Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

AkuQ

moderator
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez AkuQ

  1. > Rozwiązanie jest proste. Nie kupować aut z nieznanym przebiegiem. Nie rozumiem ludzi, którzy majac > np. 20 tys. zł, co z pewnością jest dla nich dużą kwotą, bawią się w zgadywanki i ponoszą > ryzyko. Tylko najgorsze, że oni wierzą w przebieg (czyli to co wskazują zegary).
  2. > Lepszy stan, gorszy stan a auto z wysokim przebiegiem jest wyraźnie tańsze od takiego z małym. > Wystarczy popatrzeć na ogłoszenia w de. Auta z małym przebiegiem są bardzo drogie - porównując > z cenami u nas. Cudów nie ma. > Problem tylko taki ze jak ktoś ma auto z przebiegiem normalnym to na rynku aut używanych musi > konkurować z autami mającymi 2-3 razy tyle as kręconymi na tyle samo. Chore Ano właśnie...Gdyby było normalnie, wtedy można by było dywagować nt czy opłaca się ten z 30tysiącami mniej na zegarach czy nie, a tak-kupisz ten co ma mniej, a i tak duże prawdopodobieństwo że ma więcej
  3. > Ale jak to nie świadczy? WYrabia się wszystko - skrzynia, dyfer, zawias, sprzęgło.... Po 100 tyś na mieście skrzynia, zawias, sprzęgło będzie w dużo gorszym stanie niż po 200 tyś w trasach, tak samo zużycie wnętrza będzie niewspółmiernie wyższe w przykładowym samochodzie co jeździł po mieście, więc przebieg nie jest tak naprawdę najważniejszym czynnikiem (a u nas niestety tak jest), jest to czynnik można by rzec wręcz poboczny, bo liczy się stan techniczny pojazdu, silnik z przebiegiem 100 tyś może być na wykończeniu a ten sam po 300 tyś być w świetnej kondycji. Dlatego warto zwracać uwagę na ogólny stan samochodu i jego podzespołów, a nie sugerować się cyframi z licznika, że samochód z przebiegiem 250 tyś będzie gorszy od tego co ma 180 tyś.
  4. > ale czym ty się podniecasz , klient żąda małego przebiegu , klient dostaje Z jednej strony tak, ale z drugiej jest to oszustwo, bo przecież są takie cytryny ze 150 tyś na blacie, tylko kupujący musiałby zapłacić jakieś 20-30 % więcej niż za tego. Dużo wody jeszcze upłynie zanim do kupujących dotrze, że cena zawsze z czegoś wynika.
  5. > I nie warto słuchać tych, co twierdzą, że > jak faktura, to nie ma umowy. Umowa powinna być zawsze i precyzować, co ma być na fakturze > oraz inne postanowienia, nie rzutujące na fakturę. Teoria to jedno, praktyka to drugie. Nie znam żadnej firmy która do faktury dawałaby umowę, żadnej-ani dużej,ani małej, więc jest to czysta abstrakcja i śmiem twierdzić, że firmy które sprzedają np w ciągu półrocza 22 tysiące samochodów, gdyby jakakolwiek część klientów tego żądała, bądź prawo tego wymagało robiłaby to dla świętego spokoju i zgodności z prawem.
  6. > Ogolnie mówiąc, gra w otwarte karty to jedno, a znajomość rynku i ludzi to dwa. > Na grube usterki nikt raczej mnnie nie wezmie , ale zawsze są one brane pod uwage i kalkulowane > Oprócz handlu także naprawiam, przez to ciężko mnie zrobić w balona, ale nie zawsze można wszystko > przewidzieć i ryzyko wpisuje w tą "gre". Znajomość ludzi powiadasz...znasz każdego od którego kupujesz? To, że sam naprawiasz w opisywanym przeze mnie przypadku nic by nie dało, usterka objawiała się tylko w 1 określonym przypadku, przy spełnieniu pewnych warunków, więc dopóki to nie nastąpiło furka śmigała dobrze, oczywiście mogłem ją spuścić dalej, z tym, że za jakiś czas jakby się ktoś pokapował miałby pretensje do mnie, więc wolałem naprawić i dać do zastanowienia się sprzedającemu, żeby kolejnym razem pomyślał. I nie mówimy tu o sprawach takich jak tu mają ludzie dylematy, że wiedzą o bolączkach ,wypiszą i się boją sprzedać lub ze coś się może popsuć za tydzień-to są tak jak pisałeś normalne sprawy wliczone w ryzyko zawodowe, jest to tylko pojazd używany i sprawy typu turbo, może nieumiejętny kupujący załatwić w 1 dzień.
