Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Serwis Subaru - to normalne? C.D.

Featured Replies

Napisano

Jadę ja sobie dziś wesolutki jak skowronek w maju swoim Fellali i widzę takie oto coś pod Globi w Uomiankach:

2905070849hc8.jpg

Co w tym dziwnego? Ot zwykłe Subaru Impreza WRX jakich wiele się włóczy po drogach pomrocznej (nieważne, który numer) RP... Więc niby nic dziwnego, a jednak po luknięciu do środka widać to:

2905070850it7.jpg

oraz dwójkę wesołych panów w roboczych ciuchach z nadrukami firmowymi udających się do supermarketu. Absolutnie ich nie podejrzewam, bo gdzież bym śmiał, że sobie pożyczyli auto klienta z serwisu co by bułeczki świeżutkie kupić na drugie śniadanko, że o szyneczce z bestialsko zaszlachtowanego knurka nie wspomnę... Nic, zaprawdę nic o tym nie świadczy - ani rejestracja spoza Łomianek, ani folia na siedzeniach, ani ichnie firmowe kombinezony lokalnego serwisu.

Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia, czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy nabity kilometr?

Napisano

:Widocznie jazdę próbną robili", tyle się dowiesz od szefa serwisu.

A tak swoją droga to o serwisie Subaru w Łomiankach to parę historii słyszałem. oslabiony.gif

Pozdro

Bartek

Napisano

A masz fotkę tych ludków , jak tak to udaj sięładnie do nich że za stówkę zapomnisz o sprawie hehe.gif

A zaraz po tym idź do kierownika i pokaż mu fotki i oddaj stówkę ok.gif

Napisano

> Jadę ja sobie dziś wesolutki jak skowronek w maju swoim Fellali i

> widzę takie oto coś pod Globi w Uomiankach:

> Co w tym dziwnego? Ot zwykłe Subaru Impreza WRX jakich wiele się

> włóczy po drogach pomrocznej (nieważne, który numer) RP... Więc

> niby nic dziwnego, a jednak po luknięciu do środka widać to:

> oraz dwójkę wesołych panów w roboczych ciuchach z nadrukami firmowymi

> udających się do supermarketu. Absolutnie ich nie podejrzewam,

> bo gdzież bym śmiał, że sobie pożyczyli auto klienta z serwisu

> co by bułeczki świeżutkie kupić na drugie śniadanko, że o

> szyneczce z bestialsko zaszlachtowanego knurka nie wspomnę...

> Nic, zaprawdę nic o tym nie świadczy - ani rejestracja spoza

> Łomianek, ani folia na siedzeniach, ani ichnie firmowe

> kombinezony lokalnego serwisu.

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

oni napewno go naprawili i pojechali do supermarketu na jazde testową hehe.gif

trzeba spisywac licznik, a jeszcze lepiej jak sie jest przy aucie w trakcie naprawy, no chyba ze jest dluzsza niz 1 dzien oslabiony.gif

Napisano

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

powie, że to próby po naprawie (lub w trakcie) były sick.gif

Napisano

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

Podejrzewam, że stan samochodu najlepiej sprawdza się ruchu miejskim. wink.gif

Ja jestem taka totalna świnia, że nawet dowód rejestracyjny zostawię w serwisie zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> A masz fotkę tych ludków , jak tak to udaj sięładnie do nich że za

> stówkę zapomnisz o sprawie

> A zaraz po tym idź do kierownika i pokaż mu fotki i oddaj stówkę

Wolałem uniknąć zawstydzonych spojrzeń lokalnego kółka Rodziny RM kiedy będę biegał po sklepie dwóm umięśnionym panom fotki cykać zlosnik.gif

Napisano

> powie, że to próby po naprawie (lub w trakcie) były

Tak, a pewnie jeszcze sprawdzali na zimnym silniku jak ustawiona jest odcinka...

Napisano
  • Autor

> :Widocznie jazdę próbną robili", tyle się dowiesz od szefa serwisu.

Tja... "Chłopaki sprawdzali jak się parkuje i czy za szybko się fura nie nagrzewa po wyłaczeniu klimy"... Tego się obawiam.

