Zawartość dodana przez zejk
-
RRRRRRRRR opakowane w T-Roc
Podsumowując wątek zakupowy sprzed kilku miesięcy, gdzie z Kony 1.6T wyniknął T-Roc R, napiszę trochę o moich odczuciach z użytkowania tego samochodu. 1. Zewnętrznie - das Auto. Są fotografie poniżej, każdy może sobie wyrobić zdanie. Mnie ten samochód ani pociąga ani odpycha. Nie rzuca się w oczy i to mi najbardziej w nim odpowiada, bo pasuje z niego wysiąść w marynarce i koszuli tak samo dobrze jak w bluzie i bejzbolówce. W sumie to nie wiem, co jeszcze mógłbym napisać? Aha, koła już zmienione na zimowe - samochód z salonu wyjechał na seryjnych osiemnastkach. 2. Wewnętrznie - das Auto. Pasuje mi pod względem ergonomii. wszystko na miejscu, wszystko pod ręką. Jedyny mały mankament to sterowanie tempomatem da się +/- 10km/h pod parą dedykowanych przycisków i +1km/h pod przyciskiem "RES". Nie wiem czemu nie można było zrobić jak wszędzie, czyli krótkie przyciśnięcie +/- 1km/h długie - zmiana o 5km/h. Fotele w wersji podstawowej czyli pod tyłkiem i na oparciu tkanina, boczki od środka z alcantary, na zewnątrz skóra że świnki skarbonki. Siedzi mi się wygodnie, najdłużej do tej pory jechałem 2,5h ciągiem i wszystko było w porządku. Za miesiąc mam wyjazd i trzaśnie 4-5kkm w tydzień więc wtedy będę mógł ocenić jak wygląda wygoda podróży po całych dniach wygniatania siedziska. Do foteli mam na razie tylko jedną uwagę: za bardzo grzeją. Mają 3 stopnie regulacji i na najsłabszym jest mi za ciepło po kilku minutach. Jakość materiałów - mmme. W każdym teście jest to wypominane, te twarde i tandetne plastiki wszędzie więc ja się powtarzać nie będę. Jako dodatek wybrałem lakierowane panele na desce i drzwiach, żeby ożywić wnętrze. Z resztą w serii te miejsca są wykończone piano black, więc nie do zaakceptowania dla mnie na takich dużych powierzchniach. 3. Jedziemy - das Auto na sterydach. Piec daje radę, mocy jest pod dostatkiem, skrzynia zasadniczo nadąża, zawieszenie bez zarzutu. Samochód jedzie jak po sznurku. Kierownica jest tu narzędziem do wydawania bezwzględnych rozkazów a nie negocjacji przyszłych ewentualnych posunięć. Należy też napisać, że sam układ kierowniczy jest bardzo bezpośredni, a cały jego zakres to dwa obroty lock to lock. Napisałem wyżej, że skrzynia zasadniczo daje radę więc rozwijając tę kwestię. Działa ona w 3 trybach: E - eko, D - normalny i S - sport. Pierwszy z nich jest trybem ekstra kapelusz, samochód przyspiesza jakby miał połowę mocy, a napęd w każdym możliwym momencie przechodzi w tryb żeglowania lub utrzymuje obroty silnika na poziomie 1100 rpm. Drugi jest ciut lepszy, też załącza żeglowanie, ale z obrotami silnika nie schodzi poniżej 1200 rpm, mocy pod pedałem jakby więcej, ale żeby zmusić to ustrojstwo do redukcji, trzeba mocno wcisnąć tam po prawej na dole. Inaczej samochód będzie próbował rozpędzić się z 6 biegu od prędkości 60km/h. Trzeci tryb jest tym, którego można używać normalnie - nie schodzi poniżej 2000 rpm, chętnie reaguje na gaz i błyskawicznie