Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ustępowanie miejsca przy wyprzedzaniu

Featured Replies

Napisano

> No no! Przecież to Twoja Droga i nikomu kurde nie będziesz

> ustępywał!

> Oby więcej takich kierowców na naszych wąskich drogach jeździło! Z

> całą

> pewnością dzięki temu jest bezpieczniej, wygodniej, i ogólnie

> przyjemniej

> podróżować po krajowych drogach!

Nie to nie jest jego droga, ani moja ani tez twoja. Ale np to jest moje zycie, moj samochod i moja decyzja czy chce kogos przepuscic narazajac siebie lub samochod ze o pieszych, rowerzystach itp nie wspomne. Bo co np ciebie bedzie obchodzilo ze ja wyladowalem w rowie? I tak pojedziesz dalej. Wiec nie mow mi co jest lepsze bo sam wybieram czy kogos przepuszcze czy nie.

Bezsensu jest ta dyskusja. Zjezdzanie na pobocze jest sprzeczne z prawem i tyle, nie podoba sie? Napisz petycje do rzadzacych rotfl.gif

Napisano

> To dla takich jak ty w drodze do Austrii od czeskiej granicy stoją

> znaki po polsku!

> proszące o trzymanie się prawej strony jezdni. Droga jest "półtora

> pasmowa".

ale nic tam nie pisze o zjezdzaniu na pobocze zeby Łaskawego Pana przepuscic wink.gif

Napisano

> no to co marudzisz, ja jak na razie ustępowałem ostatnio patrolowi...

> bez sygnału, nie wlepili mandatu, podziękowali... słuchaj bajek

> dalej o 300 zł itp. ...

Widzisz, to wcale nie bajka. Kolega dostał mandat na DK94, na odcinku pomiędzy wiaduktem w Siechnicach a Radwanicami (to Twój rejon, więc na pewno wiesz o jakie "lotnisko" chodzi). Zjechał gostkowi, który jechał deczko za szybko. Przed Radwanicami stali z suszarką. Zatrzymali i kolegę, i tamtego. Tamten dostał mandat za przekroczenie szybkości, a kolega za jazdę po poboczu.

> widzisz.. czasami czas jest ważniejszy od zgarnięcia mandatu pomyśl

> o tym, że ktoś naprawdę może się spieszyć

Ja też się czasami spieszę, ale jeśli ktoś przede mną jedzie zgodnie z przepisami z prędkością w pobliżu górnej dopuszczalnej, zaciskam zęby i jadę za nim. NIGDY nie oczekuję, że ktoś będzie łamał przepisy po to, żeby mi cokolwiek ułatwić, i nigdy tego nie wymuszam. Chce, w porządku, będę mu za to wdzięczny, nie chce, trudno, takie jego prawo. I wówczas mogę mieć pretensje tylko do zarządów dróg, że jadę po wąskiej ścieżce, a nie po kilkupasmowej drodze ekspresowej. Trudno, warunki są, jakie są, i trzeba się do tego dostosować, a nie oczekiwać od innych łamania prawa.

Napisano

> Nie wierze, to nie w Polsce - policjanty albo beda pozorwac przyjecie

> zgloszenia (cos jak zgloszenie kradziezy czegokolwiek w tym

> kraju) albo "skoro tylko Pan jest poszkodowany - prosimy o

> zgloszenie pisemne w komendzie" (ciag dlaszy jak zgloszenie

> kradziezy etc)

Pewnie rzadko korzystałeś ze 112? Ja od czasudo czasu wybieram ten numer i owszem, zdarza się tak, jak opisujesz, czyli brak reakcji (chociaż przecież wszyscy się po drodze przemieszczamy, więc może po prostu Policja nie zdążyła), ale częściej jednak Policja reaguje na sygnały. Rok temu zbliżałem się DK5 od strony Leszna do Trzebnicy. Przede mną jechał Żuk, którego zachowanie mogło świadczyć o tym, że kierowca jest "na bani". Wybrałem 997, połączyło mnie z komendą w Trzebnicy, podałem namiary (w międzyczasie Żuk się zatrzymał na poboczu), wyprzedziłem go i pojechałem. Gdy dojeżdżałem do obwodnicy Trzebnicy z miasta poleciała radiolka na sygnale w stronę, z której przyjechałem. I tak bywa naprawdę coraz częściej.

