Zawartość dodana przez mp79
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> może baran jeden z drugim > przejeżdżający na czerwonym też nikomu nie przeszkodził Już ustaliliśmy, że spieszył się na pizzę. > Zlikwidujmy wszystkie przepisy i jeździjmy jak te > barany, przecież ich łamanie nikomu nie przeszkadza, więc nie są potrzebne... Jeźdź sobie jak baran. Ja jeżdżę jak człowiek; i nadal będę.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
Quote: Art. 17. 1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu: (...) 3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych; (...) 2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. Taki pas, jakim w przypadku "E" jedzie czerwony, jest zazwyczaj (a przynajmniej ja nie zauważyłem, żeby gdzieś było inaczej) właśnie w ten sposób wydzielony - jak pobocze, tzn. przerywaną linią krawędziową (P-7a) - co sugeruje, że czerwony włącza się do ruchu, więc musi się podporządkować jadącym jezdnią, niebieskiemu również. Oczywiście, w dobrym tonie byłoby ze strony niebieskiego, gdyby jechał lewym pasem i pozwolił czerwonemu normalnie włączyć się do ruchu, ale to już inna sprawa.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
Wjeżdżasz na ten pas, to później wyjeżdżasz normalnie jak z podporządkowanej.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> W sytuacji D nie masz pasa rozpędowego. A co z linią warunkowego zatrzymania? Skoro jest znak, to powinna być też linia trójkątów.
-
Jeszcze raz - 2 na raz zmieniają pas
> Na obrazku nie widać, żeby się kończył w bliskiej przyszłości/odległości. A już po 10m skąd masz > pewność, że to auto wyjechało z podporządkowanej, a nie jechało wcześniej prosto i zmieniło > pas na prawy żeby np. wysadzić pasażera? Jeśli nie wysadza go "w biegu" - musi się przedtem zatrzymać. Zatrzymało się - włącza się do ruchu. Włącza się do ruchu - ustępuje pierwszeństwa. To tylko moja interpretacja > Kielnia działa na skrzyżowaniu - a nie przy zmianie pasa. Więc w każdym z przypadków wina > niebieskiego - art. 22 p. 4 KD. Zgodnie z tą teorią, równie dobrze mogłoby tej "kielni" w ogóle nie być. A jednak jest!
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> Do tego, co już inni napisali dodam, że na włączenie "bomb" to trzeba mieć zgodę dyżurnego, ten sam > dyżurny może polecić ich wyłączenie. Aha, czyli podsumujmy: Dyżurny kazał włączyć "bomby", a za chwilę odezwał się znowu, że prima aprilis. No tak, przekonałeś mnie. To bardzo wiarygodna wersja. > Wiesz, że policjant samowolnie włączył sygnały czy tylko > to takie Twoje wyobrażenie i żal, że Ty na czerwonym nie możesz? Za to bez skrupułów zawracasz > na podwójnej ciągłej i nic złego w tym nie widzisz.... Wiesz, sam się dziwię, że nie zlinczował mnie żaden ortodoks Twojego pokroju. Znieczulica jakaś; nawet nikt mnie nie obtrąbił... Tylko, kuźwa, niby komu ja przeszkodziłem tym manewrem... Może podpowiesz? Cóż, następnym razem postoję sobie w korku - zawsze to więcej czasu do stracenia, paliwa do spalenia i spalin do wyemitowania. Przyjemne z pożytecznym. > Dzieciak normalnie. Miło było poznać; Marek jestem.
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> A komunikat dyżurnego w radiu brzmiał: > "Wzywam wszystkie jednostki do bazy - pizza stygnie! !" Skoro tak, to rozgrzeszam "pana policjanta". Miał rację; ja też nie lubię zimnej pizzy...
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> A jak Ci sie wydaje , po co jest ta wysepka ?? A Tobie jak się wydaje - po co dali na niej niski krawężnik i wyłożyli ją polbrukiem?
