Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mateusz086

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mateusz086

  1. > Drzwi nie tanie, trochę na nie zacina deszczem. Czym to zabezpieczyć? W necie jest coś o mleczkach, > ale wydaje się mi to za "delikatne" może jest coś w postaci wosku (jak do karoserii > samochodowych) ? Ja na Twoim miejscu użyłbym po prostu wosku samochodowego. Sam testowałem pastę tempo na drzwiach z wypłowiałym od słońca lakierem i niedużym nakładem pracy usunąłem utleniony lakier, a wypełniacze z pasty bardzo przyzwoicie przywróciły wygląd drzwi. Wg mnie nie trzeba się obawiać stosowania neutralnych kosmetyków samochodowych na drewniane drzwi. Warunki używania są podobne, a przynajmniej wyroby samochodowe są dostosowane do trudniejszych warunków. Dla pewności możesz poczytać etykietę wosku - pewnie znajdziesz opis w stylu: neutralny, zawiera wosk pszczeli, itp Dobrze polakierowane drzwi wytrzymują z przyzwoitym wyglądem co najmniej kilkanaście lat i można im pomóc właśnie woskiem. Tylko nie wpadnij na pomysł z samodzielnym malowaniem, czy oklejaniem, bo oryginalny lakier najczęściej nie ma sobie równych. Oczywiście Twoje drzwi są lakierowane, czyli jest np. na nich warstwa na przykład 0,5 mm lakieru? Bo dla innych rozwiązań moich porad nie ma co słuchać
  2. > dodatkowo mycie usuwa chwasty >Ale to już dobrze idzie tylko dyszą turbo. Na chwasty najlepsze jest to: A tak na poważnie, to chwasty mi się bardzo dobrze usuwa kosą spalinową z zamontowaną żyłką - można do zera wycinać chwasty z chodnika. Po pewnym czasie odrosty można potraktować palnikiem bez żadnego drogiego roundupa
  3. > nie przewiduję korzystania z wszystkich > 2h to IMHO lekka przesada, ciekawe czemu taki zrobili jako podstawowy Zobacz sobie ile energii zużywa zmywarka na programie szybkim, a ile na eco - okazuje się, że program eco pomimo, że jest dwa razy dłuższy, to zużywa praktycznie tyle samo energii. Po prostu samo suszenie potrafi trwać ponad godzinę, bo zmywarka nie nagrzewa się na maxa, tylko suszy powoli resztkami ciepła.
  4. Przy dużej wilgotności temperatura punktu rosy jest niższa od temp. powietrza nawet o tylko 1*C. Jak przy dużej wilgotności rura jest chłodniejsza o ponad 10*C, to takie kałuże mogą się tworzyć, chociaż trochę jest to dziwne, że o tej porze roku masz te problemy. Ja to zauważałem głównie latem przy upałach. Obejrzyj sobie tą tabelę z zależnością pkt. rosy od wilgotności: http://web.archive.org/web/20121021023307/http://www.webac.pl/informacja/td2.pdf
  5. > Podrzuć proszę dokładny model który kupiłeś. > Jeżeli dobrze zrozumiałem o co Ci chodzi z tymi dwoma śmigłami to chyba electrolux ma śmigło a na > końcu kółko które też się obraca, ale nie pamiętam teraz czy to było przy dolnym czy górnym > koszu Model to SPV50E00EU, da się kupić w okolicy 1150-1200, chociaż i ceny ponad 1300 się znajdą. Wyższe modele mają jakąś jedną funkcję mycia więcej i dodatkowe koszyki - moim zdaniem nie warto za coś takiego dopłacać kilkaset zł. Te dwa śmigła, to nie są "jedne w drugim", tu masz fotke: Takie rozwiązanie bardzo dobrze myje wszystko w prostokątnym koszu, chociaż jedynym odniesieniem, jakie mam, to stara amica, ale z tego co pamiętam, to jak była nowa to i jej zdarzało się niedomywać rzeczy w górnym koszu, a w tym boschu, to od pół roku wszystko idealnie czyste, nawet zacieki nie chcą się robić
  6. Co do zmywarki, to po przejściach z 12 letnim modelem amica, stwierdziłem, że kupie coś z porządnie montowanymi "śmigłami", tzn montowane przelotowo, a nie wiszące na kołnierzu. Po wielu latach potrafi być z tym cyrk, a montowane przelotowo zawsze można zregenerować. Dodatkowo są w sprzedaży zmywarki o szerokości 45 cm z dwoma mniejszymi wirnikami pod górnym koszem - znacznie lepiej domywają np. kubki, bo nie ma tylu słabo mytych przestrzeni. Ja kupiłem w końcu jakiś model boscha, a przy zakupie online z odbiorem w np. neonecie zmieścisz się w budżecie. Oprócz boscha, chyba też siemens ma rozwiązanie z dwoma wirnikami pod górnym koszem. Porównując to co kupiłem do 12 letniej amiki to jest skok o kilka epok Uszczelki naokoło zmywarki, uszczelniające ją w meblach też są rzeczą na którą warto zwrócić uwagę. Do mojego egzemplarza też była blacha do przykręcenia od dołu blatu nad zmywarką, przez co para, czy woda go nie niszczy.