Napisano

> Pewnie rzadko korzystałeś ze 112?

Niby tak, tylko jak udowodnisz zajechanie i zahamowaine klientowi nawet jak go zatrzymają? niewiem.gif

Napisano

> Nie to nie jest jego droga, ani moja ani tez twoja. Ale np to jest

> moje zycie, moj samochod i moja decyzja czy chce kogos

> przepuscic narazajac siebie lub samochod ze o pieszych,

Nazywaj to jak chcesz. Mam na myśli zachowanie ludzi na drodze tak jakby oni byli

panami i władcami tej drogi. Z tego co piszesz zachowujesz się tak samo. A że nazywasz

to inaczej.....

Jakoś zawsze ustępuje i to nawet tym znienawidzonym motocyklistom. Mimo że mam

150koni i 200 mogę zapiąc, podróżuję swoim tempem tak jak mam ochotę. I jeśli ktoś jedzie

szybciej, to niech jedzie do mi do tego.

Również staram się przewidywać sytuację patrząc na jadących z naprzeciwka i również zjeżdżać na

pobocze. Korona mi nie spadła, zawiechy nie urwałem, mandatu nie dostałem, nikogo nie zabiłem,

do rowu nie wyleciałem.

I wiem że ktoś mi w myślach powiedział "dzięki". A wobec takich "królów szos" niestety w

myślach używa się nieco innych wyrazów...

Napisano

> Niby tak, tylko jak udowodnisz zajechanie i zahamowaine klientowi

> nawet jak go zatrzymają?

pisemne zgloszenie na policje, twoje zeznanie, potem bujanie sie w sadzie - miejscowym - i moze delikwent dostanie kare a moze nie a moze proces bedzie trwac na tyle dlugo ze odechce ci sie nastepnej takiej akcji zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Niby tak, tylko jak udowodnisz zajechanie i zahamowaine klientowi

> nawet jak go zatrzymają?

najlepszego 20.GIF

a wracając do 112

często udaje się po telefonie przekazać sprawę patrolowi który jest przed nami - i jakimś dziwnym trafem klient trafia do nich z powodu innych popisów na drodze

i to nie bajka - na siódemce do gdańska miałem takie coś - zadzwoniłem że jedzie idoita w czerwonym xxxxx - po circa 30 km -przed skrętem do olszytna stoją miśki i czeszą gościa w czerwonym xxxxx - zatrzymałem się z ciekawości i pytam gości czy to reakcja na telefon - a oni że zgłoszenie owszem mieli ale gościa zwinęli za co innego , a skoro jestem i mogę poświadczyć zdarzenie to dopiszą mu jeszcze trochę do laurki

może powoli ale się zmienia waytogo.gif

Napisano

A wobec takich

> "królów szos" niestety w

> myślach używa się nieco innych wyrazów...

to uzywaj slow jakich chcesz ale jak to mowia kazdy ma swoje zdanie. Ja nie bede lamal przepisow i ryzykowal zyciem swoim, pasazerow czy chocby uszkodzeniem samochodu tylko dlatego zeby jakiemus "pospiesznemu" zrobic dobrze oink.gifwink.gif Do wyprzedzenia ma lewy pas i tylko wtedy kiedy bedzie mial linie przerywana i dobre warunki, reszta mnie nie obchodzi.. jedynie mu zwolnie jak bedzie mnie wyprzedzal. Tyle mi wolno wink.gif

Napisano

> Niby tak, tylko jak udowodnisz zajechanie i zahamowaine klientowi

> nawet jak go zatrzymają?

