Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Serwis Subaru - to normalne? C.D.

Featured Replies

Napisano

> Tak zrobiłem.

Napisałeś maila do serwisu w sprawie nie swojego samochodu bo zaobserwowałes , że mechanik podjechał po bułki nie znając wogóle szczegółow zaistniałej sytuacji?????

Polecam wizyte u specjalisty bo widze psychika troche spaczona.

Napisano

> pracuje w ASO i takie sytuacje sie zdarzaja ale przy okazji jazdy

> testowej przed lub po naprawie, niemal nigdy nie bierze sie auta

> specjalnie na zakupy

> poza tym jazdy testowe odbywaja u nas jedynie 4 osoby a mianowicie

> kierownik serwisu, mistrz i dwoch doradcow serwisowych, mechanik

> moze co najwyzej przejechac pare metrow po parkingu do myjni,

> nigdy na miasto

> no i klient oddajac auto do serwisu podpisuje upowaznienie do odbycia

> jazdy probnej

> dodam jeszcze ze firma jest ubezpieczona na wypadek uszkodzenia auta

> klienta, pod warunkiem ze kolizja wydarzyla sie nie dalej niz w

> promieniu 10km od serwisu

> pozdr.

Dokładnie-na dzień dzisiejszy w większości poważnych ASO jazdy wykonują mistrzowie lub doradcy serwisowi-mechanik nie ma do tego prawa.Najśmieszniejsze jest to że większość ASO odwiedzają zwykłe szare auta i naprawde nikomu z serwisu nie sprawia przyjemności tłuczenie się po raz n-ty golfem,stilo,fabią czy innym badziewiem.Własciciele jak widac myślą jednak inaczej-że oto ich bolid pojawia się na serwisie i wszyscy tylko chcą wykraść go choćby na 15 min i skatowac niemiłosiernie.Dla takich wyjścia są dwa:

1.Psycholog

2.Zakasać rękawy i robić samemu

Napisano

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

Mozna poznac czy wymagaja zostawienia OC (kiedys sie z tym spotkalem icon_eek.gif).

Napisano

> Dokładnie-na dzień dzisiejszy w większości poważnych ASO jazdy

> wykonują mistrzowie lub doradcy serwisowi-mechanik nie ma do

> tego prawa.Najśmieszniejsze jest to że większość ASO odwiedzają

> zwykłe szare auta i naprawde nikomu z serwisu nie sprawia

> przyjemności tłuczenie się po raz n-ty golfem,stilo,fabią czy

> innym badziewiem.Własciciele jak widac myślą jednak inaczej-że

> oto ich bolid pojawia się na serwisie i wszyscy tylko chcą

> wykraść go choćby na 15 min i skatowac niemiłosiernie.Dla

> takich wyjścia są dwa:

> 1.Psycholog

> 2.Zakasać rękawy i robić samemu

claps.gif

20.GIF

Napisano
  • Autor

> Napisałeś maila do serwisu w sprawie nie swojego samochodu bo

> zaobserwowałes , że mechanik podjechał po bułki nie znając

> wogóle szczegółow zaistniałej sytuacji?????

Jak to miło na kogoś popyszczyć "nie znając wogóle szczegółow zaistniałej sytuacji", prawda? Idąc ulicą i widząc drecha kopiącego babcię też mam się nie przejmować bo to ani mój drech, ani moja babcia ani nie wiem za co ją kopie.

> Polecam wizyte u specjalisty bo widze psychika troche spaczona.

Polecam pilnowanie własnego ogródka.

Napisano

> Napisałeś maila do serwisu w sprawie nie swojego samochodu bo

> zaobserwowałes , że mechanik podjechał po bułki nie znając

> wogóle szczegółow zaistniałej sytuacji?????

> Polecam wizyte u specjalisty bo widze psychika troche spaczona.

Jl - ale w czym widzisz problem? hmm.gif

Jeżeli to normalna praktyka w tym ASO, to nic się nie stanie, a jeżeli "samowolka" mechaników, to (mam nadzieję) szefostwo wyciągnie konsekwencje... icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

No cóż... Serwis DAWOJ nie był łaskaw mi udzielić odpowiedzi na zapytanie mailowe czy to normalna procedura.