Napisano

> Tak, a pewnie jeszcze sprawdzali na zimnym silniku jak ustawiona jest

> odcinka...

a to akurat "serwis" powinien wiedzieć, że tak nie można ale przecież nie sprawdzą ciśnienia oleju na zimnym silniku. a jak najszybciej zagrzać? przejechać się kawałek ok.gif

sick.gif

Napisano

> a to akurat "serwis" powinien wiedzieć, że tak nie można (...)

Pewnie że powinien - pytanie, czy mechanik jak sie "wyrwie" nie swoim autem na próbę się do tego stosuje... smirk.gif

Miałem kiedys (nie)przyjemność króciutko pracować w nieopodal połozonym ASO Nissana niejakiego p. Balauna. Cos tam widziałem... smirk.gif

Napisano

moj kolega mial fajne jaja z serwisem subaru w krakowie.

zostawil tam subaru po wypadku zeby skonczyli skladac silnik ( cos tam z glowica jedna bylo ) a tak sie zlozylo ze wyjechal za granice na 4 miesiace i sprawa mial sie zajac inny kolega. gdy pojechal po auto ( bo oczywiscie telefoniczne rozmowy zawsze byly odwlekane) okazalo sie ze w aucie brakuje kilku czesci blacharskich typu drzwi itp

serwis tlumaczyl sie ze nie umieli sie kontaktowac z wlasicielem i porzyczyli sobie kilka rzeczy do innych samochodow od klientow pad.gifpad.gifpad.gif stwierdzili ze kolega musi sobie poczekac troche az "zkompletuja" czesci .

dla niedowiarkow histroria autentyczna . auto juz odebrane. wyglada dobrze no ale ......

sam fakt sick.gifsick.gifsick.gifsick.gif

Napisano

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

Oczywiście że tak ok.gif

Weź jednak pod uwagę, że właściciel mógł ich poprosić, żeby się przejechali

jeśli coś z autem jest nie tak (zidentyfikować stuki itp.)

Napisano

> Jadę ja sobie dziś wesolutki jak skowronek w maju swoim Fellali i

> widzę takie oto coś pod Globi w Uomiankach:

Ja niedawno natknąłęm się na Toyotę Avensis. Gość jechał po mieście jak na rajdzie, ruszanie z piskiem, ciągnięcie do max obrotów, wyprzedzanie, po prostu wariactwo. Jak go dogoniłem na światłach, to patrzę, a tu w środku pan w kombinezonie, na fotelach pokrowce. Na 100% też z serwisu, sprawdzał pewnie czy nic nie stuka.

Napisano

> Ja niedawno natknąłęm się na Toyotę Avensis. Gość jechał po mieście

> jak na rajdzie, ruszanie z piskiem, ciągnięcie do max obrotów,

> wyprzedzanie, po prostu wariactwo. Jak go dogoniłem na

> światłach, to patrzę, a tu w środku pan w kombinezonie, na

> fotelach pokrowce. Na 100% też z serwisu, sprawdzał pewnie czy

> nic nie stuka.

pewnie sprawdzal czy dobrze odcinke ustawil hehe.gifrotfl.gif

Napisano
  • Autor

> Oczywiście że tak

> Weź jednak pod uwagę, że właściciel mógł ich poprosić, żeby się

> przejechali

> jeśli coś z autem jest nie tak (zidentyfikować stuki itp.)

Jadąc kilka klocków w dwie osoby nadzwyczaj uśmiechnięte i zadowolone z życia? Coś mi się nie wydaje, bo za każdym razem jak byłem w moim ASO Herr kerownik zmiany posłuchał jakie są objawy i wiedział co autu dolega. Nigdy nie miałem takich numerów jak więcej niż 2 km nabite na licznik a fura chodziła jak złoto.

Napisano

> Jadę ja sobie dziś wesolutki jak skowronek w maju swoim Fellali i

> widzę takie oto coś pod Globi w Uomiankach:

> Co w tym dziwnego? Ot zwykłe Subaru Impreza WRX jakich wiele się

> włóczy po drogach pomrocznej (nieważne, który numer) RP... Więc

> niby nic dziwnego, a jednak po luknięciu do środka widać to:

> oraz dwójkę wesołych panów w roboczych ciuchach z nadrukami firmowymi

> udających się do supermarketu. Absolutnie ich nie podejrzewam,

> bo gdzież bym śmiał, że sobie pożyczyli auto klienta z serwisu

> co by bułeczki świeżutkie kupić na drugie śniadanko, że o

> szyneczce z bestialsko zaszlachtowanego knurka nie wspomnę...

