Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Troche mnie to przeraża ...

Featured Replies

Napisano

> Bo według mnie to pogoda jest ładna, dobra widoczność

i dlatego wiecej ludzi porusza sie z wiekszymi prędkościami, niejednokrotnie przeceniając swoje umiejętności, a szybka jazda po naszych rewelacyjnych drogach nie nalezy do najbezpieczniejszych zlosnik.gif

także pogoda niekoniecznie jest dobrym argumentem w tym momencie zlosnik.gif

Napisano

> i dlatego wiecej ludzi porusza sie z wiekszymi prędkościami,

> niejednokrotnie przeceniając swoje umiejętności, a szybka jazda

> po naszych rewelacyjnych drogach nie nalezy do

> najbezpieczniejszych

> także pogoda niekoniecznie jest dobrym argumentem w tym momencie

Dokładnie! Dlatego należy zmusić ludzi do niejeżdzenia z większymi prędkościami (więcej policji, więcej radarów, większe kary) i poprawiać drogi, a nie bawić się w światełka.

Napisano

> Dokładnie! Dlatego należy zmusić ludzi do niejeżdzenia z większymi

> prędkościami (więcej policji, więcej radarów, większe kary) i

> poprawiać drogi, a nie bawić się w światełka.

światełka to tylko drobny krok do tego, żeby było lepiej zlosnik.gif

Napisano

> wiecej spalasz jezdzac ze zle napompowanymi oponami i np otwartymi

> szybami na maksa, albo z wlacz klimatyzacja itp

Ale to mój wybór lub moje niedbalstwo a nie odgórny prikaz, w dodatku bez uzasadnienia.

> A sa jakies statystyki juz zrobione ?

Tak, weekendowe. Podobno ostatnio dzięki światłom zginęło mniej ludzi. Tylko nie napisali ile mniej.

Co ciekawe, potęgi motoryzacyjne nie biorą się zbyt skwapliwie za zapalanie świateł (Niemcy, USA) - a oni raczej mają fioła na punkcie bezpieczeństwa. Jestem pod wrażeniem siły propagandy.

Napisano

> światełka to tylko drobny krok do tego, żeby było lepiej

Wcale nie drobny - 20% to w przypadku Polski 1000 osób.

Zobaczymy za rok ile dały te tony spalin wypompowane dodatkowo do atmosfery.

Napisano

> Ale to mój wybór lub moje niedbalstwo a nie odgórny prikaz, w dodatku

> bez uzasadnienia.

Uzasadnienie jest ale chyba tego nie zauwazasz smile.gif

Pozatym tak naprawde czepiasz sie chyba tylko dlatego zeby sie czepiac bo nie zauwazysz wiekszego spalania w realu smile.gif i po prostu nie podoba CI sie ze ktos proboje zrobic cos w kierunku bezpieczenstwa na drogach, nawet jakby to mialo uratowac 10 osob to jestem za smile.gif

> Tak, weekendowe. Podobno ostatnio dzięki światłom zginęło mniej

> ludzi. Tylko nie napisali ile mniej.

> Co ciekawe, potęgi motoryzacyjne nie biorą się zbyt skwapliwie za

> zapalanie świateł (Niemcy, USA) - a oni raczej mają fioła na

> punkcie bezpieczeństwa. Jestem pod wrażeniem siły propagandy.

Oczywiscie ze sa inne lepsze metody do zastosowania jesli chodzi o bezpieczenstwo ale dopoki nie nauczymy sie jezdzic jak cywilizowani ludzie to zawsze znajdzie sie banda kretynow ktorzy po zmierzchu zapomna Ci wlaczyc swiatel itp smile.gif a tak to problem z glowy smile.gif

Oczywiscie nie mam zamiary nikogo przekonywac do slusznosci tego przepisu ale pomoc moze, a napewno nikomu przez to krzywda sie nie stanie smile.gif

Napisano

> Oczywiscie nie mam zamiary nikogo przekonywac do slusznosci tego

> przepisu ale pomoc moze, a napewno nikomu przez to krzywda sie

> nie stanie

Powiadasz ze nie stanie sie krzywda ta??

To popatrz sobie ile na skale krajowa wiecej dymu pojdzie do atmosfery i wtedy pomysl czy komus nie stanie sie krzywda....

Napisano

> Cóż, jak miałem 5 lat to największą frajdą w samochodzie było

> zapalanie świateł i trąbienie, widać niektórym to zapalanie do

> dziś zostało :-D

Ejże... hmm.gif Świetny pomysł! Do tej pory myślałem, że w takim Egipcie na ten przykład, to trąbią non-stop wskutek jakiejś durnej mody. A tam po prostu dbają o bezpieczeństwo. O ile światła obniżają wypadkowość o 20%, to klakson pewnie o kolejne 20% - w końcu ślepy świateł nie zobaczy, ale już klakson... No, Panie, klakson do wtóru ze światłami to już całkowicie zmienia postać rzeczy! zlosnik.gif

Wnioskuję o używanie klaksonów przez całą dobę. zlosnik.gif

Napisano

> Powiadasz ze nie stanie sie krzywda ta??

> To popatrz sobie ile na skale krajowa wiecej dymu pojdzie do

> atmosfery i wtedy pomysl czy komus nie stanie sie krzywda....

znacznie mniej niż z wypasionego sprzętu audio ładującego tak, że słychać furacza z 5 km i znacznie mniej niż z tych aut, z których właściciele powycinali katalizatory, bo im mulą auto

znacznie mniej, niż w wyniku działania klimatyzacji w samochodzie smirk.gif

zatem jestem za tym, razem z wyłączeniem świateł wywalić audio z aut i wywalić klimatyzacje, no w końcu środowisko trzeba chronić smirk.gif

Napisano

> Powiadasz ze nie stanie sie krzywda ta??

> To popatrz sobie ile na skale krajowa wiecej dymu pojdzie do

> atmosfery i wtedy pomysl czy komus nie stanie sie krzywda....

