Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Chińszczyzna w natarciu.

Featured Replies

Napisano

> BS6 jest dopuszczona do sprzedazy w Europie. Ten samochod przeszedl

> wszelkie testy homologacyjne. Spelnia normy spalin, halasu itp.

> Testy NCAP nie maja nic do rzeczy przy dopuszczeniu do

> sprzedazy.

dzięki za sprostowanie. Piszę co słyszałem.

W każdym razie widywałem gości w tych cudach. O rany.....

Napisano

> Już je przeskoczyła technologicznie, bo ma USB.

> Co KIA wniosła do rozwoju motoryzacji, jakieś technologie, wynalazki,

> że ma szansę przegonić zachód w najbliższych latach?

Dorównała, a przeskoczyła to dwie różne rzeczy.

Firm motoryzacyjnych co coś wniosły przełomowego to może było ze cztery. Ważne, że produkuje równie nowoczesne i czesto znacznie mniej awaryjne samochody. W porównaniu z tym co było 10 lat temu to dużo, jak utrzyma tempo to przegoni Europę która z kolei przez ostatnie 10 lat straciła do USA i Japoni ze 40 lat.

To są znawiska które już były przerabiane w przypadku Japonii.

Napisano

> To są znawiska które już były przerabiane w przypadku Japonii.

czyli co? czekają ich 4 bomby atomowe (po 2 na każdą Koreę)??

Napisano

> Co KIA wniosła do rozwoju motoryzacji, jakieś technologie, wynalazki,

> że ma szansę przegonić zachód w najbliższych latach?

Przecież te wschodnie firmy nie mają za zadanie być innowacyjnymi.

Tam się po prostu kopiuje najlepsze projekty z EU/USA kombinując

by zbytnio nie naruszyć przepisów je chroniących (albo i nie)

Napisano

> Przecież te wschodnie firmy nie mają za zadanie być innowacyjnymi.

> Tam się po prostu kopiuje najlepsze projekty z EU/USA kombinując

> by zbytnio nie naruszyć przepisów je chroniących (albo i nie)

no i podstawa, by cena była sporo mniejsza. Wtedy produkt z wyglądu równie ładny, bardziej wypasiny, tańszy..... a że przy okazji o połowe mniej bezpieczny passed_out.gif to to inna sprawa.

sprzedawać się napewno będzie dobrze, sc, cc, tico itp ludzie też kupują mimo że każdy wie jak to w nich bezpiecznie. dla zwyklego ludu ważna jest cena auta, a plusem jest to że auto nooowka biglaugh.gif

zresztą... każdego wypadku można nie przeżyć jakiekolwiek by to nie było auto.

A, no i w salonie nie będzie fotek czy filmikow jak to ich produkt wygląda po walnięciu w przeszkodę.

Bedzie tylko: paaanie toż to lyymuzyna nowa i bezpieczna. A że potencjalny kupiec raczej będzie starszy niż mlodszy ( bo mlodszy kupi zachodnie 10 letnie) to i internetu nie przegląda więc o takich testach nic nie wie.

To moje zdanie swiety.gif

Napisano

> no i podstawa, by cena była sporo mniejsza. Wtedy produkt z wyglądu

> równie ładny, bardziej wypasiny, tańszy..... a że przy okazji o

> połowe mniej bezpieczny to to inna sprawa.

> sprzedawać się napewno będzie dobrze, sc, cc, tico itp ludzie też

> kupują mimo że każdy wie jak to w nich bezpiecznie. dla zwyklego

> ludu ważna jest cena auta, a plusem jest to że auto nooowka

Piszesz jakbyś mieszkał w jakimś innym kraju a nie w Polsce zlosnik.gif

W Polsce wiele ludzi po prostu nie ma za dużego wyboru - może wybrać nowszy samochód niższej klasy albo starszy trochę wyższej - problem w tym, że nie wiadomo co bezpieczniejsze - taki kilkunastoletni samochód dobrej klasy też może się "złamać" przy byle wypadku...

Napisano

> czyli co? czekają ich 4 bomby atomowe (po 2 na każdą Koreę)??

