Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

steyr

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez steyr

  1. Cześć, tak się zastanawiam nad zakupem rejestratora. Do tej pory nie przypominam sobie żebym miał akcje kiedy stwierdziłbym że w takim momencie przydałby się rejestrator. Poza przebiegającą zwierzyną przed moim autem szczególnych akcji sobie nie przypominam,a za dzikiem który skasował mi auto i uciekł z miejsca zdarzenia nie będę ganiał po policji z nagraniem Bo takie przypadki nie raz miałem na szczęście nie groźne. Jak wiadomo się mówi "Polak mądry po szkodzie" więc może przyjść taka chwila że będę sam na siebie klnął. A u Was jak to jest/było? Uważacie że warto jest/było mieć taki "bajer" w samochodzie? Rocznie robię pomiedzy 30-40kkm. pozdrawiam
  2. Sprawdziłbym wpierw błędy w ECM.
  3. Też o tym pomyślałem, 3 "pecki" załatwiłyby problem ale za to mi to komplikuje sprawę bo fundamentem chciałem podnieść cały wjazd z najazdem.
  4. Praktycznie w osi symetrii wiaty [symetrii dłuższego boku], czyli od frontu patrząc fundament ściany wjazdowej i tylnej przetnie prostopadle gazociąg.
  5. Zapytam jutro u żródła, jeśli byłaby taka opcja to ok ale akurat teren pod wiatę mam w dole i chciałem fundament w okolo zrobić na min 25cm wysoki a środek wysypać kamieniem.
  6. Też mnie to ciekawi, jak nie zapomnę to zapytam jutro w wydziale budownictwa.
  7. Cześć, kolejne pytanie z serii trudnych. Chcę postawić wiatę na samochód, konstrukcja z profili stalowych, ściany z blachy trapezowej bez bramy wjazdowej. Reszta ścian zabudowana. Z racji że jedynym miejscem na którym mógłbym taką wiatę postawić okazało się miejsce niedaleko granicy z sąsiadem. Oczywiście "dobry" somsiad [ zresztą rodzina] postraszył mnie nie co, że powinienem mieć zachowane min 3m od granicy. Dowiedziałem się u żródła w Wydziale Budownictwa mojego powiatu że pozwolenia/zgłoszenia nie muszę mieć, a ponadto Wiata obecnie nie jest zakwalifikowana jako budynek i itp [ do jakiegoś tam metrażu] i w tym wypadku nie obowiązują mnie przepisy prawa budowlanego. Mogę taką wiatę stawiać nawet na granicy z sąsiadem. Jedyny warunek to woda opadowa ma "opadać" na moją działkę. Więc olałem temat i zacząłem kopać pod fundament. Jakie moje było zdziwienie jak na głebokości dosłownie 30cm dokopałem się do żółtej jaskrawej folii, a pod folią kawałki dziwnie uformowanego styropianu. Zapytałem u żródła, i prawdopodobnie jest to sieć gazowa I teraz się tak zastanawiam, olać temat zrobić wiatę czy sobie odpuścić Czytałem w przypadki w sieci jak to ludzie blaszaki mieli postawione na gazociągach i po pewnym czasie dostali nakaz przeniesienia garaży. Co jakiś czas chyba kontrolują na działkach przebiegi gazociągów? Pewnie w starostwie dostanę mapę geodezyjną działki z naniesionymi przebiegami gazociągu, i innych sieci? W sieci tego nie znajdę? Jak pytałem "starszyznę" to nikt nic nie mówil, a teraz "no tak to gazociąg chyba" kopany pod koniec lat 80
  8. Lokale są wydzielone, to i pewnie tak jak piszesz jest wspólnota. Nawet się w to nie zagłębiałem, musiałbym dopytać jak to jest u nich.
  9. Jeśli chodzi o sprawy prawne, tak jak pisałem wszystkie 3 rodziny są spokrewnione w ten sam sposób. Nie są to obce rodziny względem siebie. Jeśli chodzi o koszty wspólne, utrzymanie z tym nie było większych problemów. Zawsze natomiast pojawiał się problem kto ma "napalić" w piecu. A jak już w rodzinie było dziecko, to już wiadomo było z góry kto będzie "obsługiwał" piec. Teraz doszły aspekty przebudowy 1 kondygnacji przez rodzinę przykładowo X, chcąc nie chcą kotłownia jest zlokalizowana na ich kondygnacji. Chcą ją przerobić w ten sposób, żeby dojście do niej było od zewnątrz budynku. Wiem że to pewnie jest nie zgodne z prawem, nikt niechce się bawić w sądy zastraszanie i itp. Dlatego pojawiła się na horyzoncie propozycja oddzielenia się od reszty w kwestii ogrzewania.
  10. Obecnie z wymiennika [bojler-a] zasilanego z pieca na paliwo stałe.
  11. Poprawka, mieszkanie przedmiotowe jest na 3 kondygnacji. U siebie musiałbym zostawić pion z zbiornikiem wyrównawczym.
  12. Tak są piony, cyrkulacja obiegu jest grawitacyjna + pompka. Rzecz jasna, że w takim wypadku musiałbym poprowadzić od nowa rurki i itp