przełącza biegi jeden po drugim. Jedyna rzecz, jaka mi tu nie pasuje, to reakcja na szybkie wciśnięcie gazu do końca. Mamy normalną sytuację drogową, jadę za jakąś ciężarówką 70 km/h constans, pojawia się luka więc chcę szybko wyprzedzić. Wklepuję do spodu i nic się nie dzieje, przez ponad pół sekundy zupełnie nic, tak jakby sterownik analizował czy zredukować o 2 czy o 3 biegi i przeprowadzał serię tajnych głosowań w czeluściach swoich obwodów. Gdy wreszcie ogłosi to wewnętrzne "habemus papam", wtedy dostaję galante kopnięcie w plecy, mijają dwie sekundy i manewr jest zakończony, a na liczniku pojawiają się jakiś bardzo wysokie odczyty prędkości. Zawieszenie jest sportowe, oczywiście tak sportowe jak na cywilny samochód może być. Samochód prowadzi się gokartowo, zwłaszcza w ciasnych zakrętach czuć jak każde koło na chwilę traci przyczepność by za ułamek sekundy ją odzyskać. Jako kierowca mam wrażenie, że maszyna zrobi wszystko aby tylko pozostać w zadanym torze jazdy i być jak najbardziej skuteczna w wykonywaniu poleceń. Tu nie ma miejsca na kapitulację i bezwładne wyjechanie z zakrętu. Nie ma też co liczyć na nonszalanckie zarzucenie tyłem. To jest inżynieria a nie popisy. Całość dopełnia prawdziwy wydech - taki od kolektora aż po zderzak z prawdziwymi końcówkami i rasowym brzmieniem. To brzmienie jest też na zawołanie dzięki aktywnym klapom, które się otwierają w trybie RACE oraz indywidualnym. Tu nie miejsca na popierdywanie z głośników w kabinie, albo coś jest prawdziwe, albo wcale. 4. Podsumowując - w puli samochodów z których wybierałem kilka miesięcy temu były różne pojazdy: Kona, Stelvio, Countryman i T-Roc. Żeby dobrze oddać jaki mam stosunek do tej maszyny i jak postrzegam alternatywę, przeniosę się na grunt relacji damsko-męskich. T-roc R jest jak prymuska z twojej klasy. Nie jest najładniejsza, ale umie się ubrać akuratnie i adekwatnie do okazji, dobrać odpowiednią biżuterię i dodatki. Jest doskonała z matmy i fizyki, skuteczna w życiu zawodowym i opiekuńcza w stosunku do bliskich. Tak, zawsze możesz na niej polegać, zawsze. Pytanie, kiedy znudzi ci się w łóżku ten chodzący ideał? Czy nie lepiej byłoby z Julką - ona da ci emocjonujące życie, ma warunki, uroda 10/10, może trochę kuleje z algebry, ale nadrabia naturalnym wdziękiem, idzie na przebój. W łóżku petarda, tyle że czasem podczas baletów przesadzi z shotami przy barze i po powrocie do domu, zamiast ognistego seksu masz zarzyganą łazienkę do posprzątania... Ale wystarczy jeden jej uśmiech i wybaczysz wszystko. Także mam trochę niedosyt. Lejąc wodę na młyn @ryb aka @Dark_Knight, gdy widzę Stelvio na ulicy to rozterki mnie dopadają, czy Alfa nie byłaby lepszym dla mnie wyborem. Na razie, trzymając się analogii damsko-męskiej, testuję związek z rozsądku i staram się docenić wszystkie jego atuty.
-
Dobre bity / wiertła?
Wiertła RECA kobaltowe. Polecam. Można kwasówkę z ręki wiercić bez problemu. Bardzo trwałe, świetnie się sprawdzają w profesjonalnych zastosowaniach.
