Zawartość dodana przez andy7
-
Kategoria B i ciągnięcie lawety ?
> albo auto 2500kg i ogon 1500kg = 4000kg można B +96 i tu jest zmiana O tym 96 juz slyszalem, tyle, ze nie widzialem przepisu, a moj szef jakos nie potrail wytlumaczyc Czyli trzeba zdac egzamin na kod 96 ? To dlaczego od razu nie robic E ? - i jaka roznica ?
-
Zabranie dowodu, a nieprzerejestrowany pojazd
> W tym, że jw., ew. w czasie odbudowy pojazdu zabytkowego. Czasem ciągnie się to latami. To wiem, tylko doputy pojazd nie jest skonczoony to przegladu sie nie dostanie ( no przynajmniej prawdziwego / legalnego ) > Nie wiem, jak z moim rozsądkiem, ale naście takich pojazdów wziąłem sobie na łeb. No tak, trzeba przyznac, ze rozsadny nie jestes , ale masz wybaczone
-
Kategoria B i ciągnięcie lawety ?
> cały czas mówimy od kat B, więc oczywistym jest że holownik ma mniej niż 3.5T Tyle, ze jak ma mniej niz 3,5 t to nie bedzie w zadnym przypadku 4250 kg. rachunek bedzie wygladal x + 750 kg > 4250 kg przyklad 3250 + 750 = 4000 kg
-
Kategoria B i ciągnięcie lawety ?
> Dobra, a na B+E co mogę max. ? > 3500kg bus + ? 3,5 t = 7 t
-
Kategoria B i ciągnięcie lawety ?
> DMC przyczepy nie może przekraczać wg. unijnych przepisów MW pojazdu w stosunku > 1:33 Podstawa prawna ? W przepisach unijnych orietuje sie troche lepiej niz w PL ale o takim stosunku jak do tej pory nie slyszalem, co najwyzej o stosunku 1:1,5 ale to tylko przy sterujacym pneumatycznem ukladzie hamulcowym. Co do 1 - 1/3 to owszem tyczy sie przyczep, tyle ze ma to scisle powiazanie do dopuszczenia do ruchu z predkoscia 100 km/h zestawu na drogach szybkiego ruchu i autostradach - Niemcy, tauto z ABS'em )
-
Kategoria B i ciągnięcie lawety ?
> poczytaj: > tutaj Lo laboga, ten kto pisal te wypociny na stronie OSK nigdy w zyciu nie ciagal przyczepy, takich [motyla noga] o zmniejszonym bezpieczenstwie i komforcie to juz dawn nie czytalem. Balem sie kliknac na kat A. bo pewno jeszcze licencje pilota beda zadali A motocylami to diably zeijace siarka jezdza
-
Kategoria B i ciągnięcie lawety ?
> weszły nowe przepisy i możesz mieć DMC zestawu 4250kg, po zdaniu egzaminu > czyli "zyskujesz" 750kg, ale niestety trza się pofatygować do WORDu i zapłacić za egzamin > na samo B bez zmian, czyli masa zestawu (liczą sie DMC) nie może przekroczyć 3.5T > plus jeszcze kilka innych warunków (np DMC lawety mniejsza niż MW holownika) Troche tu pokickales i ciezko Cie zrozumiec, pomijam juz fakt, ze ten kto pisal te wypociny tez nie byl w temacie. Maca calkowita zestawu moze wyniesc do 4250 kg ale tylko w przypadku gdy pojazd ciagnacy ma CMD do 3,5 t ! W przypadku gdy ma mniej nie bedzie 4250 kg. Mowiac prosciej do kazdego pojazdu kat B mozna podwiedsic przyczepke o CMD 750 kg.
-
Nowe kategorie prawa jazdy i nowe motocykle
> no i wychodzi że nie jestem normalny Normalny to z regooly nikt nie jest, no moze poza mna > PJ A+B zrobiłem w 1991 roku a 2oo kupiłem w 2012 czyli jakby nie patrzeć kat. A przez ponad 20 lat > leżała w szufladzie Jezeli jezdziles przynajmniej kat. B to przynajmniej troche sie w ruchu otrzaskales, co zawsze jest pomocne przy jednosladzie.
-
Nowe kategorie prawa jazdy i nowe motocykle
> jeśli chodzi o kasę z nowych kierowców, to... "pomyśleli". Co znaczy jezeli chodzi o kase to pomysleli ? Pomysleli, ze czas najwyzszy zakonczyc te smieszne wymogi egzaminu na kat. A po ktorych generalnie nie potrafisz niczego. Zapoznaj sie moze ze statystyka wypadkow ilu mlodych ginie w pierwszym czy nawet drugim roku po zaczeciu jazdy.