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> To że policjant powinien stosować się przepisów to jedno ale tłumaczenie "zawracam na ciągłej ale > nie utrudniam ruchu" to moim zdaniem takie samo cwaniactwo jak używanie przez nich sygnałów > kiedy nie powinni. Obrażasz mnie w tym momencie. Oświeć mnie łaskawie, kogo robię w balona, gdy zawracam przez niską wysepkę z po horyzont zapchanej trójpasmowej jezdni w przeciwległą - również trójpasmową - którą nikt nie jedzie? > Większość w Polsce jeżdzi "szybko ale bezpiecznie" a statystyki są jakie są ... Akurat stwarzania zagrożeń i utrudnień w ruchu staram się unikać, a zdaje się, że głównie po to ktoś wymyślił przepisy. Jeżeli dla kogoś moja rezygnacja ze stania w korku stwarza jakiś problem, to najwidoczniej jest z policji. PS. Zacznij używać przecinków, bo czasami ciężko rozczytać ten bełkot.
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> A skąd wiesz co się działo po owych 200 m? > Może kogoś zatrzymali Nie wiem. Wiem natomiast, że kolejne 200 m dalej jest komenda.
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> ja nie wiem gdzie te ludzie żyją i skąd wyłażą ???? > że to ich dziwi Nie tyle dziwi, co nie powinno mieć miejsca. Ty sobie możesz nawet głosować na [x]* - bo przecież i tak wiadomo, że nie dotrzyma obietnic. Chodzi o zaufanie. Ja np. następnym razem mocno się zastanowię, zanim przepuszczę takiego wrednego kundla, jadącego "na akcję" (inna sprawa, że może ścigać właśnie mnie ). * - nazwisko dowolnego polityka
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
> Czy chciałbys aby tobie ktos nagrał filmik jak zawracasz na ciagłej lub przekraczasz predkosc o > 5km/h bo sa korki i sie sponisz odebrac dzieciak ze szkoły? To jest zupełnie inna sytuacja; ja nieraz zawracam na podwójnej ciągłej. Po prostu w Białymstoku inaczej się nie da. Jeżeli jeździłeś, to sam wiesz. Tak czy owak, decyduję się na taki manewr, gdy wiem, że nie przyblokuję kogoś jadącego z naprzeciwka. A inni kierowcy mogą być mi co najwyżej wdzięczni, że skracam korek przed nimi. Przyznasz, że to chyba nie do końca to samo, co taki niebieski cwaniak, blokujący całe skrzyżowanie - bo ON JEDZIE.
-
Ocieplacz na aku - jest sens?
> Takie zabawki to takie samo nieporozumienie jak wyciąganie akumulatora z samochodu no chyba, że > ktoś jest niedzielnym kierowcą i odpala samochód raz w tygodniu. Ja wyciągam co jakiś czas akumulator z nubiry. Ale nie to, że niesprawny, czy coś. Jest idealny. Po prostu sporadycznie odpalam Trupka - i to właśnie do niego jest mi wtedy potrzebny akumulator.
-
126p - zagwostka
> Jak mi przyjdzie kaprys mieć Malucha to kupię FL-a z jak najlepszą budą i drugi, jak najmłodszy > "elegant" - żeby wziąć z niego silnik itp. Happy end na przeszczepy
-
Pojazd uprzywilejowany a nadużywanie uprawnień
Dzisiaj na moich oczach jeden umundurowany kierowca radiowozu włączył "koguty" tylko po to, by przelecieć na czerwonym, bo zaraz za skrzyżowaniem wyłączył sygnał dźwiękowy, a 200 m dalej - również świetlny. Co można takiemu zrobić, żeby więcej nie robił ludzi w wała? Jest sens zgłaszać to na policję? Co takiemu delikwentowi za to grozi?
-
GITD czy policja
> Policja nie jest od sądzenia. Policjantom to powiedz.
-
Jesli możliwość rejestracji samochodu na VAT1 ?