A co ma piernik do wiatraka?

Napisano

> czyli co? czekają ich 4 bomby atomowe (po 2 na każdą Koreę)??

Jeśli twoja wiedza na temat Japonii ogranicza się do bomy atomowej to nieźle błysnąłeś wink.gif

Napisano

> Jeśli twoja wiedza na temat Japonii ogranicza się do bomy atomowej to

> nieźle błysnąłeś

...czytałem też o Demingu i innych kanbanach smile.gif

Napisano

> Podobno mają pojawić się u nas chińskie samochody. Takie ładne,

> błyszczące i TANIE! Marzenie Kowalskiego.

> Tym którzy nie mogą doczekać się własnego, nowiuśkiego SUVa czy

> innych cacek polecam obejrzenie kilku filmów o zmaganiach

> dzielnego, chińskiego sprzętu ze stałą przeszkodą.

> chińska limuzyna

> chińska lymuzyna w akcji

> duże, bezpieczne auto typu SUV

> ...i znów SUV

> SUV wewnątrz

> Miłego oglądania.

> P.S. Józek?

A może właśnie tak być powinno?

Bardzo często spotykam się z hasłem - "Ziuta nie umie jeździć, to kupiłem jej SUVa, przynajmniej siebie nie zabije".

Może gdyby tak się składały wszystkie samochody, to mniej by było na drogach takich, co to "nie umiom, ale muszom", bo świadomość, że przy dzwonie nie przeżyją, zmuszała by ich do ostrożniejszej jazdy?

Napisano

> ...czytałem też o Demingu i innych kanbanach

Ale Deming nie był Japończykiem! spineyes.gif

Napisano

> Może gdyby tak się składały wszystkie samochody, to mniej by było na

> drogach takich, co to "nie umiom, ale muszom", bo świadomość, że

> przy dzwonie nie przeżyją, zmuszała by ich do ostrożniejszej

> jazdy?

3000 ofiar rocznie na drogach jakoś nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa na drogach....

Napisano

j. korwin-mikke uważa, że byłoby dużo mniej wypadków, gdyby kierowcy siedzieli z przodu auta w szklanej klatce zastępującej zderzak.

trudno się z tym nie zgodzić.

Napisano

> j. korwin-mikke uważa, że byłoby dużo mniej wypadków, gdyby kierowcy

> siedzieli z przodu auta w szklanej klatce zastępującej zderzak.

> trudno się z tym nie zgodzić.

jeszcze mniej wypadków by było, gdyby kierowcy siedzieli w klatkach... zamiast w samochodach

Napisano

> jeszcze mniej wypadków by było, gdyby kierowcy siedzieli w

> klatkach... zamiast w samochodach

ha, ha... super.

no ale wtedy nie możnaby było się przemieszczać.

Napisano

> ha, ha... super.

> no ale wtedy nie możnaby było się przemieszczać.

no, coś za coś....

20.GIF

Napisano

> to ja już wolę CC

hmm..ciekawe ze cc nie rozwalilo sie tak jak sc,,,

pewnie te cc bylo walone przy duzo mniejszej predkosci grinser006.gif

Napisano

> j. korwin-mikke uważa, że byłoby dużo mniej wypadków, gdyby kierowcy

> siedzieli z przodu auta w szklanej klatce zastępującej zderzak.

> trudno się z tym nie zgodzić.

Uważa też, i to nie tylko on, że wypadki powoduje też obowiązkowe OC. Gdyby każdy musiał ze swojej kieszeni zapłacić chociażby za przetarcie drzwi na parkingu, nie mówiąc już o większej kraksie, każdy jeździłby dużo ostrożniej. A tak to wymusz pierwszeństwo bo w razie czego jest OC i rozwalenie komuś całego auta kosztuje 100 Zł (-10% ulgi z OC).

Napisano

> Uważa też, i to nie tylko on, że wypadki powoduje też obowiązkowe OC.

