Zawartość dodana przez Luke16
-
Luźny temat: Auto dla weta? Nowe używane?
Jako że kręcę rocznie po ok. 80 tys km zastanawiam się nad zmianą autka... Używanym jeżdżę max 2 lata czyli robię ok. 150/160 tys km tzw. dociągam do 300 tys km. W poprzedniej robocie jeździłem różnymi autami clio pierwszej generacji, citroenem berlingo 1.4 + LPG z roku 2000 i nowym berlingo 1.6 hdi i vectra A 2.0. Potem jak na swoim to Seicento a obecnie Megane Combi... Clio za małe, Berlingo pierwszej generacji wiecznie się psuło, nowe za duże, Vectra za dużo piła. Seicento stanowczo za małe, Megane idealne chociaż niekiedy potrafię zahaczyć gdzieś spodem... Potrzebuje auta uniwersalnego żeby też móc jechać na urlop czy przewieść kogoś z tyłu... Mechanicznie zawsze dbam zaś w środku mam burdel na kółkach bo mam mało czasu żeby wszystko ogarnąć... Paliwo to tylko i wyłącznie LPG... Na używane mam powiedzmy na wydanie 12 tys zł zaś nowe to leasing ale... zawsze zadaje sobie pytanie czy w teren warto nowe auto, w okolicy u mnie weci oprócz dwóch jeżdżą używkami. Co myślicie? Co sądzicie?
-
Nowa Dacia kombi...
Dla mnie weta terenowego taka Dacia była by idealna tylko silnik fakt jakby był 1.6 to bym się zastanowił... Przebiegi roczne ok. 80 tys km... Ale za 3 lata jak będzie kosztować 20 tys zł to sobie taką kupie
-
Rejestracja auta - jak to przebiega?
> u mnie też się czeka... z tym, że w między czasie każą iść do kasy zapłacić co trzeba i informują, > że sami zawołają > w praktyce wygląda to tak, że schodzę na dół zapłacić, wracam na korytarz i czekam aż ktoś mnie z > nazwiska wywoła > ale to pewnie dlatego, że prowincjonalny WK W każdym razie swoje ~20min zawsze czekałem zanim > zawołają Ale to 20 minut a nie czekanie 2 godziny i nie wiadomo gdzie szlajanie się po mieście w tym czasie, albo wracanie 30km w jedną stronę do domu...
-
Rejestracja auta - jak to przebiega?
> No dowody też leżą i czekają uzupełnione na półce. > Tobie się udało- mi nie. I zawsze nastawiam się, że będę musiał popołudniu jeszcze raz do WK > pojechać po odbiór tablic i dowodu i zawsze tak było. Ale przeciez tymczasowy dowod drukuja na miejscu. A jak maja stary to po przez ten kodzik po czytnik dane pojazdu juz sa tylko zmieniaja wlasciciela. Tablice leza obok a nie pochowane po wk. A jak nie chce mi sie wogole czekac to umawiam sie przez internet. Rejestrowalem auta w wk w Lodzi jak i Pabianicach i sama obsluga trwala max 15 minut oczywiscie z wydaniem tablic...
-
Rejestracja auta - jak to przebiega?
> Jak nie pójdziesz to się nie dowiesz, ale ja nigdy nie dostałem od ręki, zawsze te 2h każą > poczekać. Zadam to samo pytanie co kolega wyżej... Ale na co czekać? Sami te tablice robią? Ostatnio rejestrowałem skuter i akurat tak trafiłem że nie było nikogo to po 10 minutach mówiłem do widzenia z nowymi blachami...
-
Spawarka inwertorowa 200A jaka?
Jako że zwinęli mi spawarkę jakiś czas temu trzeba zakupić drugą... Jutro wybieram się pojeździć po marketach i czegoś poszukać... Chce wydać wiadomo jak najmniej a kupić najlepszy sprzęt. 200A spokojnie mi wystarczy tak jak miała moja poprzedniczka. Kupować DEDRE czy może jest tańsza alternatywa? Markety które zamierzam objechać Castorama, Praktiker, Leroy Merlin, Obi.
-
Ot taka historia i przestroga dla innych
> Dopłata jest czymś normalnym, tzw rekalkulacja. Niektóre firmy w ramach dalszej współpracy jej nie > robią, a inne z automatu. Tylko jak to możliwe że znajomemu pokazało stłuczkę której nigdy nie miał i tylko w Liberty mu pokazuje... I kolejna sprawa jak możliwa jest dopłata 170zł skoro polisa była na Łódź i auto do Łodzi wróciło... Teściowa też w życiu nie miała żadnej stłuczki i ma full zniżek...
