Zawartość dodana przez romano11
-
GITD czy policja
> Znajdź sobie temat "Pierwszy tysiąc kilometrów - Romet ZetKa50" w którym podajesz parametry swojego > motoroweru. Jak ktoś się kreuje na świętszego od papieża...no cóż, wtedy belki w swoim oku nie widzi, ale doskonale zauważa byle paproch u innych > Z tego co pamiętam brak PJ kategorii A nie pozwala jeździć niczym dwukołowym co > przekracza 45 km/h. A rower? Ograniczają go ogólne przepisy i siła mięśni kierującego...
-
Ubezpieczenie OC a bezszkodowa jazda
> Taki jesteś biegły i cwany, ale nie doczytałeś, że moja ostatnia odpowiedź była na post: > Quote: > stałem na światłach (czerwone) - Pan za mną się zagapił i wjechał mi w tył... szkoda likwidowana z > jego OC > I co, dalej jesteś taki biegły w czytaniu ze zrozumieniem? Ale po co te osobiste wycieczki: leczysz tym kompleksy? Nie zrozumiałeś tekstu zawartego w pierwszym poście i w kolejnym też źle pojmowałeś i doradzałeś...
-
rewolucja w znakach na drodze
> Zauważ, że ograniczenia dotyczą nie tylko osobówek, które faktycznie zwykle mogą sobie spokojnie > +20 jechać, ale i "miszczóf" w cięzarówkach, No tak, to weźmy też poprawkę na pijaczków, starców z upośledzeniem poszczególnych funkcji narządu ruchu, weźmy pod uwagę kierowców z krótkim stażem, bez doświadczenia i obycia w ruchu i jeszcze kto się tam komu przypomni... można by tak długo, ale wtedy prędkość na znaku już dawno powinna być z ujemnym znakiem...
-
Ubezpieczenie OC a bezszkodowa jazda
Kolega grzes 2822 w 1. poście pisze: Quote: pewny jegomość wjechał mi w tył auta, które prowadziłęm Odpowiadasz: > Zniżki poleciały ojcu. Następnie dodajesz: > skoro polisa była na ojca, to on stracił zniżkę. By na koniec (mam nadzieję...) napisać: > Eeee, to w ogóle ojciec nie stracił zniżek.
-
błędne podłączenie klem do akumulatora
> bezpiecznik to zwarcie lub za duzy prad w przypadku odwrotnego podpiecia raczej nie zadzialaja Ale w tym przypadku robisz (przynajmniej teoretycznie) zwarcie poprzez diody altka i zależnie, co jest słabszym ogniwem - polecą albo diody albo bezpiecznik, nawet 200A.
-
błędne podłączenie klem do akumulatora
> Ja akku wsiadziłęm "odwrotnie" Więc > jeśli ktoś jest zabiegany lub "inteligentny inaczej" to da się Nie wiem, czy wszystkie auta tak maja, ale te, z którymi mam (miałem) kontakt, mają różną średnicę czopów aku i tym samym różne wielkości klem. Na prawdę trzeba by się bardzo postarać, by to zignorować i mimo to podłączyć odwrotnie... W moto nie było by z tym problemu (poza długością kabli), gdyż tam klemy mają postać końcówek kablowych pod śrubki M6 i gdyby tylko mieć stosowny aku - no problemo
-
Niskie osiągi i duże spalanie.
> Samochód naturalnie traci prędkość. Czyli nie toczy, jeżeli > nie dodajesz to naturalne że auto spowalnia. Tak, ale po wrzuceniu luzu z V np. 50km/h ile metrów (na oko, wg liczydła licznika ) przejeżdżasz do zatrzymania: 100 czy 500? Albo inaczej: czy jesteś w stanie samodzielnie przepchnąć auto wtedy, gdy ma opory, by się rozpędzić? Wszak uno lekkie jest
-
Markowa solidarność na drodze
> Skoro tak "wszyscy wpuszczają" to skąd te korki w takim razie...? Od tego wpuszczania właśnie... bo jak wiadomo, by kogoś wpuścić z podporządkowanej, "główny nurt" musi stać/stanąć no i korki gotowe...
-
Awaria swiatel - przejazd na czerwonym.
> Prosto pod ciężarówkę która pojedzie na swoim zielonym A jakaż to różnica, jeśli światła są wyłączone, kolega Sperber jest na podporządkowanej, a ciężarówka tnie główną drogą z pierwszeństwem? Kiedy światła nie działają, to dostajesz sra...... rozwolnienia, jak niektórzy na widok znaku "kontrola fotoradarowa"...?
-
Awaria swiatel - przejazd na czerwonym.
> To jest typowa mentalność niewolnika. Prawo powinno być dla ludzi a nie odwrotnie. Jak przekroczysz podwójną ciągłą, chcąc uniknąć zderzenia/potrącenia itp a zobaczy to gliniarz - nie ma zmiłuj - mandat się należy...
-
Awaria - nie odpala - prośba o możliwe przyczyny...