-
Nowe kategorie prawa jazdy i nowe motocykle
> Mam już 15 godzin wyjeżdżone, więc pozostało mi 5h na to, abym nauczył się jeździć na XJ6. Na XJ 6 nie bedzeisz mial problemow, jezdzi sie fajnie, tyle, ze nie w tym rzecz. Problemem bedzie, ogarnac nowe zadania egzaminu. Nie jest to problemem, gdy szkolacy wie co robic i jak robic, mimo tego, na to trzeba czasu. Ile, tego Ci nie powiem ale troche tego bedzie Spojrze moze na to z drugiej strony, nowe zadania egzaminowe wymusza na Tobie nauke jazdy motocyklem. Twoje szanse na przezycie wlasnie sie zwiekszyly. > Jakim to trzeba być *****, żeby kazać komuś zdawać na nowych zasadach mimo, że opłacone ma jeszcze, gdy były stare zasady. Ale do kogo masz pretensje ? To, ze wejda nowe przepisy wiadome bylo od kilku lat. Przychodzi data i sie zmienia. Pretensje mozesz miec, do swojego OSK. Nie moją winą jest, że nie mieli terminów. Ile czasu robiles kat. A ? Mozna bylo sie sprezyc i zrobic, tyle, ze trzeba tego pilnowac. > Głupotą jest, że po dwóch latach od czasu zdania A2 będę mógł zdawać na A płacąc tylko za egzamin praktyczny. Sorry, ale zechcesz umotywowac, dlaczego w/g Ciebie jest to glupota ? > Co jeśli nie kupię w tym czasie 2oo ? Po prostu będę miał na kartoniku datę przy A2. Po 2 latach, bez żadnego doświadczenia będę mógł podejść do egzaminu na większą pojemność. To moze zastanow sie kto normalny robi uprawnienia aby pozniej nie kupic pojazdu i po to aby PJ jezalo w szufladzie ? Jest to normalne? > Jestem przekonany, że zdążą jeszcze zmienić przepisy... He, he, Przekonany mozesz byc, mozesz tez zalozyc sie o swoja glowe, tyle, ze to nic nieda, no i ze glowy miec nie bedziesz
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> Rozumiem, że zdarza ci się zajechanie, a nie potrząsanie środkowym palcem... > Bo to pierwsze rozumiem, a za drugie to bym Pomysl moze jak wyglada to z prawego fotela. Mowisz kursantowi, gdzie ma swiatla, gdzie ma kierunkowskaz, mowisz mu, ze przy zmianie pasa ruchu ma ten kierunkowskaz wlaczyc, a on to olewa. Nie zawsze wiec jestes w stanie go wlaczyc, tyle, ze sa to wypadki sporadyczne.
-
Zabranie dowodu, a nieprzerejestrowany pojazd
> Przerejestruj pojazd w remoncie/do remontu, bez ważnego badania technicznego. Pojazd w remoncie ma przeglad techniczny ? Przeglad jest wazny rok czasu, jezeli zaczynasz przebudowe to powinienes ja skonczyc przed uplywem waznosci przegladu technicznego. Wiec w czym problem ? Problem zaczyna sie gdy sie w tym czasie nie wyrobisz, tele, ze trzeba miec na tyle zdrowego rozsadku, ze takiego pojazdu nie bierze sie sobie na leb i tyla.
-
Zabranie dowodu, a nieprzerejestrowany pojazd
> Nie mam zamiaru długo nim jeździć, więc po co marnować kasę na dodatkowy papierek ? Ty, stac Cie na pojazd, a niestac na papierek ? JA pierdziu, dziwi mnie, ze nikt nie wpadl jeszcze na pomysl, aby w takim przypadku te DR zabierac. Tyle, ze wprowadzilbym jeszcze za to kary.
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> ogólnie mówiąc tragedia co tu więcej pisac. Wyz demograficzny sie juz dawno skonczyl, wiec i ludzi mniej, i lepiej nie bedzie. Chyba, ze Chinczycy i hindusi europe zaleja, ale tych uczyc graniczy z katastrofa ! Odporne sztuki na nauke sa
-
Zabranie dowodu, a nieprzerejestrowany pojazd
> Mam nieprzerejestrowany motocykl i w sumie 3 umowy kupna sprzedaży. Wez mi wytlumacz, jak mozna nie przerejestrowac pojazdu ?