ISO9001:2000 widocznie zabrania odpisywać na takie maile.

Napisano

> No cóż... Serwis DAWOJ nie był łaskaw mi udzielić odpowiedzi na

> zapytanie mailowe czy to normalna procedura.

> ISO9001:2000 widocznie zabrania odpisywać na takie maile.

Napisz do centrali.

Napisano

> ISO9001:2000 widocznie zabrania odpisywać na takie maile.

Mail wpadł do procesu 'upierdliwy nie-klient'... Proces zakłada pewnie uśmiercenie emaila

Napisano
  • Autor

Wreszcie doczekałem się maila od serwisu:

Quote:

----- Original Message -----

From: Maciej P.

To: Danuta T.

Sent: Tuesday, June 05, 2007 10:44 AM

Subject: Odpowiedź dla klienta w sprawie jazdy Subaru Impreza nr rej. WB 56119

Szanowny Panie,

dziękujemy Panu za inicjatywę powiadomienia naszej firmy o zaistniałym zdarzeniu i w odpowiedzi na wysłanego do naszej firmy maila w dniu 29.05.2007 roku /wraz z zamieszczonymi zdjęciami/ odnośnie wyjazdów samochodami klientów chciałbym Pana poinformować, że jazdy próbne są przeprowadzane zgodnie z wymogami standartów Subaru Import Polska a omawiane zdarzenie było przypadkiem jednostkowym. Pracownicy naszej firmy dokonujący ww. jazdy zostali ukarani karą wewnętrzną, jak również kierownictwu serwisu została udzielona nagana za brak nadzoru prowadzenia jazdy próbnej samochodem celem prawidłowego zweryfikowania usterek.Jednocześnie chcę nadmienić, że omawiane wyżej jazdy techniczne odbywają się na wytyczonej trasie, aczkolwiek w przypadku weryfikacji usterki zgłoszonej przez właściciela omawianego samochodu Subaru Impreza należało pojechać inną trasą niż wytyczona. Zakupy w sklepie GLOBI były własną inicjatywą naszych pracowników i za to została nałożona na nich kara.

Z poważaniem

Maciej P.

Kier. Serwisu


Czyli jednak samowolka pracowników i wykorzystywanie sprzętu klienta dla własnych potrzeb...

Napisano

> w przypadku weryfikacji usterki zgłoszonej przez

> właściciela omawianego samochodu Subaru Impreza należało

> pojechać inną trasą niż wytyczona.

Heeeee ?

Jaja se chłopaki robią ?

Napisano

> Wreszcie doczekałem się maila od serwisu:

> Quote:

> ----- Original Message -----

> From: Maciej P.

> To: Danuta T.

> Sent: Tuesday, June 05, 2007 10:44 AM

> Subject: Odpowiedź dla klienta w sprawie jazdy Subaru Impreza nr rej.

> WB 56119

> Szanowny Panie,

> dziękujemy Panu za inicjatywę powiadomienia naszej firmy o

> zaistniałym zdarzeniu i w odpowiedzi na wysłanego do naszej

> firmy maila w dniu 29.05.2007 roku /wraz z zamieszczonymi

> zdjęciami/ odnośnie wyjazdów samochodami klientów chciałbym Pana

> poinformować, że jazdy próbne są przeprowadzane zgodnie z

> wymogami standartów Subaru Import Polska a omawiane zdarzenie

> było przypadkiem jednostkowym. Pracownicy naszej firmy

> dokonujący ww. jazdy zostali ukarani karą wewnętrzną, jak

> również kierownictwu serwisu została udzielona nagana za brak

> nadzoru prowadzenia jazdy próbnej samochodem celem prawidłowego

> zweryfikowania usterek.Jednocześnie chcę nadmienić, że omawiane

> wyżej jazdy techniczne odbywają się na wytyczonej trasie,

> aczkolwiek w przypadku weryfikacji usterki zgłoszonej przez

> właściciela omawianego samochodu Subaru Impreza należało

> pojechać inną trasą niż wytyczona. Zakupy w sklepie GLOBI były

> własną inicjatywą naszych pracowników i za to została nałożona

> na nich kara.

