Zawartość dodana przez andy7
-
Chłopca z ronda zbierałem
> 600ta na szerszym laczku by skleiła i nie byłoby szlifa...! Moze najpierw zrob karte wozncy, pojezdzij troche a potem wysowaj teorie z 4 rech Liter. Szerokosc laczka niema w tym wypadku nic do rzeczy, przynajmniej do przechylu 45 stopni.
-
No to znowu - pierwszy moto
> Troszkę mi się przeciągnęło bo kilka razy pogoda sparaliżowała umówione jazdy. Ci szkolacy to z g znaczy z cukru sa ? Czy mite Kursant ?
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> a to zalezy jak gdzie i kiedy, potrafie sie wlec 20km/h a np. na Prymasa moge miec i 120-130 zalezy > od warunkow i tego co sie dzieje na drodze Nie mowie o jezdzie w korku, wnioskuje wiec, ze przepisowe 50 km/h nie wystepuje Ja w terenie zabudowanym jezdze licznikowe do 60 km/h i nie jestem zmuszony do stosowania tych dwoch punktow ktore wymieniles. Jezdzilbym tak jak Ty, byly by one przydatne.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Mi się wydaje, że właśnie dzięki ćwiczeniom zwiększa się swoje szanse poprawnego zareagowania w > sytuacji awaryjnej. Taaaa, Turborider ( bo to jego film ) twierdzil, ze..... Tyle, ze wyladowal na VW Bus'ie w zeszlym roku, i latwo sie domyslec, ze tego nie przezyl. Raz sie uda innym nie.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Nie wiem ale mnie uczyli awaryjnego hamowania właśnie z późniejszym ruszeniem dynamicznym Smiem twierdzic, ze albo jedno albo drugie. Smem tez twierdzic, ze w sytuacji realnej nie da sie kontrolowac koncentraqcji na dwa czy trzy czynnosci o czym wspomnial przedmowca. Rdzen kregowy ma zakodowane tylko dwie reakcje 1. atak 2 ucieczka i nijak nieda sie tego razem ze soba polaczyc.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> nie o to mi chodzi. ja to rozumiem. i nie chcę tutaj kolejnej dyskusji nt umiejętności, czy ich > braku itp. nie generalizuję o kursie i syndromie "wymiatam na 2oo". > gdybam sobie o tym konkretnym przypadku: > załóżmy że są umiejetnosci techniczne. wyszkoliłem się najlepiej jak mogłem, mam wszystkie nawyki. > ćwiczyłem 2 dni na trolejach itp itd. > to wszystko pic, jak przyjdzie do sytuacji działania pod stresem. odporności na stres tego typu nie > wytrenujesz, nie powtórzysz 50 razy, aż się wyrobi nawyk. nie spędzasz tysięcy godzin na torze > - nie masz takiej możliwości. a nawet jak wyrobisz nawyki - to trafisz na zły dzień (zmęczenie > itp). > czyli możesz się starac, opisywac dobre praktyki na torze, ale w sytuacji drogowej. jak np. > (hardcore), będziesz wymijał kask (być może z zawartością) w karambolu. zatrzymasz się, o włos > od nie wiem - leżącego tira. to dasz sobie rękę uciąć że pomimo tego, że zrzuciłeś wszystkie > biegi. wymijanie nie zostawi takiego śladu w psychice, że będziesz w stanie zareagować i > kontynuować ucieczkę (krok 2)? Podpisuje sie pod tym recami i nogami. Owcen zreszta tez dobrze prawi.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> wiesz co ... powtorze sie > 1. motocyklista nigdy nie ma pierwszenstwa > 2. jezdze tak jak gdyby wszycy chcieli mnie zabic > dla wlasnego bezpieczenstwa jednak pozostane przy moim podejsciu Leff, jaka predkoscia jezdzisz w terenie zabudowanym ?
