Zawartość dodana przez mp79
-
Jak podejsc do tematu (w serwisie zepsuli)
> Co jezeli powiem, ze nie zgadzam, sie na takie koszty, juz po wykonaniu naprawy ? Doliczą za coś innego i wyjdą na swoje.
-
Nietypowy problem z przerejestrowaniem pojazdu
Jak chłopak ma umowę k-s oraz dowód rejestracyjny siostry, to normalnie sprzedaje siostrze skuter, tak, jakby odsprzedawał go dalej. Niepotrzebnie ta umowa była w ogóle zgłaszana - wtedy wystarczyłaby wymiana dokumentów ze względu na zmianę nazwiska. No, ale stało się i trzeba spisać drugą umowę. Ja bym nie kombinował; innego wyjścia nie widzę.
-
Renault master - spalanie
> 7,5 to pewnie na pusto i wersja nie podwyzszona w dodatku po prostej drodze No, to ile więcej powinna spalić brygadówka bez plandeki na szesnastkach? Podobno zmniejszenie prędkości w trasie do 80 km/h daje trochę oszczędności. Skrzynia jest sześciobiegowa i korzystałem z tego również.
-
Renault master - spalanie
> 100KM 2.5cdti z 2005, jakieś 700kg na pace, blaszak L3H2 na trasie 1500km UK-PL, prędkość > 100-110km/h na autostradzie (jakieś 1200km) + reszta normalnymi polskimi drogami krajowymi > spalił średnio 9l/100km. Lublin 3354 (skrzyniowy z plandeką, długa paka) w podobnych warunkach zjadł 14/100
-
Renault master - spalanie
> Jaki silnik, ile koni, jaka zabudowa, ile na pace, pod wiatr czy z wiatrem ?? Silnik 2,5, brygadówka, paka pusta. Kierunku i prędkości wiatru co prawda nie zmierzyłem, ale kolor auta oceniam jako biały.
-
Jak wyjąć tę półoś?
No, to w jaki sposób go zakładać?
-
Jak namierzyć właściciela porzuconego auta?
Pół biedy, jeśli to auto jest wystarczająco źle zaparkowane (no fakt - jednym kołem stoi na krawężniku). Ale jeśli nie wystarczająco - nie dość, że się nie dowiem, to jeszcze wyłapię mandat.
-
Jak wyjąć tę półoś?
-
Tylne światła przeciwmgłowe - dodatkowo wyłączane.
> Widuję czasem takich ...... (nie napiszę żeby bana nie pouczyć). W takich przypadkach nie widzę > powodu, żeby nie użyawać za takim "długich". Ja również; zresztą raz miałem dokładnie na odwrót. Jakiś cymbał jechał za mną na długich. Uparty był, choć wolno jechałem. W końcu zapuściłem z tyłu przeciwmgielne, to wyprzedził mnie od razu Niniejszym odwołuję swój poprzedni post i przyznaję - światła przeciwmgielne tylne czasami jednak się przydają.
-
Tylne światła przeciwmgłowe - dodatkowo wyłączane.
> A co Cię tak denerwuje w tylnych światłach przeciwmgłowych? Są niepotrzebne.
-
Kierownica do poldka?
> cc i sc ma wieloklin taki sam jak 126p EL. Na pewno? A z których roczników porównywałeś?
-
Renault master - spalanie
Trasa Bydgoszcz - Białystok. Bez efektów specjalnych, ok. 100 km/h - prędkość utrzymywana na w miarę stałym poziomie. Sfajczył ok. 9 l na 100 km. To dużo, czy mało jak na mastera? W porównaniu z lublinem to wręcz śmiesznie mało, ale słyszałem, że przy takiej jeździe powinien spalić ok. 7 - 7,5. Czy ktoś potwierdza bądź zaprzecza?
-
Jak namierzyć właściciela porzuconego auta?
Auto, o które pytałem, stoi już całkiem bez tablic; nadal ubezpieczone. Ale mniejsza o to. Po mojej wiosce jeździ inne auto - znacznie ciekawsze - i w bazie wypluwa mi "brak danych". Że też ktoś się nie dyga jeździć bez OC? Tablice czarne, i to jeszcze z pierwszej serii.
-
Kierownica do poldka?
Jeśli to coś wniesie - z nubiry II pasuje do matiza
-
3000zł
> brać czy nie brać? > O dziwo podłoga zdrowa ale wewnątrz gniazdo szczurów i stęchlizna. Sporo rdzy (tylny pas do wymiany > i przedni błotnik. Galanteria nawet niezłą i kompletna. Środek też nie najgorszy. Silnik stan > nieznany :D Daj se siana. Uczciwie.
-
Zaświeca się kontrolka oleju.
