Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Za co można beknąć w naszym pięknym kraju.

Featured Replies

Napisano

Moge powiedziec z duzym prawdopodobienstwem ze Kolega kiedys nietrzezwy jechal wink.gif

Wystarczy dobrze przygarowac jednego wieczorka i nastepnego dnia prowadzic auto przed godzina 17-ta (+/- jedna godzinka) i jakby drogowka kazala dmuchac, to by sie okazalo ze jest skucha blush.gif

Napisano
  • Autor

Widzę, że zrobiło się ciekawie i można wyróżnić wśród dyskutantów cały elektorat ;-D

Więc może napiszę, o co mi chodziło.

1) Koleś miał 0,22%% alkoholu we krwi.

Umówmy się - facet był de facto czysty jak łza.

Wystarczyło, że ok 22 wychylił puchę stronga i o 8.00 mógł mieć jeszcze 0,22%%.

Przypomnę tu historię kącikowicza, który o 2 w nocy skończył łykać bodajże 2 mocne i ok 11 miał 0,5%%.

2) koleś - bądźmy szczerzy - NADAWAŁ SIĘ DO JAZDY.

Bądźmy realistami. Mieścił się praktycznie w normie, wystarczyło pouczyć, odczekać z pół godzinki, zbadać raz jeszcze i byłoby klawo. Powiem więcej - koleś głupio zrobił, bo powinien był zażądać badania krwi i mogliby mu centralnie skoczyć, bo zanim dowieźliby go na pobranie, to by wydobrzał do zera.

Ale cóż - zawsze można się wykazać, można opisać, no i zawsze to miło zwalić komuś kupę w życiorys.

3) co ciekawsze - kolo będąc trzeźwy mógł mieć oczy na zapałki, bo np nie przespał całej nocy bo np nie mógł spać, bo mu dziecko płakało, czy prozaicznie - stukał się z żoną. I wtedy jest caca, "dzieci szczęśliwe" pojechałyby na wycieczkę, mimo, że de facto gość nie nadaje się do użytku, no ale to mało medialne "kierowca niedospany"...

4) Formalnoprawnie - jak najbardziej. Koleś był pod wpływem, bo 0,22 to nie 0,2 i nie ma dyskusji, pozostaje tylko kwestia tzw zdrowego rozsądku. Do tego właśnie piję. Jak widać - naród spragniony jest igrzysk, a nie zdrowego rozsądku... Lepiej zyebać komuś ostro życiorys za gówno, niż napiętnować kogoś kto faktycznie stwarza zagrożenie...

I później kącikowicze dziwią się, że bekają za 120/80 na gładkiej, pustej drodze, a pierd.lce zasuwają po uliczkach osiedlowych i bata na nich nie ma...

Napisano

> Popatrz na to z drugiej strony, jak Ty wjedziesz w zadek komus, kto

> bedzie po jednym piwku (tu juz bez ), to wina sie troche

> pomniejszy, jak nie spadnie do zera.

Nic bardziej błędnego.

Napisano

> Jadąc pod wpływem w "sytuacji awaryjnej" możesz narobić więcej szkód

> niż pożytku.

Pod jakim wpływem?

> A winko wieczorem - proszę bardzo, ale nie wsiadaj

> potem za kiere.

A do obiadku też nie?

> A jeśli chodzi o choroby - to jeśli tylko dany lek nie wpływa na zdolność

> do prowadzenia pojazdu, to stosowne orzeczenie lekarskie można wozić ze sobą.

Mowa była o pewnej dawce alkoholu...

Napisano

> Nic bardziej błędnego.

To zalezy od tego komu i jak mocno sie wjedzie cfaniaczek.gif, ja mam dosc tani samochod, a w takich przypadkach odszkodowanie zostaje wyplacone "na miejscu" biglaugh.gif. Gdyby jednak poszkodowany bedacy pod wplywem alkoholu upieral sie na wezwanie policji to raczej bym nie oponowal zlosnik.gif

Napisano

> Czyli tym bardziej mało prawdopodobne jest, że ten kierowca autobusu

> był po "czekoladce".

