Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

mateusz086

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez mateusz086

  1. > A nie przytkało cuś czerpni wiatraka? Skoro się kręci, a nie dmucha to może nie ma czego > zassać... ? > Ew. sprawdź, czy delikatne uchylenie szyb w drzwiach pomoże. Jeśli tak, to być może otwory wywiewne > są niedrożne... Naprowadziłeś mnie jeszcze na jeden możliwy trop - jak w ogóle działa ta dmuchawa wymontowana z samochodu? Osiąga odpowiednie obroty? Może jakieś tuleje są przytarte, albo wirnik jakimś sposobem pogubił trochę łopatek, czy w ogóle może być zerwany z wału. Napięcie zasilania też nie powinno być zbyt obniżone względem nominalnego, bo dla silników DC, a przede wszystkim wiatraków traci się na tym bardzo dużo.
  2. mateusz086 odpowiedział el_diablo na temat - Zrób to sam
    > nie rozumiem, co właściwie (i jak) perlator oszczędza? Zamiast "pełnego" strumienia wody z kranu leci mieszanka wody i powietrza. Do np. mycia rąk nie potrzeba przepływu wody 10l/minutę, tylko znacznie mniej. Jak zwykły kran się mocno ograniczy do np. 3-4 litrów/minutę, to woda będzie lecieć ciurkiem i będzie to niewygodne. Przy perlatorze nawet przy niedużym przepływie ma się wrażenie "silnego" i "dużego" strumienia wody. Oczywiście jak ktoś potrzebuje nalać wiadro wody, to perlator nic nie oszczędzi, ale podczas mycia rąk, zębów, czy naczyń oszczędności są duże.
  3. > myslalem zeby zastosowac male fi cm wentylatorki w rure z powietrzem idacym do dyszy - cos to pomoze czy to zly pomysl? Jak masz na myśli wentylatorki z komputera, to one mają około 1-2 W mocy. Jakiś efekt na pewno dadzą, tylko że musiałyby to być egzemplarze np. 80mm. Inaczej, jeśli do Twoich potrzeb jest konieczne kilkadziesiąt W mocy - wtedy raczej trzeba byłoby zaadaptować jakiś wentylator kanałowy, albo jakąś dmuchawę z innego pojazdu. Wszystko zależy, od tego, jakiego efektu oczekujesz.
  4. mateusz086 odpowiedział Mantom na temat - Zrób to sam
    Tak na prawdę, to każdy zamek drzwiowy można otworzyć w czasie do około 30 sekund, tylko czasem wymaga to specjalnych narzędzi. Zwykłe, tanie zamki bez "grzybków" zabezpieczających w środku można otworzyć zwykłymi wytrychami w czasie poniżej 10 sekund. Tanie zamki jest w stanie otworzyć każdy po przeczytaniu odpowiedniej instrukcji i po krótkim treningu. Dochodzą do tego zamki, które można otworzyć wygiętym drutem, czy inne, w których są błędy konstrukcyjne, jak na przykład kłódki zatrzaskowe otwierane blaszką z puszki po piwie itp. Parę lat temu jakaś firma chwaliła się świetną wkładką, to wykonano w tym celu specjalny frez z węglików, przez co po rozwierceniu w kilka sekund wyciąga się cały bębenek zamka i bezproblemowo otwiera zamek. Tak na prawdę dobry zamek, jak już wspomniano chroni tylko przed przypadkowymi osobami, albo amatorami. Profesjonalista nie potrzebuje więcej jak jakieś 30 sekund na dowolny zamek. Sama nazwa firmy zamka, np. Gerda nic nie mówi na temat klasy bezpieczeństwa zamka, bo istotne jest, jakie technologie zastosowano wewnątrz. Wkładka, czy kłódka Gerdy za 20-30 zł nie prezentuje żadnego specjalnego poziomu bezpieczeństwa, no może oprócz tego, że ma się jakąś pewność, że właściciel też to otworzy. Co do klas bezpieczeństwa, np. gwarantowane 20 minut, to jest to racja, tylko dotyczy to człowieka z łomem, młotem, czy siekierą, a nie wytrychem. Drzwi zewnętrzne nie powinny dać się też otworzyć solidnym kopnięciem, co nie we wszystkich modelach jest takie pewne. O, właśnie znalazłem otwieranie wkładki za około 500zł:
  5. A przypadkiem te najprostsze czujniki zalania nie działają tylko na podstawie wykrycia przewodzenia pomiędzy dwoma drutami, czy wytrawionymi ścieżkami na płytce? Wtedy samodzielne dorobienie tego, albo wykorzystanie np. wtyczki USB, to nie problem.