Odczujesz to? Raczej nie, pozatym idac typ tropem to pomysl ile pala stare strucle ktore sa sprowadzane do polski z zachodu zlosnik.gif

Pozatym i tak wiekszosc ludzi jezdzila na swiatlach przez caly rok smile.gif

Napisano

> i dlatego wiecej ludzi porusza sie z wiekszymi prędkościami,

> niejednokrotnie przeceniając swoje umiejętności, a szybka jazda

> po naszych rewelacyjnych drogach nie nalezy do

> najbezpieczniejszych

> także pogoda niekoniecznie jest dobrym argumentem w tym momencie

Dokładnie tak. Ponoć nawet statystyki mówią, że więcej wypadków mamy w idealnych warunkach pogodowych smile.gif.

Napisano

Z tym ze wiekszosc jezdzila na swiatlach tylko w okrsie kiedy mialy wejsc w zycie nowe przepisy, bo w ubieglych latach napewno nie.

A zreszta po co bede dyskutowal i zasmiecal watek, rowniez czekam na te 20% mniej ofiar, jesli tak bedzie zdejme czapke z glowy i sie przed wami uklonie.

Pozdrawiam

Napisano

> znacznie mniej niż z wypasionego sprzętu audio ładującego tak, że

> słychać furacza z 5 km i znacznie mniej niż z tych aut, z

> których właściciele powycinali katalizatory, bo im mulą auto

> znacznie mniej, niż w wyniku działania klimatyzacji w samochodzie

> zatem jestem za tym, razem z wyłączeniem świateł wywalić audio z aut

> i wywalić klimatyzacje, no w końcu środowisko trzeba chronić

to ja pójdę jeszcze dalej, złomować auta powyżej 5 lat, w końcu takie strucle też bardziej negatywnie wpływają na środowisko przez gorsze spalanie, nieszczelności, itp itd. Zakaz sprzedaży aut powyżej lat 5 i takiego 5 latka od razu na złom, przerobić na puszki, kosze na śmieci cokolwiek zlosnik.gif

Napisano

> Uzasadnienie jest ale chyba tego nie zauwazasz

To nie jest uzasadnienie, lecz nieudowodniona teoria. Chyba że jeszcze czegoś nie zauważyłem - wskaż w takim razie, czego.

> Pozatym tak naprawde czepiasz sie chyba tylko dlatego zeby sie

> czepiac bo nie zauwazysz wiekszego spalania w realu i po prostu

> nie podoba CI sie ze ktos proboje zrobic cos w kierunku

> bezpieczenstwa na drogach,

To byłby krok w kierunku bezpieczeństwa na drogach, gdyby było udowodnione że światła poprawiają bezpieczeństwo.

> nawet jakby to mialo uratowac 10 osob to jestem za

A ja przeciw, bo za te miliony wydane na paliwo i żarówki możnaby uratować więcej niż 10 osób. Dolicz tych co będą mieli problemy z powodu dodatkowych ton spalin.

> Oczywiscie nie mam zamiary nikogo przekonywac do slusznosci tego

> przepisu ale pomoc moze, a napewno nikomu przez to krzywda sie

> nie stanie

Stanie się - gorzej widoczni piesi, rowerzyści i motocykliści; dodatkowe spaliny, utylizacja żarówek, wypalanie odblasków itd. itp. Przetrzyj oczy i spójrz również na minusy świecenia w dzień - bo jesteś typowym przedstawicielem propagandy sukcesu - że światła w dzień to same korzyści. Nawet tych korzyści nie jesteś pewien (okaże się za kilka miesięcy jakie są), ale te minusy to fakt.

Napisano

Tak się rozpisujecie n/t czystości, środowiska i jego zanieczyszczania, robicie z siebie prawie, że wojujących aktywistów Green Peace, a zastanówcie się ile razy wyrzuciliście papierek po czymkolwiek na trawnik/ulicę/chodnik, niedopałek papierosa, peta wdeptaliście w ziemię czy wyrzuciliście przez okno w aucie. W jakim stanie są Wasze auta, czy aby na pewno nie zostawiają czarnych, tłustych olejowych plam za sobą, czy mają katalizatory, czy nie oszczędzacie i nie lejecie oleju spożywczego zamiast ropy. Wreszcie ile razy posprzątaliście po swoich czworonożnych pupilach koopki, żeby cudze czy wasze dzieci bawiąc sie w piaskownicy czy na trwniku przed domem nie upaprały się w odchodach i nie złapały jakiegoś świństwa, co również wpływa bezpośrednio na ich zdrowie i wszelkie z nim związane komplikacje.

Zróbcie sobie może taki rachunek sumienia, ja i moje podejście do środowiska, śmieci, zanieczyszczeń i dopiero potem nawracajcie Wisłę kijem w temacie o żarówkach.

A tak na sam koniec, skoro jesteście tak bardzo za czystością, srodowiska, powietrza i w ogóle to poprzesiadajcie sie na rowery i własne nogi wink.gif

Napisano

> znacznie mniej niż z wypasionego sprzętu audio ładującego tak, że

> słychać furacza z 5 km i znacznie mniej niż z tych aut, z

> których właściciele powycinali katalizatory, bo im mulą auto

> znacznie mniej, niż w wyniku działania klimatyzacji w samochodzie

> zatem jestem za tym, razem z wyłączeniem świateł wywalić audio z aut

> i wywalić klimatyzacje, no w końcu środowisko trzeba chronić

ale czy wlaczy sobie glosno muzyke czy nie to akurat jego wybor...

Ponoc zyjemy w wolnym kraju.

Napisano

> Uzasadnienie jest ale chyba tego nie zauwazasz

> Pozatym tak naprawde czepiasz sie chyba tylko dlatego zeby sie

> czepiac bo nie zauwazysz wiekszego spalania w realu i po prostu

> nie podoba CI sie ze ktos proboje zrobic cos w kierunku

> bezpieczenstwa na drogach, nawet jakby to mialo uratowac 10 osob

> to jestem za

> Oczywiscie ze sa inne lepsze metody do zastosowania jesli chodzi o

> bezpieczenstwo ale dopoki nie nauczymy sie jezdzic jak

> cywilizowani ludzie to zawsze znajdzie sie banda kretynow ktorzy

> po zmierzchu zapomna Ci wlaczyc swiatel itp a tak to problem z

> glowy

> Oczywiscie nie mam zamiary nikogo przekonywac do slusznosci tego

> przepisu ale pomoc moze, a napewno nikomu przez to krzywda sie

> nie stanie

Dobrze, ale większość wypadków jest spowodowana przez brawurową jazdę, olewanie przepisów (wymuszanie pierwszeństwa itd), jazdę pod wpływem i tak dalej. Wypadki spowodowane niezauważeniem pojazdu będącego w ruchu będą stanowiły pewien znikomy odsetek...