> Z poważaniem

> Maciej P.

> Kier. Serwisu

> Czyli jednak samowolka pracowników i wykorzystywanie sprzętu klienta

> dla własnych potrzeb...

wrzuce to na forum subaru, ok?

Napisano

> Heeeee ?

> Jaja se chłopaki robią ?

przeciez nie mogli napisac ze wala w ch.a i pojechali po bulki, tylko ze musieli odbyc jazde probna i pojechali na okolo oslabiony.gif

Napisano
  • Autor

> wrzuce to na forum subaru, ok?

Spoko.

Napisano
  • Autor

> Ja bym jeszcze znalazł właściciela i mu o wszystkim opowiedział

A szukaj zlosnik.gif Masz moją autoryzację. skromny.gif

Napisano
  • Autor

> Trzeba było w mailu zapytać czy poinformują sami czy Ty masz za nich

Bemowo jest duże. zlosnik.gif Sami latał i szukał nie będę zlosnik.gif

Napisano

> Heeeee ?

> Jaja se chłopaki robią ?

rondo musieli zaliczyć zlosnik.gif

Napisano

Ladnych pare lat temu chlopaki z seriwsu BMW w łodzi rozwalili nowe 850 na tzw jezdzie probnej. Wstawili potem auto na podnosnik i udawali, ze kolo odpadlo podczas gazowania na podnosniku. Suma sumarum wlasciciel dostal odszkodowanie.

Napisano
  • Autor

> rondo musieli zaliczyć

Znajdź mi w Łomiankach rondo geniuszu smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Bombonierka na koszt właściciela i ganiaj do WK po info

Zasponsoruj kratę wódy to Ci dam lepsze info niż WK sprzedaje zlosnik.gif

Napisano

Za przeproszeniem, ale co kolege interesuje co robili serwisanci? Wielke hallo, bo w trakcie jazdy probnej zatrzymali sie w sklepie zeby bułki kupic... Rozumie gdyby zapier*****ali jak dziki, wyprzedzali na 3-go, czy łamali kodeks drogowy... Wg mnie przy okazji jazdy testowej kupili bułki, coby nie trzeba było jeździć drugi raz... A odbiegając od tematu, kolega w pracy zawsze jest staranny i sumienny? W tym miejscu nasuwa mi sie pewien cytat: "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien..." Więc następnym razem jak kolega zacznie kogoś publicznie j***bać że źle robi itd... proponuje przyjrzeć się dokładnie sobie i jeśli będzie kolega czysty jak łza to JA ZWRACAM KOLEDZE HONOR, a kolega niech rozpoczyna kolejne śledztwa i czepianie się innych. Pozdrawiam

Napisano

a ty byś olał informacje kiedy twoim autem serwis by sobie wycieczki robił?

to może poinformuj że jeszcze piątka w bagażniku jest jakby im zabrakło...

Napisano

"...za to została nałożona na nich kara."

Znaczy się zabrali im te bułki ?

Napisano

... dobra robota ok.gif ...

... ciekawe co by wlasciciel auta powiedzial gdyby o tym sie dowiedzial hmm.gif ...

Napisano

> a ty byś olał informacje kiedy twoim autem serwis by sobie wycieczki

> robił?

> to może poinformuj że jeszcze piątka w bagażniku jest jakby im

> zabrakło...

Tak olałbym to... Jeśli zgodziłem sie na jazde testową to musze liczyc sie z tym ze przy okazji jazdy testowej serwisant zaliczy np sklep (zresztą co w tym złego?)... Swoją drogą gdyby to Subaru było zaparkowane obok miejskiego szaletu bo akurat kierownik musiał za potrzebą to też robilibyście o to wielkie halo? Moim zdaniem sprawa całkiem bez sensu, żeby robic o to afere...