Gdyby był po czekoladce, to badanie krwi by wykazało że jest czysty. Raczej mu zostało z poprzedniego dnia.

Kiedyś czytałem policyjną informację, że najwuęcej "pijanych" kierowców (czyli z "damskim" wynikiem w zakresie 0,21 - 0,5) zatrzymują w ..... niedzielne popołudnia. Bo im zostaje jeszcze z piątkowej lub sobotniej popijawy.

Napisano

> Jadąc pod wpływem w "sytuacji awaryjnej" możesz narobić więcej szkód

> niż pożytku.

Pogotowie do psów nie przyjeżdża zlosnik.gif A kilka dzięki terminowemu dowozowi uratowałem.

Nie wsiadłbym za kółko, gdybym sam się "psuł", bo wtedy człowiek faktycznie głupieje i panikuje. Ale woziłem ludzi wymagających nagłej pomocy, także najbliższych, po prostu umiem świadomie wyłaczyć emocje i rachować za kółkiem - jadąc na wariata mam duże szanse ich nie dowieźć, a jadąc bezpieczniej mam szanse ich uratować. Mówimy tu o sytuacji, gdy nie ma natychmiastowego zagrożenia życia (chociaż Ojca wiozłem po zawale) i sytuacji, gdy karetkę Ci proponują za pół godziny, a do szpitala masz 10 minut normalnej jazdy - to robi różnicę.

> A winko wieczorem - proszę bardzo, ale nie wsiadaj

> potem za kiere.

Jestem wielokrotnym "przestępcą" zlosnik.gif

Przez lata mieszkałem we Francji w czasach, gdy tam nie było formalnych ograniczeń, tylko przepis mówił, że "normalnie zbudowany mężczyzna może do kolacji wypić butelkę wina stołowego". Pamiętaj, że normalnie zbudowany Francuz ma posturę Napoleona Bonaparte zlosnik.gif A ja wypijałem tylko pół butelki. Na Lazurowym Wybrzeżu w weekend nikt poniżej pół butelki nie jeździł i wypadków było mało, mimo serpentyn.

> A jeśli chodzi o choroby - to jeśli tylko dany

> lek nie wpływa na zdolność do prowadzenia pojazdu, to stosowne

> orzeczenie lekarskie można wozić ze sobą.

Jesteś tego pewien?

Napisano

> 2) koleś - bądźmy szczerzy - NADAWAŁ SIĘ DO JAZDY.

Zgadza się.

> Bądźmy realistami. Mieścił się praktycznie w normie, wystarczyło

> pouczyć, odczekać z pół godzinki, zbadać raz jeszcze i byłoby

> klawo. Powiem więcej - koleś głupio zrobił, bo powinien był

> zażądać badania krwi i mogliby mu centralnie skoczyć, bo zanim

> dowieźliby go na pobranie, to by wydobrzał do zera.

Z notatki w końcu nie wynikało, czy tak ostatecznie się nie skończyło.

> Ale cóż - zawsze można się wykazać, można opisać, no i zawsze to miło

> zwalić komuś kupę w życiorys.

to u nas lubią. Jak puszką nie wyjdzie, to teczką zlosnik.gif

> 3) co ciekawsze - kolo będąc trzeźwy mógł mieć oczy na zapałki, bo np

> nie przespał całej nocy bo np nie mógł spać, bo mu dziecko

> płakało, czy prozaicznie - stukał się z żoną. I wtedy jest caca,

> "dzieci szczęśliwe" pojechałyby na wycieczkę, mimo, że de facto

> gość nie nadaje się do użytku, no ale to mało medialne "kierowca

> niedospany"...

Zgadza się. Wspólnik trafił na komisję wojskową po dwóch nocach pracy nad dokumentami. Wojskowy okulista się załamał - pytał, czy nigdy nie śpi. A on spał, tyle, że po 4 godziny.