Napisano

Jeśli chodzi o rachunek sumienia który przedstawiłeś, to ja sobie nic nie mam do zarzucenia. Zauważ też że wszelkie papierki i kupy raczej raka nie powodują. Spaliny już tak. A kopci te parę procent więcej kilkanaście milionów samochodów.

Co do roweru - jeżdżę na nim gdzie tylko się da. Do pracy jeżdżę zazwyczaj komunikacją zbiorową, bo na rower trochę za daleko (21km).

Żeby to świecenie jeszcze faktycznie poprawiało bezpieczeństwo, to co innego. Za kilka miesięcy okaże się kto ma rację. Być może nie ja.

Napisano

> Dobrze, ale większość wypadków jest spowodowana przez brawurową

> jazdę, olewanie przepisów (wymuszanie pierwszeństwa itd), jazdę

> pod wpływem i tak dalej. Wypadki spowodowane niezauważeniem

> pojazdu będącego w ruchu będą stanowiły pewien znikomy

> odsetek...

Teoretycznie tak ale zauwaz ze pojazd jadacy daleko jest duzo lepiej widoczny i w przypadku gdy ktos wyprzedza inny pojazd odrazu widzi ze cos jedzie... wtedy albo daruje sobie albo jak jest powalony to cisnie ale to mobilizuje go do tego zeby jak najszybciej wrocic na swoj tor smile.gif

Jest duzo rzeczy za i przeciw, jednak ja osobiscie uwazam ze poki nie ma statystyk nie ma co sie rozwodzic na tym wink.gif

Tak czy tak jezdze przez caly rok na swiatlach tak jak spora ilosc kierowcow bo sami z siebie chca czuc sie bezpieczniej.

Nie mam zamiaru przekonywac nikogo do zmiany pogladow, zobaczymy co przyniesie przyszlosc smile.gif

Napisano

> ale czy wlaczy sobie glosno muzyke czy nie to akurat jego wybor...

> Ponoc zyjemy w wolnym kraju.

nie chce płacić podatków a musze.... ponoć żyjemy w wolnym kraju zlosnik.gif

Napisano

> Co mnie najbardziej śmieszy:

> UE pracuje już dość mocno nad przepisami nakazującymi:

> - montować obowiązkowo systemy stabilizacji jazdy w nowych autach

> - używanie opon zimowych w znacznej cześci krajów UE

Wyobrazasz sobie, co sie tutaj bedzie dzialo jak przepchna ktores z tych dwoch? zeby.GIF

> - transgranicznym systemem mandatowym

> ale...

> ABSOLUTNIE NIE RWĄ SIĘ DO OBOWIĄZKOWEGO UŻYWANIA ŚWIATEŁ !

> Powiem więcej - ŻADNE statystyki nie potwierdziły "teorii 20%", a

> nawet nie potwierdziły w żaden sposób korelacji między spadkiem

> wypadkowości a obowiązkiem używania świateł.

hmm, zadne? chyba za daleko troszke wybiegles.

dlaczego bodaj w szwecji jest nakaz jazdy caly rok na swiatlach?

> Stąd ja po prostu boki zrywam, jak się ideolo do światełek dorabia

> :-D

a ja, jak ktos dorabie ideolo przeciwko swiatlom.. tak naprawde ktos ma jakas opinie nt. jazdy na swiatlach - jezdze, albo nie jezdze, a potem sobie dorabia uzasadnienie. ja jezdze, bo w pewnych warunkach duzo, naprawde duzo lepiej widac auto na swiatlach - mam na mysli jazde pod slonce, albo droga przy ktorej rosna drzewa rzucajace cien na droge (tutaj auto bez swiatlem jest naprawde fatalnie widoczne i z duzo mniejszej odleglosci).

fotek na popracie nie mam, ale jestem pewien ze da sie znalesc, bo widzialem kiedys taka w Gazecie Olsztynskiej (artykul byl na zupelnie inny temat, ale akurat uchwycili na fotce dwa auta, z ktorych jedno nie mialo swiatel).

przeciwnicy z kolei stwierdza, ze pali wiecej, ze jest niezdrowo i w ogole. milczeniem pomijaja fakt, ze i tak i tak 6 m-cy jezdzilismy na swiatlach. do tego spora czesc ludzi zapalala lampki w trasie.

nie podoba mi sie obowiazek zapalania swiatel w miescie, w korku (nawet wolno jadacym zeby.GIF ) nie za bardzo to ma sens.

jedynym plusem tej ustawy jest to, ze mniej ludzi bedzie bez swiatel w deszczu i wieczorem/rano.

jasne, to nie jest panaceum na problemy drogowe, ale badzmy obiektywni - np. w mojej okolicy drogowcy calkiem duzo pracuja. To po prostu maly kroczek, chociaz odrobine 'przestrzelony'. Faktycznie, rzad moglby zagrac fair play i obnizyc akcyze - paliwo i tak mocno zdrozalo, a i spalac bedzie troche wiecej.

w kwesti spalania - wystarczy ze ktos sensownie poustawia swiatla w olsztynie i juz sie paliwo ilosciowo wyrowna zeby.GIF

pozdrawiam

fosfor

Napisano

> nie chce płacić podatków a musze.... ponoć żyjemy w wolnym kraju

taa, widac ze nie podyskutujemy smirk.gif

Napisano

> w/g zapowiedzi fanów zapalania świateł statystyki wypadków miały

> spaść o ok 20%.

> Więc pytam, GDZIE ten spadek.