mówisz ładnie, że sarenka wybiegła... albo zajc zlosnik.gif

Napisano

> hej

> chodzi mi o sytuację kiedy mamy drogę po jednym pasie ruchu z

> asfaltowym poboczem w każdą stronę

> skąd się wzięło:

> * ustępowanie miejsca przez zjechanie na pobocze będąc wyprzedzanym

> * zmuszanie do zjechania na bok przez wyprzedzających z przeciwka

> * trąbienie i mryganie długimi w przypadku nieustępowania (z obu

> stron)

> * po wyprzedzeniu nieustępującego chamskie zajeżdzanie drogi i

> hamowanie

> coraz bardziej mnie to irytuje ale nie mam zamiaru nikomu ustępować

przyklej sobie z tylu kartke z napisem

"nie mam zamiaru nikomu ustepowac"

Napisano

> przyklej sobie z tylu kartke z napisem

> "nie mam zamiaru nikomu ustepowac"

Faktycznie naklejka "WYPRZEDZAJ - JA NIE USTĘPUJĘ" na zderzaku i wszystko wiadomo !

rotfl.gif

Napisano

> Faktycznie naklejka "WYPRZEDZAJ - JA NIE USTĘPUJĘ" na zderzaku i

> wszystko wiadomo !

przeciez cala ta "rozmowa" tyczy sie zjadu na pobocze, a to jest wykroczeniem nie grzecznoscia. nie mozesz wymagac aby ktos lamal przepisy. sytuacja awaryjna pozwala skorzystac z pobocza. nie jest duzo drog jednojezdniowych z poboczami, ba nawet A4 w strone Legnicy nie ma tego udogodnienia. najszerszy zestaw tzw TIR ma wymiar 2,35m a jezdnia srednio ma 5,0. wiec wszystko sie miesci. ale to paradoks bylby ze wyprzedzany powinien "zjezdzac na pobocze" czytaj ustepowac wyprzedzajacemu aby ten nie zmienial swojego toru jazdy poniewaz z jakis wyzej nie wymienionych przyczyn gdzies "gna".

Napisano
  • Autor

> przyklej sobie z tylu kartke z napisem

> "nie mam zamiaru nikomu ustepowac"

i vice wersa

" ja cię chamie nauczę jak PAN i WŁADCA jeździ "

w zasadzie nie powinienem odpowiadać na takie gówniane posty ale niech wam będzie - pierwszy i ostatni raz angryfire.gif

Napisano

> przeciez cala ta "rozmowa" tyczy sie zjadu na pobocze, a to jest

> wykroczeniem nie grzecznoscia. nie mozesz wymagac aby ktos lamal

> przepisy. sytuacja awaryjna pozwala skorzystac z pobocza. nie

> jest duzo drog jednojezdniowych z poboczami, ba nawet A4 w

> strone Legnicy nie ma tego udogodnienia. najszerszy zestaw tzw

> TIR ma wymiar 2,35m a jezdnia srednio ma 5,0. wiec wszystko sie

> miesci. ale to paradoks bylby ze wyprzedzany powinien "zjezdzac

> na pobocze" czytaj ustepowac wyprzedzajacemu aby ten nie

> zmienial swojego toru jazdy poniewaz z jakis wyzej nie

> wymienionych przyczyn gdzies "gna".

no ale skoro takie zachowanie na drodze zgodne z prawem nie jest ze tak powiem bardzo popularne, to jak bedzie mial kartke informujaca, jadacy z tylu nie bedzie mial watpliwosci co do dzialan jadacego z przodu

Napisano

Jazda poboczem jest niezgodna z przepisami - ergo nie zjeżdżam.

Gdy ktoś mruga, trąbi oraz zajeżdza mi drogę - ignoruję.

Napisano

> i vice wersa

> " ja cię chamie nauczę jak PAN i WŁADCA jeździ "

> w zasadzie nie powinienem odpowiadać na takie gówniane posty ale

> niech wam będzie - pierwszy i ostatni raz

przepraszam Cie bardzo, ale po co zaczynales te dyskusje?

tutaj, dla jakiejs tam ilosci osob zalisz sie ze cie irytuje i ze ty sie nie poddasz. to poinformuj o tym wieksza ilosc osob.

lub rob co robisz dalej nikomu o tym nie mowiac.