-
A może by tak królową lawet kupić?
> Cóż to takiego Koło zmiennych faz rozrządu np. http://allegro.pl/kolo-zmiennych-faz-rozrzadu-renault-1-6-16v-org-i5094097567.html
-
Ot taka historia i przestroga dla innych
> zgadza sie, przechodzi, ale jak placisz miesieczne raty to placisz co miesiac. > w chwili sprzedazy placic przestajesz. > mBank zglosi sie do nowego wlasciciela po kolejne raty... Historia mojej teściowej z ostatnich dni... Ubezpieczyciel Liberty. Auto kupione przez mojego znajomego w tamtym roku w listopadzie. Umówione ze sprzedającym że ubezpieczenie zostaje bo jest opłacone na cały rok. Ok. W lutym przychodzi pismo że ma dopłacić 130zł i dowiaduje się że w 2010 roku miał stłuczkę której w całym swoim życiu nigdy nie miał, w marcu sprzedaje auto mojej teściowej. Auto wraca do Łodzi skąd było kupione. Do teściowej przychodzi pismo że ma dopłacić 170zł!!!! Kilka telefonów ale na infolinii mówią że ma zapłacić i koniec mimo że ma max zniżek i nigdy nie miała bum. Co lepsze pisma przychodziły z datą powiedzmy 5ty Maj a termin zapłaty minął 20 Kwietnia, ogólnie ubezpieczenie do końca sierpnia. Podróż do agenta wypowiedzenie i wzięcie w innej firmie... Agent mówił że TU szaleją i szukają każdego grosza... Chociaż powiem szczerze kupowałem mase aut i nigdy nikt nie domagał się dopłaty do OC... Mam teraz jedno autko w AXA drugie w mBanku i nie mogę złego słowa powiedzieć...
-
A może by tak królową lawet kupić?
> Przemieszczając się po Europie widziałem naprawdę kilka przypadków na lawetach > Szczytem była sytuacja w CRO kiedy na parking przy autostradzie zajechały dwie lawety...zgadnij po > jakie pojazdy. > Ps. Nie miałem i nie mam nic do Reno. > Ps2. Mojemu znajomemu Laguna na pracującym silniku zablokowała zamki sama na parkingu...Pewnie miał > coś zepsute Ja znów jak się przemieszczam po okolicy najczęściej widuje na lawetach paśników B6... Powiem szczerze znam ludzi którzy mają Lagune II i mówią że to najlepsze auto jakie mieli. Jednego człowieka mam który kupuje ciągle Renaulty i tylko i wyłącznie z 1.9 dCi i innych nie chce, dziwne to jak diabli
-
100kkm w Renault Megane II 1,6
> No to faktycznie, eksploatacja Przy ponad 240 tys km ma się nic nie psuć? Tym bardziej po takim terenie jak ja jeżdżę? Emeryt drive to nie dla mnie w skrócie auta nie oszczędzam Przy tym przebiegu w Oplu wymieniałem silnik bo stracił kompresję... Rodziców Scenic obecnie 300 tys km na blacie - silnik 1.6 16V nie myślą go zmieniać bo nie bierze oleju i się nie psuje w porównaniu do golfa III który psuł się na potęgę a o wcinaniu przez rdzę nawet nie wspomnę...
-
100kkm w Renault Megane II 1,6
> Czyli z usterek: poduszka silnika i skrzyni, wahacz, przegub, sprężarka klimy, siłownik klapy, > belka. > Porównam w takim razie do Daihatsu Sirion. Kupione z przebiegiem niby 82tys. Ile naprawdę? Nie > wiadomo. Jeżdżone codziennie. W bardzo rożnych miejscach. Dzisiaj 160tys. > Nic. Łączny koszt napraw to ok. 1500zł, belka kupiona z tego co mój mechanik mówił po regeneracji, cała kompletna z linkami, czujnikami ABS, bębnami i co ciekawsze prawie nowymi szczękami niezłej firmy (chyba ATE?) czyli też na duży + . Moim zdaniem jak na moje jazdy w takim terenie po którym się poruszam to bardzo dobry wynik... Jestem naprawdę zadowolony, na drodze nigdy nie stanęła. Nawet po dzwonie wjechałem na kołach na plac
-
100kkm w Renault Megane II 1,6
Moje Megane I ph II 1.4 16V 2001r kupiona z przebiegiem 160 tys km. Obecnie 242 tys km. Jeżdżona codziennie po wsiach i polnych drogach. Praca weta. Od razu zagazowana. Co przez ten okres zrobiłem: poduszka silnika + skrzyni biegów, świeczki x 2, rozrząd x 2, 2 wahacze (jeden po dzwonie), przegub, klocki + tarcze, łożysko koła, sprężarka klimy + napełnienie, siłowniki tylnej klapy i ostatnio belka z tyłu poszła ale pochodziła by dłużej bo mechanik ostrzegał że prawego amorka już nie mam... Podsumowując następne autko też będzie to Renault może Kangoo może Megane II czy Laguna jak na razie tego chce dociągnąć tak do 300 tys km, a może i więcej...