> Gdyby każdy musiał ze swojej kieszeni zapłacić chociażby za

> przetarcie drzwi na parkingu, nie mówiąc już o większej kraksie,

> każdy jeździłby dużo ostrożniej. A tak to wymusz pierwszeństwo

> bo w razie czego jest OC i rozwalenie komuś całego auta kosztuje

> 100 Zł (-10% ulgi z OC).

A jeżeli takiego systemu zbiorowej odpowiedzialności jakim jest OC

by nie było, to większość ludzi nigdy nie zobaczyłaby zwrotu kasy za uszkodzenia.

Komunizm stosowany, ale raczej konieczny sick.gif

Napisano

> A jeżeli takiego systemu zbiorowej odpowiedzialności jakim jest OC

> by nie było, to większość ludzi nigdy nie zobaczyłaby zwrotu kasy za

> uszkodzenia.

> Komunizm stosowany, ale raczej konieczny

Mylisz się. Gdyby sądy działały skutecznie nie było by problemu z wyegzekwowaniem należności. Zresztą nawet gdyby OC nie było obowiązkowe duża część kierowców i tak by je wykupowała.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Mylisz się. Gdyby sądy działały skutecznie nie było by problemu z

> wyegzekwowaniem należności.

Sądy sądami, ale z czego byś egzekwował, jak sprawca nie będzie mieć majątku?

> Zresztą nawet gdyby OC nie było

> obowiązkowe duża część kierowców i tak by je wykupowała.

I dostalibyśmy idealnie to samo, co mamy teraz przy obowiązku ustawowym.

Napisano

> Ale Deming nie był Japończykiem!

1) nigdzie tego nie napisałem;

2) odegrał chyba niepoślednią rolę w gospodarczym rozwoju Japonii?

3) Stefan Batory też nie był Polakiem...

Napisano

> 1) nigdzie tego nie napisałem;

> 2) odegrał chyba niepoślednią rolę w gospodarczym rozwoju Japonii?

> 3) Stefan Batory też nie był Polakiem...

a kto to ten batory?? taki statek był?? mlot.gif

Napisano

> a kto to ten batory?? taki statek był??

taki król. z dynastii De Ming hehe.gif

Napisano

> to ja już wolę CC

ale to pierwsza faza zgniiotu, cc dopiero zaczelo się skladać zlosnik.gifbiglaugh.gif

szyba tam jeszcze nie opadła nawet zeby.GIF

Napisano

> Uważa też, i to nie tylko on, że wypadki powoduje też obowiązkowe OC.

> Gdyby każdy musiał ze swojej kieszeni zapłacić chociażby za

> przetarcie drzwi na parkingu, nie mówiąc już o większej kraksie,

> każdy jeździłby dużo ostrożniej. A tak to wymusz pierwszeństwo

> bo w razie czego jest OC i rozwalenie komuś całego auta kosztuje

> 100 Zł (-10% ulgi z OC).

Widzisz, nie wiem jak z tym jest w Polsce, ale na zachodzie żaden ubezpieczyciel nie ma obowiązku zawrzeć z Tobą umowy. I jest to doskonały "zawór bezpieczeństwa" na wysoce szkodowych klientów - po prostu pewnego dnia nikt ich nie chce ubezpieczyć. Tak miał mój znajomy, po drugim poważnym wypadku motocyklowym w Paryżu musiał sprzedać motor, bo przez dwa lata nie mógł znaleźć TU chcącego go ubezpieczyć za racjonalne pieniądze.

Napisano

> Widzisz, nie wiem jak z tym jest w Polsce, ale na zachodzie żaden

> ubezpieczyciel nie ma obowiązku zawrzeć z Tobą umowy.

TU ma obowiązek zawrzeć umowę, ale ma dowolność w kalkulacji składki.

W praktyce za szkodowość stosuje się zwyżki do 200% składki podstawowej.

Największym błędem systemu jest chyba traktowanie szkody w Polsce

"na sztukę", niezależnie czy było to zarysowanie zderzaka kosztujące 500PLN,

czy kompletna demolka na *set tysięcy. Druga sprawa to wszechobecne

dopisywanie "dziadka" ze 60% zniżkami do współwłasności.