> Nic, zaprawdę nic o tym nie świadczy - ani rejestracja spoza

> Łomianek, ani folia na siedzeniach, ani ichnie firmowe

> kombinezony lokalnego serwisu.

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

Wystarczy przy oddawaniu samochodu w serwisie zaznaczyc na zleceniu że klient nie wyraża zgody na wykonanie jazdy próbnej-to wszystko.U mnie w serwisie jazda próbna to podstawa po każdej naprawie silnika,zawieszenia,układu hamulcowego.A tak ogólnie śmieszą mnie ludzie którzy robią wielkie halo z tego że ktoś z serwisu pojedzie ich autem-dla osób wykonujących jazdy próbne to rutyna-nie ma żadnego katownia,pisku opon itd.Dzisiaj nie ma czasu na takie rzeczy-auto ma być zrobione,sprawdzone i wyjazd bo każda minuta kosztuje.

Ogólnie wolałbym gdyby mechanik wykrył niesprawność w moim aucie jadąc po bułki niż miałoby się coś rozlecieć po wizycie w serwisie.

Napisano

> Wystarczy przy oddawaniu samochodu w serwisie zaznaczyc na zleceniu

> że klient nie wyraża zgody na wykonanie jazdy próbnej-to

> wszystko.U mnie w serwisie jazda próbna to podstawa po każdej

> naprawie silnika,zawieszenia,układu hamulcowego.A tak ogólnie

> śmieszą mnie ludzie którzy robią wielkie halo z tego że ktoś z

> serwisu pojedzie ich autem-dla osób wykonujących jazdy próbne to

> rutyna-nie ma żadnego katownia,pisku opon itd.Dzisiaj nie ma

> czasu na takie rzeczy-auto ma być zrobione,sprawdzone i wyjazd

> bo każda minuta kosztuje.

> Ogólnie wolałbym gdyby mechanik wykrył niesprawność w moim aucie

> jadąc po bułki niż miałoby się coś rozlecieć po wizycie w

> serwisie.

dokładnie, przecież nie wzięli auta na wyjaz urlopowy tylko skoczyli po bułeczki. Jeśli nie na drugi koniec Warszawy to moim zdaniem nie ma co się pieklic. No chyba, ze klient przyjechał na naprawę/usługę, która absoltunie nie potrzebuje jazdy, np dokrecenie jakiegoś elementu wnętrza

Napisano

> Jadę ja sobie dziś wesolutki jak skowronek w maju swoim Fellali i

> widzę takie oto coś pod Globi w Uomiankach:

> Co w tym dziwnego? Ot zwykłe Subaru Impreza WRX jakich wiele się

> włóczy po drogach pomrocznej (nieważne, który numer) RP... Więc

> niby nic dziwnego, a jednak po luknięciu do środka widać to:

> oraz dwójkę wesołych panów w roboczych ciuchach z nadrukami firmowymi

> udających się do supermarketu. Absolutnie ich nie podejrzewam,

> bo gdzież bym śmiał, że sobie pożyczyli auto klienta z serwisu

> co by bułeczki świeżutkie kupić na drugie śniadanko, że o

> szyneczce z bestialsko zaszlachtowanego knurka nie wspomnę...

> Nic, zaprawdę nic o tym nie świadczy - ani rejestracja spoza

> Łomianek, ani folia na siedzeniach, ani ichnie firmowe

> kombinezony lokalnego serwisu.

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

A może to po prostu demo slonowe - i żeby nie uświnić założyli kapturki 270751858-jezyk.gif

Napisano

ogolnie zdazaja sie rozni mechanicy

jeden jak wsiadzie w subaru to pojedzie na prawdziwa jazde probna a drugi pojedzie tak jakby jechal na rajd.

Napisano

> :Widocznie jazdę próbną robili", tyle się dowiesz od szefa serwisu.

> A tak swoją droga to o serwisie Subaru w Łomiankach to parę historii

> słyszałem.