Napisano

> lub rob co robisz dalej nikomu o tym nie mowiac.

czyli niech jezdzi dalej zgodnie z przepisami, prawidlowo jak dla mnie zlosnik.gif

no chyba ze w Polsce trzeba uprzedzac innych kierowcow ze sie jezdzi jak przepisy nakazuja? bezsens.

Napisano

> no ale skoro takie zachowanie na drodze zgodne z prawem nie jest ze

> tak powiem bardzo popularne, to jak bedzie mial kartke

> informujaca, jadacy z tylu nie bedzie mial watpliwosci co do

> dzialan jadacego z przodu

nie, nie to jadacy przed nim jedzie w swiadomosci i zgodzie z obowiazujacymi przepisami, i powinien pamietac o zasadzie ograniczonego zaufania (poniewaz w polskich warunkach ruchy kierujacych sa szybkie, gwaltowne i nieprzewidywalne) a ten z tylu powinien przygotowac sobie warunki do sprawnego wyminiecia delikwenta ktorego chce ominac na drodze.

edit: bardzo popularne w polsce sa ostatnio zachowania pedofilskie, czy takze robisz to co stado baranow mimo ze jest to niezgodne z przepisami?moze za mocne porownanie. pardon

Napisano
  • Autor

> przepraszam Cie bardzo, ale po co zaczynales te dyskusje?

> tutaj, dla jakiejs tam ilosci osob zalisz sie ze cie irytuje i ze ty

> sie nie poddasz. to poinformuj o tym wieksza ilosc osob.

> lub rob co robisz dalej nikomu o tym nie mowiac.

staram się jeździć zgodnie z przepisami i nie widzę powodu żeby jakiś procent kierowców zmuszał mnie do ich łamania czy naginania albo próbował szykanować za poprawną jazdę

afiszować się w żaden sposób nie mam zamiaru i mam nadzieję że za jakiś czas kultura na drogach troszkę się poprawi - czego sobie i wszystkim życzę waytogo.gif

Napisano

> czyli niech jezdzi dalej zgodnie z przepisami, prawidlowo jak dla

> mnie

> no chyba ze w Polsce trzeba uprzedzac innych kierowcow ze sie jezdzi

> jak przepisy nakazuja? bezsens.

przeciez, autorowi nie chodzi o to, zeby nauczyc wszystkich, jak trzeba jezdzic. Autor opisal, co go bardzo i co raz bardziej irytuje. moze to jakos pomoze w danj sytuacji?

Napisano

> staram się jeździć zgodnie z przepisami i nie widzę powodu żeby jakiś

> procent kierowców zmuszał mnie do ich łamania czy naginania albo

> próbował szykanować za poprawną jazdę

> afiszować się w żaden sposób nie mam zamiaru i mam nadzieję że za

> jakiś czas kultura na drogach troszkę się poprawi - czego sobie

> i wszystkim życzę

no wlasnie ok.gif

Napisano

Ale Ty nie masz kratki z tyłu i nie musisz wyrabiać jakiegoś"targeta".Pozdrawiam

Napisano

> Ale Ty nie masz kratki z tyłu i nie musisz wyrabiać

> jakiegoś"targeta".Pozdrawiam

To zmień pracę, wiesz ile teraz operator koparki zarabia ?