No, jasne spadek, którego nigdy nie zobaczymy. Włączone światła oprócz kosztów paliwa, żarówek itp niczego nie zmienią, a jeśli już to w jakimś bardzo minimalnym stopniu. Co daja włączone światła jak ludzie jeżdżą po pub2.gif albo rażąco prezekraczają dopuszczalną prędkość ???????????

Napisano

> dlaczego bodaj w szwecji jest nakaz jazdy caly rok na swiatlach?

No, ale Szwecja ma jakby trochę bliżej do koła podbiegunowego wink.gif. Porównujmy się raczej z krajami o mniej więcej tej samej szerokości geograficznej. cfaniaczek.gif

> a ja, jak ktos dorabie ideolo przeciwko swiatlom.. tak naprawde ktos

> ma jakas opinie nt. jazdy na swiatlach - jezdze, albo nie

> jezdze, a potem sobie dorabia uzasadnienie. ja jezdze, bo w

> pewnych warunkach duzo, naprawde duzo lepiej widac auto na

> swiatlach - mam na mysli jazde pod slonce, albo droga przy

> ktorej rosna drzewa rzucajace cien na droge (tutaj auto bez

> swiatlem jest naprawde fatalnie widoczne i z duzo mniejszej

> odleglosci).

> fotek na popracie nie mam, ale jestem pewien ze da sie znalesc, bo

> widzialem kiedys taka w Gazecie Olsztynskiej (artykul byl na

> zupelnie inny temat, ale akurat uchwycili na fotce dwa auta, z

> ktorych jedno nie mialo swiatel).

> przeciwnicy z kolei stwierdza, ze pali wiecej, ze jest niezdrowo i w

> ogole. milczeniem pomijaja fakt, ze i tak i tak 6 m-cy

> jezdzilismy na swiatlach. do tego spora czesc ludzi zapalala

> lampki w trasie.

> nie podoba mi sie obowiazek zapalania swiatel w miescie, w korku

> (nawet wolno jadacym ) nie za bardzo to ma sens.

> jedynym plusem tej ustawy jest to, ze mniej ludzi bedzie bez swiatel

> w deszczu i wieczorem/rano.

> jasne, to nie jest panaceum na problemy drogowe, ale badzmy

> obiektywni - np. w mojej okolicy drogowcy calkiem duzo pracuja.

> To po prostu maly kroczek, chociaz odrobine 'przestrzelony'.

Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. A ludzie nie lubią przymusów. Ci, co włączali światła do tej pory, nie odczują różnicy. Ale bezwzględny nakaz oznacza, że masz obowiązek jechać... hmm... w zasadzie stać na światłach w korku, bez względu na pogodę - nawet w słoneczny letni dzień. Po kiego grzyba?

Idąc tym tropem, skoro chcemy być widoczni, bądźmy i słyszalni - klakson na okrągło, przez całą dobę. Czemu nie? smirk.gif Efekt propagandy bardzo podobny, a ilu niewidomych ocalimy od wtargnięcia pod koła. zlosnik.gif

> Faktycznie, rzad moglby zagrac fair play i obnizyc akcyze

To taki ciekawy oksymoron. Wiesz, jak to jest z cenami? Jak ma szansę wzrosnąć, to wzrośnie. Jak ma szansę zmaleć, to tę szansę zmarnuje. smirk.gif

-

> paliwo i tak mocno zdrozalo, a i spalac bedzie troche wiecej.

> w kwesti spalania - wystarczy ze ktos sensownie poustawia swiatla w

> olsztynie i juz sie paliwo ilosciowo wyrowna

Ba... I jeszcze tylko pier***lnie się się obwodnicę Wawki i przerzuci tam cały ciężki ruch. zlosnik.gif

"Marzeeeeniaaaaaaa...." - tak śpiewały "Fasolki" wink.gif

Generalnie, cały ten temat o kant d... potłuc. Tu nie chodzi o życie ludzkie - gdyby rząd poważnie ten temat traktował, piorunem budowałby autostrady, skrzyżowania bezkolizyjne i kładki dla pieszych. Inwestycje przyniosłyby wymierne korzyści - od oczywistego usprawnienia ruchu, po zmniejszenie nakładów na leczenie ofiar wypadków. Ale tu naprawdę nie o to chodzi. Jak zwykle mydli się oczy ideologią, a de facto chodzi o kasę, czy bzdurny owczy pęd. Nie uwierzę, że cena ropy spadnie (rzekłbym nawet, że wzrośnie, vide prawo popytu), a towarzystwa ubezpieczeniowe obniżą składki. A przede wszystkim nie uwierzę, że dwie żaróweczki H7 obniżą ilość wypadków na drogach o 20 (!) procent. smirk.gif

Napisano

> Chodzi o to, że zamiast wziąć się za pijaków i robienie bezpiecznych

> dróg,

Co masz na mysli "bezpieczna droga" hmm.gif

chocby nie wiem jakie drogi pobudowali to nic nie pomoze ,jeśli kierowcy nie będą rozsądnie myśleć i zachowywać się na drodze.

Bezpieczeństwo zależy od człowieka.

Napisano

> bede powtarzal to do bólu:drogi, drogi i jeszcze raz drogi, stan dró

> to najważniejszy czynnik

oprócz ludzkiego rozumu sciana.gif

Napisano

> zauważyłem że samochód bez świateł widzę wystarczająco dobrze w

> dzień.

Ty zauważysz waytogo.gif ale są kierowcy, którzy jadą długo,są zmęczeni,roztargnieni, mają gorszy dzień, więc światła włącza się nie dla siebie ale dla tych innych kierowców.

Napisano

> wiecej spalasz jezdzac ze zle napompowanymi oponami i np otwartymi

> szybami na maksa, albo z wlacz klimatyzacja itp

Dobrze prawisz ok.gif

Nikt się nie zastanawia o ile sam sobie zwieksza spalanie-np. zbedne kilogramy rupieci w bagażniku,bagażnik dachowy,spojlery itd.

Napisano

> Sibui - 0.01l / 100 km

> Piotr_T - 0.1 / h

> Polarny - 5% więcej...

> Czyli ktos wyliczył/zmierzył wzrost zużycia, czy tak tylko "strzelamy

> sobie"...?

Magnetyzery wrócą do łask zlosnik.gif

Napisano

> 20%.

