Zawartość dodana przez mp79
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
> To już jest nie w porządku (o ile to nie jest tylko twoja fantazja). Reszta jest ok. Każdy kto > przekroczy prędkość powinien zostać ukarany. Jasne, szczególnie niejaki Tusk. Już widzę, jak z pokorą płaci z własnej kieszeni mandat za prędkość i bezpodstawne użycie sygnałów pojazdu uprzywilejowanego. Albo choćby taki Połeć (czyli główny koordynator tej akcji przeciw kierowcom). Nawet dziennikarze "Faktu" uwiecznili jego auto, jak pruje 120 km/h w obszarze zabudowanym. Paliwo ma za darmo, to za mandaty z fotoradarów będzie sam sobie wystawiać?! Obudź się, kolego. Zło w Polsce to nie tylko PiS.
-
Rozpoczęło się bardziej szczegółowe polowanie na kierowców
Problem również w tym, że ci, którzy zarządzają rozstawianie tych pułapek, są wobec nich bezkarni, a chyba nie jesteś na tyle naiwny, by twierdzić, że jeżdżą zgodnie z przepisami.
-
Przegub zewnętrzny półosi - jak to "ugryźć"?
> na samym rancie zobacz, czy nie masz 6-8 sklepanych klinów, które trzymają całe "berło" z kulkami w > środku. W razie czego trzeba je punktakiem odklepać i wtedy rozepniesz przegub. Po włożeniu z > powrotem na nowo zaklepujesz. > U mnie w M5 jest to tak rozwiązane. No, to już chyba wolę całość wyszarpywać. W nubirze miałem zaklepywane łożyska na krzyżaku kolumny kierowniczej. Później musiałem wsadzić je, by trzymały się "na słowo honoru", bo zaklepać już się nie dało, tzn. wsadziłem jeszcze segery, dołączone do nowego krzyżaka, ale pełnego niewysuwania się miseczek to one nie gwarantują. W berle też raczej nie masz nigdzie na tyle miękkiego materiału, że da się ot tak odklepywać i zaklepywać... Tym bardziej, gdy całość trzeba wykonać na samochodzie.
-
Fotki mojego Leopolda...
http://www.autotrader.pl/fso_polonez_1500_1981_r/123336549/d
-
zastava 1100p
> Jak brakuje papierów to ciężko będzie znaleźć amatora... Na żółte table można taką zarejestrować, aczkolwiek ja bym takiego auta nie chciał, choćby technicznie było nie wiem jak idealne.
-
Montaż spilera
> Zawsze, jedynie przednie są laminowane Nieprawda. W mercedesach tylne są (albo przynajmniej bywają) klejone. W jednym (klasa E) widziałem ostatnio pękniętą tylną szybę i muszę przyznać, że też się nieźle zdziwiłem.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> A ja bym poluzował nakrętkę i pojechał na jakiś szutrowy rajd samo by wypadło No, to musiałbym specjalnie w Polskę się w tym celu wybrać. U nas śniegu po pas, co raczej nie sprzyja takim przejażdżkom. Zresztą - jak wspomniałem - trochę szkoda mi samochodu; ale skoro inaczej się nie da...
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Jesli dobrze widze,to zwrotnica nie jest odkrecona od wahacza...W ten sposob to i do Wielkanocy > tego nie zdejmnie... Gdzie ma sie wsunac polos skoro z obu stron nie ma na to miejsca? Piasta > tez nie zejdzie,bo seager trzyma lozysko... Na zdjęciu zwrotnica jest przymocowana, bo chcę ją odłączyć od przegubu półosi. Jak mam wypchnąć trzpień z piasty, gdy zwrotnica lata na wszystkie strony?! Jedni piszą, że to najlepszy sposób - inni drwią, że tak się nie da. Ocipieć można.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Podnieś auto lewarkiem ile się da, zabezpiecz na kobyłkach (drewnianym pieńku), najlepiej tylko to > koło przy którym jest problem. Zdejmij zacisk, odkręć sworzeń, końcówkę i dwie śruby > zwrotnicy. To akurat podstawa. > Pukniesz młotkiem w wewnętrzny przegub poprzez jakiś śrubokręt i masz wszystko na > stole. Bez kanału pół godziny roboty na demontaż. W niektórych autach - tak, ale mam wrażenie, że pod takim lancerem nie leżałeś. Tam po prostu nie ma dojścia, żeby tak zrobić!