-
Tanie auto do 5000 zł dla wymagających i ceniących komfort
Przy cenie do 5 tys zł kupić co będzie najlepsze czyli najbardziej zadbane i jeździć a nie szukać w modelach...
-
Sprzedaż samochodu - problemy
Ostatnio sprzedaje pewną maszynę rolniczą. Jest ona z roku 1984 i w opisie zaznaczone że do pomalowania i dopracowania. Ceny takich samych zaczynają się od 15 tys wzwyż ja mam wystawioną adekwatnie do stanu o 4 tys mniej i to jeszcze do negocjacji. Telefonów full tylko szkoda że dzwonią do mnie ludzie którzy zaczynają pytanie od ceny... Za ile sprzedam. Albo nie znają się a że powinno być to czy tamto... Najlepsze jest umawianie się... Dzwonienie w środę i mówienie przyjadę w sobotę. W dniu wczorajszym nie było nikogo Przynajmniej sobie odpocząłem a nie użerałem się ze wścipskim kupującymi że jak się dopatrzyli kropki oleju to od razu masakra... W piątek faceta musiałem wygnać z podwórka po tym co powiedziałem mu co myślę o handlarzach a ten rozwścieczył się jak indor to skończyło się na wyp..... z mojego podwórka i pare przekleństw poleciało ... Najlepsze teksty: - "o Panie trzeba pomalować" - no taką też sprzedaje i na fotkach jest - "czy jest resztę części? " - wszystko było pokazane na ostatnim foto - szkoda że kupujący tego nie zobaczył - "gdzie jest miękki przód?" - jak ma być jak w tym modelu go nie było - "Panie ja taką w idealnym stanie to miałem okazje za 12 tys zł kupić" - najczęściej kończy się na pytaniu to dlaczego Pan nie kupił? i nagle cisza Potwierdza się teoria że ludzie kupują oczami, nie umieją czytać ze zrozumieniem, albo oczekują od maszyny z lat 80tych "nówki sztuki" i tu jest ten ból... Czego to ludzie nie wymyślą no i zakupy oczami. Niedługo się skończy na tym że kupię najtańszą farbę i pomaluje tą maszyne, nawet jeden mi powiedział że: "Jak ja bym się przed sąsiadami pokazał..."
-
tak narzekacie na francuzy a...
Ja z reguły kupuję auta tak nie lubiane przez wszystkich czyli na F Fiaty i francuzy. Największą moją porażką jaką w życiu kupiłem to Opel Vectra B tam psuło się wszystko aż skończyło się wymianą silnika tak bezawaryjnego jak 1.6 8V. Megane 1.4 utłukłem już 90 tysi ... Tak naprawdę bezproblemowe autko, rodziców Scenic 1.6 prawie 300 tys na blacie (ile skręcone tego nikt nie wie) śmiga aż miło... Następnym autem też będzie Renault teraz może kangoo lub megane II okaże się w praniu. Warunek jeden tylko benzyna + LPG. "Faszystów" już nie chcę... Ale żeby tak nie chwalić francuzów znajomy z kangoo 1.5 dCi ma same problemy z którymi spece nie dają sobie rady. Ciągle coś... Najprawdopodobniej skończy się to sprzedażą auta...
-
Kangoo 1.5 DCi 2007r. Jeździ, odpala nagle zgaśnie i amen
Minelo 4 miesiace i pojawil sie pewien problem. Wczoraj innemu znajomemu padl akumulator wykrecilismy z kangoo po wlozeniu z powrotem pojawila sie swiecaca kontrolka swiec/wtryskow. Auto normalnie odpala od strzala po dodaniu gazu normalnie sie wkreca na obroty przy ponad 4 tys obrotow kontrolka gasnie ale po puszczeniu znow sie zapala. Auto ogolnie nie przyspiesza, mocy zero. Max predkosc to 40km/h. CLIP oprocz bledu EGR i powietrza zasysanego nic nie pokazal. Pokasowalem a kontrolka jak sie swiecila tak sie swieci. Kontrolka zapala sie na odpalonym silniku na wlaczonym zaplonie nic sie nie swieci. Co to do diabla moze byc?