-
Poszukiwanie taniego 4x4 - Vitara Long - pytanie o usterki
Nic dziwnego, bo młodych (takich 5-15 lat) terenówek nie ma, bo już nie produkują. Zostaje Wrangler, Jimny i prywatny import z USA albo od Beduinów. Upierdzielanie się z 20+ letnim samochodem, zwłaszcza przy eksploatacji i częstym chłostaniu w terenie to 2 tygodnie jazdy i tydzień naprawiania, albo na odwrót. LC to samochody drogie i są głównie szykowane pod RTO, więc baza plus modyfikacje i często stówka pęka - szkoda utopić w bagnie. Do tego są ciężkie i mało poręczne. Wrangler jest świetną bazą, chociaż drogą, ale dostępność części zamiennych oraz do modyfikacji jest ogromna w porównaniu do innych marek i tu Jeep bije konkurencję na głowę... ah wait... konkurencji brak? Jimny są świetne, lekkie i dzielne ale nie każdemu pasują - jak ktoś ma te 190 cm albo chce jeździć w więcej niż dwie osoby to już jest problem z miejscem. LR zawsze w terenie upalały z różnym skutkiem - samochody dzielne, ale mają opinię mało trwałych i kapryśnych, bardziej chyba pod RTO znowu robione. IMO czeka nas w najbliższym czasie (kilka lat) fala pikapów, one będą upalane, bo jest ich stosunkowo dużo i były brane często w leasingi do jazdy po czarnym więc mogą mieć sporo w kołach, ale niewiele w ramie. Gratów do modyfikacji jest dużo, pomysłów też - chociażby z tym najprostszym, czyli zabudowa biwakowa czy kamperowa po ekstremalne np. skracanie ramy i montaż krótkiej paki z crew-cab do budy single-cab. Wiadomo, że ludzie ponarzekają, że nie ma dużych silników, ale te turbo-diesle będą chipowane a ich efektywność w terenie będzie więcej niż wystarczająca. Dodatkowo to są świeże samochody i mają na pokładzie dużo ficzurów, których w starych samochodach nie ma. Jak chcesz pozwiedzać Bałkany czy Rumunię, to najpierw te tysiącpińcet kilometrów w jedną stronę trzeba autostradą trzasnąć i IMO lepiej to zrobić kilkuletnim pikapem z automatem na ACC 130km/h niż w 20-to letnim Parchu nawet z 3.0 od BMW i toną modyfikacji z manualem i bez tempomatu.
-
Poszukiwanie taniego 4x4 - Vitara Long - pytanie o usterki
Stalowy most dużo poprawia, ale nikt już nowych nie produkuje, a używki powoli się kończą i ceny idą w górę. Części eksploatacyjne (zawieszenie, przeguby, hamulce, rozrząd) ciągle są, ale jakieś mniej typowe awarie pompa wspomagania na przykład, to zostają tylko używki - chińskie zamienniki potrafią się rozsypać po kilkuset km. Co do kół, to nawet MT w oryginalnym rozmiarze są w stanie rozdupcyć aluminiowy most w drobny mak jak ktoś ciśnienia nie trzyma. Vitary i następne po nich Grand Vitary jak są już poprzerabiane w teren, to trzeba się uczyć płynnie na trakcji jeździć. Tak jak pisałem wyżej, odpuściłbym Vitary.
-
Materiał na podłogę do wyboru
To w ogóle nie jest tematem rozważań, bo cała podłoga jest do wypoziomowania. System mam już sprawdzony - kontrłaty co 31cm na legary i na to OSB #22 przyklejane. Wychodzi idealnie, tak mam już dwa pokoje zrobione. Z ciekawostek na całym mieszkaniu jest różnica najwyższego do najniższego punktu prawie 6 cm. Na szczęście to się w krótce zmieni. Co do paneli MDF to nie lubię tego guana.
-
Materiał na podłogę do wyboru
Stare budownictwo, lata dwudzieste poprzedniego stulecia. Dokładnie takie są moje obawy. Podkład muszę obczaić, bo różni producenci mają inne systemy. Generalnie chcę przykleić właśnie żeby było cicho. Widziałem jakieś panele winylowe samoprzylepne na podkładzie. Muszę to jeszcze uściślić. Oczywiście wycieczka po sklepach obowiązkowa. Z tymi kilogramami słuszna uwaga, chociaż tutaj jest pole do manewru, bo pomiędzy legarami jest polepa i można ją usunąć zastępując keramzytem i w ten sposób zrobić "miejsce" na masę płytek i kleju. No tak, wiadomo żeby nie brać szjasu z gazetki👍
-
Materiał na podłogę do wyboru
Za 3 miesiące zaczynam remont mieszkania i stoję przed wyborem materiału na podłogi w kuchni i przedpokoju. Mieszkanie w starym budownictwie na drugim piętrze. Stropy drewniane więc pracują odczuwalnie, jak ciężarówka wpadnie w studzienkę, to czuć dragania i szklanki w szafkach delikatnie dzwonią. Wykonawca twierdzi, że można kłaść co się chce i płytki ceramiczne też się będą trzymać, ale jestem sceptyczny. Za płytkami optuje moja partnerka, bo łatwo je utrzymać w czystości, ja bym z kolei wolał gumoleum XXI wieku czyli panele PCV właśnie ze względu na to, że mocowane na kleju będą sobie pracowały z podłogą i nic się z nimi nie stanie a utrzymanie ich w czystości będzie imo równie proste. Przestudiowałem ileś poradników i ileś filmów na YT i nigdzie nie znalazłem jasnej odpowiedzi co będzie lepsze w codziennym użytkowaniu. Płytki to sprawdzony materiał, ale minusem jest chłód w kontakcie z gołymi stopami (na co dzień tak właśnie się poruszam po domu) oraz ewentualne uszkodzenia, które trudno maskować - odpryski, pęknięcia. Dodatkowo jak telefon upadnie na płytki to jest większa szansa na jego uszkodzenie niż przy tworzywie. PCV to dla mnie niewiadoma - nie miałem jeszcze z tym styczności, nie wiem, czy jest ciepłe w dotyku (pewnie nie tak jak drewno), nie mam pojęcia jak z trwałością w okresie kilkunastu lat. Czego używacie w swoich domach/mieszkaniach? Jakie argumenty stały za waszymi wyborami?