Chciałbym mieć taką pensję zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ale Ty nie masz kratki z tyłu i nie musisz wyrabiać

> jakiegoś"targeta".Pozdrawiam

ciekawe jak byś się czuł jakbyś to wyrobionego "targeta" dołączył kiedyś czyjeś nieszczęście buu.gif

Napisano

Akurat mnie mało taki nie zabił jak wyprzedzał 3 tiry na podwójnej ciągłej i się nie wyrobił(to ja byłem przez takiego poszkodowany).Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Akurat mnie mało taki nie zabił jak wyprzedzał 3 tiry na podwójnej

> ciągłej i się nie wyrobił(to ja byłem przez takiego

> poszkodowany).Pozdrawiam

przykra sprawa

20.GIF

Napisano

> Ale Ty nie masz kratki z tyłu i nie musisz wyrabiać

> jakiegoś"targeta".Pozdrawiam

I to ze masz taka prace i masz wyrobic jakiegos tam targeta to masz zycie innych ludzi narazac? Wez pomysl troche czlowieku.. pad.gif

Napisano

> Widzę że to kolega właśnie stosuje zasadę "jam to Ci pan i wladca tej

> szosy"

Czy mowie ze spycham z drogi?? Nie blokuje ruchu, staram sie plynnie wyprzedzac. Podkreslam ze nie wymagam by ktos zjezdzal na zlej drodze ale jak jest dobra (np W-wa - Gdansk czy W-wa Lublin) to niezjechanie odbieram jako utrudnianie zycia innym

> W wielu wątkach było już przypominane:

> Zjazd na pobocze i jazda po nim, oddzielone linią przerywaną lub

> ciągłą jest łamaniem obowiązujących przepisów i jeżeli ktoś

> zjeżdza to robi to na własne ryzyko dla kolegi "dobra" .

> Ja stosuję zasadę przy wyprzedzaniu: jeżeli z naprzeciwka coś jedzie

> nigdy nie wyprzedzam na trzeciego, nawet jak obydwaj zjadą na

> pobocze

> I jakoś nie mam problemów z przemieszczaniem się po Polsce. Tak

> zakładam czas przejazdu, że zawsze jestem o czasie (a nawet

> trochę wcześniej )

Masz genialne zalozenia, a bierzesz obecne rozkopanie prawie wszystkich drog? Na takich trasach srednia predkosc przejazdu oscyluje 55-60 na godzine a to jest tragedia

Napisano

> Ale Ty nie masz kratki z tyłu i nie musisz wyrabiać

> jakiegoś"targeta".Pozdrawiam

na szczescie tez nie mam ale jazda do miasta i rozmowa z dwoma klientami bo reszta to trasa jest ciezkie

Napisano

> Czy mowie ze spycham z drogi?? Nie blokuje ruchu, staram sie plynnie

> wyprzedzac. Podkreslam ze nie wymagam by ktos zjezdzal na zlej

> drodze ale jak jest dobra (np W-wa - Gdansk czy W-wa Lublin) to

> niezjechanie odbieram jako utrudnianie zycia innym

Daj sobie siana, prędzej małpę nauczysz obsługi photoshopa... normalnie w człowieku agresor się włącza jak czyta takie debilizmy typu "nie zjadę bo tak". Między innymi po to kupiłem na tyle mocne auto, żeby taki cwaniaczek z przerośniętym ego mógł powąchać co najwyżej smród opon.. bo szkoda tracić na takich czasu i hamować im przed nosem, jeszcze w napadzie radości z refleksem emeryta wciśnie hantle i zderzak porysuje.

Napisano

> Masz rację - w końcu to ZEMSTA! Przeciez Ci "zli" prawie rozwalili

> Ci Twoje auto, wiec Ty im teraz na złość zrobisz... Wiesz ze

> robisz beznadziejnie głupio, ale co tam - ZEMSTA! Podejrzewam ze

> jeszcze i przyspieszysz zeby tym wyprzedzającym było ciężej

> wyprzedzić, prawda? W końcu niech się męczą skoro chcą Cię

> wyprzedzić... Parodia człowieku...

Urwij sobie koło jadąc poboczem to się okaże czy zjedziesz następny raz hmm.gif

Napisano

> Widzisz, to wcale nie bajka. Kolega dostał mandat na DK94, na odcinku

> pomiędzy wiaduktem w Siechnicach a Radwanicami (to Twój rejon,

> więc na pewno wiesz o jakie "lotnisko" chodzi). Zjechał

> gostkowi, który jechał deczko za szybko. Przed Radwanicami stali

> z suszarką. Zatrzymali i kolegę, i tamtego. Tamten dostał mandat

> za przekroczenie szybkości, a kolega za jazdę po poboczu.

