czasie awarie, które w prywatnym użytkowaniu rozłożone są na lata i przechodzą niezauważone.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> A jakie ma to znaczenie, jeżeli to on chce kupić a nie my? Chyba, że książkę pisze? Bladego pojęcia nie mam. Pytał co się kalkuluje, więc nie ma sensu tego powtarzać.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Tylko wtedy gdy KALKULUJESZ Przecież napisał w pierwszym poście: "Co się bardziej wg. was kalkuluje?"
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> usterki To nie jest większy koszt ani uciążliwość niż koszt i uciążliwość przeglądów gwarancyjnych nowego. Nawet w dziesięciolatku. > rozwiązania dostępne w nowszych samochodach, mam na myśli zarówno udogodnienia we > wnętrzu, sylwetkę jak i nowe silniki niedostępne w samochodach za 10 tys. - downsizing To może być nie do przejścia bo o ile downsizing niektóre, japońskie marki stosują od zawsze to najbardziej zaawansowane rozwiązania są dostępne tylko w autach z ostatnich lat. Nie ma na to argumentów. Tak czy inaczej kilka używanych będzie zawsze tańsze w użytkowaniu i utrzymaniu niż jedno nowe. Poza jakimiś ekstremalnymi przypadkami losowymi, które przecież nowych aut też dotyczą. Im starsze używane tym większe oszczędności. Przynajmniej do granicy biodegradacji.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Taki samochód za 10-15 kzł nie będzie "w miarę świeży" i będzie miał wyzsza usterkowość od > samochodu za 40 tys. zł. Zależy co kupisz i jak się do tego przyłożysz? Nawet auta za 3kzł. robią bezusterkowo po 100tys. km. Rozumiem jednak, że nie każdy ma tyle samo szczęścia i hipotetycznie takie kilkuletnie powinno być bezpieczniejsze pod tym względem. > Wkalkulowana przeze mnie utrata 20 kzł co 3 lata to "opłata" m.in za odrobinę radości którą taki > samochód ma dać Tak BTW: radość ma wynikać z braku usterek czy z innych powodów?
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> hm i po ilo latach takie nowe auto nalezy sprzedać? Wedle uznania.
-
Okna-jakie wybrać?
> Tak jak w temacie. Jakie okna wybrać? Drewniano-aluminiowe.
-
[dylemat] 1 nowy czy 3 używane?
> Co się bardziej wg. was kalkuluje? Oczywiście, że do: "cywilnego" użytkowania kilka używanych co kilka lat zamiast jednego nowego. Z tym, że jeszcze lepiej kupić coś za 10 - 15kzł i zmieniać co kilka lat. Zaoszczędzona kasę zainwestować. Nowe auto ma sens tylko wtedy jeśli ma robić koło 100 tys. km. rocznie i zarabiać na tym.
-
Malowanie plastiku
> ... i osiągniesz efekt zwykłej srebrzanki przylanej klarem. Szkoda zachodu Zgadza się tyle, że trwalszy. Nie warto ale jeśli komuś zależy?
-
Podtrzymanie pieca w razie braku prądu
Silnik w pompie wolałby sinus. Są jednak specjalne serie UPS-ów do podtrzymania takich kotłów.
-
Czy ktoś tapicerował samodzielnie duże, płaskie elementy?
> Ja bym przykleił. > Zawsze jak oglądam gdzieś tapicerowanie płaskich powierzchni to zawsze używają kleju w sprayu. Tak, do przyklejania gąbki ale na żadnym filmie nie spotkałem przyklejania tkaniny do gąbki.
-
pajero 2014 - możecie wybić mi to z głowy ?
Jeden z łatwiejszych w utrzymaniu kolorów. Jeździłem podobnymi służbowymi, tez białymi. Jak dla mnie kolumbryna i jazda jak za karę ale ma się podobać Tobie.
-
Czy ktoś tapicerował samodzielnie duże, płaskie elementy?
Dzięki. Nie pomyślałem o możliwości odklejenia po nacisku. To istotna wada tego pomysłu i być może języczek u wagi? Chyba jednak lepiej będzie klasycznie? No nic, będę próbował składać w tym tygodniu.
-
Czy ktoś tapicerował samodzielnie duże, płaskie elementy?
Mam dostęp do pneumatycznego takera u znajomego w warsztacie. Jest możliwość, że ktoś się będzie o to opierał. Obawiam się tylko, że po przyklejeniu tkaniny do pianki, powierzchnia nie wyjdzie gładka tylko będzie tak jakby odcisk pianki. Taka pofalowana delikatnie na kleju i porach pianki. Na filmach dostępnych w sieci widać, że nieprzyklejona się faluje nawet samoistnie. Sam nie wiem co gorsze?
-
Czy ktoś tapicerował samodzielnie duże, płaskie elementy?
Coś w tym stylu: Problem w tym, że nawet tapicerowane wcześniej przez zawodowca zwieńczenia łóżek po roku maja zwiotczałą tkaninę. I to mimo pikowania. Poeksperymentowałbym ale czasu za mało. Musze brać się do roboty żeby zrobić ścianę do końca stycznia.
-
Czy ktoś tapicerował samodzielnie duże, płaskie elementy?
Mam ich trochę do obicia tkaniną lub skajem. Płyty 70x40cm, 3cm. gąbki. Żadnego pikowania. Tylko ścięte brzegi. Znam całą technologię. Wiem, że najlepiej ściąć gąbkę na krawędziach i ja odwrócić żeby ładnie się krawędź ułożyła ale zastanawiam się czy nie posmarować klejem albo klejem w spray-u powierzchni gąbki, żeby tkanina/skaj się nie marszczył. Czasami te, tkaniny na dużej, płaskiej powierzchni, bez pikowania potrafią się poluzować i fałdować samoistnie. Jak myślicie, czy to dobry pomysł aby od frontu przykleić?