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> bo tak jest Niezgodze sie t zym twierdzeniem, tyle, ze to kewstia stylu jazdy i palowania. > a hamowanie do ominiecia? czujesz, ze nie wyrobisz z hamowaniem i wtedy musisz odkrecic zeby ominac > ... nigdy Ci sie nie zdarzylo? Tez sie nie zgodze. Hamujesz aby wytracic jak najwiecej predkosci a omijasz tylko w celu unikniecia trafienia.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Kwas tez tak szkolil .... jakos nie umiem sie do tego przyzwyczaic No coz, nie od dzisiaj wiadomo, ze starego psa ciezko uczy sie nowach szuczek
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> Ja w moim moto zmieniłem klamki na mniejsze i łamane > hebluje dwoma palcami - tak mnie uczyli siła i wyczucie są ok a i redukcja z międzygazem podczas > hamowania wychodzi spokojnie > U zonki klamki długie jak rzęsy modelki ale też dwa paluchi i temat ogarnięty. > A mnie to nawet uczyli by te dwa paluchi trzymać na klamce cały czas Kulikowisko ? Tu nie mam zamiaru sie klcic, tyle, ze jak kiedys na costam / w costam najedziecie, to trzymanie caly czas tych 2 palcow na heblach moze nie skonczyc sie dobrze.
-
Nowy egzamin praktyczny kat. A - kilka uwag
> na supersportach masz klamki dwupalcowe i tak zaleca sie uzywac hamulca Leff, ale tylko po wymianie Z tego co kumam, z regoly sa normalne na 4 palce, ale chetnie bym sie dowiedzial ktory producent wyposaza w 2 palcowe. Moj szefo do Gladiusa tez wsadzil krotkie, nie zginaja sie przy parkingowce, musze przyznac, ze nawet fajnie sie ich uzywa. Leff, pytanie tylko kto zaleca tak hamowac ? Szkoly sa rozne, tak samo jak same uklady hamulcowe w daynych motocyklach. Swego czysu byl produkowany moocykl ktory byl wyposazony w servo, i teoretycznie, ba nawet praktycznie moza bylo hamowac jednym palcem. Hamowanie powinno byc wykonywane 4 palcami z conajmniej dwoch wzgledow 1. w razie hamowania awaryjnego nie da sie w ten sposob zakleszczyc sobie ktoreos z pozostalych palcow co w efekcie koncowym wydluzy hamowanie 2. Lepsze dozowanie i wieksza sila, wieksze wyczucie ( sa przypadk, e osoba moze miec jednak lepsze wyczucie w jednym, czy dwoch palcach ).
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
> Gościu sam jesteś patafian co udowodniłeś obrażając kogoś kogo w ogóle nie znasz Czytajac te bzdety ktore tu napisales sam udowodniles, ze mimo skonczenia 25 r. Zycia Twoj rozwoj psychczny pozostal na poziomie 11 latka. Inni notabene, tez Cie nie znaja, a ocenili podobnie, dziwne nieprawda ? > Wnioskuję,że jesteś gruba ryba w światku motocykli i masz status wyroczni... Jestem na tyle w temacie aby wiedziec lepiej niz ktos kto dwa- ( gora miesiace temu kupil soboie zabawke ), nie zdal nawet egzaminu a klepie tu takie madrosci jak Jasio w III ciej grupie przedszkola. > Marnujesz się jako instruktor, zajmij się psychologią na odległość albo > naucz się czytać ... Nie jako instruktor a nauczyciel, mala roznica, to raz. Liznalem jej troche, na Twoj przypadek az nadto wystarczy. I niema tu roznicy, czy jest to na to odleglosc czy nie, bo moza to przeczytac, stoi czarno na bialym. > Kupiłem ścigacza,żeby się nim powoli wozić Taaaaaaaaa, no troche za dlugo na tym swiecie..... aby w takie banialuki..... > a dla jakiegoś osła to kozaczenie... Jak chcesz zobaczyc osla, to idz do lazienki i spojrz w lustro > To ciekawe co byś napisał jakbym stwierdził,że chcę za tydzień zostać mś w supermoto...? Byłbym turbokozakiem... Nie napisal bym nic, co najwyzej, ze narcyzem jestes. > Mam swoją opinię na temat pierwszego motoru, opinia jest jak odbyt, kazdy go ma, problem w tym, ze nie kazdy ma na temat pojecie co juz udowodniles. > to nie jest powód,żeby pokazać wszystkim swoim wpisem i epitetami jakim jesteś burakiem... Fakt, tyle, ze skrzywienie zawodowe jak na razie nie pozwala mi przechodzic dalej objetnie. A czy jestem burakiem, no coz, zaloz temat obok i zapytaj, sam bylbym ciekawy, co stwierdzili by inni.