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Jak usterka jest nietypowa lub/i coś jest zapieczone to nie wiesz co padnie w trakcie rozbiórki... > To jak w mercedesie Vito - nie ma kostek od czujników ABSu - jeśli przy wymianie łożyska nie > czujnik nie wyjdzie ze zwrotnicy to tniesz kabel a potem lutujesz. W nubirze odłączałem czujnik (od instalacji, bo ze zwrotnicy oczywiście nie dało się go wyjąć). Padł chyba od drgań, bo wybijałem łożysko. Na szczęście, nowy na allegro.pl kosztował jedyne 40 zł. Niemniej, do lancera nawet na allegro.pl są dużo droższe. Trudno; w najgorszym wypadku trzeba będzie płakać i płacić
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Całkiem bez nakrętki? Nie ryzykowałbym. Raczej chodziło mi o drogę ze starymi wyboistymi kocimi > łbami robiącą solidną "tarkę". W końcu załapałem, o co chodzi. Aż tak go katować trochę mi szkoda, tym bardziej że przegub wahacza luźno siedzi w wahaczu. Z moim szczęściem, coś pewnie puści - ale nie to, co trzeba. > Coś mi tu nie pasuje z tym "okazał się". Nawet moje 23 letnie Audi Ci zasygnalizuje padnięcie > czujnika bez żadnego rozbierania samochodu. A owszem, po wymianie przegubów zdarzały się > "padnięte czujniki" ale głównie dlatego, że mechanior dobił czujnik do oporu i zębatka na > przegubie go spiłowała jak pilnik. Zdaniem kolesia 'Max Auto', demontaż był kłopotliwy. He he... Pewnie tłukli młotkiem, żeby wyszedł... > A nie da się kupić na Alledrogo używki z demontażu rozbitka? Mnie wiele lat temu też załatwiono > czujnik tak, jak opisałem wyżej, wtedy kosztował jakiś worek dojczmarek w ASO, ale kupiłem za > grosze na giełdzie. All-Jegro - 299 zł. http://allegro.pl/czujnik-abs-mitsubishi-lancer-przod-nowy-i2846337172.html > Znowu coś mi śmierdzi. Przecież w większości samochodów czujnik można wyjąć i ocenić wizualnie > nawet bez podnoszenia samochodu, wystarczy ręką go wyjąć, ewentualnie poluzować śrubkę go > blokującą. Gdyby to było takie proste... Ja tę śrubkę próbowałem odkręcić. Nawet nie drgnęła i łebek odpadł. Czujnik jednak działa, a wyjąć go nie udało mi się. W nubirze zresztą któregoś razu miałem tak samo.
-
Czujnik ABS lewy przód - gdzie podpięty?
Gdzie szukać złączki od tego czujnika? Prawdopodobnie będę potrzebował wymontować półoś ze zwrotnicą. Taki czujnik - niby duperela - tani nie jest, więc nie chciałbym przy okazji go stracić.
-
Przegub zewnętrzny półosi - jak to "ugryźć"?
Wiesz to z doświadczenia? W niektórych autach jest dostęp do tego pierścienia; nie wiem, jak w lancerze.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Odkręcasz nakrętkę piasty na 1-2 mm od piasty, zakładasz koło i przejeżdżasz kawałek ostro po > drodze z kocich łbów. Kawałek, tzn. ile? Bez nakrętki przejechałem ok. 100 km, i to bynajmniej nie po autostradzie Zajechałem do 'Max Auto'. Tym razem odesłali mnie do... ASO. A było tak. Pracownik stwierdził, że robili podobną robotę w podobnym samochodzie. Skończyło się na reklamacji, bo czujnik ABS okazał się padnięty i musieli na własny koszt klientowi go wymienić. Część dostępna tylko w ASO i kosztuje 1,5 tysiąca. Z ciekawości zajechałem do ASO. Wspomniany czujnik kosztowałby mnie jednak "tylko" 1015 zł. Laska z ASO powiedziała, że o konieczności wymiany czujnika mechanicy będą potrafili mnie powiadomić dopiero gdy zaczną rozkręcać lampucerę. Ot, wymiana łożyska mnie spotkała...
-
Jak wyjąć tę półoś?