> mozesz spróbować rozpędzić się do 60 na biegu i w trakcie przepiac na benzyne zobaczyc co sie > stanie, w przeciagu kilku sekund moze cos zassie Przy pompie elektrycznej - co ma dać taka operacja?
-
Awaria - nie odpala - prośba o możliwe przyczyny...
> pytam po prostu? zakładam że na dnie baku znajduje się jakiś syf po 18 latach użytkowania, może > błądzę, ale wytłumaczyć przecież możesz... A myślisz, że podczas jazdy, szczególnie, gdy bak nie jest zalany pod korek, tylko masz pół lub ćwierć zbiornika, to paliwo sobie "grzecznie stoi" w baku? Co by nie było w baku na dnie, czy w paliwie jako takim, jest stale mieszane przecież z paliwem, inaczej filtr byłby nie potrzebny.
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
> dzisiaj technika pozwala postawić znak zmiennej treści, zwłaszcza na takiej A4 > i zapalać tą 80 jak faktycznie jest mgła, a nie robić z ludzi idiotów przez większość roku > jedziesz tam w słoneczny dzień i myśli WTF I wyobraź sobie, że takie zmienne oznakowanie jest na DTŚ-ce i polega ono na obracaniu znaku "70" wraz z "śnieżynką" tak, by patrzyły w pole. Znaki stoją przed wiaduktem i do czasu ich obrócenia (nie mam pojęcia, kto i na czyje polecenie to robi, chyba nie sami kierowcy...) za wiaduktem stoją gliniarze i suszą. No bo przecież JEST OGRANICZENIE DO "70" I NIC TO, ŻE JEST +15*C, mamy słoneczny maj - ZNAK JEST ŚWIĘTY. Taka polska paranoja... > miniesz kilka takich znaków i przestajesz zwracać na nie uwagę Co do zamglonego odcinka A4 - tam też jeżdżą i filmują w środku lata, no bo przecież ograniczenie jest? No jest, że mało rozsądne - to nic, byle zarobek był...
-
Remont drogi a zapadnięte studzienki
> i 40lat temu położyli kanalizację ? A to jakiś ewenement? Mam jutro porobić zdjęcia? Dla odmiany, kiedy w innym miejscu zrobili 2 lata temu remont generalny, to po pierwszej wielkiej ulewie zrobiło się takie zapadlisko, że osobówka zmieściła by się bez problemu i dach by nie wystawał ponad asfalt... > taa, projektant pewnie na złość to robi > projekt kanalizacji uzgadnia się u zarządcy danej sieci, przeważnie jakiś mpwik > i oni bardzo chętnie, ale się nie da > bo w chodniku masz teletechnikę, po drugiej stronie kable energetycznie, gdzieś tam sterowanie > sygnalizacją, gaz, woda ... No tak, najlepiej podsumować typowo polskim "się nie da"... ofkors nie mam tu pretensji do Ciebie, ale tak to odbieram, że się nie da i już - sprawa rozwiązana.
-
Remont drogi a zapadnięte studzienki
> a kiedy widziałeś "planowaną drogę" ze studniami "pod kołami" ? W mojej okolicy jest jedna ulica, gdzie możesz jechać ocierając się o krawężniki lub prawie środkiem drogi, ocierając się z kolei o linię rozdzielającą pasy... i ZTCP jest tak od min. 40 lat = taki projekt. > w sumie dla wszystkich jest lepiej, jak to co podziemia jest poza drogą, > choćby z tego powodu że jak dojdzie do awarii, to łatwiej zająć pobocze czy chodnik niż pas ruchu Też jestem tego zdania, szkoda tylko, że tego zdania nie podzielają projektanci/wykonawcy robót drogowych...
-
Remont drogi a zapadnięte studzienki
> Sa ludzie ktorym sie zawsze wydaje ze caly klopot to pokrywa studni a nie maja pojecia co kryje > pod soba jezdnia w zurbanizowanym terenie. Niech się tam kryje, co chce, ale to taki kłopot, by jednak te pokrywy i to, do czego dostępu bronią, ułożyć tak, by nie było potrzeby najeżdżania nań kołami? Jeśli pod jezdnią jest poprowadzony kabel WN lub inny wodociąg, to można go przesunąć na etapie planowania, czy nie?
-
POLMostrów tłumiki opinie
> Słowo klucz: Nubira=benzyna, Volvo=diesel Oraz przy benzynie sposób eksploatacji: odcinki po 5km, gdzie woda leje się z tłumika, lub też po kilkanaście/kilkadziesiąt/kilkaset za jednym zamachem - to też robi róznicę.
