Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mateusz086

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mateusz086

  1. > Jeżeli jest to ścieżka dwukierunkowa lub wyznaczona jest w tym samym kierunku co jedzie rowerzysta, > to nie ma znaczenia po której stronie drogi się znajduje - trzeba jechać po ścieżce - art. 33 > ust. 1 PoRD Kiedyś słyszałem interpretację, że ścieżka po przeciwnej stronie drogi dotyczy przeciwnego kierunku jazdy, czyli nie jest w moim kierunku i nie muszę kombinować, jak na nią wjechać - chociaż faktycznie, że jeśli jest jedna ścieżka, to najczęściej jest ona oznaczana jako dwukierunkowa. Pozostaje jednak kwestia praktyczna - co jeśli na jakąś ścieżkę nie można wjechać zgodnie z przepisami, bo jest oddzielona przez 4-6 pasów ruchu i 2 pasy zieleni. Przeprowadzania roweru przez pasy, czy kładki nie uznaję za sposób poruszania się rowerem, a zanim dojadę do kolejnego skrzyżowania, to DDR się skończy . Często tak się zdarza, że jedzie się drogą, a po drugiej stronie wyrasta jakieś 200 metrów ścieżki, na którą nawet nie ma jak się dostać. O to mi chodzi, że czasami jest to bezsens. Czasami nawet jest problem wjechać na ścieżkę z drogi, jeśli jest ona po tej samej stronie, co się jedzie, bo po pasach niezbyt można jechać, pod prąd też niezbyt, po krawężniku, trawniku i żywopłocie też nie, a ścieżki czasami pojawiają się znikąd-donikąd
  2. > Też jestem tym zdziwiony. Na szybko w necie znalazłem dwie strony, które rzekomo potwierdzają tą > dziwną teorię: tutaj oraz tutaj (zasada 5). W obu źródłach wymieniono określony zbiór > znaków, których ważność wygasa na skrzyżowaniu. > Quote: > Skrzyżowanie powoduje odwołanie znaków zakazu dotyczących: zawracania, wyprzedzania, używania > sygnałów dźwiękowych, postoju i zatrzymania i ograniczeń prędkości. Odwoływanie znaków przez skrzyżowanie dotyczy trochę innych sytuacji. Skoro nie można jechać drogą z zakazem ruchu, to nie ma mowy o dojechaniu do kolejnego skrzyżowania. Po prostu wjeżdża się na drogę w innym miejscu. Ile przecież jest dróg np. na starówkach miast, co odcinkami są jednokierunkowe - czasem w jedną stronę, czasem w drugą, a niekiedy dwukierunkowe. Znak zakaz wjazdu miałby dotyczyć całe jej długości? Nie, po prostu skoro można na nią wjechać z innego miejsca nie łamiąc przepisów - to można. Tak jak dla samochodów odnoszę to do rowerów.
  3. > Prosta zasada by była, gdyby te ścieżki/drogi dla rowerów były realizowane w sposób ciągły. A teraz > często gęsto jest tak, że jest droga o długości 200 m, znak końca drogi, przejście dla > pieszych, rozpoczęcie drogi, odcinek kilkuset metrów i znowu znak końca, przejście... > Paranoja. To już jest skrajny przypadek idiotycznego zaprojektowania ścieżek (zawsze można omijać takie ulice), ale nawet jak ścieżka jest ciągła, to czasami ma tyle przejazdów z ograniczoną widocznością, że pomimo pierwszeństwa przejazdu trzeba zwalniać do 10-15 km/h, albo wręcz się zatrzymywać. Po prostu to powinno się nazywać "droga spacerowa dla rowerów", bo faktycznych DDR, gdzie można swobodnie jechać 30-40 km/h to znam w mojej okolicy dwa odcinki po jakieś 2 km i tyle.
  4. > Abstrahując od sposobu odwoływania znaku - takie ich ustawianie jest niczym innym niż zaśmiecaniem > przestrzeni drogowej. Prosta zasada - jest ścieżka rowerowa, to jest też zakaz na jezdni > której towarzyszy. I żaden znak nie będzie potrzebny... O ile ścieżka rowerowa jest po tej samej stronie drogi. Jeśli jest po przeciwnej, to o ile nie ma znaku zakazu, to możesz jechać ulicą. Warto wspomnieć też sytuacje, że przejazd na ścieżkę rowerową po przeciwnej stronie drogi czasami jest praktycznie niemożliwy, albo nie ma sensu, bo DDR ma długość 200 metrów i skręca nie w tą stronę, gdzie samemu chce się jechać.