> Człowieku zalej najtańszy półsyntetyk 10W40, BP, Comma, oby nie Lotos. A orlen - co o nim myślisz? Zgaduję, że to samo, co o lotosie, ale mogę się mylić. Skoro już nie pierwszy użytkownik tak radzi - tym razem zaleję 10W-40. Co prawda, instrukcja przewiduje dla tego silnika m.in. właśnie 15W-40, ale... > Podjedź do mechanika, niech zobaczy czy na penwo wycieków nie masz, bo śmiem wątpić w Twoja wiedzę motoryzacyjną Wybaczam Ci te wątpliwości, ale niby gdzie mają być te wycieki - w bagażniku?! Przecież piszę, że silnik naokoło suchy. > skoro wymiana oleju dla Ciebie to jakaś kara... Piszesz co najmniej tak, jakby dla Ciebie to była nagroda. Każdy znany mi użytkownik auta woli jeździć niż wymieniać olej, no ale widocznie wszyscy są jacyś dziwni. > A może obroty tak spadają, że silnik po prostu przygasa i zapala się kontrolka z braku ciśnienia? Tylko że to była jedyna kontrolka, która się zapalała. Poza tym, jak napisałem wcześniej, na benzynie na wolnych potrafiła świecić praktycznie cały czas. > Ja nie mogę, nie tak stary samochód a podejście jak do 30letniego rzęcha.. Ej, kolego. Dziś trzydziestoletnie samochody to nie rzęchy, lecz zabytki. One zasługują na szczególne traktowanie.
-
Zaświeca się kontrolka oleju.
Doszedłem do wniosku, że bez sensu diagnozować na zużytym smarowidle i spuściłem olej. Czarny jak smoła. Moja nubira jest dużo bardziej dowalona, lecz olej - NB półsyntetyk - zawsze wykazuje jakieś "symptomy brązowości". To dlatego taki czarny, że mineral?
-
Malacza kupiłem
Ktoś mu cyferki poodczepiał...
-
Jak wyjąć tę półoś?
To nie lepiej przez stalowy pobijak (maksymalnie tępy, o płaskim "czubie" i węższy od samego czopa) i zostawić nakrętkę częściowo wykręconą, by się nie ześlignął i nie sklepał gwintu? Waliłem przez takowy, to zostawiał kratery na czopie, a nic nie drgnęło. Większy młot = większe kratery. A brąz to by się tylko rozsmarował.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Nic na siłę, tylko większym młotkiem I klepać przez metal kolorowy - jak radzą koledzy powyżej? To nie jest tak, że energię uderzenia pochłania wówczas deformujący się miękki stop?
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Ściągacz masz odpowiednio duży ? Noo, na tyle duży, że da radę oprzeć się o czop i jednocześnie objąć piastę. I na tyle mocny, iż dobrą oczkową czternastką napinam go tak, że nie dam już rady kręcić. > Skoro 100 km przejeździłeś tak i się nic nie zluzowało... nikt tego wcześniej nie zaspawał może od > wewnętrznej strony ? Wszystko jest możliwe (choć nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób ktoś miałby tego dokonać). Z tym samochodem mam do czynienia dopiero od drugiej połowy czerwca br. i co i rusz wychodzą nowe "kwiatki". > A ściągacz musisz napiąć tak, że nie będziesz mógł już dalej kręcić - musi być napięty. No tak!
-
Jak wyjąć tę półoś?
Nie mam skąd wziąć. Mam taki bloczek stalowy. Taki odlany prostopadłościan, który waży tyle, co dobry młot. Tyle, że rączki nie ma. Póki co, jeżdżę z poluzowaną nakrętką. Ponad stówę już zrobiłem - i nic.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> Jakim to młotkiem wybijasz, bo może trzeba użyć cięższego, np 5kg Miałem i taki, ale... gdzieś zginął. Jeszcze w tamtym roku był 2 kg. Też wyparował. Rozumiem, żeby z firmy ginęły jakieś duperele, a to takie młoty... Obecnie największe, jakie mam to 800 g. Mają tę piękną zaletę, że nie giną. A jednym z nich i tak to i owo pogiąłem, więc chyba nie chciałbym wiedzieć, co można zrobić większym narzędziem.
-
Jak wyjąć tę półoś?
On ma sześciokąt na czternastkę i napinam go solidną oczkową czternastką. Na chama. Aż werżnął się w czop. Młotkiem w napięty ściągacz też waliłem, aż buda się trzęsła i wierzch sześciokąta (na szczęście okrągły i mniejszy od samego sześciokąta) się sklepał.
-
Jak wyjąć tę półoś?
> poza tym jak ma wejsc jak to jest zlepione pasowane bardzo ciasno i z zalozenia nic nie > powinno tam wejsc bo wszystko co wejdzie powoduje zapieczenie Niby racja, ale jak grzeję piastę, to ona puchnie i tym samym wytwarza się luz między nią a półosią. Smarowidło, po wniknięciu w tę przestrzeń ułatwia wysunięcie się półosi z piasty. Tyle teoria. A praktyka jest taka: Grzeję samiutką piastę, i to tak, aby płomień nie dotykał gwintu półosi. Mimo to, całość nagrzewa się, jakby była jednym odlewem. Nawet za zwrotnicą, przed osłoną przegubu półoś miała ok. 50°C (pewnie przedobrzyłem z grzaniem, ale mleko się rozlało i płacz nic nie da). Jeszcze jutro rano spróbuję z tym powalczyć. Jak się nie uda, no to trudno - zmontuję jak jest; najwyżej w czasie jazdy łożysko się rozleci.