Napisano

> Widzisz, nie wiem jak z tym jest w Polsce, ale na zachodzie żaden

> ubezpieczyciel nie ma obowiązku zawrzeć z Tobą umowy. I jest to

> doskonały "zawór bezpieczeństwa" na wysoce szkodowych klientów -

> po prostu pewnego dnia nikt ich nie chce ubezpieczyć. Tak miał

> mój znajomy, po drugim poważnym wypadku motocyklowym w Paryżu

> musiał sprzedać motor, bo przez dwa lata nie mógł znaleźć TU

> chcącego go ubezpieczyć za racjonalne pieniądze.

no to w PL jest tak samo.. ubezpieczyciel musi zawrzec umowe OC, ale stawke moze dac jaka mu sie podoba. moze wiec dac komus zaporowa stawke.. wink.gif

pozdr

Napisano

> TU ma obowiązek zawrzeć umowę, ale ma dowolność w kalkulacji składki.

> W praktyce za szkodowość stosuje się zwyżki do 200% składki

> podstawowej.

200% to mało, nie zniechęci szaleńca. Tam mu proponowali jakieś bajońskie sumy.

> Największym błędem systemu jest chyba traktowanie szkody w Polsce

> "na sztukę", niezależnie czy było to zarysowanie zderzaka kosztujące

> 500PLN,

> czy kompletna demolka na *set tysięcy.

To zależy, jak się rozliczają między sobą ubezpieczyciele. We Francji był paradoks, że Twojemu TU od OC opłacało się byś to Ty był sprawcą. Bo wtedy ono płaciło TU poszkodowanego ryczałtową stawkę, a tamten pokrywał faktyczne - na ogół wyższe -koszty. Gdybyś Ty był poszkodowanym, to TU sprawcy zapłaciłoby ten ryczałt Twojemu TU, a ono by Ci płaciło za pełne - wyższe - szkody. Nie wiem, czy w końcu tego nie zabroniono, bo było o tym sporo lat temu nazad głośno.

> Druga sprawa to wszechobecne

> dopisywanie "dziadka" ze 60% zniżkami do współwłasności.

Za moich czasów we Fr to nie było takie proste. Dziadek mógł mieć 60%, ale pod warunkiem, że był jedynym kierowcą. Jeżeli chciał dopisać drugiego, zniżka spadała.

Napisano

> 200% to mało, nie zniechęci szaleńca. Tam mu proponowali jakieś

> bajońskie sumy.

Zgadza się.

> To zależy, jak się rozliczają między sobą ubezpieczyciele.

W Polsce jak wiadomo 100% odszkodowania wypłaca TU sprawcy.

> Za moich czasów we Fr to nie było takie proste. Dziadek mógł mieć

> 60%, ale pod warunkiem, że był jedynym kierowcą. Jeżeli chciał

> dopisać drugiego, zniżka spadała.

Być może nadal na zachodzie stosuje się taki system, nie jestem

zorientowany w sytuacji grinser006.gif

Za to w tym kraju wszystkie TU naliczają zniżkę według współwłaściciela

posiadającego największą. Powinno być na odwrót.

Często dolicza niezależnie się zwyżkę za wiek, ale można trafić na TU które tego nie robi.

Napisano

> Za to w tym kraju wszystkie TU naliczają zniżkę według

> współwłaściciela

> posiadającego największą. Powinno być na odwrót.

> Często dolicza niezależnie się zwyżkę za wiek, ale można trafić na TU

> które tego nie robi.

Nawet nie musisz mieć współwłasności. Capri mam zarejestrowane wyłącznie na siebie, a korzystam z wysokich zniżek mojej żony, która dłużej ode mnie jest właścicielem pojazdow wszelakiej maści.

Pozdrawiam

bartek

Napisano

> Sądy sądami, ale z czego byś egzekwował, jak sprawca nie będzie mieć

> majątku?

z czegos a la FGŚP (Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych) - tak samo jest z bankami ze maja jakis fundusz na wypadek upadłości któregoś z nich. powstaloby jakies cialo na ktore musieliby ubezpieczyciele (--> klienci) świadczyć.