Napisano

> Tak olałbym to...

o to już twoja brocha...

> jeśli zgodziłem sie na jazde testową to musze

> liczyc sie z tym ze przy okazji jazdy testowej serwisant zaliczy

> np sklep (zresztą co w tym złego?)...

tak... i weźmie kumpla na wycieczke pozałatwiać swoje prywatne sprawy... przy okazji trochę się powygłupiać razem z kumplem bo wiadomo, że samemu nie ma się po co popisywać... oczywiście wszystko dzięki twojemu tumiwisizmowi, bo przecież branie powierzonego auta serwisowi i robienie z niego uzytku, który nijak ma się z przeznaczeniem jazdy jest zwykłą jazdą testową...

pytasz co w tym złego?

ano to, że facet bierze pieniądze za określone czynności, nie za regulowanie swoich zachcianek kosztem klienta... darowałbym gdyby skoczył po częśc do tego auta... ale wziął kumpla i razem skoczyli na przerwę śniadaniową więc czemu nie skorzystali z auta służbowego?

chyba nie pojmujesz, że gdyby ktoś zajewanił to auto z parkingu to raczej nikt by się z tego nie wytłumaczył...

Moim zdaniem sprawa całkiem bez sensu, żeby robic o to

> afere...

faktycznie bez sensu... bo klient jeszcze za to zapłacił...

Napisano

> o to już twoja brocha...

> tak... i weźmie kumpla na wycieczke pozałatwiać swoje prywatne

> sprawy... przy okazji trochę się powygłupiać razem z kumplem bo

> wiadomo, że samemu nie ma się po co popisywać... oczywiście

> wszystko dzięki twojemu tumiwisizmowi, bo przecież branie

> powierzonego auta serwisowi i robienie z niego uzytku, który

> nijak ma się z przeznaczeniem jazdy jest zwykłą jazdą testową...

> pytasz co w tym złego?

> ano to, że facet bierze pieniądze za określone czynności, nie za

> regulowanie swoich zachcianek kosztem klienta... darowałbym

> gdyby skoczył po częśc do tego auta... ale wziął kumpla i razem

> skoczyli na przerwę śniadaniową więc czemu nie skorzystali z

> auta służbowego?

> chyba nie pojmujesz, że gdyby ktoś zajewanił to auto z parkingu to

> raczej nikt by się z tego nie wytłumaczył...

> Moim zdaniem sprawa całkiem bez sensu, żeby robic o to

> faktycznie bez sensu... bo klient jeszcze za to zapłacił...

Nie chce mi sie odpisywac na tego posta ale niech bedzie... Ja rozumie gdyby wziął tego Subaraka i pojechał z kumplem na panienki, scigać sie gdzieś, czy coś w tych kierunkach, ale oni pojechali do sklepu!! To sa tylko ludzie i jakby nie patrzeć jeśc muszą, wiec przy okazji testowania samochodu (nie wiadomo co mieli sprawdzic, albo jakiej usterki szukali) weszli kupic sobie jedzenie... ehhh ludzie to sa jednak zawistni...

Napisano

>To sa tylko ludzie i jakby nie patrzeć

> jeśc muszą, wiec przy okazji testowania samochodu (nie wiadomo

> co mieli sprawdzic, albo jakiej usterki szukali) weszli kupic

> sobie jedzenie... ehhh ludzie to sa jednak zawistni...

a na piechotę czy swoim autem pojechać nie mogli?

Napisano

> Za przeproszeniem, ale co kolege interesuje co robili serwisanci?

> Wielke hallo, bo w trakcie jazdy probnej zatrzymali sie w

> sklepie zeby bułki kupic... Rozumie gdyby zapier*****ali jak

> dziki, wyprzedzali na 3-go, czy łamali kodeks drogowy... Wg mnie

> przy okazji jazdy testowej kupili bułki, coby nie trzeba było

> jeździć drugi raz... A odbiegając od tematu, kolega w pracy

> zawsze jest staranny i sumienny? W tym miejscu nasuwa mi sie

> pewien cytat: "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien..."