> To nie jest wartość "nieco mniejsza", tylko BARDZO DUŻA RÓŻNICA.

> Bo zdejmie nas z drugiego miejsca w UE pod względem liczby trupów na

> jakieś 10-15.

Wszyscy piszą tylko o tych 20%... Wczytałem się kiedyś dokładnie w jeden z artykułów, w których pisano o tej magicznej wartości procentowej. Okazuje się, że dotyczy ona ogólnego spadku liczby wypadków, gdy WSZYSCY zmotoryzowani uczestnicy ruchu mają włączone światła w stosunku do sytuacji, gdy wszyscy mają zgaszone światła. Największy spadek liczby wypadków po zapaleniu świateł (rzędu kilkunastu procent) dotyczy wypadków z motocyklami, a przecież motocykle muszą mieć włączone światła mijania 24/365 już od kilku ładnych lat. Jak to mawiają - są trzy rodzaje kłamstw - kłamstwa zwykłe, wierutne kłamstwa i statystyka...

Napisano

> No, ale Szwecja ma jakby trochę bliżej do koła podbiegunowego .

a co to zmienia w temacie swiatel? to ze zimniej, czy to ze slonce 'nizej'? u nas latem, tez sloneczko ladnie daje po oczkach.. ale wielu ten problem olewa.

> Porównujmy się raczej z krajami o mniej więcej tej samej

> szerokości geograficznej.

> Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. A ludzie nie lubią przymusów. Ci,

> co włączali światła do tej pory, nie odczują różnicy. Ale

> bezwzględny nakaz oznacza, że masz obowiązek jechać... hmm... w

> zasadzie stać na światłach w korku, bez względu na pogodę -

> nawet w słoneczny letni dzień. Po kiego grzyba?

> Idąc tym tropem, skoro chcemy być widoczni, bądźmy i słyszalni -

> klakson na okrągło, przez całą dobę. Czemu nie?

bo spowoduje zmeczenie, utrudni uslyszenie pojazdu uprzywilejowanego, nie pozwoli 'zatrabic' jak cos sie zacznie dziac.

> Efekt

> propagandy bardzo podobny, a ilu niewidomych ocalimy od

> wtargnięcia pod koła.

> To taki ciekawy oksymoron. Wiesz, jak to jest z cenami? Jak ma szansę

> wzrosnąć, to wzrośnie. Jak ma szansę zmaleć, to tę szansę

> zmarnuje.

heh, to prawda frown.gif

> -

> Ba... I jeszcze tylko pier***lnie się się obwodnicę Wawki i przerzuci

> tam cały ciężki ruch.

tyle ze ustawienie u nas swiatel, to naprawde nietrudna robota. jesli na odcinki 2km sa 4 skrzyzowania (w tym dwa z osiedlowkami, ruch zwykle nieduzy), stoje zwykle na wszystkich 4, to cos jest nie tak. niewazne nawet czy jade 140 czy 60, czy pomiedzy zeby.GIF

zreszta, to moze faktycznie jest trudne, ale u nas wystarczyloby wlaczyc zielone strzalki i juz fajniej by sie jezdzilo.

aha, i wylaczac to badziewie na noc, poza najwiekszymi i najruchliwszymi miejscami.

> "Marzeeeeniaaaaaaa...." - tak śpiewały "Fasolki"

> Generalnie, cały ten temat o kant d... potłuc. Tu nie chodzi o życie

> ludzkie - gdyby rząd poważnie ten temat traktował, piorunem

> budowałby autostrady, skrzyżowania bezkolizyjne i kładki dla

> pieszych. Inwestycje przyniosłyby wymierne korzyści - od

> oczywistego usprawnienia ruchu, po zmniejszenie nakładów na

> leczenie ofiar wypadków. Ale tu naprawdę nie o to chodzi. Jak

> zwykle mydli się oczy ideologią, a de facto chodzi o kasę, czy

> bzdurny owczy pęd. Nie uwierzę, że cena ropy spadnie (rzekłbym

> nawet, że wzrośnie, vide prawo popytu), a towarzystwa

> ubezpieczeniowe obniżą składki. A przede wszystkim nie uwierzę,

> że dwie żaróweczki H7 obniżą ilość wypadków na drogach o 20 (!)

> procent.

ano, sama prawda.

chociaz musze przyznac ze w trasie przyjemniej mi sie jedzie, jak ludzie maja swiatelka (najlepiej w miare ustawione.. )

pozdrawiam

fosfor

Napisano

> bo spowoduje zmeczenie, utrudni uslyszenie pojazdu

> uprzywilejowanego, nie pozwoli 'zatrabic' jak cos sie zacznie

> dziac.

Cóż... Nie przesadzę chyba, jak napiszę, że ca. 10% samochodów ma źle ustawione światła. Na każdych 100 mijanych samochodów, 10 wali po oczach jakby miało włączone drogowe. Ba... Na błyśnięcie drogowymi (= "oślepiasz mnie"), zamiast pogmerać regulatorem, też odbłyskują (= "odp***dol się, jadę na 'krótkich' "). Albo usadowi się nam na ogonie mądrala, który dobrze widzi, że świeci nam po dachu, ale jedyne, co możemy zrobić, to przestawić sobie lusterko. To też męczące...

> heh, to prawda

> tyle ze ustawienie u nas swiatel, to naprawde nietrudna robota. jesli

> na odcinki 2km sa 4 skrzyzowania (w tym dwa z osiedlowkami, ruch

> zwykle nieduzy), stoje zwykle na wszystkich 4, to cos jest nie

> tak. niewazne nawet czy jade 140 czy 60, czy pomiedzy

> zreszta, to moze faktycznie jest trudne, ale u nas wystarczyloby

> wlaczyc zielone strzalki i juz fajniej by sie jezdzilo.

> aha, i wylaczac to badziewie na noc, poza najwiekszymi i

> najruchliwszymi miejscami.

Najwyraźniej jest to robota, która przerasta ZDM w Warszawie. icon_eek.gif

> ano, sama prawda.