  7. > W kwestii pasów i kasków dla motocyklistów nie rozumiem państwa. Dlaczego nakłada obowiązek? > To moje życie, więc moja decyzja. Tak jak moja decyzja, czy wkładam czapkę i kalesony. Na przykład po to, żeby chronić innych użytkowników dróg przed powodowaniem bezsensownych wypadków śmiertelnych, czy poważnych kalectw. Spowodować stłuczkę przy odrobinie pecha może każdy, ale jak wszyscy mają kaski lub pasy, to obrażenia są znacznie ograniczone.
  8. > To co powiesz na takie oto schody Niektóre z tych schodów wyglądają solidnie, bo są mocno wygięte w łuk, natomiast na kilka modeli to bałbym się wejść Tylko na niektórych schodach widać tam było jakieś leżące pręty zbrojeniowe, a pewnie część jest wykonana tylko z cegieł i zaprawy.
  9. mateusz086 odpowiedział cypajak na temat - Motokącik
    > na drugim boku opony. > musisz zdjac kolo jednym slowem. Albo przejść na drugą stronę samochodu
  10. Zawory kulowe są znacznie bardziej niezawodne. Grzybowe mają dwie zasadnicze zalety - można nimi precyzyjnie wyregulować przepływ wody oraz przy mocno ograniczonym przepływie i dużym ciśnieniu nie niszczą się tak szybko jak kulowe. No i poza tym zawór kulowy jak się zamknie po 10 latach nieużywania, to ma się praktycznie 99% pewność, że będzie szczelny. Zawory kulowe dają też jako jedyne możliwość zachowania pełnego prześwitu rury.
  11. mateusz086 odpowiedział todamian na temat - Zrób to sam
    > Ja bym dopisał,że bez młota i kilku klinów to nie robota. > Bo człowiek bardziej się zmeczy kombinowaniem siekierą, zamiast kilka razy uderzyć młotem w klin. Zawsze też można najbardziej oporne klocki pociąć wzdłuż piłą łańcuchową
  12. mateusz086 odpowiedział todamian na temat - Zrób to sam
    > Pożyczyłem Fiskarsa , chwilę porąbałem i zaraz byłem w sklepie zakupić. > Pożycz , może ma ktoś ze znajomych.Może się przekonasz. Główną zaletą fiskarsa jest specyficzny sposób naostrzenia tych siekier. Są one ostrzone jak nóż, a nie jak inne siekiery, w których koniec ostrza ma zaokrąglony kształt. Przez to fiskarsem lepiej się łupie drewno, czy przycina gałęzie, ale w przypadku trafienia na jakiś gwóźdź można uszkodzić siekierę. No i pozostaje taka sprawa, że siekiery klinowe innych firm praktycznie nadają się tylko do łupania drewna, a fiskarsem bez znacznych kłopotów można też normalnie drewno ciąć, co się czasami przydaje jak drewno ma mnóstwo sęków.
  13. > Spróbuj benzyną ekstrakcyjną. Benzyna ekstrakcyjna, czy zwykła oczywiście rozpuści plamę, tylko trzeba mieć pomysł, co zrobić z olejem, bo samo zalanie plamy benzyną spowoduje po jej odparowaniu jeszcze większą plamę. Można byłoby spróbować np. polać plamę benzyną i jakimiś szmatami zebrać ją i powtarzać kilkanaście razy. Na pewno będzie to też dobra metoda
  14. > Na koniec roku musiało się stać... Przyjechała rodzina, wjechali swoim wycacanym 10letnim TDikiem > na podjazd i upaprali mi kostkę olejem silnikowym. Czym to zmyć? Próbowałem domowych > detergentów - niczym nie puszcza. Plamy jak były tak są Ja zmywałem taki brud przy użyciu minimalnej ilości wody i znacznej ilości proszku do prania. Do wody można nawet zużyć zraszacza, następnie zasypujesz plamę proszkiem do prania (około garści) i grubą szczotką, np taką do zamiatania chodników wielokrotnie szorujesz w różne strony plamę. Co kilka minut warto dodać trochę wody i proszku do prania. Trik polega na tym, żeby w miejscu plamy nie zrobić kałuży, tylko utrzymywać to miejsce trochę mokre. Jak oleju wylane zostało dużo, to najpierw lepiej użyć piasku i co jakiś czas go przemiatać lub wymieniać, żeby jak najwięcej oleju w niego wsiąknęło. Jak zostanie niewielki ślad, to się nie przejmować, bo za 2 miesiące sam zniknie. W powyższy sposób posprzątałem po rozlanych około 2 litrach oleju przekładniowego na kostce.