-
Używa ktoś Nolana z Bluetooth Kit3?
> jedynie z tego co wiem to dedykowany Shubert gada ze Scalą. Tyle, ze Shuberth hitem nie jest.
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> Napiszę to ze swojej perspektywy, jako INJ od dłuższego czasu. Nie wszystko robi się dla pieniędzy > (przynajmniej ja) czasem dochodzi jeszcze satysfakcja z wykonywanej pracy. Normalnie pracuję > na etacie, dodatkowo mam DG i jakby tego było mało jeżdżę jako INJ. Dla mnie przyjemnością > jest przekazać komuś swoją wiedzę na temat PoRD, jazdy samochodem i techniki kierowania > pojazdem. Bywało tak, że pracowałem w sumie ok. 400 godzin miesięcznie a nie musiałem bo z > etatu spokojnie utrzymałbym rodzinę. Na chwilę obecną jest lekki zastój i jako INJ wyjeżdżam > 60-70 godzin w miesiącu. Lubię wszystko to co robię i mam nadzieję, że będzie to trwało jak > najdłużej Tyle, ze nie jestes zmuszony z tego zyc. Jak dlugo bedziesz w stanie dokladac do interesu pozwalajac sobie byc filantropem ? Ci ktorzy z tego zyja wiedza o co chodzia pracujacy dorywczo traktuja to sobie jako hobby. Troch einna bajka ! Pomijam juz fakt, ze gdy pracujesz 400 h w miesiacu ( to nie jestes w stanie przekazac tego co masz przekazac bo koncentracji tej ktora miec powinienes nie posiadasz - jestes za bardzo zmeczony. Czasem dziennie robie 18 h i wiem o czym mowie, tyle, ze nie pracuje w tygodniu dzien w dzien tyle godzin, ale 92 - 93 h zdarzao sie w tygoddniu wyrobic.
-
kupić osobiste ograniczenia prędkości
> Nie będę się licytował Ja tez nie. A 1, A7 A 23 A 24 Tyle, ze w 10 mi jestem a autostradzie i dwa razy w roku pozwalem sobie na ta extrawagancje potrzymac te 280 km/h na budziku, tyle, ze po 45 min musze zatankowac. Osobiscie nie widze sensu montowania takiego ustrojstwa, bo z regoly fura jezdze wolniej niz zalecone, a ze czasami filtr czasteczkowy trzeba przepalic, to juz inna bajka.
-
kupić osobiste ograniczenia prędkości
> Quote: > Proponuję też superautostrady bez górnych ograniczeń szybkości > dziś w nocy będziemy to wprowadzać w życie jeśli pogoda się nie zepsuje. U mnie 10 cm sniegu +... wiec nie wprowadzimy w zacie
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> Najlepsze i tak jest to, ze juz po paru minutach pierwszej lekcji widac wszystko o tej osobie jak bedzie sobie radzila przez caly kurs. Ale mimo teg czasem mozna sie pomylic. Pracowalem w szkole ktora szkolila intensywnie. Co tydzien w Pon. mialem zaczynac szkolenie 3 nowych kursantow. Z kazdym z nich wyjezdzalem 3 x 45 min. o 19:00 konferencja i szef zada podania, czy daneg kursanta zapisac na egzamin ktory bedzie za 2 tygodnie. Czulem sie jak Jezus grajacy w ruska ruletke > Najlepsze i tak jest to, ze juz po paru minutach pierwszej lekcji widac wszystko o tej osobie jak bedzie sobie radzila przez caly kurs. Ale mimo teg czasem mozna sie pomylic. Pracowalem w szkole ktora szkolila intensywnie. Co tydzien w Pon. mialem zaczynac szkolenie 3 nowych kursantow. Z kazdym z nich wyjezdzalem 3 x 45 min. o 19:00 konferencja i szef zada podania, czy daneg kursanta zapisac na egzamin ktory bedzie za 2 tygodnie. Czulem sie jak Jezus grajacy w ruska ruletke Jezeli wezmiesz pod uwage, ze musisz z kazdym kursantem pojechac 5 h w terenie niezabudowanym, 4 h na autostradzie, i 3 h w nocy, a na wyszkolenie masz 18 h. Zostaje Ci 6 h na calkowite wyszkolenie kierowcy chyba, ze z w/w godzin cos utniesz. Uciac mozesz co najwyzej z terenu niezabudowanego i jazdy nocnej przekladajac ja na dzien. N aegzaminie wiesz, ze egzaminatorzy wiedza ile godzin szkolisz i tego nie popieraja. Oblewaja Ci wiec kursanta ,a nieprzeniesienie stopy z pedalu gazu przed pedal hamulca przy pierszenstwie z prawej czy inne pierdoly. Istny horror. Pierwszy raz w zyciu zostalem zwolniony z pracy za niekompetencje ( i slusznie zreszta – nie potrafie w 18 h wyszkolic kursanta aby zdal egzamin. Tyle, ze koledzy tez nie potrafia ! Jezeli szkola w danym dniu wystawia na egzamin 9 – 10 osob i oblewaja wszyscy lub zdaje jeden, to nie bierze sie to z kosmosu. W okresie 3 mies wystawilem do egzaminu 9 osob, zdala jedna. U innych identycznie.
