Zawartość dodana przez AkuQ
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Żona ma tamto auto. Niech kupi jeszcze jedno duze a nie w jakimś pierdziszku małym dzień w dzień > trzepie kilometry. Choćby z tego powodu że z pierdziszkiem inni na drodze szybkiego ruchu się > nie liczą. weź się chłopie opanuj trochę. Nie żyjesz w USA, gdzie wszystko co ma mniej niż 5 l pojemności to mały pikuś. Nikt się na drodze nie liczy?A ty jadąc większym autem też nie liczysz się z mniejszymi?To co mają kierowcy TIRów powiedzieć, powinni rozjeżdżać każdego bo są więksi 4m długości i 1730 szerokości to wcale nie jest malutkie auto, tym bardziej że to hatch.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Wyciszenie- w malych autach jest gorsze a silniki benzynowe wyja na autostradzie przy 4 tys obr > podczas gdy diesel szumi na 2,5 tys obr... Ale przy 100km/h które kolega chce osiągać B klasa nie ma 4,5 tys obr. Tak jak ktoś tu już pisał do takich prędkości różnice się zacierają bo każde nowoczesne auto radzi sobie bdb. Przy wyższych, autostradowych pełna racja, ale to chyba nie w temacie wątku, bo założenia znamy. > A widzac co sie na tych drogach > dzieje cos z dlugim przodem i 5*. Moze jakis mondziak albo c5? Ale on już ma jedno duże auto.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> 75km to jest trasa ? > to taki wyjazd 300km musi być już wyprawą > mnie tam fiestą 2010r, jeździło się całkiem fajnie, nie czułem zmęczenia w/s do np c-max'a czy > kaszkaja, octavki > a trasa to było 260km, czyli jakieś bite 4h > jedynym minusem było spalanie i mały zasięg - fiesta 1.4 paliła prawie tyle samo co octavia 1.4 tsi > 75km po S to niecała godzina jazdy, sporo ludzi tyle czasu spędza w miejskich korkach > (do centrum Krk jeździłem ok 40-50min, 25km) > pewnie że lepsze było by auto klasy D czy wyższej, ale za tą samą kwotę dostanie auto sporo droższe > a w naszych warunkach jest szansa że skręcone z 500-600kkm To jest właśnie logika o której pisałem. Tzw oczywista oczywistość, ale jak widać nie dla każdego.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Ale jazda w trasę autem miejskim jest nielogiczna Jest. Zarówno z punktu widzenia materialnego, ekonomicznego, ekologicznego...z wielu pkt. 75km to tak naprawdę żadna trasa, to 45 min jazdy, w Wawie ludzie odcinki 10km dłużej jadą.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> To logika czy autor ??? Coś niejasno napisałem? I to i to. Obydwie sprawy na raz. Jedno we współpracy z drugim.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> No tak, ale mowa jest tutaj o konkretnym przypadku No właśnie, mowa o konkretnym przypadku, gdzie autor 1 duże auto już ma i szuka małego. Gdyby chciał dojeżdżać dużym to chyba już ma takie? Więc logika jak i sam autor jasno podpowiada czego szuka.
-
Daewoo Lublin - warto kupić?