  15. > Pewnie jakiś specjalny klej do zaprawy jest dodawany. Ja podejrzewam, że kluczem do murowania w ten sposób jest lepkość zaprawy - przyłożona cegła się "zasysa" i tym sposobem trzyma się reszty stropu. Widać też, że nigdy cegieł nie kładą pionowo, tylko zawsze są one przechylone w dwóch płaszczyznach - zarówno patrząc na wprost cegły jest ona przechylona "do tyłu" oraz zawsze trochę jest przekręcona w kierunku wcześniejszej cegły w tym samym rzędzie - widać to wystarcza.
  16. mateusz086 odpowiedział todamian na temat - Zrób to sam
    > Może Kuźnia albo inny dobry polski producent który trzonki klinuje a żeby się nie ruszał to do wody > wsadzać Żeby idealnie osadzić trzonek potrzebne jest nawet kilka godzin pracy. Żaden masowy producent się tego nie podejmie, tylko mają szlifowane trzonki trochę mniejsze, a następnie rozpychają je klinem i potem są takie efekty, że siekiera się rusza. Jak trzonek jest dopasowany idealnie, to powinno się dać pracować nawet bez klina. Na koniec można też ostatecznie dobić klin po namoczeniu w wodzie - jest szansa, że jeszcze trochę się rozeprze. Oczywiście piszę cały czas o drewnianym klinie, a nie tym stalowym, co służy do końcowego zabezpieczenia.
  17. > Lecz pobiera o wiele więcej prądu, przez co nieraz pojemnościowy jest lepszy. Pojemnościowy jest lepszy tylko tam, gdzie ze względu na instalację elektryczną nie można zamontować ogrzewacza przepływowego. Faktycznie ogrzewacz przepływowy "pobiera więcej prądu", ale energia potrzebna na ogrzanie konkretnej ilości wody o określoną temperaturę jest zawsze taka sama, niezależnie, czy podgrzewa się ją krótko z dużą mocą, czy długo z małą mocą, a przy ogrzewaczu pojemnościowym pojawiają się straty ciepła, które wynikają z wychładzania się zbiornika z wodą. W ogrzewaczu przepływowym to zjawisko praktycznie nie istnieje, bo gorąca woda jest w nim tylko na czas jej używania, a nie całą dobę. Niektórzy wolą jeszcze ogrzewacze pojemnościowe ze względu na to, że po odkręceniu kranu mają gorącą wodę prawie od razu, ale przy dobrym ogrzewaczu przepływowym różnica nie jest duża.
  18. Zasadniczo podgrzewacz 3,5 kW nada się do podstawowych zastosowań typu mycie rąk, zębów o ile temperatura wody zasilającej jest trochę wyższa niż np. 5*C Tu masz tabelę, z której sobie to oszacujesz, ale zasadniczo powinno się to sprawdzić: Skoro masz zamontowany ogrzewacz pojemnościowy z podobnym typem baterii, to raczej montaż powinien się udać bez żadnych kłopotów, ale lepiej się upewnić i zmierzyć zarówno głębokość montażu, jak i rodzaj i średnicę gwintu. Widać, że obecnie kran masz nad rogiem umywalki, to dość istotna też jest długość wylewki, bo niektóre potrafią być dość krótkie. Ale przede wszystkim gratulacje, że pozbywasz się ogrzewacza pojemnościowego, który w porównaniu do przepływowego jest bardzo nieekonomiczny
  19. Jakieś resztki opryskiwacza ogrodowego posiadasz? Można byłoby wykorzystać jego lancę po lekkich modyfikacjach. Przynajmniej byłoby to lekkie, bo ciśnienie wytrzyma na pewno. Swoją drogą, to ja używam od wielu lat zwykłego wielofunkcyjnego pistoletu i jakiejś nadmiernej ilości schylania się nie zauważyłem.