W Rzeszowie (dokładniej ASO z Krasnego) taka jazda próbna skończyła się skasowaniem bmki klienta zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> A może to po prostu demo slonowe - i żeby nie uświnić założyli

> kapturki

Blachy spoza Łomianek.

Napisano
  • Autor

> Ogólnie wolałbym gdyby mechanik wykrył niesprawność w moim aucie

> jadąc po bułki niż miałoby się coś rozlecieć po wizycie w

> serwisie.

Ogólnie jako szef warsztatu wolałbym, żeby moja firma nie była kojarzona z kolesiami, którzy wozem klienta sobie po bułeczki skaczą wykorzystując własność klienta do swoich prywatnych celów i marnotrawiąc swój czas pracy.

Napisano

> Blachy spoza Łomianek.

może "wylizane" na innej dzielni skromny.gif

Napisano
  • Autor

> może "wylizane" na innej dzielni

Zero oznaczeń sugerujących, że auto służy do reprezentacji. Mają inne - WRX STi srebrne całe oklejone też. Na blachach miejscowych.

Napisano

> Wystarczy przy oddawaniu samochodu w serwisie zaznaczyc na zleceniu

> że klient nie wyraża zgody na wykonanie jazdy próbnej-to

> wszystko.U mnie w serwisie jazda próbna to podstawa po każdej

> naprawie silnika,zawieszenia,układu hamulcowego.A tak ogólnie

> śmieszą mnie ludzie którzy robią wielkie halo z tego że ktoś z

> serwisu pojedzie ich autem-dla osób wykonujących jazdy próbne to

> rutyna-nie ma żadnego katownia,pisku opon itd.Dzisiaj nie ma

> czasu na takie rzeczy-auto ma być zrobione,sprawdzone i wyjazd

> bo każda minuta kosztuje.

> Ogólnie wolałbym gdyby mechanik wykrył niesprawność w moim aucie

> jadąc po bułki niż miałoby się coś rozlecieć po wizycie w

> serwisie.

Nie widzisz różnicy między jazda próbną, a jazdą w swoich prywatnych sprawach...? hmm.gif

Napisano

> Zero oznaczeń sugerujących, że auto służy do reprezentacji. Mają inne

> - WRX STi srebrne całe oklejone też. Na blachach miejscowych.

Ja zawsze jak oddaje bryke do serwisu to spisuje komisyjnie licznik i wyrażam zgode na jazde próbną, ale tylko ze mną na pokładzie.

Napisano

> dokładnie, przecież nie wzięli auta na wyjaz urlopowy tylko skoczyli

> po bułeczki. Jeśli nie na drugi koniec Warszawy to moim zdaniem

> nie ma co się pieklic.

Nie chodzi o odległość, tylko o sam fakt.

Ciekawi mnie, czy zostawiłbyś jakiś dobry i drogi samochód w ASO np. na wymianę płynów, wiedząc, że mechanicy jeżdżą sobie nim "po bułki"... 270751858-jezyk.gif

> No chyba, ze klient przyjechał na

> naprawę/usługę, która absoltunie nie potrzebuje jazdy, np

> dokrecenie jakiegoś elementu wnętrza

Napisano

> Ja zawsze jak oddaje bryke do serwisu to spisuje komisyjnie licznik i

> wyrażam zgode na jazde próbną, ale tylko ze mną na pokładzie.

I prawidłowo! ok.gif

Napisano

> W Rzeszowie (dokładniej ASO z Krasnego) taka jazda próbna skończyła

> się skasowaniem bmki klienta

i jak sie ta sprawa skonczyla?

Napisano

> i jak sie ta sprawa skonczyla?

Szczerze to nie pamiętam, gdyż było to kilka lat już temu. Prasa rozpisywała się na temat Myśliwca i tegoż wypadku i późniejszych sporów w sądzie ale jak się zakończyło to nie pamiętam.