-
Niedrogie auto do przebiegów rocznych ok 40-45 tyś km
> Dlatego pisze ze na takie przebiegi sie kupuje nowe. Koniec, basta. Widzisz mimo ze jezdze tak jak pisalem wyzej ok 80 tys km rocznie wole zainwestowac kase w cos innego niz nowe auto ktore po 2ch latach bedzie kosztowac pol tego co dalem na poczatku. Czyli na poczatku formalnie mam dwie takie same uzywki...
-
Niedrogie auto do przebiegów rocznych ok 40-45 tyś km
Ogólnie po wsiach.... Jestem wetem terenowym... Codziennie gdzieś się jedzie... Średnia dniowa kilometrówka to ok. 200... Niekiedy bywa tak że jak się rano LPG zatankuje to wieczorem muszę się dotankować...
-
Niedrogie auto do przebiegów rocznych ok 40-45 tyś km
> Ja tez jestem sknera, ale gdybym mial robic 50kkm rocznie i to jeszcze sluzbowo, to bym sie nie > bawil w uzywke. > Szczegolnie, za chwile bedzie szukal kolejnej bo ile pojezdzi takim autem? Robie sam osobiście rocznie ok. 80 tys km i jakoś nowego nie zamierzam kupować... Jeżdżę obecnie autem z 2001 roku na blacie 240 tys km z czego ja ponad 80 tys km zrobiłem na LPG oprócz podstawowej eksploatacji nie wiem co to są naprawy. Maskę otwieram po to by olej i filtry wymienić... Może trafił mi się taki egzemplarz? Zamierzam nim przejeździć do połowy 2016 roku... Na nowego też nie wiesz jakiego trafisz, większe ryzyko że ukradną pod blokiem i bije w oczy sąsiadom no i utrata wartości czego aż tak w używce nie widać... Ale takie jest moje zdanie... Do 30 tysi Megane 1.6
-
Seat Arosa 1.0
Ja bym wolal Pande 5 drzwi, fajniejsze wnetrze, dynamiczniejsze. Za swoja 2003 rok 1.2 z LPG, klima, elektryka itd za 7500zl. Lupo czy Arosa osobiscie mi sie nie podoba.
-
Żywot ropniaka, czyli prawdy i mity diesla. [2.0d 136KM PSA]
Mieliśmy w robocie dwa nowe Berlingo z silnikiem 1.6HDI 90KM jak je sprzedawaliśmy miały po 320 i 350 tys km. Oprócz szczegółów pt. lejący wtrysk nic się z tymi autami nie działo. Nikt jak to w służbówce nie dbał o studzenie turbiny itp. A wszystko śmigało... Kolega ma od nowości Clio 1.5 dCi z przebiegiem 290 tys km też nic nie robił (co jest w tym silniku dziwne) jedynie co to leje Verve z Orlenu jak się zapytalem jak tam Clio to się pytał a o co mi się rozchodzi... Rodzicie mieli golfa 3 1.9 TD przebieg prawie 400 tys km... Też kompletnie nic się nie działo a długo jeździł na "oranżadzie"... No ale mam znajomego który kupił auto z 1.5 dCi udokumentowanym przebiegiem 160 tys km z PL i wysypały mu się wtryski... Ogólnie tak osobicie mimo że miałem kilka diesli ich nie lubię (diesel jest dobry do ciągnika ) wolę benzynkę + LPG...
-
Ile taka WSK może być warta?
Trafia mi się takie coś: Ogólnie tak sprzęt na chodzie, cały w oryginale, pierwszy właściciel, zarejestrowana ubezpieczona, do małych poprawek elektryka bo coś stacyjka nie łączy, przebieg 8 tys km, rocznik chyba 1984, odpala od kopa... Ile takie coś jest warte na chwilę obecną? Ogólnie sprzęt stoi u mnie w garażu bo właściciel nie ma miejsca i teraz po roku chciałby to sprzedać i zastanawiam się czy jej nie kupić postawić na kilka lat pod kocem i sprzedać z zyskiem... Co o tym sądzicie?
-
Yamaha YBR125? Co to? Czy warto na początek?
Zdjątko jak na razie jedno tylko bo "dzięki" pogodzie X9 w przyszłym tygodniu będzie w czarnej perle bo ten kolor mi nie leży...
-
Yamaha YBR125? Co to? Czy warto na początek?
Kupiony X9 Cena śmieszna a moto w fajnym stanie ...