Bo nie mam kanału, podnośnika warsztatowego ani odpowiedniej łapki, którą da się tam dojść i podważyć. Niestety, to nie nubira. I nie walczę tygodniami, tylko wróciłem do tematu po przerwie. Myślałem, że może coś odpuści, bo nakrętkę na piaście tylko lekko dokręciłem.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Pewnie coś takiego Z jakiego auta ten przegub? W lancerze nie ma takiego zagłębienia wokół półosi, a tutaj widać fazkę/lej wokół wieloklina.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> No nie żartuj że jeszcze się z tym nie uporałeś Po Nowym Roku stawiam sprzęta do 'Max Auto', bo choć temat jest banalny, to w tym aucie sam tego nie ogarnę, choćbym się zesrał. Jak wyjmą mi całą półoś, to będzie duży krok naprzód. Trzeba będzie tłuc po wymontowaniu z samochodu. Jak nie puści, to już naprawdę nie wiem... Niemożliwe, że trzeba nową zwrotnicę z półosią, bo to by była jakaś paranoja. Zresztą, takich zakupów nie przewiduję; w ostateczności nie będę nim jeździć. Tylko że jeszcze Kraków mnie czeka za miesiąc, a zdezelowaną nubirą też nie pojadę.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Jeżeli nie widać żadnego zegera do rozwarcia, to może mieć jak w starych VW/Audi - w środku > głębokości przegubu pierścień o przekroju okrągłym. A jednak! Czyli coś jak wspomniano - taki jakgdyby kawałek drutu, wygięty w otwarty okrąg - działający jako zawleczka trzpienia (w tym przypadku: półosi)? Niestety, to niewiele wnosi, bo nie ma nawet jak podejść młotkiem, by to zbić. Jeszcze rano próbowałem. Rozciąga się tylko osłona przegubu wewnętrznego, a zewnętrznego nic nie wzrusza.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Dlatego go pytam, czy walił w naprężony ściągacz. Oczywiście, że waliłem. Tyle tylko, że... zresztą, sam widziałeś, co to za ściągacz. Zaś młotek, jakim tłukłem, to 800 g. Trzykilogramowym tak nie zrobię. Po prostu się boję, bo coś czuję, że już po jednym uderzeniu stracę ściągacz.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Tyle tylko, że kolega ma chyba problem z wysunięciem przegubu z piasty? Dokładnie tak. Właśnie dlatego uruchomiłem ten wątek i zrośnięcie się półosi z piastą cały czas jest jego motywem przewodnim.
-
Likwidacja szkody bezgotówkowo w ASO
Nie prościej zapoznać ASO z tą dokumentacją? Wtedy sami będą potrafili Ci powiedzieć.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> takie twarde sztuki załatwiam na prasie , wykręcam wszystko ze zwrotnicą i pól osią , na prasie > pompuje jak nie idzie to zaczynam grzać palnikiem . raz miałem w busie france ... zawiozłem na > większa prasę Nie dam rady wyciągnąć półosi. I nie za bardzo jest tam jak podejść; brak miejsca na wciśniecie czegokolwiek do podważania.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Chyba wewnętrznego ?? No jak - wewnętrzny to ten przy skrzyni, a ja pytam o ten przy zwrotnicy. Tylko do tego mam jako taki dostęp. Całej półosi nie udało mi się wyciągnąć ze skrzyni (bo zdaje się, że to masz na myśli), więc kombinuję. Wiem, o jakim zatrzasku piszesz, bo z nubiry wyciągałem półoś, ale mnie chodzi o połączenie półosi z przegubem w lancerze - jak to się ima. Bo widzę tylko tyle, że półoś wchodzi w przegub.
-
Przegub zewnętrzny półosi - jak to "ugryźć"?
Pytałem w innym dziale, ale sprawa jest dość pilna, więc temat ruszę i tutaj. Jak rozpiąć przegub, gdy nie stwierdzono segera pod warstwą smaru? PS. Chodzi o lancera (2004)
-
Jak wyjąć tę półoś?
Kupiłem młoteczek (3 kg) o zdumiewającej niszczycielskiej mocy. każdy pobijak pod nim niemal kwiczy, lecz półoś ani drgnie. Dobrałem się natomiast do przegubu zewnętrznego. Zsunąłem osłonę i... jakoś nie widzę tam pierścienia Segera. O co tu chodzi? Czy japońce już tak mają?