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
pomylka, doczytalem
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
> Widzę, że jakiś M zrobił porządek z panami, którym puściły nerwy I owszem, ale byl w tym przypadku naprawde laskawy, za co mu publicznie dziekuje.
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
> miałem nie komentować Twojego "kozaczenia", ale przypomniał mi się dość kontrowersyjny felieton, > może on da Ci do myślenia: > klik klik No co Ty, RSSSS'a to nie dotyczy ! Dzieciak po dzwonie czy smierci wciska przycisk reset na ply station i jedzie dalej
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
> A ty nie zdajesz sobie sprawy jaki jesteś błyskotliwy i genialny... Jako, ze od paru lat szkole takich patafianow jak Ty, mam wiec na ten temat wieksze rozeznenie, niz Tobie kiedykolwiek bedzie moglo sie to wydawac. Motocyklisci generalnie dziela sie na dwie kateorie i dwie podkategorie. Pierwszy podzial to przed i po wypadku a nastepna to czy pod helmem Maja wlosy, czy jeszcze cos oprocz wlosow. Ty udowodniles, ze masz tylko i wylacznie wlosy ( jak jestes lysy, to reszte sobie dopiszesz ). I nie musisz udawac tu kozaka, bo w realu o maluczki jestes, oj maluczki > po prostu można mieć kupę koni pod siedziskiem i z nich nie korzystać ! Pograzasz sie, i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak. Peeeeewnie, mozna tez miec Klaudie Schiffer za zone i jej nie bzykac. > Nie mogę po prostu mieć R6? Alez, zycze Ci z calgo serca, miej, postaw przed kominek i ciesz oko, dokup kilka innych i tez ciesz oko. Miej tylko nie dorabiej formy do tresci, czy na odwrot. > Tak to boli, że świetni znawcy sztuki jazdy na motocyklu ujeżdżają jakieś motorynki, a amatorzy > kupują sobie supermoto...!? I zakompleksiony tez jestas. Widac nie ogarniasz jeszcze umyslem, ze ktos moze ujezdzac sprzet za ktory mozna dwie takie motorynki jak Twoja kupic. I nie jest to Jakis problem, A supermoto to zupelnie inna kategoria maszyny, szkoda, ze Ci tego jeszcze na kursie nie powiedzieli, a niby Taki znaFca jestes. Ta Twoja R6 to Super Sport -> to tak, abys sie publicznie nie osmieszal. Pomijam juzfakt, ze z tymi kucami w profilu przesadziles, obycny model nie dysponuje nawet 124 KM http://www.yamaha-motor.eu/de/products/motorcycles/supersport/yzf-r6.aspx?view=techspecs
-
Z cyklu wątpliwości kursanta!