> Ja też się czasami spieszę, ale jeśli ktoś przede mną jedzie zgodnie

> z przepisami z prędkością w pobliżu górnej dopuszczalnej,

> zaciskam zęby i jadę za nim. NIGDY nie oczekuję, że ktoś będzie

> łamał przepisy po to, żeby mi cokolwiek ułatwić, i nigdy tego

> nie wymuszam. Chce, w porządku, będę mu za to wdzięczny, nie

> chce, trudno, takie jego prawo. I wówczas mogę mieć pretensje

> tylko do zarządów dróg, że jadę po wąskiej ścieżce, a nie po

> kilkupasmowej drodze ekspresowej. Trudno, warunki są, jakie są,

> i trzeba się do tego dostosować, a nie oczekiwać od innych

> łamania prawa.

Bardzo mądra odpowiedź ja mam podobne zdanie na ten temat

Napisano

> Urwij sobie koło jadąc poboczem to się okaże czy zjedziesz następny

> raz

a co ty ślepy jesteś ? oczu nie masz, pobocza nie widzisz ? jak dziura jest na drodze to walisz po niej centralnie środkiem ? czy omijasz ? chłopie... idź oddaj prawo jazdy jak tak źle już jest i nie widzisz kawałek do przodu

Napisano

> a co ty ślepy jesteś ? oczu nie masz, pobocza nie widzisz ? jak

> dziura jest na drodze to walisz po niej centralnie środkiem ?

> czy omijasz ? chłopie... idź oddaj prawo jazdy jak tak źle już

> jest i nie widzisz kawałek do przodu

Wiem co mówie miałem kilka sytuacji, że przy prędkosciach rzędu 90-130km/h musiałem motać samochodem po drodze bo bym sobie kółko urwał a dziury nie było widać!!!

Chcesz to zjezdzaj ja nie muszę nie ma tekiego prawa!!!

Jak znam drogę i wiem że pobocze jest idealne to zjadę jeśli nie znam terenu to ni cholery nie zjezdzam wink.gif

Napisano

> hej

> chodzi mi o sytuację kiedy mamy drogę po jednym pasie ruchu z

> asfaltowym poboczem w każdą stronę

> skąd się wzięło:

> * ustępowanie miejsca przez zjechanie na pobocze będąc wyprzedzanym

> * zmuszanie do zjechania na bok przez wyprzedzających z przeciwka

> * trąbienie i mryganie długimi w przypadku nieustępowania (z obu

> stron)

> * po wyprzedzeniu nieustępującego chamskie zajeżdzanie drogi i

> hamowanie

> coraz bardziej mnie to irytuje ale nie mam zamiaru nikomu ustępować

Wg. mnie to taka niepisana kultura na drodze: jedziesz wolniej to zjedź i pozwól się wyprzedzić.

Jak nie zjeżdżasz to jesteś kapeluszem albo niedzielnym kierowcą.

Docenisz to, kiedy tobie się będzie spieszyć...

Napisano
  • Autor

>Między innymi po to kupiłem

> na tyle mocne auto, żeby taki cwaniaczek z przerośniętym ego

> mógł powąchać co najwyżej smród opon.

waytogo.gif proponuję kupić jeszcze mocniejsze rotfl.gif łatwiej ci będzie wyprzedzić

> hamować im przed nosem, jeszcze w napadzie

> radości z refleksem emeryta wciśnie hantle i zderzak porysuje.

gorzej jak nie wciśnie wcale - chociaż mi chyba byłoby szkoda , właśnie odebrałem z warszraty samochód z nowym zdesiem