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Też byłem w podobnym czasie i w salonie w środku stały 3 samochody - Kona, Tuscon i Elantra. Na placu nowych stało około 1/3 pojemności. Pustki.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Tak, nie traci sensu, jest super na zatłoczonych krajówkach, gdzie jak wyprzedzisz jednego TIR-a to po pół minuty lądujesz za następnym, wtedy ustawiam sobie 95km/h i jadę jak wszyscy bez poruszania nogami. Super sprawa. Tak samo w korkach.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Zagranicą owszem jest w porządku. Na krajowych A i S tempomat utrzymuje na tyle duży dystans do poprzedzającego pojazdu, że co chwila jakiś wojownik wpycha się z prawego pasa kiedy jadę lewym za jakimś dostawczakiem wyprzedzającym akurat TIR-a.
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Dokładnie, Na co dzień jak najmniej angażujące urządzenia są dla mnie najlepsze. Kolega kilka lat temu kupował nowego Mustanga - do wyboru automat i manual, wybrał manual, bo sportowy wóz i w jego opinii to zobowiązywało. Tak mówił po zamówieniu jak czekał na odbiór. Wcześniej użytkował Navarę automatem, auto z drugiego końca motoryzacyjnej skali. Miesiąc po przesiadce już zmienił zdanie, że jednak automat byłby do tego auta lepszy. Najbardziej denerwowała go jazda po Wrocławiu. Samochód z taką mocą był po prostu narowisty i wymagał ciągłej kontroli kierowcy. To było bardzo fajne na jazdach testowych, jak był napalony, ale codzienność i poruszanie się w normalnym ruchu ulicznym szybko zweryfikowała wybór.
-
China (GWM) kupuje Nissan Iberia - Made in China z EU
No właśnie tak jest i w mojej opinii to wciąż klientów europejskich odpycha. Przy takich budżetach jakimi oni dysponują (tak wiem, że łatwo wydaje się cudze pieniądze) prościej byłoby kupić projekt od jakiegoś studia typu Bertone, Pininfarina czy Giugiaro. Już nawet budżetowa Dacia potrafi przemawiać czymś na kształt własnego języka stylistycznego, a Chińczycy ciągle na pytanie: "Jakim językiem stylistycznym będziemy mówili do klientów?" konsekwentnie odpowiadają: "TAK, TAK, TAK"
-
Skoda - terminy realizacji dostaw
Oni nigdy nie mieli tego w ofercie, przynajmniej na nasz rynek. Dacia miała być tania ze sprawdzoną technologią. Z tego wynikało, że u nas klientem na takie auta są głównie osoby fizyczne chcące mieć komfort posiadania nowego auta i wszystkich korzyści z tym związanych, auta które jest tanie i ma niskie koszty eksploatacji. Takie podejście sprawdzało się też we flotach firm budowlanych, bo w tabelkach się zgadzało i upieprzyć w błocie nie było szkoda. Teraz chcąc rozszerzać pulę potencjalnych nabywców są zmuszeni dodawać kolejne technologie. Weźmy za przykład, że taka Dacia ma być drugim autem w rodzinie, a pierwszym jest jakiś sedan czy SUV segmentu D. Takie auta nowe lub świeżo-używane są sprzedawane głównie z automatycznymi skrzyniami biegów i taki rodzaj napędu też jest użytkowany w tej rodzinie. Klient jest przyzwyczajony do pewnego poziomu komfortu i dla niego (dla mnie w sumie też) brak automatu jest równoznaczny z zamknięciem konfiguratora na stronie producenta. Dla drugiego auta w rodzinie, które nie będzie jeździło tras można pójść na wiele kompromisów w kwestii wodotrysków, jakości materiałów itp, ale na dojazdy do pracy nawet w mniejszym mieście, gdzie nie ma dużych korków, to jednak taki automat lub jego brak może zaważyć na tym czy do transakcji w ogóle dojdzie.