> Więc następnym razem jak kolega zacznie kogoś publicznie j***bać

> że źle robi itd... proponuje przyjrzeć się dokładnie sobie i

> jeśli będzie kolega czysty jak łza to JA ZWRACAM KOLEDZE HONOR,

> a kolega niech rozpoczyna kolejne śledztwa i czepianie się

> innych. Pozdrawiam

trzeba zrobic logi z kacika i podeslac pracodawcy tych wszystkich swietych... wink.gif

Napisano

> trzeba zrobic logi z kacika i podeslac pracodawcy tych wszystkich

> swietych...

ok.gifbiglaugh.gif

pozdr.

Napisano
  • Autor

> Za przeproszeniem, ale co kolege interesuje co robili serwisanci?

> [...]

> innych. Pozdrawiam

Primo - żeśmy wódki ze sobą nie pili, więc skąd ten "kolega"?

Secundo - gdyby to było zgodne z procedurami obowiązującymi w owej firmie to w odpowiedzi na mojego maila powinienem przeczytać "Udaj się synku na najbliższe drzewo zamiast dupy nam zawracać"

Tertio - nie mam styczności ze sprzętem klientów, a nawet kiedy miałem do głowy by mi nie przyszło używać go do swoich zachcianek, bo dla mnie własność prywatna jest święta. Ze sprzętem firmowym też nic nie robię bez błogosławieństwa naczalstwa.

Napisano

> Nie chce mi sie odpisywac na tego posta ale niech bedzie... Ja

> rozumie gdyby wziął tego Subaraka i pojechał z kumplem na

> panienki, scigać sie gdzieś, czy coś w tych kierunkach, ale oni

> pojechali do sklepu!! To sa tylko ludzie i jakby nie patrzeć

> jeśc muszą, wiec przy okazji testowania samochodu (nie wiadomo

> co mieli sprawdzic, albo jakiej usterki szukali) weszli kupic

> sobie jedzenie... ehhh ludzie to sa jednak zawistni...

to pewnie pracując w innym miejscu z głodu by umarli.... zlosnik.gif

Napisano

> To sa tylko ludzie i jakby nie patrzeć

> jeśc muszą, wiec przy okazji testowania samochodu (nie wiadomo

> co mieli sprawdzic, albo jakiej usterki szukali) weszli kupic

> sobie jedzenie... ehhh ludzie to sa jednak zawistni...

A jakby pracowali w serwisie odkurzaczy to czym by jezdzili po te bułki ? smile.gif

A ty jakbys pracował w serwisie RTV i klient by przynióśł wypasiona plazme

to byś sobie wział do domu na wieczor mecz obejrzec ? smile.gif

Tu chodzi o pewien poziom prefosjonalizmu i sa tacy klienci , ktorzy takiego

zachowania nie beda akceptowac i jeszcze placic za to pieniedzy

Napisano

> a na piechotę czy swoim autem pojechać nie mogli?

A przy okazji jazdy testowej nie mogli? Mogli to weszli i kupili...

Napisano

> A przy okazji jazdy testowej nie mogli? Mogli to weszli i kupili...

po co do jazdy próbnej uzywać dwóch szarych mechaników?

Napisano

> Primo - żeśmy wódki ze sobą nie pili, więc skąd ten "kolega"?

Chyba nie liczysz że bede sie do Ciebie zwracał "Panie" zlosnik.gif

> Secundo - gdyby to było zgodne z procedurami obowiązującymi w owej

> firmie to w odpowiedzi na mojego maila powinienem przeczytać

> "Udaj się synku na najbliższe drzewo zamiast dupy nam zawracać"

A co mieli Ci napisac? Napisali co napisali dla swiętego spokoju...

> Tertio - nie mam styczności ze sprzętem klientów, a nawet kiedy

> miałem do głowy by mi nie przyszło używać go do swoich

> zachcianek, bo dla mnie własność prywatna jest święta. Ze

> sprzętem firmowym też nic nie robię bez błogosławieństwa

> naczalstwa.

Napisano

> po co do jazdy próbnej uzywać dwóch szarych mechaników?