> I dostalibyśmy idealnie to samo, co mamy teraz przy obowiązku

> ustawowym.

nie, bo wyzwoliloby to mocniej dzialanie rynku - brak koniecznosci wykupywania ubezpieczen = plynna ilosc ubezpieczonych = nie tylko walka o to zeby jednego klienta odebrac innemu TU, ale tez o zachecenie go do zawarcia jakiejkolwiek polisy.

Napisano

> z czegos a la FGŚP (Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych) -

> tak samo jest z bankami ze maja jakis fundusz na wypadek

> upadłości któregoś z nich. powstaloby jakies cialo na ktore

> musieliby ubezpieczyciele (--

Czyli znów sponsorowanie jednych przez drugich, jeszcze bardziej

niesprawiedliwe niż obecnie.

> nie, bo wyzwoliloby to mocniej dzialanie rynku - brak koniecznosci

> wykupywania ubezpieczen = plynna ilosc ubezpieczonych = nie

> tylko walka o to zeby jednego klienta odebrac innemu TU, ale tez

> o zachecenie go do zawarcia jakiejkolwiek polisy.

IMO ilość ubezpieczonych po zdjęciu obowiązku spadłaby nieznacznie.

Znakomita większość ludzi zbytnio bałaby się konsekwencji.

Napisano

> Czyli znów sponsorowanie jednych przez drugich, jeszcze bardziej

> niesprawiedliwe niż obecnie.

Nie, nie. Fundusz ma zapłacić poszkodowanemu, a sprawca płaci/odpracowuje w pierdlu Funduszowi.

> IMO ilość ubezpieczonych po zdjęciu obowiązku spadłaby nieznacznie.

> Znakomita większość ludzi zbytnio bałaby się konsekwencji.

Już teraz nie ubezpiecza się ponad 10 % według jakiś szacunków. Gdyby znieśli obowiązek, NIEubezpieczonych byłoby po mojemu ze 40 %, (oszacowałem na podstawie liczby nieubezpieczonych zdrowotnie w USA jak zniesiono obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego)

Napisano

> I jest to

> doskonały "zawór bezpieczeństwa" na wysoce szkodowych klientów -

> po prostu pewnego dnia nikt ich nie chce ubezpieczyć. Tak miał

> mój znajomy, po drugim poważnym wypadku motocyklowym w Paryżu

> musiał sprzedać motor, bo przez dwa lata nie mógł znaleźć TU

> chcącego go ubezpieczyć za racjonalne pieniądze.

W "Najwyższym Czasie" (www.nczas.com) kiedyś czytałem, jak jest w USA w przypadku złapania pijanego kierowcy. Sankcje od państwa są śmieszne (grzywna + odebranie prawka, ale tak, że możesz jeździć na trasie do i z pracy). ALe problem zaczyna się jak chcesz wykupic ubezpieczenie. Gościowi wyliczyli jakąś składkę 100 tys $, (już nie pamiętam o co tam chodziło, jakoś auto jeszcze miał na firmę wykupione) w każdym razie bardziej opłacało mu się dojeżdżać 3 lata taksówkami i sprzedać auto. Szkoda że ta gazeta nie ma archiwum na necie bo chętnie jeszcze raz bym to przeczytał. Tam był jeszcze taki wał, że jakby zostawił sobie auto to by go to kosztowało z 2 razy tyle, ale nie chce nic więcej pisac bo nie pamiętam. W każdym razie wolny rynek walczy z kierowcami, a nie tak jak u nas jakieś kary których nikt się nie boi i jeżdżą na bani (co nie znaczy że w USA nie jeżdżą)

Napisano

> Nie, nie. Fundusz ma zapłacić poszkodowanemu, a sprawca

> płaci/odpracowuje w pierdlu Funduszowi.

Już widzę realizację takiego czegoś z_lol1.gif Jeżeli ów fundusz odzyskałby

10% swoich wierzytelności to byłoby to bardzo dużo.