> 4) Formalnoprawnie - jak najbardziej. Koleś był pod wpływem, bo 0,22

> to nie 0,2 i nie ma dyskusji, pozostaje tylko kwestia tzw

> zdrowego rozsądku. Do tego właśnie piję. Jak widać - naród

> spragniony jest igrzysk, a nie zdrowego rozsądku... Lepiej

> zyebać komuś ostro życiorys za gówno, niż napiętnować kogoś kto

> faktycznie stwarza zagrożenie...

> I później kącikowicze dziwią się, że bekają za 120/80 na gładkiej,

> pustej drodze, a pierd.lce zasuwają po uliczkach osiedlowych i

> bata na nich nie ma...

Ale zdrowy rozsądek jest w III RP najbardziej deficytowym towarem, zaraz po uczciwości.

Napisano

> 2) koleś - bądźmy szczerzy - NADAWAŁ SIĘ DO JAZDY.

wedlug przepisow sie nie nadawal ... Tylko, ze jedynym rozsadnym podejsciem do tematu byloby stwierdzenie "panie kierowco - nigdzie pan nie pojedzie - przez najblizsze pol godziny" ...Tylko chyba za duzo wymagamy oslabiony.gif

P.S.

Chyba zaczne wozic w schowku odswiezacz do pyska ... Jak mi kiedys wyjdzie takie idiotyczne 0.22 to pokaze i niech sie wala ... albo na badanie krwi wioza zlosnik.gif

Napisano

> Nic bardziej błędnego.

Chyba się troszkę mylisz... Pijany ZAWSZE jest winny.

Napisano

> Chyba się troszkę mylisz... Pijany ZAWSZE jest winny.

Niechaj się może 3grosze albo Policjant wypowiedzą. Oni mają praktykę (w wypadkach i orzecznictwie oczywiście, o piciu to ja nic nie wiem zlosnik.gif)

Napisano

Dla mnie sprawa jest prosta, jak ktoś ma jechać gdzieś z miom dzieckiem, to nie ma prawa mieć nawet 0,1 nie ma argumentów jesli chodzi o zdrowie i życie mojego dziecka.......

Napisano

> Jak widać pierdolce dotarły już także i na drogi Pomrocznej.

> Rozumiem i popieram prewencję, ale są granice, których przekroczyć

> zwyczajnie nie wolno.

> Za gazeta.pl, wytłuszczenia moje

> Quote:

> Nietrzeźwy kierowca szkolnej wycieczki

> Karolina Kowalska 13-06-2005 , ostatnia aktualizacja 13-06-2005 23:41

> 0,22 promila alkoholu miał w wydychanym powietrzu kierowca, który

> miał w poniedziałek zawieźć 30 licealistów na wycieczkę do

> Wiednia. Po kontroli drogówki został w Polsce.

> Na autokar 30 pierwszoklasistów z LXIII LO im. Lajosa Kossutha na

> Ursynowie czekało wczoraj od świtu. Odjazd zaplanowano na godz.

> 7. Jednocześnie z autobusem turystycznej formy "Artur" przed

> szkołą pojawił się radiowóz. Policjanci poprosili kierowcę o

> dokumenty i kazali mu dmuchać w alkomat. Wynik zaskoczył

> wszystkich. - Zawsze wszystko było w porządku, a tym razem

> okazało się, że mam 0,22 promila alkoholu - zdziwił się pan

> Michał i wyznał "Gazecie": - Niepotrzebnie wypiłem wieczorem to

> piwo. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby po nie sięgnąć.

> Czyściłem samochód i chciałem się odprężyć.

> Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za jazdę pod wpływem alkoholu

> odpowie przed sądem grodzkim. Grozi mu co najmniej 50 zł

> grzywny. Dyrektor liceum Barbara Krępska była oburzona. -

> Dotychczas nie mieliśmy problemów z tą firmą. Teraz zastanowimy

> się nad zmianą przewoźnika - oświadczyła.

> Na drugiego kierowcę wycieczka czekała ponad godzinę. Licealistom to

> nie przeszkadzało. - Jestem do tego przyzwyczajona. Już w

> gimnazjum za każdym razem zmieniano nam kierowcę, bo pił albo

> miał za dużo przejechanych godzin - mówiła 17-letnia Martyna. To

> jej mama zamówiła w drogówce kontrolę autokaru.