  5. Pierwsze słyszę o takich cudach - znaki zakazu muszą tracić ważność po przejechaniu skrzyżowania z prostego powodu: na kolejnym skrzyżowaniu może na tą drogę wjechać rowerzysta i ma on być jasnowidzem, że kilometr wcześniej stoi znak zakazu? Ostatnio oglądałem wyremontowaną drogę, gdzie w kilku miejscach ścieżka rowerowa przechodziła z prawej na lewą stronę i zakazy ruchu rowerów na drodze były zawsze ponawiane.
  6. Najpierw owiń taśmą izolacyjną elektryczną, a następnie najlepiej taśmą powertape, aby solidnie docisnąć tą elektryczną - wtedy będzie zrobione przyzwoicie. Jak masz trochę szczęścia, to może sama elektryczna wystarczy, ale ona może z czasem trochę zacząć przeciekać, bo ciśnienie ją rozciąga.
  7. > A świecenie się każdorazowo po zadziałaniu automatu schodowego np. na klatce schodowej kompletu > żarówek przez parę minut zamiast jednej po zadziałania czujki i zapaleniu jednej czy dwuch > żarówek to coś Ci mówi? Odnosisz zagadnienie do klatek schodowych, ja mam na myśli oświetlenie pomieszczenia, gdzie jest np. 1 źródło światła. Poza tym, skoro coś przynosi oszczędności, to nie znaczy, że nie można wykonać tego lepiej, aby przynosiło jeszcze większe oszczędności
  8. > Uwierz mi, moc nie ma znaczenia i nie jest to proteza. Nie montowałeś, nie sprawdziłeś to nie pisz > głupot. Może to urządzenie działa w pewnych warunkach, ale sam sposób jego zasilania ma wiele wymagań. Gdyby było to zasilane po ludzku - czyli dochodzi do czujnika L i N a odchodzi L sterowane, to można zamontować jako źródło oświetlenia wszystko co się chce, bez żadnych problemów - łącznie z rzeczami, które będą wyprodukowane w przyszłości na innych typach przetwornic, z innymi filtrami i o mocach rzędu kilku watów - więc tak, jest to proteza i powinno się to stosować tylko w ostateczności, mając na uwadze ograniczenia tego rozwiązania. Argument pobieranej mocy też jest słuszny, bo taka czujka podłączona normalnie nie powinna pobierać więcej jak kilka watów, a gdy zacznie się wymuszać prąd przez cały obwód to może się okazać, że pobierana moc wzrośnie kilkukrotnie - w skali np. 10 lat robi się z tego znaczna ilość.
  9. > OK, doczytałem w wypowiedzi obok. Pytanie, jak to się będzie zachowywało przy CFL czy LEDach. W tej karcie katalogowej, co wkleiłem kilka postów wyżej pisało, że dla połączenia w układzie 2 przewodów obciążenie musi być 40-400W na żarówkach, halogenach, halogenach z trafo zwykłym lub z większością przetwornic elektronicznych. Czyli właściwie świetlówki nie wiadomo czy będą działać, bo może przetwornice do halogenów i świetlówek nie różnią się zbyt bardzo (nie wiem) to i tak jest to wątpliwa sprawa. Ogólnie takie urządzenie to jest jedna wielka proteza i nie powinno się tego stosować, gdy chce się unikać problemów w instalacji - bo niech się okaże, że działa tylko z żarówką tradycyjną 200 W i robi się wesoło albo przy obciążeniu 50W ma tylko zasięg 1 metra, bo do urządzenia dopływa za mała moc.
  10. > jak będę miał próbnik napięcia to ogarnę co i jak? Co tu wiele można przerabiać? Próbnikiem zidentyfikujesz tylko przewód fazowy o ile jest aktualnie podłączony pod zasilanie. Trzeba sprawdzić skąd dokąd biegną przewody do lampy na suficie, a następnie odłączyć wszystko co zbędne. Połączenia przewodów można sprawdzać np. ohmomierzem z długimi przewodami, ale też trzeba wiedzieć co się robi.