> Rodzina na wsi ma Lublina. Zwykly stary transit jest od tego lepszy pod kazdym wzgledem. A korozja > to go je tak, ze slychac. Nie idz ta droga. Właśnie miałem pisać, ze przy tych założeniach wziąłbym prostego 2.5 D w transicie. Silnik pancerny, blacha tak samo słaba, a przynajmniej z wrażeń sporo mocniejszy od Lbna więc lepiej spełni rolę ciągnika.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Mnie też się wydawało 15 lat temu ze UNO to swietne auto... ale juz po paru miesiuącach jazdy > zmieniłem zdanie.. A do much też strzelasz z dubeltówki?Bo to mniej więcej takie samo rozeznanie potrzeb. Quote: auto ma być wykorzystywane na dojazdy do pracy (jako drugie auto w domu czyli tylko na jadę do pracy) . Będzie to jada po trasie S8 z prędkością ok 100km/h. Podróżował będę sam więc duże nie musi być. Warunek to auto ma być młode, tanie w zakupie ( zakup od pierwszego właściciela z małym przebiegiem ) ma mieć klimatyzacje i być ekonomicznie. Naprawdę D czy E klasa ze sporym silnikiem idealnie się wpasowuje w potrzeby.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Uparłeś się na tą corsę )) mój kolega z pracy, też był fanem swojej hondy jazz z 2010 do czasu, aż > nie przejechał się czymś klasę wyżej > Autor wątku pisał o jeździe S-ka i właśnie do takiej jazdy stworzone są auta klasy D a auta klasy B > to piździki na kręcenie się wokół komina. 75km w jedną mańkę to jest wokół komina, to jest z jednej podwarszawskiej mieściny do drugiej odległość, a nie na drugim końcu PL by szukać komfortu. To nie ja się uparłem na Corsę D, to propozycja założyciela wątku. > 30 to nie 100 czy nawet 50 ) spędzam w aucie od 2 do 4h dziennie i komfort jest dla mnie > priorytetem Nie doczytałeś chyba dalej ile jeżdżę i czy jest to podstawa do wydawania jakichś opinii. Mi też lepiej się jedzie A6 niż pugiem 107 i na wyjazd za granicę, nad morze z rodziną, czy w góry wybór byłby prosty, a jazda codziennie tylko po to bo wygodniej nie ma żadnego zamocowania w logice i jest czystym widzi mi się.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Ale odpisujesz mi przez pryzmat jakiegoś BMW... > Nie w tym rzecz. Napisałem wcześniej, że dobry i wyciszony kompakt z silnikiem dającym satysfakcję > będzie idealny. Ale to nie oznacza, że sporo drożej będzie w segmencie wyżej. Dla mnie dobrym > byłby np. P407 z 2.0 i LPG. Ale teraz pytanie, po co silnik dający frajdę z jazdy w mozolnym toczeniu się stówaśkę na godzinę do tyry i z powrotem?
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> Ty to pokaż taki egzemplarz na sprzedaż Hmm, a to ze nie ma w sprzedaży znaczy że nie istnieje?
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Starszy segment D jest beee ) Nie jest Bee, jest nieadekwatny do przypadku i potrzeb.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Lepszym autem przyjeżdżam wypoczęty i mogę odrazu zabierać się do pracy a po jeździe > piździkiem boli głowa, szumi w uszach i jeszcze masz w głowie myśl o ostatnim wyprzedzaniu z > duszą na ramieniu... Kolega sprecyzował swoją jazdę-do 100km/h, nawet jak będzie to 120km/h taka corsa świetnie sobie z tym daje radę, wyprzedzanie będzie jednakowe, może minimalnie gorsze, ale na S-ce nie ma to znaczenia, bo mamy bezkolizyjne 2 pasy w 1 kierunku, więc żaden argument. Po tym co napisałeś nie jeździłeś nigdy nową b klasą skoro twierdzisz że po 75km trasy z prędkościami w okolicy stówki szum w głowie zostaje > Pochwal się proszę ile Ty dojeżdżasz do pracy ? Od 4 lat jeżdżę codziennie 30km w jedną stronę różnymi samochodami, do tego popołudniami 60-120 km 2-3 razy w tygodniu, do tego co 2gi weekend ok 500-700km w weekend w zależności od weekendu. Wyjazdów wakacyjnych nie liczę. Jeżdżę co najmniej 7-10 autami w miesiącu, różnych klas, więc pozwól że powiem, że jakieś tam rozeznanie mam.