> Kontrolę autokaru można zamówić w Inspekcji Transportu Drogowego pod

> numerem telefonu 831 60 82 lub w stołecznej drogówce (należy

> wysłać pismo do Wydziału Ruchu Drogowego na adres: ul. Waliców

> 15, 00-865 Warszawa lub na numer faksu: 603 77 55).

> Po pierwsze - 0,22 %% to nie jest ktoś nietrzeźwy, tylko jeśli już to

> "w stanie po spożyciu" - no ale ładniej wygląda na nagłówku

> "nietrzeźwy", więc jedziem z nietrzeźwym - jak ja kocham tą

> dziennikarską "rzetelność".

> Po drugie - jak widać, starania kol. Policjanta okazują się czczymi

> życzeniami zdrowego rozsądku...

> Po trzecie - czekam na odebranie PJ za jazdę "w stanie upojenia -

> 0,21%%"

> Ręce opadają...

Nie wiem o co dokładnie chodzi w tym poście ale jedno jest dla mnie niejasne.Wypijając wieczorem piwo nie ma szans żeby do rano zostało 0,22 promila - nigdy w życiu.Chyba że tych piw było więcej.Znacznie więcej.Albo że osoba która je wypiła ma 30 kg wagi i nic nie je od tygodnia.

Napisano

> Chyba się troszkę mylisz... Pijany ZAWSZE jest winny.

Nawet, jesli nie mial szans na unikniecie wypadku? Jeden z moich znajomych, policjant, mowilo mi o 2 przypadkach kiedy:

- uznal wine za zdarzenie tego ktoremu wjechano w pupa.gif a nie temu, ktory wjechal.

- uznal wine trzezwego kierowcy w zderzeniu z kierowca nietrzezwym 'bo nawet gdyby byl trzezwy nie byl w stanie uniknac wypadku'. Oczywiscie nietrzezwy dostal "swoje" niezaleznie.

Po prostu przeanalizowal co z czego wynikalo i wyszlo mu jak wyzej. Nie zostalo to obalone przez Sad Grodzki (ani inna instytucje).

Oczywiscie pozostaje tez mozliwosc bycia ...eeee.. to sie chyba nazywa "asertywnym" i zaproponowanie nietrzezwemu wezwania policji. zlosnik.gif

Napisano

> Wystarczyło, że ok 22 wychylił puchę stronga i o 8.00 mógł mieć

> jeszcze 0,22%%.

Lekko mijasz się z prawdą. Średniej budowy człowiek spala

od 0,2 do 0,3 %% na godzinę. W moim przypadku, sprawdzone

doświadczalnie, to jest średnio 0,23 %% na godzinę.

Gorąco polecam wirtualny tester trzeźwości

http://alkomat.biz/cgi-bin/wirtualnytester.cgi

Można spoko obliczyć ile mógł wypić wieczorem żeby o 7.00

mieć jeszcze 0,22 %%. Zatem jeżeli wypił tyle ile wychodzi

z obliczeń, to mimo niskiego wyniku był jeszcze wczorajszy

i prawdopodobnie zbliżał sie do kaca a dopiero to jest niebezpieczne.

> wystarczyło

> pouczyć, odczekać z pół godzinki, zbadać raz jeszcze i byłoby

> klawo.

Nie można było. Ustawodawca nie daje takiego wyboru. Jest 0,2

do 0,5 to sąd grodzki. A do tego alkotesty mają wewnętrzną pamięć

i ktoś kiedyś może zapytać policjanta co się stało z osobą, której

wyszedł wynik 0,22.

Napisano

> Nie można było. Ustawodawca nie daje takiego wyboru. Jest 0,2

> do 0,5 to sąd grodzki. A do tego alkotesty mają wewnętrzną pamięć

> i ktoś kiedyś może zapytać policjanta co się stało z osobą, której

> wyszedł wynik 0,22.