P.S. Kupe czasu panie WYmazzik zlosnik.gif

Napisano

> niby nic dziwnego, a jednak po luknięciu do środka widać to:

> oraz dwójkę wesołych panów w roboczych ciuchach z nadrukami firmowymi

> udających się do supermarketu. Absolutnie ich nie podejrzewam,

> bo gdzież bym śmiał, że sobie pożyczyli auto klienta z serwisu

> co by bułeczki świeżutkie kupić na drugie śniadanko, że o

> szyneczce z bestialsko zaszlachtowanego knurka nie wspomnę...

a co będą jeździć swoim jak mozna podjechać załatwić prywatę autem klienta. Przecież paliwo drogie rotfl.gif

Napisano

> Nie widzisz różnicy między jazda próbną, a jazdą w swoich prywatnych

> sprawach...?

Pyruś, ale jeśli pracownik W RAMACH JAZDY PRÓBNEJ pojedzie do sklepu kupić sobie bułki to źle ?!

To jakby się spierdział w święty fotel panaklejenta to już w ogóle wykastrować na żywca!

Napisano

> a to akurat "serwis" powinien wiedzieć, że tak nie można

to, że serwis to jeszcze nic nie znaczy. Mój kumpel pracował kiedys w autoryzowanym serwisie jak mi opowiadał to tragedia. czasem bardziej przyzwicie jest w normalnym tzn nieautoryzowanym serwisie.

Nawet ostatnio w wiadomościach było o jednym ASO i jedyne co z tego wynikało to to, żeby pod żadnym pozorem, jesli to możlie, nie pozostawiać aut w serwisie bez osobistego nadzoru.

Napisano

> Pyruś, ale jeśli pracownik W RAMACH JAZDY PRÓBNEJ pojedzie do sklepu

> kupić sobie bułki to źle ?!

> To jakby się spierdział w święty fotel panaklejenta to już w ogóle

> wykastrować na żywca!

Jak pisałem - pracowałem kiedyś (dawno i nieprawda) w ASO i pamiętam, jak się "testowało" auta... devil.gif

Napisano

> Pyruś, ale jeśli pracownik W RAMACH JAZDY PRÓBNEJ pojedzie do sklepu

> kupić sobie bułki to źle ?!

> To jakby się spierdział w święty fotel panaklejenta to już w ogóle

> wykastrować na żywca!

noooo to niedługo odbiorę auto z ASO z kleksem na siedzeniu i też będę musiał być zadowolony???

Napisano

Zresztą, wolałbym żeby jazde probną (jeżeli jest potrzebna) wykonywał powiedzmy kierownik/mistrz zmiany, któremu raczej zależy na tej pracy, niż mechanik jeżdżacy na codzień np. ........ (nie wpiszę, żeby nikogo nie urazić) i znający konie mechaniczne głównie ze swojej pracy, a nie jazdy... icon_rolleyes.gif

Napisano

> Jak pisałem - pracowałem kiedyś (dawno i nieprawda) w ASO i pamiętam,

> jak się "testowało" auta...

No to w zleceniu piszesz "bez jazdy próbnej" i luzik.

Napisano

> Zresztą, wolałbym żeby jazde probną (jeżeli jest potrzebna) wykonywał

> powiedzmy kierownik/mistrz zmiany, któremu raczej zależy na tej

> pracy, niż mechanik jeżdżacy na codzień np. ........ (nie

> wpiszę, żeby nikogo nie urazić) i znający konie mechaniczne

> głównie ze swojej pracy, a nie jazdy...

Moim zdaniem generalnie powinno byc tak, że auto klienta powinno być szanowane. No ale u nas wiadomo nie moje więc mam do głęboko w ... nosie.

Zaczyna sie od podjechania do sklepu podczas jazdy próbnej a kończy się na wycieczkach po mieście i załatwiania niewiadomo czego, nie mówiąc o brudnej kierownicy lub poplamionych od smaru fotelach bo już raz w takim stanie właśne auto od mechanika odebrałem sciana.gif.

Niektórzy powiedzą ... czepia się głupot... ale moim zdaniem to pewne czasy już minęły ... i to bezpowrotnie . Może już w końcu czas żeby było normalnie

Napisano

pracuje w ASO i takie sytuacje sie zdarzaja zlosnik.gif ale przy okazji jazdy testowej przed lub po naprawie, niemal nigdy nie bierze sie auta specjalnie na zakupy biglaugh.gif

poza tym jazdy testowe odbywaja u nas jedynie 4 osoby a mianowicie kierownik serwisu, mistrz i dwoch doradcow serwisowych, mechanik moze co najwyzej przejechac pare metrow po parkingu do myjni, nigdy na miasto ok.gif

no i klient oddajac auto do serwisu podpisuje upowaznienie do odbycia jazdy probnej ok.gif

dodam jeszcze ze firma jest ubezpieczona na wypadek uszkodzenia auta klienta, pod warunkiem ze kolizja wydarzyla sie nie dalej niz w promieniu 10km od serwisu ok.gifzlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> Nie chodzi o odległość, tylko o sam fakt.