  11. > No dobra Panowie > Mam ten czujnik i rzeczywiście się pośpieszyłem > Ma dwa zaciski, oznaczone jako AC i LAMP W włączniku mam trzy przewody > Rozumiem, że szukać trzyzaciskowego, a tego wykorzystać sobie przy okazji gdzie indziej? Niekoniecznie, bo może masz jedynie poprawie wykonaną instalację i trzeci przewód u Ciebie to jest przewód ochronny PE, czyli nadal potrzebujesz czujnika dwuzaciskowego. Bez rozeznania, jakie przewody masz w puszce - lepiej się za to nie zabieraj, bo kolory czasami mogą być pomieszane i trzeba dla pewności wszystko identyfikować. Edit znowu: przecież Ty mówiłeś, że masz tam układ schodowy, to muszą być co najmniej 3 przewody, a najlepiej 4, żeby był PE. Lepiej zrób to pod asystą kogoś, kto jest elektrykiem, bo widzę, że słabo się znasz na tym, a możesz narobić poważnych problemów, bo tutaj konieczna jest przeróbka połączeń w tym obwodzie, aby z układu schodowego przejść na zwykły. Tak podsumowując, to skoro masz 3 przewody w puszce w układzie schodowym, to masz kupiony odpowiedni czujnik ruchu, tylko instalacja wymaga przeróbki i najprawdopodobniej wymaga odłączenia jednego przewodu pomocniczego, ale jak już mówiłem - najpierw trzeba zidentyfikować wszystkie przewody, żeby zrobić to dobrze. Lepiej sam się za to nie zabieraj
  12. > Dlatego napisałem że ma być urządzenie dwu zaciskowe. Tylko chodzi tu o coś innego. Producenci zastosowali elektrotechnikę alternatywną? Jeszcze nie spotkałem się z urządzeniem zasilanym z jednej fazy, bez przewodu N, a drugim przewodem przekazywało tą fazę dalej. Mógłbyś podać typ urządzenia, które działa w ten sposób? Takie urządzenie mogłoby wg mnie funkcjonować tylko, gdy w instalacji ciągle płynąłby prąd - wtedy można byłoby wstawić rezystor i jak z bocznika brać napięcie do zasilania, ale chyba takich cudów nikt nie stosuje. Edit: właśnie poszukałem i rzeczywiście ktoś robi takie rzeczy LINK na dole po lewej w tej karcie katalogowej jest schemat, że to urządzenie działa tylko na jednej fazie. Pewnie jest jakiś trik w stylu, że działa tylko przy zwykłych żarówkach - wtedy dla niewielkich mocy potencjał przewodu N przeniesie się do urządzenia, a jak zapali żarówkę, to zasila się przez bocznik.
  13. > kolega napisał to właśnie jak masz trzy przewody jak do przechodówki to dwie czujki oraz > oprawy mogą być sprzężone i dwie lampy będą się palić razem oraz dwie czujki będą to zapalać > niezależnie. Tylko pozostaje jeden problem - w obecnym układzie, w żadnej z puszek może nie mieć przewodu neutralnego, a taki jest potrzebny do zamontowania czujników w puszkach. Ten układ, co opisałem na samym początku - z czujnikiem przy lampie jest wykonalny na 100%, bo przy lampie przewody L i N na pewno będą Może uda się przerobić ten układ schodowy, aby uruchomić go na dwóch równoległych czujnikach w puszkach, ale nie jest to w 100% pewne.
  14. > hmm, no w sumie właśnie... > co jeśli wejdę do mieszkania = światło się zapala > przejdę obok drugiego czujnika i.... co się stanie? Nie wyłączy się czasem? Prościej jest nie robić takich kombinacji i pozostać przy jednym czujniku. Jak podepniesz dwa czujniki równolegle, to gdy przejdziesz przy drugim, to oświetlenie będzie zasilane przez oba, potem gdy wyłączy się pierwszy, to nadal będzie się świecić, a zgaśnie, gdy wyłączy się drugi czujnik. Można byłoby zrobić układ, który wyłączałby się w sposób o którym piszesz, ale wymagałoby to trochę innego podejścia, niż gotowe moduły do zabudowy w puszkach.
  15. > dlaczego? To robi za normalny włącznik przecież. Tak mi się wydaje Tak, robi za normalny włącznik, jednak jak masz światło załączane w układzie schodowym, to może braknąć Ci przewodów do tego. W dodatku nie wszystkie wyłączniki są obojętne wobec napięcia podanego od ich drugiej strony, a coś takiego będziesz robił, gdy 2 wyłączniki zepniesz równolegle. > poza tym pytanie teraz było inne, czy dwie lampy do jednego czujnika podłączę dwie lampy do jednego oczywiście podłączysz - nawet więcej to nie problem. Najlepiej przeczytać, jaką to ma obciążalność, bo pewnie jakieś 10A, czyli ponad 2kW, więc nie ma się czym przejmować.