> Już teraz nie ubezpiecza się ponad 10 % według jakiś szacunków. Gdyby

> znieśli obowiązek, NIEubezpieczonych byłoby po mojemu ze 40 %,

> (oszacowałem na podstawie liczby nieubezpieczonych zdrowotnie w

> USA jak zniesiono obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego)

Nie wiadomo ile osób ubezpiecza się tylko dlatego, bo musi.

Ale gdyby faktycznie nastąpił taki skok liczby nieubezpieczonych,

to tym gorzej dla ludzi ubezpieczających się - odbiłoby się to na ich

składkach (vide funkcjonowanie funduszu o którym piszesz).

Obecnie też mamy system działający na zasadzie "robimy zrzutę

i płacimy za szkody innych" ale uczestniczą w nim (prawie) wszyscy

właściciele, i wszyscy ponoszą podobne konsekwencje

spowodowania szkody.

Napisano

> Największym błędem systemu jest chyba traktowanie szkody w > Polsce "na sztukę", niezależnie czy było to zarysowanie

> zderzaka kosztujące 500PLN, czy kompletna demolka na *set tysięcy.

Tak jest?? Jak mama urwała gościowi lusterko w dostawczaku (500 zł) to zabrali tylko 10 % zniżek a nie wszystko. I jak gościowi przywaliłem w tył (pękł zderzak, szkoda na 900 zł) to też 10 % wzięli

Napisano

> Tak jest?? Jak mama urwała gościowi lusterko w dostawczaku (500 zł)

> to zabrali tylko 10 % zniżek a nie wszystko. I jak gościowi

> przywaliłem w tył (pękł zderzak, szkoda na 900 zł) to też 10 %

> wzięli

No to też o tym piszę - szkoda się liczy na sztukę. Niezależnie

czy będzie kosztować 500, 1000, 10000 czy 100000 PLN

sztuka jest sztuką i leci 10%.

Napisano

> No to też o tym piszę - szkoda się liczy na sztukę. Niezależnie

> czy będzie kosztować 500, 1000, 10000 czy 100000 PLN

> sztuka jest sztuką i leci 10%.

Aha, myślałem że chodzi ci o to, że zabierają wszystko za każdy rodzaj szkody.

A jak kumpel gościowi w drzwi wjechał a potem jeszcze coś tam wykombinował to mu przywalili zwyżkę 150 %, więc nie wiem jak to jest do końca, ale to mogło być spowodowane tym, że to w tym samym okresi ubezpieczenia było więc nie wiem.

A co do ubezpieczeń to podoba mi się w Anglii system. Nie patrzą bezsensownie tylko na pojemność silnika tylko na markę auta. Masz Astre 1,4 czy diesla Escorta to płacisz (25 lat, prawko powyżej 5 lat) około 300 funtów. Jak kumpel dopisał do ubezpieczania drugiego gościa co miał 21 lat to podrożało do 650 funtów chyba. A jak robiliśmy symulację dla jakiegoś auta typu coupe (bmw czy coś ) to ubezpieczenie wyszło kilka tys funtów, bo wadomo że jakiś wariat będzie jeździł.

Napisano

> A jak kumpel gościowi w drzwi wjechał a potem jeszcze coś tam

> wykombinował to mu przywalili zwyżkę 150 %, więc nie wiem jak to

> jest do końca, ale to mogło być spowodowane tym, że to w tym

> samym okresi ubezpieczenia było więc nie wiem.

O tych 10% pisałem w pewnym uproszczeniu - zakładając,

że masz pełną zniżkę przed szkodą zlosnik.gif

Po prostu szkoda powoduje spadek o dwie klasy w tabeli bonus-malus.

Mając maksymalne zniżki 60% spadasz o dwie klasy do 50%

(końcówka tabeli wygląda -40, -50, -50, -60%).

Jeżeli Twój kumpel był np. świeżym kierowcą z zerową klasą BM,

to powodując dwie szkody w jednym okresie mógł faktycznie

polecieć na 150% - zależy to od układu zwyżek w danym TU

(ta część tabeli BM różni się dość znacznie), ponadto nie pamiętam

czy za dwie/więcej szkód w jednym okresie nie daje się jakiegoś

dodatkowego "gratisu" w zwyżce.