> Jest samochód 5 osobowy, w dowodzie jest informacja - samochód ciężarowy. Czy jest mozliwość > usunięcia tylnych foteli, włożenia kratki za przednie fotele i zarejestrowania go z wpisem > VAT1 ? Chciałem trzy lata temu coś takiego zrobić, to ktoś bardziej obeznany stwierdził, że nie można, bo jak w dowodzie masz wpisane, że auto pięcioosobowe, to tak ma zostać. A ile w tym prawdy...
-
Wtórnik naklepki kontrolnej a zatrzymany DR
U mnie jeden diagnosta raz stwierdził brak naklejki, ale to prawda, że często nie zauważają.
-
Holowanie bez OC?
A co z pojazdem wyrejestrowanym - może jechać oparty na tylnych kołach, czy w ogóle swoimi kołami nie ma prawa dotykać jezdni? Jeśli tak - czy przednie koła muszą być oparte wówczas na innym pojeździe lub na zarejestrowanej przyczepie? W tym drugim przypadku - jeśli jest dopuszczalny - konieczna kat. B+E? Kombinuję, jak nie wynajmować lawety, bo przez całą Polskę to koszty by mnie zżarły - stąd te pytania. Mogę wynająć przyczepę-lawetę, ale ta by była już dwuosiowa, więc dodatkowo wziąć kogoś z B+E, auto z hakiem - i jazda. Tyle, że chciałbym wiedzieć, czy da się to przeskoczyć.
-
Holowanie bez OC?
> Fabrycznie nowe przed pierwszą rejestracją Czyli tylko nowych, jeszcze nie zarejestrowanych to dotyczy...
-
Markowa solidarność na drodze
Eee, bez przesady. Trudno winić auto za to, kto nim jeździ. Ja ostatnio wpuściłem golfiarę, to nawet mignęła mi awaryjnymi. A właśnie - najczęściej zdarza mi się wpuszczać many, solarisy, jelcze, autosany... Ikarusów już u nas nie ma.
-
Holowanie bez OC?
> No a auta nowe jeszcze nigdy nie rejestrowane? Bez prawa rejestracji. > na sztywnym holu sa holowane (bez rejestracji i OC) - kontrole policyjne były i nigdy nie było > problemów. I na czterech kołach normalnie się toczą te holowane, czy jak? Rozumiem, że dwoma dotykają ziemi; tylko co w przypadku przyczepy, takiej jak ta ?
-
Holowanie bez OC?
> Jeżeli nie jest zarejestrowane - są to części samochodowe - po prostu klasyczne cargo, tak jak > chociażby worki z burakami. Ładunek OC mieć nie musi. A "motyl"? Przyczepa do transportu ziemniaków - jak by nie było - musi mieć rejestrację i OC.
-
Wtórnik naklepki kontrolnej a zatrzymany DR
> Ale problem może być z urzędnikami i ichnią interpretacją przepisów. Bo oni mogą stwierdzić, że DR > wydadzą PO dostarczeniu zaświadczenia o przebytym przeglądzie. A jak niby samochód ma przejść przegląd, gdy nie ma naklejki, hę? Nowego dowodu rejestracyjnego bez ważnego badania nie wydadzą, ale głupią naklejkę? To już musiałby być jakiś psychicznie chory urzędas.
-
Holowanie bez OC?
Doczytałem się, że można wrzucić rzęcha na tzw. motyl i - jeśli rzęch jest odpowiednio "odchudzony" - holować legalnie, mając prawo jazdy tylko kategorii B. Może głupie pytanie, ale... Te "motyle" w świetle prawa są jak normalne przyczepy, tzn. wymagają rejestracji i OC? Widzę w sieci zdjęcia, ale wszystkie one są bez oświetlenia i miejsca na tablicę rejestracyjną. Jak to w końcu jest z tymi "motylami"? Widzę, że są zarówno takie, które zmieszczą na sobie cały pojazd - jak i takie, na których można oprzeć tylko jedną oś. I takie, i takie upoważniają do holowania auta bez OC?