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> Tyle, ze musi wiedziec conajmniej 3 lata naprzod. MOze i by zakombinowali z zaswiadczeniem, ale > zweryfikowal by to egzamin praktyczny wlasnie z jazdy > Jak by na to nie patrzyc chlopaki przewidzieli wszystko. Przepisy sa prawie, ze 100 % i niema w > nich mozliwosci interpretacji, w PL mozna by o tym pomarzyc. Na wiadomym forum jak czytam dyskusje, to mi sie mozg lasuje. 5 Plakow i 20 teori / opini / zdan. W Niemczech 20 szkolacych i jedna opinia / zdnie, bo przepisy jasno okreslaja...
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> To jest ten pragmatyzm niemców i bardzo dobrze się w/z nim czuję. Nie tylko Ty. Na codzien na pierwszych lekcjach zaczynam od poinformowania kursanta jakie bedzie robil bledy, z refoly nie wierzy nikt, a po 10 min wychodzi szydlo z worka
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> To w sumie dobrze Choc pewnie w PL by z tym niezle kombinowali... Tyle, ze musi wiedziec conajmniej 3 lata naprzod. MOze i by zakombinowali z zaswiadczeniem, ale zweryfikowal by to egzamin praktyczny wlasnie z jazdy Jak by na to nie patrzyc chlopaki przewidzieli wszystko. Przepisy sa prawie, ze 100 % i niema w nich mozliwosci interpretacji, w PL mozna by o tym pomarzyc.
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> Jak udokumentowac A i B jesli jezdziles tylko prywatnie? W obydwu przypadkach dostarczas albo DR pojazdu gdzie wpisana jest data jego wystawienia ktora dokumentuje posiadanie tego pojazdu przez okres x lat. Lub po prostu zwracasz sie do ubezpieczyciela ktory wystawia Ci zaswiadczenie ile lat byles u nich zarejestrowany i jaki miales przebieg ( jaki podales do wysokosci skladek ). W przypadku auta nie pamietam jak wysoki jest przebieg, w przypadku kat. A ( otwartej - ponad 44 kW ) to minimum 5 000 km rocznie prez minimum 3 lata. > To i tak wiecej niz u nas - przeciez u nas zdaje z 10% he, he, czytalem kiedys na wiadomym forum, ze 5 % zdawalo tylko luk Wiec jak takie mloty moga chciec szkolic kierowcow ? Swego czasu obserwowalem egzaminy kat. B. Wdalem sie w rozmowe z egzaminatorem, ktory twierdzil, ze jak jezdze autem 20 lat, to nie zrobie mu koperty, wysmialem goscia. Czasami jezdze 3 - 5 roznymi pojazdami dziennie gdzie parkuje w luki o ktorych panu egzaminatorowi nawet sie nie snilo ( oczywiscie tylem, bo przodem zero szans. Chcialem sie zalozyc, ale kolo odpuscil
-
Kurs na instruktora nauki jazdy
> Nie, nie zgodzę się z Tobą. > Choćbyś przyniósł segregator papierów dokumentujęcych i wychwalających Twoje umiejetności i wiedzę, > to na stanowiskach "produkcyjnych", czyli od kierowcy autobusu, przez Ausfahrt, wiele funkcji > biurowych powiązanych z ruchem, przez Dispo, aż po Leitstelle liczy się tylko Twoje > doświadczenie i "historia choroby". > Każdy papier możesz użyć w toalecie. He, he, wyjatek potwierdza regole. NA szczescie nie w kazdej firmie tak jest.