Ustalcie zeznania z Policjantem bo jakiś ferment powstał pewnie w niejednej głowie Wątek tutaj

Napisano

> Ustalcie zeznania z Policjantem bo jakiś ferment powstał pewnie w

> niejednej głowie Wątek tutaj

Nie ma żadnej rozbieżności.

Sąd ma swobodę interpretacji dowodów. Może coś uznać

za wystarczający dowód lub też nie.

Policjant nie ma wyboru. Przy wyniku równym lub większym

od 0,2 %% albo 0,1 mg na litr ma ogowiązek skierować

sprawę do sądu.

Napisano

W przypadku kierowania w stanie nietrzeźwości, przy wyniku wyższym

niż 0,5 %%, czyli w przypadku przestępstawa z art. 178a KK,

jeżeli przy okazji doszło do kolizji, zasadą stało się, iż prokuratorzy

wyłączają sprawę o wykroczenie do odrębnego prowadzenia.

Za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowiada się przed sądem

karnym a sprawca kolizji, nie zawsze ten nietrzeźwy, odpowiada

przed sądem grodzkim lub nakładany jest na niego mandat.

Zdarzają się co prawda wyjątki, gdy w postępowaniu wykaże się,

że bezpośrednią przyczyną zdarzenia a nie tylko jedną z okoliczności

jego powstania, był stan nietrzeźwości, lecz są to żadkie przypadki.

Napisano

> Nie ma żadnej rozbieżności.

> Sąd ma swobodę interpretacji dowodów. Może coś uznać

> za wystarczający dowód lub też nie.

> Policjant nie ma wyboru. Przy wyniku równym lub większym

> od 0,2 %% albo 0,1 mg na litr ma ogowiązek skierować

> sprawę do sądu.

Ale to znaczy, że wynik 0,2 promila +/- 0,05 promila (0,15 - 0,25) klasyfikuje się do skierowania sprawy do sądu, czy że dopiero wynik 0,25 promila +/- 0,05 (0,20-0,30). Oczywiście w kontekście dokładności urządzeń pomiarowych.

Napisano

> Ale to znaczy, że wynik 0,2 promila +/- 0,05 promila (0,15 - 0,25)

> klasyfikuje się do skierowania sprawy do sądu, czy że dopiero

> wynik 0,25 promila +/- 0,05 (0,20-0,30). Oczywiście w kontekście

> dokładności urządzeń pomiarowych.

0,2 %% kwalifikuje się do sądu.

Urządzenia są legalizowane i policjant nie interpretuje jego wskazań,

może to robić sąd. Kiedyś, baaaaardzo dawno temu, było takie

zalecenie KGP, by brać pod uwagę błąd pomiaru ale jest to już

nieaktualne. Jak pisałem wcześniej, policjant ma ujawnić

a nie interpretować.

Napisano

> 0,2 %% kwalifikuje się do sądu.

> Urządzenia są legalizowane i policjant nie interpretuje jego wskazań,

> może to robić sąd. Kiedyś, baaaaardzo dawno temu, było takie

> zalecenie KGP, by brać pod uwagę błąd pomiaru ale jest to już

> nieaktualne. Jak pisałem wcześniej, policjant ma ujawnić

> a nie interpretować.

Dzięki, o to chodziło.

Napisano

> Policjant nie ma wyboru. Przy wyniku równym lub większym

> od 0,2 %% albo 0,1 mg na litr ma ogowiązek skierować

> sprawę do sądu.

I także zatrzymać prawo jazdy ? hmm.gif

A czy immunitet zapobiega zatrzymaniu prawa jazdy mimo wyniku powyżej 0,2 promila ? niewiem.gif

Napisano

> I także zatrzymać prawo jazdy ?

Tak.

> A czy immunitet zapobiega zatrzymaniu prawa jazdy mimo wyniku

> powyżej 0,2 promila ?

Zapobiega nawet badaniu.

Napisano

> Gorąco polecam wirtualny tester trzeźwości

> http://alkomat.biz/cgi-bin/wirtualnytester.cgi

Najlepszy to jest wirtualnty alkohol zlosnik.gif

> i prawdopodobnie zbliżał sie do kaca a dopiero to jest niebezpieczne.