  7. > Czyli pozostaje Ci sprzedaż obcej osobie z "wpuszczaniem jej na minę", bo przecież w zaledwie > 9-letnim samochodzie może nagle wystąpić jakaś usterka, ewentualnie możesz rozważyć > złomowanie. > Przepraszam, że tak to świątecznie określę ale chyba z choinki się urwałeś. W nowych samochodach > padają niekiedy części, które nie powinny i producent się wypina a Ty masz problem, że w > samochodzie z takim wiekiem i przebiegiem, ktoś będzie rościł pretensje. Zwłaszcza, gdzie w > umowie masz zapis "kupujący oświadcza, że stan techniczny jest mu znany... " itp. Hmm, coś CI powiem-wszystko zależy od przypadku, ten o którym pisałem sprzedający (prywatny) zabezpieczył się w umowie wszystkimi możliwymi wpisami, łącznie z tym, że był zapis że kupujący zapoznał się ze stanem i że nie będzie rościł żadnych praw, mimo, że kupiłem jako firma-nie pomogło to Panu, co prawda trwało to parę miesięcy, ale ja cierpliwy jestem. Jeżeli ktoś drugą stronę świadomie robi w bambuko, to nie ma nic wspólnego z ryzykiem zawodowym i braniu na klatę jak to pisze Lato8, tylko jest to zwykła próba celowego wprowadzenia w błąd celem podwyższenia centy towaru, czyli niewypełnienie umowy.
  8. > Wystaw go na kącikowej giełdzie Jest to bdb pomysł, są tacy co chętnie kupią świadomie tanie auto z usterkami, bo np są w stanie samodzielnie wykonać naprawy, co za tym idzie finalnie zostają im $$ w kieszeni.
  9. > Jeśli Twoja DG nie polega na handlu pojazdami ani nie jest związana w żaden sposób z motoryzacją to > ciężko będzie udowodnić że zataiłeś jakieś wady przed kupującym - masz prawo się nie znać. Ciężko czy nie ciężko-jest to realne, jeśli jest jakaś kolejność dowodowa. Nie pomagają tłumaczenia sprzedających, że się nie zna, że opierał się na swojej wiedzy itd.
  10. > osobiscie wstydzil bym się rościć jakieś pretensje co do stanu auta jakie kupiłem... nawet jak > takie się pojawią to biorę je na klatę taki interes i takie życie > to moje zdanie w tym biznesie, ktoś sprzedaje taniej bo chce mieć problem z głowy... No widzisz, może masz większą klatę. Ja sobie bardziej cenię grę w otwarte karty, niż zabawę kto kogo bardziej wydyma, a że nie lubię być to walczę o swoje. Co innego drobne usterki, o których sprzedawcy często nie mówią, a co innego zatajanie poważnych usterek, które nawet w ASO byłyby ciężkie do wykrycia (co za tym idzie kosztowne). No ale każdy ma swój pomysł na biznes.
  11. > przy sprzedazy handlarzowi odpadaja wszelkie roszczenia z tytulue jakiejs niesprawnosci czy usterek Nie powiedziałbym I proszę nie podejmować polemiki zbędnej, bo twierdzenie poparte (niestety) doświadczeniem...
