Zawartość dodana przez mp79
-
Madry to czy niezbyt pomysl?
> Grrr.... Silnik wyjety.... > Silnik jeszcze nie jest wyjety Spoko; wszystko jasne. > woda spuszczona. Miala rdzawy kolor. To bardzo dziwne. Powinna przecież mieć błękitny kolor. Woda i korozja? Nieeemożliiiwe A tak na serio, to nie wiem, czego się spodziewałeś po długotrwałym kontakcie wody z blokiem silnika, szczególnie w wyższych temperaturach. Przecież to woda, a nie glikol.
-
Madry to czy niezbyt pomysl?
Kamień to nie to samo, co rdza. Gdyby wszystko, co dobrze odkamienia, równie dobrze odrdzewiało, ludzie używaliby octu jako odrdzewiacza.
-
Lampucera 1,6 - świecąca kontrolka silnika
W sobotę się zapaliła w czasie jazdy i świeciła się dopóki jechałem, całą niedzielę też nie gasła po uruchomieniu silnika, a dzisiaj rano po odpaleniu od razu zgasła, jakby nic.
-
Zabrudzenie lakieru po lakierowaniu...
> a szyby jak porysuje to wymienisz na swój koszt? Nie porysuje.
-
Lampucera 1,6 - świecąca kontrolka silnika
Nooo, to by było najlepsze rozwiązanie. Jakie masz złącze i które piny mostkujesz? Pierwszy z ostatnim? Gdzie można znaleźć kody błędów?
-
Zaświeca się kontrolka oleju.
Zalałem półsyntetyk i po ok. 300 km poprawa jest widoczna. Niestety, wynikł kolejny problem. Szczegóły w dziale o japońcach.
-
Lampucera 1,6 - świecąca kontrolka silnika
W lancerniku, po nagrzaniu się silnika, zaświecił mi się wczoraj "czek endżin". I teraz nawet na zimnym nie gaśnie po odpaleniu. Jeśli wierzyć wypowiedziom na innych forach - jedyna groźba to denerwująca kontrolka, która ciągle się świeci w czasie jazdy. Czy aby? Można tak jeździć?
-
Nysa z wojska do kupienia - ktoś kiedyś szukał
> "Sprzęt oczekuje spisania" Skrót rozwinięty, dla niepoznaki
-
Nie wiem, czy tu, czy na PMiHM, bo niby 125...
Tzn., że pas tylny z lampami ma już nowego typu, jak "nasz" MR. A oto "polski 125 special":
-
Nie wiem, czy tu, czy na PMiHM, bo niby 125...
Szpecjal. Który rocznik?
-
Przejazd na czerwonym świetle.
> "HEJ" według mnie to nie przywitanie. No, to chyba w Szwecji nie byłeś Co do mandatu - jak koledzy wyżej radzą - płacić i nie dyskutować. Sam nieraz płakałem, bo z kasą krucho, a tu jeszcze mandaty. Trudno; takie życie. Traktuj to jako dodatkową lekcję z nauki jazdy. Następnym razem zastanowisz się, zanim popełnisz wykroczenie.
-
Nysa z wojska do kupienia - ktoś kiedyś szukał
> http://www.amw.com.pl/pl/r/przetargi-rsm/802 > Strona 5-ta, cena wywoławcza 500 PLN Co tam jest napisane na tej kartce za szybą? Jak na ironię - S.O.S. No, nie wiem, czy ktoś ją uratuje. Już na jedynym zdjęciu widać, że buda przerdzewiała i jedno koło bez powietrza. Niemniej, za tę kwotę (+ VAT) jest o co walczyć. Bez względu na ogólny stan techniczny (a ten jest na pewno podły) mogłaby pójść za dwa razy tyle, choćby na części.
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
> spowodowany przez TIR-a (ul. Modlinska wczoraj lekko skorkowana...). > Fakty : > - drzwi kierowcy z szybą > - drzwi pasażera > - błotnik tylny > - zderzak > - czujniki cofania > - wgniecenia na progach pod drzwiami i lekkie uszkodzenie progu od zewn Miałem bardzo podobne, niemal identyczne zdarzenie swoją nubirą, tylko że u mnie szyby przetrwały. Sprawca - również tir - również był w PZU - więc o kasę się nie martw. Tyle tylko, że z uwagi, iż auto na firmę, odszkodowanie pomniejszyli o VAT. Aha, jeszcze jedno jest pewne: słupek B się cofnął, choć może to się nie rzucać w oczy, nawet przy bliższych oględzinach.