  13. Cześć, jest sobie mieszkanie ~80m^2, mieszkanie zajmuje całą kondygnację 2 pietra domu "wielorodzinnego" w którym mieszkają 3 rodziny. Tj. każdą kondygnację zajmuje jedna rodzina. Dom z lat ~80 poprzedniego wieku czyli ma ~30lat. Ściany mają ~50cm grubości, okna w mieszkaniu plastiki mają ~5lat. Grzejniki panelowe aluminiowe wymienione ~3 lata temu. Do tej pory wszystkie 3 mieszkania, jak i cały dom były ogrzewane z 1 pieca wspólnego, na paliwo stałe czyli węgiel i drewno. Z racji że jak to się żyje na "kupie", i ciężko się dogadać w wielu kwestiach z innymi tj. głównie chodzi o palenie w okresie zimowym zrodził się pomysł aby omawiane mieszkanie wyłączyć z wspólnego ogrzewania i przejść na własne ogrzewanie gazowe. Piec byłby zabudowany w łazience, jest na tyle duża że nie byłoby problemu z zabudową pieca i instalacji. Komin z pieca został by wypuszczony w poziomie poprzez ścianę zewnętrzną. Instalacja grzewcza gazowa służyłaby do ogrzewania mieszkania , jak i podgrzewania bieżącej wody. Jak sądzicie, inwestycja jest opłacalna? Chodzi o kwestię ewentualnych kosztów za samo paliwo gazowe, w stosunku do spalania w tradycyjnym kotle? Pomijam kwestię samej przeróbki. Obawiam się z racji wieku domu, że straty ogrzewania będą nie współmiernie większe w przypadku zasilania gazowego w stosunku do zasilania paliwem stałym jak do tej pory. Czy lepiej się dogadać z rodziną? W przypadku pozostania przy paliwie stałym dochodzą nastepujące problemy. Z racji przebudowy mieszkania na parterze, może dojść do sytuacji że nie będzie dostępna kotłownia bezpośrednio dla pozostałych 2 rodzin. Tj. aby doglądnąć pieca trzeba będzie za każdym razem przejść na zewnątrz budynku. Dwa, w omawianym mieszkaniu w przyszłości może pozostać osoba starsza, której z racji wieków i schodów nie będzie w głowie odwiedzanie kotłowni i itp. W kwestii budownictwa i takich spraw jestem jak pietruszka póki co, dlatego pytam Was o zdanie Za wszelakie opinie
  14. Jak na ASO [jeśli to wycena z ASO] to całkiem dobra cena, zarówno części jak i robocizny.
  15. Auto nie dla mnie, ja mam tylko go "sprawdzić" przy oględzinach. Auto kupuje znajomy, ale już odpuścił ze względu na tą historię i że już będzie 4 właścicielem jakby kupił Nie moja brocha, za 2-3 dni będzie mi stękał że auto się sprzedało bo widocznie było warte ceny i zdanie typu "Jednak trzeba było po nie jechac" Osobiście jak ja bym był kupującym to bym go sprawdził dla siebie i wtedy zadecydował. Ale rzeczywiście ludzie różnie kombinują, i to że jest tylko jeden właściciel to nie znaczy że auto nie krążyło po rodzinie bez przerejestrowywania i nie wiadomo kto nim jeździł.
  16. Cześć, jak to jest u Was, kupując auto używane jak mocno uwzględniacie ilość właścicieli? Podaje przykład, jest auto z grudnia 2013r śmieszny przebieg ~11kkm. Cena nie jest niska, generując raport wychodzi na to że auto ma 3 właściciela. Sprzedający sie tłumaczy w ten sposób, że auto kupił z salonu w wrześniu 2014 jako zarejestrowane pewnie było autem demonstracyjnym. Po kupnie auta rejestruje go na brata, tłumacząc się " bo brat ma firmę ileś tam aut i itp" to nie wiem pewnie chodziło o zniżki na OC/AC, następnie w lutym tego roku auto rejestruje go na siebie czy też żonę. A przebieg niski bo żona jeździła. Auto ma przegląd po 3 latach w grudniu, więc przebieg mógł skręcić bo i tak nie jest zarejestrowany. Auta mógł nie serwisować, bo po co jak na taki przebieg niby jednocześnie kręcąc więcej km i też go nie serwisując z myślą o sprzedaży przed przeglądem po 3 latach i po korekcie licznika. Aha ogłoszenia typu jakby blondynka zakładała, 2 zdjęcia wnętrza W tytule ogłoszenia jak byk pisze "pierwszy właściciel" Bądź tu człowieku mądry, jeśli auto jest utrzymane to nie stwierdzisz czy ma 11kkm czy 50kkm.
  17. Znajomy też tak zrobi, zobaczymy jak długo pociągnie. W sieci jest kilka postów o tym problemie zarówno w 1.4 jak i w 1.6.
  18. Nie musi, ostatnio oglądałem samochód gdzie użytkownik 2 tygodnie przed przeglądem po 5 latach wbił lpg do DR zaraz przed końcem przeglądów żeby nie robić przeglądu co rok. Wlew schowany, więc jaki policjant mu sprawdzi że ma lpg. Ludzie kombinują na potęgę, zresztą po aucie było widać jak użytkownik oszczędzał na nim. Odpuściliśmy po wstępnych oględzinach.
  19. Cześć, spotkał się ktoś z problemem zużycia ww. elementów w ww. samochodzie? Silnik pewnie był montowany nie tylko w Polo. Znajomego dopadła taka awaria,pół pierścienie tak się wytarły że sprzęgło po wysprzęgleniu tak przesuwało wał korbowy że jeden przeciwciężar na wale korbowym tarł o kadłub silnika. I tak się zastanawiamy jaka jest przyczyna, panewki w dobrym stanie. Auto ma przejechane 169kkm. pozdrawiam
  20. Skąd zaczerpnę info jaką normę spełnia auto?
  21. Po przeczyszczaj styki klemy i itp, napięcie min. powinno być 13,8 V przy włączonych odbiornikach typu światła mijania. Jak zmierzysz napięcie na wyjściu z altka bedziesz wiedział na 100% czy to problem kabli czy samego alternatora.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.