Ty no mnie nie pytaj po co do jazdy testowej jechalo ich 2... widocznie taka była potrzeba...

Napisano

> to pewnie pracując w innym miejscu z głodu by umarli....

Wszystko zalezy od sytuacji. Pracując na dole (czyt. w kopalni) musze zabrać ze sobą kanapki, bo wiem że nie ma innej opcji... Ale kiedy ide do znajomego na warsztat, nie biore jedzenia bo wiem że zawsze znajdzie sie okazja żeby podskoczyć do sklepu i kupić jakieś świeże bułeczki...

Napisano

> Ty no mnie nie pytaj po co do jazdy testowej jechalo ich 2...

> widocznie taka była potrzeba...

nooo na pewno... ten drugi siedział w bagażniku i nasłuchiwał co puka...

tylko czemu oba fotele miały folie?

Napisano

> A jakby pracowali w serwisie odkurzaczy to czym by jezdzili po te

> bułki ?

Napisałem jak byk "PRZY OKAZJI" była okazja to weszli i kupili...

> A ty jakbys pracował w serwisie RTV i klient by przynióśł wypasiona

> plazme

> to byś sobie wział do domu na wieczor mecz obejrzec ?

Ale oni nie pojechali tą Imprezą na impreze, do kina, czy gdziekolwiek po robocie, tylko w trakcie wykonywania pracy (czyt. jazda testowa) weszli po bułki... to tak jakby doczepić sie Policjantów w służbowym aucie że w trakcie patrolu zachaczyli o McDrive bo akurat chciało sie im jeść czy pic....

> Tu chodzi o pewien poziom prefosjonalizmu i sa tacy klienci , ktorzy

> takiego

> zachowania nie beda akceptowac i jeszcze placic za to pieniedzy

Skoro klient zgadza sie na jazde testową to o co chodzi? Przy okazji jazdy zatrzymali sie i juz...

Napisano

> nooo na pewno... ten drugi siedział w bagażniku i nasłuchiwał co

> puka...

> tylko czemu oba fotele miały folie?

No oba miały folie bo obaj siedzieli w środku... przed chwilą ktoś pisał o braku profesionalizmu... Brakiem profesionalizmu byłby brak tej foli na siedzeniu... Widać była potrzeba by pojechało 2 to pojechali... Wiec folia na 2 fotelach...

Napisano

> po co do jazdy próbnej uzywać dwóch szarych mechaników?

skad pewnosc ze to byli zwykli szarzy mechanicy niewiem.gif moze mistrz czy kierownik serwisu rowzniez chodzi w ubraniu roboczym, albo nawet jesli to byli mechanicy, to moze dlatego ze ten konkretny mechanik ma np. najwieksze doswiadczenie w firmie hmm.gif

pozdr.

Napisano

> Ty no mnie nie pytaj po co do jazdy testowej jechalo ich 2...

> widocznie taka była potrzeba...

jesli podczas jazdy uzywa sie komputera diagnostycznego, np. do odczytu parametrow czujnikow itp., to jazde odbywaja wowczas dwie osoby ok.gif i moze to byc zwykly szary mechanik + diagnosta/elektronik biglaugh.gif

pozdr.

Napisano
  • Autor

> Chyba nie liczysz że bede sie do Ciebie zwracał "Panie"

"Ty" w zupełności wystarczy skromny.gif

> A co mieli Ci napisac? Napisali co napisali dla swiętego spokoju...

Tak sądzisz? A ja sądzę, że na drugi raz mechanior się zastanowi czy warto targać furę klienta do Globi i srać we własne gniazdo (czyt. robić swojej firmie czarny PR) a kerownyk warsztatu tego przypilnuje.

Napisano

> jesli podczas jazdy uzywa sie komputera diagnostycznego, np. do

> odczytu parametrow czujnikow itp., to jazde odbywaja wowczas

> dwie osoby i moze to byc zwykly szary mechanik +

> diagnosta/elektronik

> pozdr.

Podpisuje się pod tym obiemia rękami brawo.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.