Napisano

> proponuję kupić jeszcze mocniejsze łatwiej ci będzie wyprzedzić

prawie 200 kucy wystarczy

> gorzej jak nie wciśnie wcale - chociaż mi chyba byłoby szkoda ,

> właśnie odebrałem z warszraty samochód z nowym zdesiem

to teraz czekaj aż będzie tylna ścianka gniła biglaugh.gif ale grunt, że zderzak nowy ! zeby.GIF

Napisano
  • Autor

> Wg. mnie to taka niepisana kultura na drodze: jedziesz wolniej to

> zjedź i pozwól się wyprzedzić.

poczytaj wątek w całości - zjeżdzam w ramach swojego pasa i ustępuję

> Docenisz to, kiedy tobie się będzie spieszyć...

jak mi sie spieszy to potrafię sobie poradzić bez ustępowania mi drogi - podobnie jak SataN biglaugh.gif

Napisano

> no to co marudzisz, ja jak na razie ustępowałem ostatnio patrolowi...

> bez sygnału, nie wlepili mandatu, podziękowali... słuchaj bajek

> dalej o 300 zł itp. ...

> widzisz.. czasami czas jest ważniejszy od zgarnięcia mandatu pomyśl

> o tym, że ktoś naprawdę może się spieszyć

A ja jechalem ze znajomym,zjechalismy takiemu co nie miał czasu i za chwile on dostał mandat a my fartem tylko pouczenie!

Po drugie rozumiem,że komuś sie spieszy ale zycie jest jedno a jazda 160 tam gdzie wolno 110 albo i 90 to chyba juz nie zdrowy rozsądek co? dziwne byłem w wielu krajach i nigdzie ale to nigdzie nie było tak wielu szybkich kierowców choć drogi mieli lepsze a co najwazniejsze nikt tam nikogo z drogi nie spychał, ale nikt też nie wpychał sie w sznur aut stojących w korku itd.;). Ja zwykle ustępuje miejsca takim szybkim ale czasem aż mi sie pięść zaciska jak zabierają sie do wyprzedzania mimo że nie mają na to miejsca albo jest zakręt czy górka. To że oni są nieśmiertelni to nie znaczy że rozsądni użytkownicy też.

Napisano

Ja staram się zawsze ustępować, oczywiście w ramach rozsąsku - żeby samemu się nie wpakować na dziurę.

Kultura na drodze to podstawa ok.gif

Napisano
  • Autor

> prawie 200 kucy wystarczy

no to spoko - masz przewagę nade mną 20.GIF

> to teraz czekaj aż będzie tylna ścianka gniła ale grunt, że zderzak

> nowy !

szczerze to mnie to wali co będzie gniło a co nowe - służbowe jest cfaniaczek.gif

Napisano

> A ja jechalem ze znajomym,zjechalismy takiemu co nie miał czasu i za

> chwile on dostał mandat a my fartem tylko upomnienie!

> Po drugie rozumiem,że komuś sie spieszy ale zycie jest jedno a jazda

> 160 tam gdzie wolno 110 albo i 90 to chyba juz nie zdrowy

> rozsądek co? dziwne byłem w wielu krajach i nigdzie ale to

> nigdzie nie było tak wielu szybkich kierowców choć drogi mieli

> lepsze a co najwazniejsze nikt tam nikogo z drogi nie spychał,

> ale nikt też nie wpychał sie w sznur aut stojących w korku

> itd.;). Ja zwykle ustępuje miejsca takim szybkim ale czasem aż

> mi sie pięść zaciska jak zabierają sie do wyprzedzania mimo że

> nie mają na to miejsca albo jest zakręt czy górka. To że oni są

> nieśmiertelni to nie znaczy że rozsądni użytkownicy też.