-
Przygotowanie motocykla do zimowego postoju
> I właśnie tu są sprzeczne informacje, niektórzy twierdzą, że należy zostawić pusty bak, inni że > zatankować do pełna... Zatankowanie do pełna ma na celu ochronę przed wytrącaniem się wilgoci kondensacyjnej zawartej w powietrzu i tym samym ochronę wnętrza zbiornika przed korozją. Ma to znaczenie, kiedy moto było by zimowane pod chmurką, kiedy pojazd przechodzi przez tzw. punkt rosy (wypadkowa ciśnienia, temperatury i wilgotności). Jeśli zimujesz moto w stabilnych warunkach, to nie jest to aż tak ważne, mimo tego ja zalewam aż pod korek, chociaż mój rumak stacjonuje w garażu z dodatnią temperaturą. > A paliwo spuszczę z gaźników, myślałem że to bardziej skomplikowane, a okazało się, że zrobili to > tego specjalne "kraniki" Nie spuszczam paliwa z gaźników; raz na 4-6 tygodni odpalam moto do załączenia wiatraka chłodnicy. Przecież gdybym użytkował moto w takim czasookresie, to też bym paliwa nie spuszczał, więc nie spuszczam. Możesz obniżyć ciśnienie w ogumieniu, nasmarować linki gazu/sprzęgła/hamulca i podłączyć aku do automatycznego prostownika lidlowskiego, aldi-owskiego (ten testuję ostatnio) lub innego oxfordzkiego, by po naładowaniu przeszedł w tryb ładowania konserwującego. Na wiosnę jak znalazł
-
Przegub?
> Dziwne rzeczy dzieją się w moim Unolocie > Wymieniłem koła na zimówki i od kilku dni jeżdżenia na nich nic mi nie puka, stuka, wali czy bije w kierownicę. No to przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl: miałeś niedokręcone koło/koła...
-
tico czy cinquecento
> foto cc czy kochanki ?? cc jak cc - umiem sobie wyobrazić nastoletnie wozidełko, choć bywają egzemplarze zadbane i nie nadgryzione zębem czasu. Dawaj foto kochanki - choć z nimi jest jak z gustem - każdy ma swój (swoją ). Sam gustuję w wysokich, szczupłych ciemnych oczach i długich, ciemnych włosach...
-
tico czy cinquecento
> kupiłem CC Tradycyjnie i po staropolsku: bez foto się nie liczy... P.S. Pozdrów kochankę...
-
Zmiana numerów tablic....
> Czy numery po wyrejestrowaniu wracają do puli wolnych numerów? Normalnie uwolnione numery - tak. Widuję u mnie nowe auta z numerami "sprzed kilku lat" - ktoś sprzedał auto poza powiat, to numery wracają do puli. Te figurujące jako skradzione - raczej nie, wszak to proszenie się o kłopoty. Utracone/zagubione - nie wiem. > A jeśli tak, to czy jest możliwość > przy sprzedaniu jednego samochodu i kupieniu po miesiącu nowego wystąpić o przyznanie tego > numeru co się go miało wcześniej? Hmmm, jeśli masz znajomości w WK, to pewnie da się to zrobić, ale zwykły Kowalski prosto z ulicy?
-
Jak daleko stąd, jak blisko
> A ja mam odwrotnie - od niedawna poruszam się też autem ze "zwykłymi" szkłami w lusterku i ... za > mało widzę... > Chętnie wymienię na panoramiczne. Nie no, nie wymiękaj. Może wystarczy usadowić się bliżej kierownicy? A na poważnie: w moim bolidzie mam sferyczne, ale mikrych rozmiarów. Dołożyłem więc na każdą stronę po lusterku dodatkowym (możecie je zauważyć w pojazdach "L"), które dość skutecznie poszerzyły pole widzenia. Mają jednak nieco większą krzywiznę i troszkę bardziej oddalają, niż fabryczne szkła.
-
Jak daleko stąd, jak blisko
> Ja nie rozumiem tej tęsknoty do sferycznych lusterek. Przecież chyba ważniejsze jest prawidłowe - > nomen omen - odzwierciedlenie odległości niż możność obserwacji całych akrów terenu. Lusterka sferyczne są moim zdaniem bardzo OK. Kiedyś, gdy oryginalne lustra z mojego skuterka poddawane były renowacji, założyłem płaskie... matko i córko - strach się bać... Ale żeby nie było zbyt różowo - do kitu są za to lusterka asferyczne, z tym dodatkowym polem przy zewnętrznym brzegu, zakrzywionym jeszcze mocniej. Jest to oznaczane "kropeczkami" lub w inny, podobny sposób - to jest porażka, bowiem zniekształcają tak mocno, że mało co widać... > Zresztą można spojrzeć w prawe, sferyczne lusterko. W prawe lustro zerkasz, gdy chcesz zmienić pas na bardziej lewy? Ciekawe, ja tak nie potrafię...
-
Zmiana numerów tablic....
> tak, jest taka możliwość. Na pewno w przypadku wymiany/zniszczenia dowodu, A co ma wymiana/zniszczenie DR (bo chyba nie o DO piszesz?) do n-ru rejestracyjnego? W tym roku wymieniałem dwa DR ze wzgl. na brak miejsca na stempelki i mam te same tablice... No chyba że miałeś na myśli wymianę niejako przy okazji - to może i tak, ale obowiązku nie ma. Prędzej już zaginięcie/zniszczenie tablic będzie przyczynkiem wymiany tablic.