> Ten jest w sam raz, a w przyszłym sezonie będzie już za wolny... Nawet niezdajesz sobie sprawy z tego jakie pierdoly wypisujesz
-
Auto po nauce jazdy
> skrzyni jak najbardziej, podaj moze dlaczego skrzynia jest wyexpluatowana ? > Ogólnie Lki to są auta pod każdym względem bardziej zużyte - wnętrze jest o wiele bardziej > zniszczone, paręnaście osób wsiada i wysiada z niego, poza tym ludzie się nie myją... ale pierdulki wypisujesz, pokazal bym Ci fure po nauce jazdy, i bylbys przekonany, ze prawie igla. Smrod mozn abez problemu bardzo szybko zlikwidowac czy to w naturalny sposob, czy tez chemia - neutralizator, jonizator. To z myciem, to po prostu smieszne. > Kierownica wyślizgana o wiele bardziej niż w normalnym aucie z podobnym przebiegiem, mechanizm nastepna bzdura > zmiany biegów - kursant całą swą siłą i godnością osobistą szarpie za lewarek, często > zapomina o sprzęgle no jak sie nie zamontowalo pedalu sprzegla, to pozniej takie siupy moga wyjsc > Lka ma statystycznie więcej stłuczek, obcierek no i ? Jezeli zostalo to fachowo poprawione i odzwieciedla sie w cenie to w czym problem ? Ile salonowych nowek juz kupiles ? > częste gwałtowne hamowania i dużo manewrowania w wykonaniu niewprawnych buhahahhahaha zobacz jak to co niektorzy ze sportowym zacieciem expluatuja fury. > U ojca Lka robi prawie 100kkm/rok, więc te auta naprawdę dużo jeżdżą. Na dwie zmiany jezdzi ? L-ka , L – ce nierowna, sa fury ktore robia 70 000 rocznie ( osobiscie nieznam wiekszych przebiegow, sa takie ktore robia 38 000 rocznie a trafiaja sie i takie ktore robia srednio poi 20 000 km rocznie, kwestia tego, czy dana szkola szkoli tylko jedna kategorie, czy szkoli na drugim aucie z automatem i czy szkoli motocykl. Dla przykladu aby zredukowac duze przebiegi mam dwa do trzech aut. Jednym dojezdzam do pracy odpisuje z podatku dojazdy do pracy, drugim szkole i odpisuje jako pojazd sluzbowy. Srednia wychodzi mi po 20 000 km rocznie. Wypowiesz sie wiec co w takim pojezdzie bedzie mocniej wyexpluatowane ? > trzeba tyle jeździć, żeby nie dokładać do interesu i wyjść na swoje. Jakos przez 7 lat nie dolozylem, wrecz odwrotnie, zarobilem i jak pisze stac mnie na kilka pokjazdow a szkole sam. > IMO 5 letnia Lka z nalotem 200kkm to śmiech na sali i na pewno nie oryginalny przebieg Jak wyzej smiech na sali z tego co piszesz. Przyklad, w VW POLO pieprzy mi sie co kawalek cos tam. Jako, ze mam darmowy Service do 90 000 km, jade wiec wymienic nawet zarowke ktora sie przepalila. Wszystko jest skrupulatnie notowane w bazie dynych co pozniej jest latwe do sprawdzenia, czy przebieg jest autentyczny. Polo ma obecnie 20 miesiuecy i przebieg cos Kolo 35 000 km. Mazda ma 14 miesiecy i przebieg ca. 25 000 km rowneiz male pierdolki w bazie daynych. Pytam sie wiec skad te Twoje teorie ?
-
Auto po nauce jazdy
> Też mi się tak wydaje, najbardziej bym się chyba obawiał skrzyni biegów i silnika Dlaczego ?
-
Auto po nauce jazdy
> Chyba jest o tym zapis w karcie pojazdu ? Niema
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> Bzdura. Mandat płacę średnio raz na 7 lat. Bzdura, nie bzdura, inna bajka, ze jadac na " swoich " blachache masz przywileje niz obcy. Notabene wczoraj jechalkem z Oslo do Helsingbor - tez prawie przepisowo bo miedzy 5 a 8 km/h szybciej A i kontrole predkosci tez widzialem.
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> Zawsze i wszędzie przekraczam prękość, w Burkina Faso też, a co? Wez daj spokoj, juz widze, jak robisz to w Szwecji Owszem, mozna, tyle, ze sam wiesz jak to wyglada lub sie konczy.
-
Odblokowanie skutera/motoroweru 50 cm3
> motorower nie jest pojazdem silnikowym (w myśl przepisów) No to dostanie dodatkowy Bonus na zakaz prowadzenia motrowerow
-
Odblokowanie skutera/motoroweru 50 cm3
> i z przeglądami motorowerów które mają bezterminowy itp... :/ He, he, to juz od chyba 4 lkat mouzesz miedzy bajki wlozyc, obecnie motorowery musza miec przeglad techniczny.
-
Odblokowanie skutera/motoroweru 50 cm3
> Na motorower nie trzeba żadnego prawka, niektórzy albo nie moga zdac egzaminu albo stracili prawko > kat. B za jazde po pijaku I tu sie mylisz, tracac PJ za Alkohol czy narkotyki jestes pozbawiony sadownie prawa prowadzic pojazdy silnikowe. Do nich zalicza sie i motorower czy Skooter.