> chociaz musze przyznac ze w trasie przyjemniej mi sie jedzie, jak

> ludzie maja swiatelka (najlepiej w miare ustawione.. )

> pozdrawiam

> fosfor

Otóż to... Ustawione. Vide wzmianka powyżej. oslabiony.gif

Napisano

> ... obowiązkowe światła nie pomogły ?!

Wujek, one na pomroczność jasną chyba nie pomagają?

wink.gif

Napisano

> Cóż... Nie przesadzę chyba, jak napiszę, że ca. 10% samochodów ma źle

> ustawione światła. Na każdych 100 mijanych samochodów, 10 wali

> po oczach jakby miało włączone drogowe. Ba... Na błyśnięcie

> drogowymi (= "oślepiasz mnie"), zamiast pogmerać regulatorem,

> też odbłyskują (= "odp***dol się, jadę na 'krótkich' "). Albo

> usadowi się nam na ogonie mądrala, który dobrze widzi, że świeci

> nam po dachu, ale jedyne, co możemy zrobić, to przestawić sobie

> lusterko. To też męczące...

i tutaj z pomoca przychodzi duzo swiatelek z przodu - mam oddzielnie mijania i dlugie, do tego przeciwmgielne. daje rade wink.gif

> Najwyraźniej jest to robota, która przerasta ZDM w Warszawie.

hehe, w Olsztynie tez tego nie ogarniaja. najbardziej mi zal tych smutnych strzalek, bo prawie w ogole nie swieca frown.gif

jak ostatnio bylem w wawie, to na glownych ulicach bylo z tym o wiele lepiej (przynajmniej takie mialem wrazenie). u nas swieca gora kilkanascie sekund i to wtedy, kiedy nie kolidujemy ani z pieszymi, ani z innymi pojazdami (z reguly, jest pare wyajtkow).

> Otóż to... Ustawione. Vide wzmianka powyżej.

taa. w sumie dziwne ze busted.gif sie za to nei wezma. kasa chyba latwa dla nich i sensowniejsze dzialanie niz lapanie 70@50 wink.gif

pozdro

fosfor

Napisano

> Ty zauważysz ale są kierowcy, którzy jadą długo,są

> zmęczeni,roztargnieni, mają gorszy dzień, więc światła włącza

> się nie dla siebie ale dla tych innych kierowców.

Przy pomocy takich argumentów możemy dojść do wniosku że powinno się co 100m odpalać flary.

Jeżeli ktoś nie jest w stanie zauważyć obiektu o szerokości ponad 1,5 i podobnej wysokości w dzień - i to spodziewając się że taki obiekt może się w danym miejscu znaleźć, to jest po prostu ślepy.

Ale OK - poczekajmy kilka miesięcy. Być może liczba zabitych faktycznie spadnie o 20% - to będzie najlepszy dowód że światła w dzień pomagają.

Napisano

> Przy pomocy takich argumentów możemy dojść do wniosku że powinno się

> co 100m odpalać flary.

> Jeżeli ktoś nie jest w stanie zauważyć obiektu o szerokości ponad 1,5

> i podobnej wysokości w dzień - i to spodziewając się że taki

> obiekt może się w danym miejscu znaleźć, to jest po prostu

> ślepy.

> Ale OK - poczekajmy kilka miesięcy. Być może liczba zabitych

> faktycznie spadnie o 20% - to będzie najlepszy dowód że światła

> w dzień pomagają.

Zauważa nie zauważa, ale o wiele wygodniej i lepiej ocenia się prekość nadjeżdzającego auta z przeciwka jadącego na światłach.

Poza tym, jeżeli społeczeństwo lub jego część jest głupie i nie potrafi dobrze zinterpretować dotychczasowych przepisów w stylu od zmierzchu do świtu i w razie pogorszonej widoczności to sorry ale jedynym wyjściem jest właśnie ten BAT, czyli zapal zawsze albo zapłacisz.

Często gęsto widywałem auta, które w strugach deszczu pomykały drogą szybkiego ruchu lewym pasem szybko i bez włączonych świateł, moim zdaniem to brak wyobraźni i znajomości przepisów. Nie wspominam już o dużym zachmurzeniu, czy zamgleniu gdzie też niejeden uważał, że WIDZI i na co komu światła.

Ostatnim przypadkiem byli ludzie jeżdzący wieczorem, po zmroku bez świateł, co prawda było to w mieście i ulice były oświetlone ale jazda bez świateł w takim przypadku to już debilizm i ślepota postępująca albo wręcz wtórna, ale może Ty określisz takich ludzi jako Sokole Oko, bo w końcu widzą po ciemku bez świateł oslabiony.gif

Napisano

> Zauważa nie zauważa, ale o wiele wygodniej i lepiej ocenia się

> prekość nadjeżdzającego auta z przeciwka jadącego na światłach.

Co jak co, ale prędkość ocenia się gorzej. Podobnie odległość. Zauważa się sam fakt obecności pojazdu lepiej.

> Poza tym, jeżeli społeczeństwo lub jego część jest głupie i nie

> potrafi dobrze zinterpretować dotychczasowych przepisów w stylu

> od zmierzchu do świtu i w razie pogorszonej widoczności to sorry

> ale jedynym wyjściem jest właśnie ten BAT, czyli zapal zawsze

> albo zapłacisz.

Ten styl myślenia jest bardzo destruktywny - tak jak "ustawmy 50 to zwolnią do 80".

Trzeba egzekwować istniejące prawo, a nie je psuć.

Napisano

> Co jak co, ale prędkość ocenia się gorzej. Podobnie odległość.

> Zauważa się sam fakt obecności pojazdu lepiej.

to Twoje subiektywne odczucie

> Ten styl myślenia jest bardzo destruktywny - tak jak "ustawmy 50 to

> zwolnią do 80".

> Trzeba egzekwować istniejące prawo, a nie je psuć.

a nie jest tak, zazwyczaj ograniczenia są ustawiane z zapasem, nie wspominając o miejscach gdzie w ogóle są zbędne, a jednak stoją. Co do egzekwowania masz rację, mając 50km/h policja ustawia radar na 60 - 70 czasem wyżej (zależy od sytuacji i terenu), bo by się niewyrobili.