  20. Ponieważ będzie tutaj duża zmienność sił, to ja proponowałbym znaleźć w tym stropie belkę i do niej wiercić - wtedy zwykłe kołki rozporowe pod wiertło np. 14 mm i długości w okolicy 80 mm wystarczą aż nadto. Jak zamiast w belkę wwiercisz się w pustak, to ja jednak nie ufałbym najlepszym kotwom chemicznym - chyba, że miałyby 30-40 cm długości.
  21. > W sumie dla wprawnego hydraulika wstawienie trójnika też nie zajmie dużo czasu ale Jasne, hydraulik może mieć wprawę i być w stanie szybko wstawić trójnik, tylko gorzej, jak okaże się, że problemem są rury, które np. łamią się przy próbie nagwintowania. Wtedy prosta robota może urosnąć do niezłego problemu, gdy pracuje się przy jakiejś istotnej rurze. Jak chce się wstawić trójnik do stalowych rur, to warto być przygotowanym na wymianę całego odcinka rury - po prostu nigdy nie wiadomo co się zastanie - szczególnie, gdy instalacja nie jest nowa.
  22. > Hmm pomysł może i dobry, ale trzeba użyć wiertarki innej niż elektryczna. Wiercenie w czymś z czego > wyleci potop elektrycznym sprzętem chyba za mądre nie jest Można użyć elektrycznych narzędzi, tylko że odpowiednich, bo raczej nikt wiertarką na korbę nie będzie kręcił Wkrętarka akumulatorowa stwarza bardzo znikome zagrożenie, więc można z rozwagą używać. Dobrym pomysłem jest też wycięcie z jakiejś gumy, czy plastiku krążka zakładanego na wiertło - wtedy gdy przewierci się rurę, to strumień wody nie poleci prosto w elektronarzędzie i operatora. Przy wierceniu, czy cięciu rur trzeba też pamiętać, że nawet jak są one odcięte na głównym zaworze, ale znajduje się w nich woda, to słup wody może posiadać dość istotne ciśnienie. No i ostatnia sprawa, o której niektórzy mogą zapomnieć przy demontażu, czy cięciu rur - ocenić ile wody może znajdować się w instalacji, bo przecięcie zwykłej rury, odciętej od zasilania może spowodować, że z całego pionu zleci kilkaset litrów wody.
  23. Wodę najlepiej na chwilę zakręcić, albo można też najpierw zamontować obejmę, a potem sprawnie wywiercić otwór i od razu wkręcić zawór, ale trzeba się liczyć z kilkunastolitrowym potopem. http://allegro.pl/gebo-anb-obejma-naprawcza-1-2-z-odej-1-2-gw-i3770734959.html Samowiercących obejm, to do stali raczej nie ma, chociaż chyba jest jakaś metoda stosowana przy gazociągach, że do rury pod ciśnieniem są w stanie dospawać trójnik, ale tego nie jestem pewny.
  24. Po co chcesz montować tam grzejnik? żeby odbierał ciepło, a następnie przekazywał je do garażu? Przecież jak okno jest w tym garażu, to nie ma to żadnego sensu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby odsłonięcie okna, ale jak musi być zasłonięte, to zamiast żaluzji zasłoń je w pewnej odległości od szyby czarną zasłoną - będzie ona pochłaniać promieniowanie podczerwone i zamieniać je na ciepło, a nie jak w przypadku żaluzji - odbijać z powrotem na zewnątrz. Pomiędzy czarną zasłoną, a murem powinna być jakaś szczelina, żeby ciepłe powietrze spomiędzy okna i zasłony miało jak się dostać do wnętrza pomieszczenia. Szkło nie przepuszcza 100% promieniowania podczerwonego, bo część na pewno się odbija, a część jest pochłaniana, jednak przechodzi na tyle duża ilość, że ma to sens - wystarczy spojrzeć na szklarnie
  25. Co jest pod papą? Deski, czy beton? Może beton jeszcze jako tako by wytrzymał, ale ja proponowałbym dorywczo przykleić łaty tam, gdzie odpadło i w przyszłym roku remontować to porządnie. Raczej niska temperatura nie przeszkadza w przyklejaniu papy termozgrzewalnej, bo palnikiem podgrzejesz podłoże, podgrzejesz papę i wszystko skleisz. Nawet jak podłoża nie można idealnie wysuszyć, to można palnikiem potraktować - do wiosny wytrzyma. Dorywczo można położyć folię, deski i na to cegłówki, ale to jest metoda naprawy jakiejś szopki, a nie domu, bo co zrobisz, jak w marcu przy roztopach zacznie lać Ci się 1 litr wody na minutę do domu?

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.