  12. > Mam samochód zarejestrowany na DG. Chcę go sprzedaż, lecz ma już pewne bolączki z powodu wieku. > Chcę go sprzedać taniej w stanie jakim jest, aby kupujący naprawił sobie jak chce. Nie chcę > nic zatajać, nie o to chodzi. Natomiast nie chcę przyszłych roszczeń z powodu sprzedaży > nienaprawionego auta. > Chciałem zebrać grupkę chętnych osób (z niskim wpisowym ) i "poszaleć" autem po bezdrożach lub > jakaś inna ułańska fantazja e celu rozwalenia auta ze skutkiem zawinięcia go na drzewie > tudzież latarni, ale nie pozwala . > Jak bezpiecznie sprzedać taki samochód na firmę ? Zdjąć go listopadzie ze środków trwałych i w > grudniu mogę sprzedać na umowę ? Może inaczej ? > Mógłbym spisać umowę z wykazem bolączek, ale mogę coś przegapić i nie wiem czy to coś da, bo i tak > rejestracja będzie na fakturę. > Jeśli mod uważa że inny kącik, to temat do przeniesienia. Sprzedaż chyba na fvat ZW będzie. Jeśli poinformujesz właściciela o bolączkach i on je zaakceptuje to spiszcie te bolączki albo w uwagach na fakturze, albo w Umowie-aneksie do faktury.
  13. > Nie czytałem linków, nie czytałem wątku, ale cofanie stanie się jeszcze bardziej popularne niż ci > się wydaje, ponieważ teraz liczniki będzie się cofało przed każdym badaniem technicznym. > Tyle, że o mniej, aż po 6-7 latach cofka urośnie do typowej dla Polski wartości. Nie sądzę...normalnemu człowiekowi nie przyjdzie to do głowy,a dodatkowo nie zechce płacić ceny równej cenie badania technicznego.
  14. AkuQ odpowiedział NUMM na temat - Motokącik
    > Zagadka rozwiązana Jest to VW Polo 9n3 2008 r. wersja Bluemotion Jeśli to faktycznie nie są pokrowce to 2 rozwiązania: -leżało gdzieś w bagażniku przygniecione, ale mało kto ściąga przednie zagłówki, tylne szybciej. -zostało przemoczone przy praniu, po prostu jakiś uczeń to robił i za mocno zmoczył, a materiał tak zareagował.
  15. > I potem będą bujać się z niesprzedawalnym autem, bo ma przebieg 210 kkm Ja nigdy licznika nie > cofałem, ale jak trzeba będzie - cofnę, nie mam zamiaru tracić pieniędzy z powodu > nieuczciwości handlarzy. Zatem czym się będziesz różnił od nich?Niczym. Z jednej strony piszesz o nieuczciwości handlarzy, a z drugiej takim samym byś się stał. Jak widać nie w przebiegach i handlarzach wina tylko w takich zachowaniach.
  16. > Ale zarabia sie na czesciach... Wiecej trupow wiecej czesci sie sprzeda... > Zreszta co to za problem zrobic licznik ktorego cofnac sie nie da... > Krawiec Ale to nie o sam licznik chodzi, bardziej tu świadomości ludzkiej potrzeba. Przebieg i tak zapisuje się w kilku miejscach, cofane są zazwyczaj same km w liczniku, bo najtaniej.
  17. AkuQ odpowiedział esjot na temat - Motokącik
    > Ale wiesz że ani Passat ani Avensis to nie klasa premium? A czytać ze zrozumieniem potrafimy? Przecież napisałem że do klasy premium to nie wystartuje ale jako porządna alternatywa dla ww owszem.
  18. > Żeby po vin można było sprawdzić ten przebieg w internecie Do tego chyba nam daleko...Tzn z tej bazy (bo mam nadzieję że nie tylko kwit będą wydawać ale i zapisywać do centralnej bazy) być może z czasem zrobią wyszukiwanie. Bo raczej na to, że producenci przystąpią do programu i umożliwią sprawdzanie w swoich bazach to chyba nie ma szans.