-
dzwonek niestety mój :( będzie całka?
Mój tatko miał "dzwona" corollą verso, mianowicie skasował przód i poduszki wyskoczyły. Szkodę (całkowitą) wycenili mu na 13 tys., wartość wraku: 8 tys. A warto wspomnieć, że takie egzemplarze "chodziły" wtedy po ponad 30. Autko naprawione śmiga już drugi rok.
-
Doniosłem...
> jakiś tekst > trzeba znać swoje prawa, lub znać ludzi którzy je znają.... Dobrze wiedzieć; dzięki.
-
Doniosłem...
> Słyszałeś o kłopotach ludzi, którzy "oszczędzili" na OC, spowodowali szkodę a teraz fundusz > świadczeń gwarantowanych "ładnie prosi" o zwrot wypłaconych poszkodowanym odszkodowań? Czyli co - nawet jeśli sprawca nie ma OC, poszkodowany i tak ma naprawę za darmo!?
-
stłuczka auto firmowe VAT od auta i naprawy?
> Witam > Ktos sie orientuje jak to wyglada w praktyce? Auto trafia do warsztatu szkoda z OC sprawcy. Dostaje > zastepczy. Pracownicy mowia, ze skoro auto na firme to firma doplaca vat od naprawy i vat od > wypozyczenia, a pozniej oni wystawiaja fakture i ja to sobie wrzucam w koszta wiec vat sie > zwraca? > Czy rzeczywiscie tak jest? > Pozdrawiam Powiem więcej - jeśli chcesz odszkodowanie zamiast bezgotówkowej naprawy, również pomniejszają je o VAT, ze względu na to, iż auto firmowe.
-
O LPG, czyli które auta tego nie chcą
> Tutaj jest lista samochodów, które nie tolerują autogazu Kolejne subiektywne zestawienie; nie ma co się czymś takim sugerować.
-
Doniosłem...
Nie bądźmy złośliwi - nie każdy ma czas stać i czekać na policyję. I wiem, że to temat na osobny wątek, ale co jeśli tamten nie miał OC? Z czego wziąłbyś tę "łatwą kasę na święta"?
-
Ceny LPG/ CNG Listopad 2012
Coś drogie macie to LPG. Na białostocczyźnie najdrożej jak dzisiaj widziałem, to 2,70. Ja tankuję po 2,62
-
Doniosłem...
> ale bez przesady... na to chyba nie zapracował... Ja też tak uważam, tym bardziej, że napisał to jako żart. No cóż, "naczalstwo" jest - jak widać - przewrażliwione na tym punkcie i pozostaje tylko to zaakceptować.
-
Doniosłem...
> Jak można sprawdzić, czy go doopnęli? Jak nie podziękują Ci później za zgłoszenie (o ile w ogóle potraktują je poważnie), to raczej się nie dowiesz. Za samo niedostosowanie się do sygnalizacji kary raczej nie dostanie, bo nie przyłapali go na gorącym uczynku, ale w grę może równie dobrze wchodzić alkohol oraz inne "paragrafy". Mogliby go zatrzymać do zwykłej rutynowej kontroli. Społeczeństwo by na tym nie ucierpiało, a to i owo mogłoby się wyjaśnić...
-
No dobra onaniści PeeReLowscy ...
To tam jeszcze nie powyburzali?
-
3000zł
Piszę z własnej perspektywy. Nie cierpię na nadmiar gotówki, wolnego czasu ani miejsca w garażu. Aczkolwiek fakt, że mój przypadek nie jest regułą. PS. Jeśli chodzi o stan silnika, nieznany najczęściej oznacza tragiczny. Pozdrawiam.
-
Jak podejsc do tematu (w serwisie zepsuli)
> Ja bym osobiscie udal sie do kierownika czy kogos kto tam rzadzi i delikatnie zasugerowal Chyba że kierownik jest taki jak w 'Norauto' w Białymstoku - albo broni swoich partaczy (widocznie sam nie lepszy), albo po prostu "w tej chwili go nie ma".