-
Rozgiełdany zawias drzwi pokojowych
Spróbuj obsadzić jeszcze raz zawias w ościeżnicy na klej epoksydowy (poxipol na przykład), tak żeby sztywno siedział w swojej prawidłowej pozycji.
-
podłoga w garażu / nie płytki / nie beton - no to co?
Tak, szlifowanie było. Właściwie wszystko było od gruntu zrobione - wywalona cała stara wylewka, wjechała grucha B20 ze zbrojeniem rozproszonym i kruszywem. Jak związał beton, to wjechała wylewka samopoziomująca, później szlifowanie (kilka godzin) i dopiero epoksyd. Powierzchnia mniejsza, bo tylko niecałe 30 kwadratów.
-
podłoga w garażu / nie płytki / nie beton - no to co?
U mnie trzy dni zeszło - trzy warstwy w tym dwie z wypełniaczem mineralnym (piasek płukany, frakcjonowany). Niby po czterech godzinach można wchodzić z kolejną warstwą, więc w jeden dzień można trzy warstwy na upartego zrobić. Teoretycznie wystarczą dwie warstwy, ale moje opakowanie handlowe, a zarazem minimum logistyczne dostawcy wystarczyło na trzy, więc zużyliśmy całość.
-
Prawdziwa Włoszka Giulia z Niemcem na pokładzie
del
-
Prawdziwa Włoszka Giulia z Niemcem na pokładzie
Podobno pierwszy rocznik produkcji nie różnił się mechanicznie w wersjach 200 i 280, tylko softem. Później się to zmieniło i 200 dostała słabszy osprzęt.
-
Prawdziwa Włoszka Giulia z Niemcem na pokładzie
To akurat w przypadku Alfy odpada, bo mają tam badziewne finansowanie. Przy wartości do zamówienia 252kpln brutto, 3 lata 75kkm rata miesięczna to 6687,34 brutto
-
Prawdziwa Włoszka Giulia z Niemcem na pokładzie
5 lat gwarancji więc ja bym się serwisem nie przejmował. Spalanie raczej duże niż małe - to nie jest TSI od vaga. Blisko 300 kucy zachęca do przyciskania tego dingsa po prawej na dole. Automat ZF, mechanicznie taki jak w BMW, ale z softem dłubniętym przez Włochów. Bardzo dobra skrzynia. Istotnie ma ciut ponad 5s do paki, ale vag potrafi taniej (Golf czy T-Roc R), ale to nie ta klasa samochodu. Od siebie, po raz kolejny napiszę, że żal było po weekendowych testach oddawać.
-
Poszukiwanie taniego 4x4 - Vitara Long - pytanie o usterki
Osobiście bym się w Vitarę już nie pchał, to co zostało na rynku zdrowe albo będzie kosztowało kilkanaście kpln, albo będzie wymagało pilnej interwencji blacharskiej. Nie wiem jaki masz budżet, ale w cenie zdrowej Vitary można szukać Grand Vitary II. Dużo nowocześniejsze auto, ale nie nadaje się typowo do czochrania w błocie, natomiast do holowania przyczepki i jeżdżenia po polnych drogach będzie spoko.
-
matowe lakiery - opinie praktyczne
-
matowe lakiery - opinie praktyczne
Aktualnie w telefonie nie mam.
-
matowe lakiery - opinie praktyczne
Dokładnie taki
-
matowe lakiery - opinie praktyczne
4 lata z pugiem 208 z fabrycznym lakierem strukturalnym szarym - mogę powiedzieć zupełnie szczerze "chcę taki na każde auto". Nie jest to taki mat jak na załączonym fiacie, to taka chropowata struktura. Auto w takim wydaniu prezentuje się świetnie, bo lakier doskonale podkreśla przetłoczenia i kształty karoserii. Utrzymanie w czystości to bajka. Wystarczy myjnia bezdotykowa, co trzeci cykl z woskiem.