  19. > Skutek będzie taki, że sprowadzane nadal będą mieć 150 kkm, a krajowe realne. Czyli uczciwy > człowiek będzie miał problem ze sprzedażą auta, handlarz nie. No jeszcze bata brakuje za udowodnienie cofki, to by pohamowało jadących "po bandzie" z cofaniem.
  20. > jakis wirus mi na tamtej stronie wyskakuje na której?
  21. Jeśli było to do hasioka. Idą zmiany na lepsze, może nie od razu uzdrowienie ale wg mnie dobry krok Rozporządzenie Ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej http://www.akuq.pl/koniec-z-cofaniem-licznikow
  22. AkuQ odpowiedział NUMM na temat - Motokącik
    > Jaka może być przyczyna takiego wygniecenia zagłówków? Na oparciach i siedziskach nie ma żadnych > zagnieceń. Po wyjęciu z Frani nie zostały uprasowane. Jeśli to nie są pokrowce to musiały być wyjęte i przygniecione. Inna opcja to lokalna powódź i kiepsko wyschło
  23. AkuQ odpowiedział esjot na temat - Motokącik
    > Tylko jako pasażer. > Komfort Mondeo znam bo korzystam z korporacji taxi gdzie mają tylko Mondeo co prawda 1.6 z lpg, i > dlatego zawsze ich wybieram . Pytam bo zastanawiam się nad zakupem Octavii 1.6 mpi i > alternatywa jest wlasnie Mondeo. Tylko Octavia chyba mniejsza i zgrabniejsza a auto potrzebne > do 90% jazdy stolicy i okolicach. Bierz mondka, wystarczy ze raz w miesiącu się trafi wyjazd za miasto i żałował nie będziesz. Octa to nie jest alternatywa dla mondka, to klasa niżej z wszystkimi tego upierdliwościami, bo plusów w postaci kosztów utrzymania chyba nie ma, jak są to nieznaczne. Zgrabność-pojęcie względne, parkowanie, zwrotność-pomijalne wg mnie różnice, za to jazda na zdecydowany plus mondeusza. Jak czynnikiem wiodącym nie jest cena, to bierz mondka i nawet nie zastanawiaj się nad skodą.
  24. AkuQ odpowiedział esjot na temat - Motokącik
    > Dlaczego? Jeździłeś i tym i tym?Jeśli tak to powinieneś wiedzieć. Jak dla mnie -WSZYSTKO na plus mondka, przestrzeń bagażowa, kultura silnika (piszę o dieslach), ilość miejsca w środku, wyciszenie powyżej 120km/h, hałas dochodzący przy pokonywaniu przeszkód poprzecznych kończąc na sprawach czysto subiektywnych jak wygląd. Widać na każdym kroku, że mondek klasowo stoi wyżej niż octavia.
  25. AkuQ odpowiedział alek_lc na temat - Motokącik
    > w użyciu - niespecjalnie... ale swiadomość tego ze kupuje cos niedorobionego za cenę LEPSZEJ > konkurencji mi robi. Masa to nie zawsze niedorobienie, może to być też wyznacznik jakości, np bmw do lekkich nie należały, ale za to "jakość" widać i słychać nawet przy zamykaniu drzwi, nie są puste jak w lanosie i daewoo pochodnych, tylko dobrze wyciszone, ciężkie i solidne. Co do insigni-źle się to nie prowadzi, szczególnie w porównaniu do mondeo, natomiast jak dla mnie słabsze plastiki i w środku w porównaniu z mondeo ma się wrażenie że siedzi się w aucie klasę niższym, plastiki też sobie lubią żyć własnym życiem. Plus ma za wygląd zewnętrzny, tu mondek odpada. No i spalanie w silnikach o zbliżonej mocy w mondeo można zejść nawet do 1l/100km mniej przy tej samej dynamice, przy obecnych cenach paliwa, wg mnie ma to znaczenie.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.