  6. mateusz086 odpowiedział Olleo na temat - Zrób to sam
    Wcale to oświetlenie nie jest mocno przewymiarowane - po prostu wysoki standard świetlny. Jak masz zamiar majsterkować w piwnicy, to wcale nie jest to złe oświetlenie. Jak chcesz tylko przejść tą piwnicą, nie wpadając w ścianę, to wystarczyłaby i 1/10 tej mocy. Gdybym ja to montował, to w początkowej wersji wybrałbym raczej oprawy 2x18W, szczególnie, że ściany są białe, ale w jednym z pomieszczeń zamontowałbym raczej dodatkową lampę, żeby mieć więcej światła na wypadek jakiejś dokładniejszej pracy. Jak chcesz dokładnych wyników, to zawsze możesz zasymulować swoją piwnice w jakimś Calculuxie, czy czymś podobnym. Wtedy zrobisz to profesjonalnie
  7. > W takim razie będą w suficie, w odstępach... jakich? 2 kable i odstęp 4cm do następnych dwóch? Wiesz, jakieś odstępy warto dać, te 4 cm, co dwa przewody brzmi dobrze. Drugą sprawą jest też to, żeby nie przesadzić i nie zrobić 1,5 metrowego pasa przewodów na suficie, ale to co podałeś brzmi dobrze. Co do sieci "NN", to jest to trochę coś innego, niż sieć "nN" lub "nn". Tak samo, jak różnica pomiędzy 400V, a 400kV
  8. Przewody można prowadzić po suficie, w końcu jakbyś podpiął żyrandol W Twojej sytuacji prowadzenie po suficie jest najrozsądniejszą opcją, tylko proponowałbym zostawić nieduże przerwy między przewodami, żeby tynk miał jak się związać z sufitem, a to tego nie prowadzić przewodów przez sam środek sufitu. Jeszcze w kwestii samej rozdzielnicy nad drzwiami - uważam to za niezbyt dobry pomysł, chociaż przy przesunięciu miejsca montażu niektóre przewody mogą być zbyt krótkie. Patrząc po ilości przewodów, to szykuje się u Ciebie średniej wielkości skrzynka, a nad drzwiami raczej z montażem podtynkowym może być ciężko ze względu na nadproże - zresztą kucie dużej dziury w takim miejscu jest średnio trafnym pomysłem.
  9. Kwestia jest jeszcze twardości gumy, jaką potrzebujesz. Może uda się użyć gumy z jakiegoś kółka do wózka, czy rusztowania. Chyba ręczne wózki widłowe jeżdżą na czymś podobnym, ale pewnie twardość jest za duża. A może użyć tak zwanej uszczelki w płynie? Chociaż znowu po utwardzeniu może być zbyt miękka.
  10. > Może sobie pływać, No właśnie nie może sobie pływać, bo napięcie na poziomie 150V, albo 300V potrafi szybko uszkodzić pewne sprzęty. Napięcie może się zmieniać w zakresie 230V +-10%, ale tez nie mogą te zmiany być dowolne duże i dowolnie szybkie, bo istnieje takie coś jak współczynnik migotania światła powodujący uciążliwość dla ludzi. Edit: chyba jednak obaj rozmawiamy o trochę innych rzeczach - ja rozumiem pływanie napięcia, jako pływanie punktu neutralnego, a Ty piszesz o asymetrii zasilania i spadkach napięcia.
  11. > Jeśli masz w mieszkaniu tylko jedną fazę to nienormalne. Jednofazowe zasilanie także nie wyklucza problemów z pływającym punktem neutralnym, bo ta jedna faza pochodzi i tak z wybranego uzwojenia transformatora trójfazowego. Tak tylko dodam, dla niewiedzących, że w sytuacji pływania punktu neutralnego napięcie fazowe 230V może zmieniać wartość skuteczną z zakresu od 0 do 400V w zależności o asymetrii obciążenia.
  12. Śruby ławkowe/zamkowe po przycięciu łba nie będą dobre? Ze zdjęcia ciężko ocenić, ale na pewno jest to śruba produkowana masowo? Bo jak są na niej ślady po toczeniu i frezowaniu, to nie ma co tego szukać w sklepach. Wg mnie wyglądają one zadziwiająco podobnie do przyciętych śrub ławkowych i może oryginały zostały już tak zrobione.