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Na takie trasy to nawet bym rozważał starszy segment D... komfort ponad wszystko No powiedzmy, że > ponad wszystko Pracujesz by żyć czy żyjesz by pracować?Dojazd do pracy to tylko składowa wydatków a nie priorytet. Dla mnie się liczy czy po roku dojazdów na samym paliwie może mi zostać 5 tys w kieszeni, bo ani moje ego, ani kręgosłup ani oczy nie ucierpią przy podróżowaniu Corsą D czy e39, a przy odrobinie pecha z 5 może się zrobić 10 lub więcej tys. Często gęsto w polskich warunkach jest to 20-25% rocznych przychodów-na samym użytkowaniu auta na dojazdy do pracy.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
Dlatego wyżej napisałem, że jedyne rozważania jakie tu można robić to B czy C klasę bo kosztowo wyjdzie zbliżone, a wielkościowo i komfortowo lepiej, a nie popadać w skrajności typu e39. Rada w stylu boli Cię głowa?Przyłóż przybytku, bo od przybytku głowa nie boli.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Gdzie napisałem o e39 w dieslu gdzie wspomniałem cokolwiek o dieslu ??? Usterki spowodowane wiekiem i przebiegiem w benzynowych bmw również nie należą do tanich, nie wiem po co w ogóle dyskutujesz i takie rady dajesz, gdy user wie w zasadzie czego chce Nigdy eksploatacja nawet nie zbliży się do poziomu B klasy, awaryjność również, koszty utrzymania też. Tak jak napisałem, nie umniejszam BMW, jednak w takim przypadku to bardziej strzał w kolano niż złoty środek. Różnicy w samym spalaniu gazu będzie min 5 l co przy 3 tys/mc daje 375zł różnicy w samym paliwie czyli 4,5 tys rocznie, imho z której strony by nie patrzeć do lipa.
-
Auto na długie dojazdy do pracy
> Nie zgodzę się z Tobą Ale w czym się nie zgodzisz?Masz BMW, wygodne, zajefajne, dlaczego nim nie jeździsz skoro Ci niewygodnie w Yarisie? -dlatego że taniej? -dlatego że tańsza eksploatacja? -dlatego że pomimo, że nie jest idealnie super to jest to do wytrzymania? Dlaczego nie sprzedasz yarisa i nie kupisz e39? Tu wystarczy zwykła kalkulacja kosztów i wszystko staje się jasne. Czas przejazdu jest na tyle krótki, że wygoda nie jest tu elementem na tyle decydującym by go rozważać, a na pewno nie na tyle istotnym by się zastanawiać czy brać stare bmw w dieslu z bóg wie jakim przebiegiem, niż młodego, niedużego benzyniaka. Te rozważania zamknąłbym jedynie w ramach co lepiej B czy C klasę, bo tu koszty porównywalne. Subiektywne zdanie-komfortu w yarisie nie ma co porównywać do Fiesty czy Corsy D, Yarek przy nich wydaje się być autem z poprzedniej epoki.
-
Jakie tanie bezpieczne auto można polecić?
Xara Picasso 1.6 lub 1.8
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> Szacun nie widziałem > Co ciekawe na niemieckiej wikipedii tez nie ma info o 1.6 w compact A polska wspomina Quote: 2001 czerwiec 316ti N40 kompakt Klik
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> http://www.autoweek.nl/autovergelijker?merk=BMW&model=3-serie&waar=specs hop, hop 2 , hop 3
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> Pokaż źródło ze władali1.6 do compacta e46 Pokaż, że nie wkładali
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> E46? No tak. Produkowali je niespełna 3 lata 2002-2005.
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> MÓWIMY O COMPACT ! No dokładnie, mówimy o compact
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> Nie ma 1.6 > Jest tylko R4 n42b18 i n42b20 czyli 1.8 115KM i 2.0 143-150KM Ze zwykłą skrzynią jest N40B16a i N45B16A
-
Sprzedalem BMW, co kupic jesli nie kolejne BMW?
> W compact masz tylko R4 1.8 2.0 R6 2.5 i R4 2.0d Jeszcze 1.6 a diesla są 2 rodzaje 115 i 150KM.