Co do pijaków za kierownicą, to też od piątku 1300 pijanych już jest. Jakoś zabieranie prawka, sądy, więzienia, a w najbliższym czasie zabieranie pojazdów nie wystraszyło pijaków.

Może najprościej znieść wszystkie ograniczenia i puścić kierowców na żywioł skoro i tak mało kto przepisów przestrzega.

Napisano

> to Twoje subiektywne odczucie

To nie jest moje subiektywne odczucie - to są fakty. Pojazdy mają światła różnie ustawione, różnej mocy i mają różnie wypalone odblaski. Dlatego widząc 2 punkciki nie wiadomo jak dalego pojazd jest - może być blisko i mieć słabe światła albo daleko i mieć mocniejsze. Oko ludzkie ewoluowało do oceny odległości przedmiotów nie emitujących własnego światła.

> a nie jest tak, zazwyczaj ograniczenia są ustawiane z zapasem, nie

> wspominając o miejscach gdzie w ogóle są zbędne, a jednak stoją.

To jest główny powód ich olewania. Jak kiedyś zatrzymali mnie i zapytali jaka jest tu dozwolona prędkość, to okazało się że byłem jedynym który wiedział. Kierowcy nie to że łamią ograniczenia - oni je po prostu przestali rejestrować.

> Może najprościej znieść wszystkie ograniczenia i puścić kierowców na

> żywioł skoro i tak mało kto przepisów przestrzega.

A wiesz że nic by się nie stało? A to dlatego że prawdopodobieństwo zostania ukaranym za swoje wyczyny jest tak znikome że i tak wszyscy jeżdżą jak chcą (tnz. 99%).

Sam pisałeś że na pijaków nie ma rady.

A gdyby tak wprowadzić REALNE ograniczenie i REALNY próg poziomu alkoholu, to nagle by się okazało że Polacy wcale tak źle nie jeżdżą i wcale tak dużo nie piją.

Najgorsze państwo to takie, gdzie pierdołowaty urzędnik "wie" co jest najlepsze.

Napisano

> To nie jest moje subiektywne odczucie - to są fakty. Pojazdy mają

> światła różnie ustawione, różnej mocy i mają różnie wypalone

> odblaski. Dlatego widząc 2 punkciki nie wiadomo jak dalego

> pojazd jest - może być blisko i mieć słabe światła albo daleko i

> mieć mocniejsze. Oko ludzkie ewoluowało do oceny odległości

> przedmiotów nie emitujących własnego światła.

to jest Twoje zdanie, powtarzam, ja osobiście czuję większy komfort w ocenie odległosci auta jadącego na światłach szczególnie w ciemnym kolorze.

> To jest główny powód ich olewania. Jak kiedyś zatrzymali mnie i

> zapytali jaka jest tu dozwolona prędkość, to okazało się że

> byłem jedynym który wiedział. Kierowcy nie to że łamią

> ograniczenia - oni je po prostu przestali rejestrować.

jakie widzisz na to lekarstwo, bo z samego gadania lepiej nie będzie confused.gif

> A wiesz że nic by się nie stało? A to dlatego że prawdopodobieństwo

> zostania ukaranym za swoje wyczyny jest tak znikome że i tak

> wszyscy jeżdżą jak chcą (tnz. 99%).

> Sam pisałeś że na pijaków nie ma rady.

> A gdyby tak wprowadzić REALNE ograniczenie i REALNY próg poziomu

> alkoholu, to nagle by się okazało że Polacy wcale tak źle nie

> jeżdżą i wcale tak dużo nie piją.

> Najgorsze państwo to takie, gdzie pierdołowaty urzędnik "wie" co jest

> najlepsze.

ależ jest realny próg 0,2 potem jest 0,5 i sąd, od pewnego czasu sąd 24h, a pijoki dalej jeżdzą. Osobiście jestem za tym, zeby było 0,0 tylko nie wiem jaka miałaby być kara, przed którą kierowcy czuli by respekt w razie wykroczenia niewiem.gif. Prawo jazdy out - można jeździć bez, samochód out - można pożyczyć, albo kupić inny niewiem.gif

Napisano

> to jest Twoje zdanie, powtarzam, ja osobiście czuję większy komfort w

> ocenie odległosci auta jadącego na światłach szczególnie w

> ciemnym kolorze.

W takim razie fizyka współczesna nie zna wyjaśnienia tego zjawiska - jak można w łatwy sposób ocenić odległość źródeł światła o RÓŻNYM natężeniu. Ty to potrafisz - OK.

> ależ jest realny próg 0,2 potem jest 0,5

Pisząc "realne" miałem na myśli "uzasadnione" a nie "określone w przepisach".

> Osobiście jestem za tym, zeby było 0,0

Bo przy 0.3 jest niebezpieczniej?

Nie dziwię się że jesteś zwolennikiem świateł w dzień. Wyznajesz ideologię żeby jak najwięcej zakazywać i nakazywać bez względu na to czy ma to wpływ na bezpieczeństwo czy nie.

Napisano

> W takim razie fizyka współczesna nie zna wyjaśnienia tego zjawiska -

> jak można w łatwy sposób ocenić odległość źródeł światła o

> RÓŻNYM natężeniu. Ty to potrafisz - OK.

nie powiedziałem, że potrafię, powiedziałem, że jest mi lepiej, wygodniej, takie jest moje subiektywne odczucie

> Pisząc "realne" miałem na myśli "uzasadnione" a nie "określone w

> przepisach".

> Bo przy 0.3 jest niebezpieczniej?

przedstaw swoją opcję, bo w taki sposób możemy dojść do 1 promila, bo przecież od 0,2 do 0,3 jest 0,1 różnicy tak samo jak od 0,3 do 0,4. Od 0,4 do 0,5 itd itd tongue.gif

> Nie dziwię się że jesteś zwolennikiem świateł w dzień. Wyznajesz

> ideologię żeby jak najwięcej zakazywać i nakazywać bez względu

> na to czy ma to wpływ na bezpieczeństwo czy nie.

co jak co, ale w kwestii alkoholu jestem raczej bezkompromisowy skromny.gif

Napisano

> nie powiedziałem, że potrafię, powiedziałem, że jest mi lepiej,

> wygodniej, takie jest moje subiektywne odczucie

O to mi chodzi - jest to fenomen niewyjaśnialny przez współczesną naukę. Poważnie.