  13. > Czy są jakieś zawory sterowane ... termicznie Może Twój problem z tym kaloryferem tak na prawdę nie istnieje? Bo przecież każda głowica termostatyczna reaguje na temperaturę i w miarę potrzeb samoczynnie zwiększa lub zmniejsza przepływ. Jak nie są potrzebne programatory dobowe, czy częste zmiany nastawy temperatury, to może nic dodatkowego nie jest tam potrzebne?
  14. Skoro używałeś kleju do glazury i on także odpadł, to problemem są same schody lub wykonanie łatki. Kiedyś podpatrzyłem ciekawy sposób na zabezpieczenie doklejanych fragmentów - można w mur wkręcić co jakieś 10 centymetrów kołek rozporowy, albo wbić gwóźdź do betonu. Wtedy tworzy się dodatkowe wiązanie pomiędzy łatą, a podłożem. Oczywiście przedtem trzeba dobrze wyczyścić same miejsce przylegania łaty, jak są zabrudzenia, to lepiej skuć/zdrapać do świeżego betonu, czy cegły. Ciekawi mnie tylko jedna rzecz - piszesz, że potrzebujesz 1-2 kg zaprawy i chcesz z tego wykonać wiele łat, to one mają po 5 cm średnicy?
  15. > jak g-k to tylko molly pokazany wyzej (nosnosc na wyrwanie jakiej 2 kN scinanie ok 3,5 kN); przy > zastosowaniu wielopunktowym bedzie dobrze Tak tylko dodam, że warto kupić specjalne kleszcze do kołków molly. Czasami można osadzić kołek bez tego narzędzia, ale w przypadku grubszych lub sztywniejszych kołków może się to okazać praktycznie niemożliwe.
  16. Szukać takiego kółka można w każdym sprzęcie, gdzie jest pasek klinowy. Zaczynając od małych silników elektrycznych poprzez osprzęt samochodowy. Z takim małym otworem może być problem, ale coś powinno udać się znaleźć nie wydając przy tym połowy wartości steppera. Co sądzisz na temat np. tego? http://allegro.pl/kolo-pasowe-blaszane-9-cm-pasek-10-mm-uzywane-i3553700382.html Pod hasłem "koło pasowe" powinieneś znaleźć wiele możliwości, jak masz w okolicy sklep rolniczy, to też mogą mieć tam tego typu rzeczy.
  17. Jak pies ma skłonności do atakowania furtki, to jednak odradzam siatkę ogrodzeniową, bo po czasie może pękać. O wiele solidniejszy jest najtańszy panel ogrodzeniowy wykonany ze zgrzewanych grubszych drutów (np taki: LINK)
  18. Możesz zamontować siatkę podobnie jak robi się to w płocie, czyli po bokach dwa pręty, a u góry drut, albo też pręty. Całą taką ramkę możesz przykręcić w otwory po śrubach sztachet. Prostszym sposobem jest kilkadziesiąt odcinków drutu (najwygodniej miedzianego) i każde oczko siatki złapać pętlą do ramy furtki. Zamiast wielu pętelek z drutu można ewentualnie też jednym, dłuższym kawałkiem drutu owijać naprzemiennie ramę furtki z kolejnymi oczkami. Jak żaden z tych dwóch sposobów nie pasuje, to możesz też do furtki przykręcić 4 deski, tworząc z nich ramkę, a siatkę poprzybijać gwoździami. Wszystko można zrobić, wykorzystując otwory pod sztachety.
  19. Przy paleniu suchym drewnem w kominie może praktycznie w ogóle nie być sadzy. Poważniejszą sprawą przy kominku jest sama rura łącząca wkład z kominem. W jej poziomych odcinkach potrafi odkładać się popiół, a także sam wlot do komina potrafi zostać zasypany przez spadające pyły. Żeby dokładnie wyczyścić to, o czym piszę, często trzeba dorabiać samemu specjalne narzędzia. Szczotkę można kupić, ale sam trzonek do niej, jak i łopatki, czy inne szufelki czasami trzeba zrobić samemu, bo inaczej zamiast 20 minut przyjemnej roboty jest 3 godziny gimnastyki.