> Ciekawi mnie, czy zostawiłbyś jakiś dobry i drogi samochód w ASO np.

> na wymianę płynów, wiedząc, że mechanicy jeżdżą sobie nim "po

> bułki"...

> > dokrecenie jakiegoś elementu wnętrza

jeśli naprawa/serwis nie wymagają jazdy próbnej to oczywiscie, ze nie, ale jak wymaga to nie widze problemu, zeby zatrzymali sie przy jakimś sklepie po bułki

Napisano

> Teraz rodzi się pytanie - czy ja jestem totalna, paranoiczna świnia,

> czy wypadałoby spisywać stan licznika oddając auto do serwisu i

> zadawać kłopotliwe pytania kerownikowi owegoż przybytku o każdy

> nabity kilometr?

Napisz maila do serwisu DaWoj w Łomiankach i zapytaj czy to standardowa procedura testowa samochodow po przegladzie

Moze Misiek albo Yarek wiedza kogo to fura ?

Napisano

moj starszy jak jezdzi na jakies wymiany to z regoly patrzy im na rece smile.gif wtedy sie chociaz nie opieprzaja i przykladaja do swojej pracy. Kiedys zostawilismy "mechanikow bez opieki" i pozniej sie okazalo ze wlozyli zamiast nowej jakas stara czesc sick.gif a od kiedy sie patrzy co robia wszystko jest wporzadku biglaugh.gif a co do spisywania licznika to zawsze sie to powinno robic przy kazdym oddaniu samochodu w cudze rece biglaugh.gif

Napisano

> Napisz maila do serwisu DaWoj w Łomiankach i zapytaj czy to

> standardowa procedura testowa samochodow po przegladzie

> Moze Misiek albo Yarek wiedza kogo to fura ?

niestety nie, ktos nawet wrzucil na forum subru pytanie czy to nie kogos z forum, ale poza krotka dyskusja ze to pewnie jazda testowa nikt sie nie zglosil oslabiony.gif

co ciekawe dopiero co DA WOJ w jednym z watkow bunczucznie opowiadal o swoim profesjonalizmie oslabiony.gif ciekawe podejscie icon_rolleyes.gif

Napisano

> niestety nie, ktos nawet wrzucil na forum subru pytanie czy to nie

> kogos z forum, ale poza krotka dyskusja ze to pewnie jazda

> testowa nikt sie nie zglosil

> co ciekawe dopiero co DA WOJ w jednym z watkow bunczucznie >opowiadal

> o swoim profesjonalizmie ciekawe podejscie

hmm... ogolnie zachowanie nieprofesjonalne . Dobrze na image firmy

nie wplywa

Napisano
  • Autor

> Napisz maila do serwisu DaWoj w Łomiankach i zapytaj czy to

> standardowa procedura testowa samochodow po przegladzie

ok.gif

Tak zrobiłem.

Napisano

serwisujac poldolota w aso zawsze spisywalem licznik

krotkie naprawy mialem na oku

przy dluzszych licznik byl przekrecony o max. 5 km

Napisano

> serwisujac poldolota w aso zawsze spisywalem licznik

> krotkie naprawy mialem na oku

> przy dluzszych licznik byl przekrecony o max. 5 km

a myślisz, że w serwisie cofnąć licznik to problem ?? zlosnik.gif

Napisano

> a myślisz, że w serwisie cofnąć licznik to problem ??

nie jest to problemem

z napraw gwarancyjnych poznalemm kierownikow zmiany i blacharni

mechanikow tez mialem znajomych, ktorzy obslugiwali moje auto

-----------------------------------------------------------------------------------------

EDYTKA tu byla i cos naskrobila wink.gif

Obecnie latam paskiem kombi B3 1.8PF 107 kucy

mam zaufanego mechanika

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.