> przedstaw swoją opcję, bo w taki sposób możemy dojść do 1 promila, bo

> przecież od 0,2 do 0,3 jest 0,1 różnicy tak samo jak od 0,3 do

> 0,4. Od 0,4 do 0,5 itd itd

W taki sposób to może i tak, dlatego proponuję użyć sposobu innego: dozwolony poziom alkoholu powinien być taki, żeby nie wpływał negatywnie na kierowanie pojazdem. W tej kwestii najlepiej brać przykład z krajów gdzie nie liczy się populizm, lecz zdrowy rozsądek; gdzie nie zakazuje się i nie nakazuje pod publikę, lecz faktycznie w celu poprawy bezpieczeństwa - czyli tyle ile trzeba.

W Niemczech jest próg 0,5 i jest to wg mnie właściwy próg.

> co jak co, ale w kwestii alkoholu jestem raczej bezkompromisowy

Pytam, po jaką cholerę zakazywać czegoś co nie powoduje zagrożenia? Durne zakazy i nakazy to żadna sztuka.

Napisano

> O to mi chodzi - jest to fenomen niewyjaśnialny przez współczesną

> naukę. Poważnie.

wobec tego jestem fenomenem wink.gif

> W taki sposób to może i tak, dlatego proponuję użyć sposobu innego:

> dozwolony poziom alkoholu powinien być taki, żeby nie wpływał

> negatywnie na kierowanie pojazdem. W tej kwestii najlepiej brać

> przykład z krajów gdzie nie liczy się populizm, lecz zdrowy

> rozsądek; gdzie nie zakazuje się i nie nakazuje pod publikę,

> lecz faktycznie w celu poprawy bezpieczeństwa - czyli tyle ile

> trzeba.

> W Niemczech jest próg 0,5 i jest to wg mnie właściwy próg.

> Pytam, po jaką cholerę zakazywać czegoś co nie powoduje zagrożenia?

tak, ale w innych krajach, nie powiem dokłądnie w których te progi są całkiem inne, po 0,2, 0,0 też sie zdarza, więc to kwestia sporna pozostanie raczej. Nie dogodzisz, zawsze znajdzie się ktoś kto powie, że wartość jest za wysoka lub za niska, bo każdy organizm różnie reaguje na daną dawkę alkoholu.

> Durne zakazy i nakazy to żadna sztuka.

Napisano

> Pytam, po jaką cholerę zakazywać czegoś co nie powoduje zagrożenia?

> Durne zakazy i nakazy to żadna sztuka.

u jednych nie powoduje a u innych tak..

jak sobie wypijesz to nie czujesz sie pewniej?

ktoś sobie palnie piwko- i wydaje mu się, ze sie czuje ok.gif

no i ma racje- wydaje mu sie 270751858-jezyk.gif

pojedzie taki, zakołysze mu sie we łbie i wyląduje na latarni lub co gorsza na innym aucie crazy.gif

Napisano

> wobec tego jestem fenomenem

Innego wyjaśnienia nie widzę. Mógłbyś pracować dla astronomów - mówiłbyś im jak daleko jest dana gwiazda na podstawie jej jasności.

> tak, ale w innych krajach, nie powiem dokłądnie w których te progi są

> całkiem inne, po 0,2, 0,0 też sie zdarza

Tylko zwróć uwagę, w jakich to jest krajach. W normalnych (gdzie nie tworzy się przepisów pod publikę) jest to 0,5 - 0,8. W młodych demokracjach, gdzie populizm rządzi, zdarza się 0,0. To działa na wyobraźnię - "zobaczcie, jak dbamy o bezpieczeństwo - ograniczmy prędkość na autostradzie do 30 km/h i poziom alkoholu do -1 promila".

Ale coś takiego może działać tylko w krajach gdzie ludzie są na takim poziomie mentalnym, że wybierają PiS i LPR. W normalnym kraju żadnego z tych zjawisk nie ma.

Napisano

> ktoś sobie palnie piwko- i wydaje mu się, ze sie czuje

> no i ma racje- wydaje mu sie

> pojedzie taki, zakołysze mu sie we łbie i wyląduje na latarni lub co

> gorsza na innym aucie

Dlatego przepisy nie określają ile piw można wypić, tylko jaki poziom jest dopuszczalny.

Tylko niech to będzie poziom przy którym bezpiecznie można kierować, a nie 3-krotnie niższy.

Napisano

> u jednych nie powoduje a u innych tak..

> jak sobie wypijesz to nie czujesz sie pewniej?

> ktoś sobie palnie piwko- i wydaje mu się, ze sie czuje

> no i ma racje- wydaje mu sie

> pojedzie taki, zakołysze mu sie we łbie i wyląduje na latarni lub co

> gorsza na innym aucie

tutaj się zgadzam w całej rozciągłości, wyznaję zasadę, gdy jadę nie piję, nawet piwa się nie napiję, nie liczę potem na zegarku dwóch czy trzech godzin na wchłonięcie, nie jadę na szpilkach, bo nie jestem pewny ile wydmucham w razie czego. A i uważam, że jest to jeden z czynników na który mam bezpośredni wpływ, dzięki któremu mogę podnieść w jakiś tam sposób bezpieczeństwo swojej podróży, bo reszta czyli samo prowadzenie auta i bezpieczeństwo bezpośrednio na drodze w mniejszym stopniu zależy bezpośrednio i tylko i wyłącznie ode mnie, choć też dokłądam wszelkiej staranności aby przemiszczać się bezpiecznie ok.gif

Napisano

> Jeżeli ktoś nie jest w stanie zauważyć obiektu o szerokości ponad 1,5

> i podobnej wysokości w dzień - i to spodziewając się że taki

> obiekt może się w danym miejscu znaleźć, to jest po prostu

> ślepy.

Czy kolega zawsze jest w 100% kondycji fizycznej i psychicznej na drodze hmm.gifhmm.gifhmm.gif

Jeżeli tak to GRATULACJE !!!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.