  20. Do krzywych rzeczy ja używałem uszczelki piankowej o przekroju prostokątnym. W jednym miejscu naklejasz jedną warstwę, a w innym np. trzy warstwy. W dodatku są one bardzo ściśliwe, nie będzie przez nie wiało, choć nie zapewnią takiej szczelności jak dobre uszczelki gumowe w prostej ramie. Do prowizorycznego uszczelniania rewelacyjna jest najzwyklejsza taśma do oklejania podczas prac malarskich. Warto kupić coś z mocnym klejem - np. firmy tesa. W dodatku nie jest ona żółta, tylko kremowa. Jak chcesz uszczelniać okna silikonem, to jednak jako warstwy rozdzielającej nie proponowałbym folii, tylko jakiegoś rodzaju taśmy klejącej, żeby po sklejeniu istniało połączenie, a w razie potrzeby można było to rozerwać. Doświadczalnie musiałbyś znaleźć odpowiedni typ taśmy - czy izolacyjna, czy może pakowa, albo maskująca. Silikon jest dobry, tylko o wiele prościej i pewniej byłoby użyć go po zamknięciu okna i wypełnić i wyrównać wszystkie widoczne szczeliny. W razie konieczności otworzenia okna po prostu nożykiem się go przetnie i nie ma problemu. Podsumowując - proponowałbym uszczelki piankowe połączone z oklejaniem taśmą maskującą, albo wypełnieniem szczelin silikonem po zamknięciu okna.
  21. Kilka lat temu, jak postanowiłem przetestować moduł przeciążeniowy właśnie też wyłącznika legranda, to nówka sztuka też buczała. Pomimo dźwięków, wszystko działało w 100% poprawnie. Jednak, jak słychać trzaski i trzeszczenie, to już nie jest dobrze. Ja robiłem testy przy jakiś 150% prądu znamionowego i właśnie wtedy zaczął buczeć, ale prawdziwa atrakcja zaczęła się, jak właśnie przeciążony wyłącznik włączyłem po chwili drugi raz - dźwięk był kilka razy głośniejszy, ale także wyłączył poprawnie. Widocznie taki jest urok niektórych wyłączników. To co ja testowałem akurat miało dość mało popularną charakterystykę C3.
  22. > Jak ta płytka nie musi się przydać, to pierdyknij w nią młotkiem i przecinakiem na środku. Rozłupie > się i wydłubiesz resztę. Jak fugi solidnie trzymają, to takim sposobem można wyłamać kawałek sąsiedniej płytki. Usuwaną płytkę najbezpieczniej jest jednak odciąć od reszty.
  23. Jak płytka jest duża, a fugi twarde, to zamiast nożyka można użyć szlifierki kątowej i zorganizować sobie druga osobę do trzymania odkurzacza. Jak trzyma się końcówkę odkurzacza przy samym "wylocie" krawędzi cięcia to zbiera się prawie cały pył.
  24. > czyli nie ma w temacie wyboru oprawy żadnej ideologii? (typu nie bierz na świetlówki bo lakier auta > bedzie wydawał się zbyt zielony ) Ja proponuję kupić jednak oprawy hermetyczne, z układem elektronicznym na "rury" 2x36W. Co do rozmieszczenia i ilości lamp, to jeśli masz zamiar mieć komfort przy pracy, to powinny być one rozmieszczone naokoło samochodu. Nawet jak lampy oświetlają dobrze pusty garaż, to po wstawieniu samochodu bez przenośnej lampy może nie być nic widać np. pod maską. Co do koloru źródeł światła, to proponuję barwę 6500K, czyli oznaczenie świetlówek "865". Ewentualnie jak barwa dzienna tego światła będzie "za biała" to część świetlówek, albo wszystkie można podmienić na typ 840, czyli 4000K. Pod żadnym pozorem nie kupuj typu 830, bo do miejsca pracy, do precyzyjnych prac się to nie nadaje. Jak chcesz zrobić sobie poważne stanowisko do grzebania przy aucie, to wg mnie minimum to jest 5 opraw 2x36W. Po dwie na bocznych ścianach i jedna z przodu. Załączane sekcjami w miarę potrzeb.
  25. mateusz086 odpowiedział odpowiedź w temacie Zrób to sam
    > Cos takiego mi chodzi po glowie... Jak najbardziej jest to do wykonania. Trzeba tylko zastanowić się, z czego wykonać tą bramę, żeby nie być zmuszonym do montowania balastu rzędu 500 kg, albo wpuszczanego pod ziemię. Jako mechanizm, myślę, że dobrze byłoby użyć ślimacznicy zamontowanej na tym samym wale, co oś obrotu bramy. Wtedy uzyska się stałą prędkość pracy, bo montując siłowniki liniowe mogą pojawić się duże szarpnięcia.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.