  16. > fajne, wezmę, ale.... > przy drzwiach mam pojedynczy włącznik i luz > za to od strony pokoju mam podwójny włącznik, którym zapalam sufit i / lub lampkę nad lustrem > dam radę tym czujnikiem zapalić obie lampy? Da radę to podłączyć? Wytrzyma to to? Nie podłączysz zbyt łatwo dwóch czujników zapalających tą sama lampę.
  17. > To co wrzucił mateusz wymaga stałego zasilania, czyli zabawy z kablami na suficie. Wystarczy zostawić włączniki na ścianach w pozycji "włączony" i jest stałe zasilanie
  18. Coś takiego przykręcić do sufitu obok lampy: LINK Albo coś o podobnym działaniu. To jest w pełni niezależne urządzenie, ustawiasz wszystko jak w normalnej czujce ruchu. Po prostu od zasilania lampy w suficie robisz mostek do tego urządzenia, a dopiero potem wracasz do lampy.
  19. > jakby co to jest do kupienia ? Bez rozkręcenia, tego nie da się określić. Najlepiej poszukaj adresów sklepów wod-kan w okolicy tego domku letniskowego - wtedy jest szansa, że w jeden dzień to naprawisz. Inaczej to jest loteria. Profilaktycznie możesz mieć ze sobą jakieś oringi, uszczelki, pakuły/taśmę teflonową, bo może to wystarczy do naprawy.
  20. Tam najprawdopodobniej siedzi oring, albo uszczelka płaska. Zdarzają się też śrubunki bez uszczelek, wykonane z odpowiedniego metalu. Od mrozu to niekoniecznie uszczelnienia muszą się psuć, ale istnieje możliwość, że cała kształtka pęknie - musisz się upewnić, czy są w całości.
  21. > ma ktos pomysl co zrobic zeby myjka cisnieniowa pociagla wode z baniaka/wiadra? > Probowalem stawiac 10litrowy baniak ok 2m nad ziemia i nie zaciagla wody. Spróbuj uruchomić myjkę bez przykręconego węża, albo lancy - powinna łatwiej się zalać wodą.
  22. > odkrecasz gaznik od zbiornika (chyba 5 srubek krzyzakowych) i wymieniasz membrane gaznika, > tego gaznika nie trzeba czyscic, Kiedyś zdarzyło mi się naprawiać tego typu silnik B&S 4,5KM i jeśli ktoś naleje dość mocno zabrudzonego paliwa (np stary, stalowy kanister), to w tym gaźniku jest się w stanie coś zapchać - już nie pamiętam czy na dole rurek sięgających z gaźnika do baku są jakieś sitka, czy któraś komora w gaźniku wypełnia się brudem.
  23. > ha! a gdzie znajdzę gaźnik? > jak bardzo wyważony musi być nóż? rozumiem, że im dokładniej tym lepiej, ale jest jakaś granica - > tolerancja? Na tym zdjęciu, co wstawiłeś, to gaźnik jest bezpośrednio nad zbiornikiem paliwa. Ja nóż wyważałem zawsze możliwie najlepiej, jak się dało. Wyważenie jest ok, gdy uruchomiona kosiarka nie drga zbyt mocno. Raczej dokładność wyważenia noża kosiarki nie musi być ogromna, ale kosiarka nie może podskakiwać sama z siebie, gdy postawisz ją na chodniku Profesjonalne narzędzia do wyważania noży, dedykowane do serwisów też nie są zbyt wykwintne - żadnych elektronicznych wyważarek.
  24. Na początek zobacz jak wygląda filtr powietrza - najszybsza usterka. Jak wymiana/czyszczenie filtra nie pomoże, to wyczyść gaźnik. Nóż mi się ostrzy bardzo wygodnie na szlifierce tarczowej. Do wyważenia noża kosiarki można użyć dwóch sposobów - pierwszy raczej trochę bardziej dokładny, tzn w imadło wkręcasz ostry nóż kuchenny, o płaskim ostrzu, a następnie kładziesz na nim w poprzek nóż kosiarki - wiadomo która strona jest cięższa i wyrównujesz, aż lepiej się nie da, albo losowo przechyla się na prawo i lewo. Prostsza i mniej dokładna metoda to gwóźdź - zawieszasz poziomo nóż na gwoździu i patrzysz w którą stronę się przechyli - tu pojawia się problem, gdy otwór centralny jest dość duży i nie jest okrągły.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.