> A co do ubezpieczeń to podoba mi się w Anglii system. Nie patrzą

> bezsensownie tylko na pojemność silnika tylko na markę auta.

> Masz Astre 1,4 czy diesla Escorta to płacisz (25 lat, prawko

> powyżej 5 lat) około 300 funtów. Jak kumpel dopisał do

> ubezpieczania drugiego gościa co miał 21 lat to podrożało do 650

> funtów chyba. A jak robiliśmy symulację dla jakiegoś auta typu

> coupe (bmw czy coś ) to ubezpieczenie wyszło kilka tys funtów,

> bo wadomo że jakiś wariat będzie jeździł.

Składka zależna od pojemności to kolejny kompletny idiotyzm

pochodzący z poprzedniej epoki. Jeżeli już silnik miałby być

kryterium, to powinno być naliczane według jego mocy.

Tym bardziej, że na rynku można spotkać silniki o pojemnościach

1.2 mające większą moc od niektórych 1.8.

Napisano

> Jeżeli Twój kumpel był np. świeżym kierowcą z zerową klasą BM,

> to powodując dwie szkody w jednym okresie mógł faktycznie

> polecieć na 150% - zależy to od układu zwyżek w danym TU

Tak właśnie było, pierwszy raz ubezpieczał i dwie jakieś drobne stłuczki miał i mu wyliczyli składkę 2250 zł za ibizę 1,5 l. Czyli to jakby 250% składki podstawowej. Poszedł gdzieindziej i poniżej 1000 zł mu się udało kupić.

> Tym bardziej, że na rynku można spotkać silniki o pojemnościach

> 1.2 mające większą moc od niektórych 1.8.

Ano, mój 1,4 i 60KM jest śmieszny w porównaniu z nowoczesnymi 1,4. Ale tak jest najlepiej dla ubezpieczalni bo pewnie w Polsce większość aut ma małe silniki, więc stracili by duże źródło dochodu gdyby bardziej zróżnicować składkę.

Napisano

> Ale tak jest najlepiej dla ubezpieczalni bo pewnie w Polsce

> większość aut ma małe silniki, więc stracili by duże źródło

> dochodu gdyby bardziej zróżnicować składkę.

Nic by nie zginęło, po prostu stawka podstawowa by wzrosła odpowiednio.

Wszystko byłoby tylko bardziej "sprawiedliwie" rozłożone.

Napisano

> Składka zależna od pojemności to kolejny kompletny idiotyzm

składka OC zależna od samochodu to IMO idiotyzm.

OC to powinien kupować kierowca a nie samochód (jego właściciel).

i powinna zależeć od czasu posiadania prawka, bezszkodowości, być może nawet ilości wykroczeń w danym roku.

przecież to nie samochody powodują wypadki tylko ludzie, choć w pewnym sensie stan techniczny samochodu też ma wpływ - może dwie składki OC (proporcje 80-20)? niewiem.gif

Napisano

> składka OC zależna od samochodu to IMO idiotyzm.

> OC to powinien kupować kierowca a nie samochód (jego właściciel).

> i powinna zależeć od czasu posiadania prawka, bezszkodowości, być

> może nawet ilości wykroczeń w danym roku.

> przecież to nie samochody powodują wypadki tylko ludzie, choć w

> pewnym sensie stan techniczny samochodu też ma wpływ - może dwie

> składki OC (proporcje 80-20)?

Wydaje sie ze skladka zalezna od historii kierowcy powinna byc wlasciwa.

Ale ktos musialby miec interes w tym zeby to zmienic..

Napisano

> co za szajs

tak sie zastanawiam czy w razie "W" wolałbym kierować chińskim SUV-em czy Twoim kropkiem hmm.gif

Napisano

> tak sie zastanawiam czy w razie "W" wolałbym kierować chińskim SUV-em

> czy Twoim kropkiem

:>

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.