Wiesz... jak chce niech jedzie... ja tam takich zlewam, wkurzam się tylko niemiłosiernie w 3 sytuacjach na drodze:

1) kiedy ktoś wyprzedza na przejściu dla pieszych

2) kiedy ktoś widząc w lusterku, że wyprzedzam nagle zmienia pas na przeciwny i też zaczyna wyprzedzać

3) (tego nie popuszczam nigdy) kiedy ktoś przyspiesza kiedy wyprzedzam

Napisano

> 3) (tego nie popuszczam nigdy) kiedy ktoś przyspiesza kiedy

> wyprzedzam

Kolega miał taką sytuację jak mówisz, jechał i zaczął wyprzedzać kolesia, koleś w tym samym momencie zaczął but.gif i dolszli razem do prędkości 150km/h no to kumpel zobaczył z naprzeciwka Tira i zaczął hamować!!! A tu zonk koleś też zaczął hamować !!! (prawie) w ostatnim momencie koleś przyspieszył lecz kumpel zaparkował bok swojego auta na Tirze pad.gif a koleś uciekł !!!

Nie ma nr nie ma nić i co hmm.gif

I co byś w takiej sytuacji zrobił???

Napisano

> Kolega miał taką sytuację jak mówisz, jechał i zaczął wyprzedzać

> kolesia, koleś w tym samym momencie zaczął i dolszli razem do

> prędkości 150km/h no to kumpel zobaczył z naprzeciwka Tira i

> zaczął hamować!!! A tu zonk koleś też zaczął hamować !!!

> (prawie) w ostatnim momencie koleś przyspieszył lecz kumpel

> zaparkował bok swojego auta na Tirze a koleś uciekł !!!

> Nie ma nr nie ma nić i co

> I co byś w takiej sytuacji zrobił???

Hem... po pierwsze nie wyprzedzałbym na upartego za wszelką cenę, zahamowałbym praktycznie od razu, poczekałbym na lepszy moment. Po drugie - wybiłbym mu zęby przy pierwszej okazji.

Napisano

> Hem... po pierwsze nie wyprzedzałbym na upartego za wszelką cenę,

> zahamowałbym praktycznie od razu, poczekałbym na lepszy moment.

> Po drugie - wybiłbym mu zęby przy pierwszej okazji.

Ale sytuacja rozegrała się na długiej prostej która kończyła się zakrętem i cały czas szli równo do momentu jak z zakrętu wyjechał Tir crazy.gif

I zaczęły się piski obu samochodów.

Napisano

> Ale sytuacja rozegrała się na długiej prostej która kończyła się

> zakrętem i cały czas szli równo do momentu jak z zakrętu

> wyjechał Tir

> I zaczęły się piski obu samochodów.

No chłopie, tu się kłania racjonalne myślenie - widzisz, że twoje auto nie daje rady, to nie liczysz na cud, zwalniasz, puszczasz wieśniaka przodem, wyprzedzasz przy innej okazji, zatrzymujesz i strzelasz po ryju aż zęby polecą. Opcja dwa - masz mocne auto, wyprzedzasz, olewasz. Opcja trzy - tak jak zrobił twój znajomy... ale jak widzisz to nie jest najlepszy pomysł.

Napisano

> No chłopie, tu się kłania racjonalne myślenie - widzisz, że twoje

> auto nie daje rady, to nie liczysz na cud, zwalniasz, puszczasz

> wieśniaka przodem, wyprzedzasz przy innej okazji, zatrzymujesz i

> strzelasz po ryju aż zęby polecą. Opcja dwa - masz mocne auto,

> wyprzedzasz, olewasz. Opcja trzy - tak jak zrobił twój

> znajomy... ale jak widzisz to nie jest najlepszy pomysł.

Fura znajomego miała 180KM !!! I nie dała rady pad.gif

Napisano

> Fura znajomego miała 180KM !!! I nie dała rady

Mam to napisać jeszcze raz ? JA ODPUŚCIŁBYM NA JEGO MIEJSCU I NIE IGRAŁBYM Z ŻYCIEM, tyle w tym temacie.

Napisano

> Mam to napisać jeszcze raz ? JA ODPUŚCIŁBYM NA JEGO MIEJSCU I NIE

> IGRAŁBYM Z ŻYCIEM, tyle w tym temacie.

No spoko lecz jakby koleś jadący obok Ciebie też w tym momencie hamował i Ty byś jechał lewym pasem on swoim prawym???

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.