Fakt, to jest najgorszy moment pobalangowy. Najlepiej go przespać, a nie pchać się za kółko.

> Nie można było. Ustawodawca nie daje takiego wyboru. Jest 0,2

> do 0,5 to sąd grodzki.

Grrr *)

> A do tego alkotesty mają wewnętrzną pamięć

> i ktoś kiedyś może zapytać policjanta co się stało z osobą, której

> wyszedł wynik 0,22.

Eeee tam. Przecież mógł sprawdzić pasażera, który był po balandze, a koniecznie chciał wiedzieć, czy już może zmienić kolegę za kierownicą zlosnik.gif

*) Dlatego uważam, że w kraju w którym prawdziwym problemem i plagą są ludki jeżdżace po ponad 2 promilach, bawienie się w limit 0,2 i zrobienie z ponad 0,5 przestępstwa miało tylko służyć poprawieniu statystyk wykrywalności przed wejściem do UE. Ostatnio gdzieś podawano, że w wakacje WRD łapie po 700 "pijanych" dziennie. Szumna statystyka, ale co to znaczy "pijanych"? Liczą każdego powyżej 0,2?

To jest walka z wiatrakami, bo przede wszystkim należałoby zacząć od ostrego zwalczania chamstwa i brawury na drogach. Wbrew pozorom to się wiąże z pijanymo, bo Polak ma taką naturę, że po kilku głębszych dostaje małpiego rozumu, za kierownicą także. Ponieważ tego małpiego rozumu nawet w wydaniu trzeźwych nikt nie tępi, to ma nadzieję, że i na lekkiej bani mu przjedzie. Jeździłem sporo po innych krajach i tam ludzie nawet po sporej dawce alkoholu jeździli do domu jak trusie, bo wiedzieli, że są upośledzeni i trzeba jechać spać, a potem dalej normalnie żyć. Dzięki temu mieli mało wypadków po %%. U nas bez %% ludzie przez nietępionągłupotę i chamstwo powodują więcej wypadkow, niż tam powodują po %%. Dlatego będę się upierał, że w Polsce przede wszystkim trzeba zacząć tępić "stwarzanie niebezpiecznych sytuacji na drodze". Bez tego wszystkie pozostałę zabiegi to leczenie syfa pudrem zlosnik.gif

Napisano

OK. Czyli nie ma "automatu", że ten po spożyciu zawsze musi być winien.

Napisano

> Tak.

Rozumiem ok.gif

> Zapobiega nawet badaniu.

boje_sie.gif czyli są równi i równiejsi hmm.gif W takim razie współczuje Policji, która chce, a nie może podjąć prawdziwej walki z pijanymi kierowcami.

I już wyjaśniam skąd moje zdziwienie. Pijany poseł za kierownicą stwarza takie samo zagrożenie na drodze jak pijany zwykły, przeciętny obywatel. Dlatego zupełnie nie rozumiem dlaczego w tym przypadku immunitet ma zastosowanie ? niewiem.gif

Bo nawet jeśli przyjąć, że immunitet jest czymś słusznym (choć osobiście uważam, że to największe bezprawie w państwie prawa) to ma chronić przed oskarżeniami o podłożu politycznym. A co to ma do jazdy pod wpływem alkoholu ? niewiem.gif Na jazdę po alkoholu nie może być przyzwolenia i to musi być surowo tępione niezależnie od tego czy ktoś jest posłem czy zwykłym Kowalskim cfaniaczek.gif

Napisano

> Rozumiem

> czyli są równi i równiejsi W takim razie współczuje Policji,

> która chce, a nie może podjąć prawdziwej walki z pijanymi

> kierowcami.

> I już wyjaśniam skąd moje zdziwienie. Pijany poseł za kierownicą

> stwarza takie samo zagrożenie na drodze jak pijany zwykły,

> przeciętny obywatel.

Stwarza zdecydowanie większe, bo jest przekonany o wsojej wyższości i ważnej misji, a do tego ma świadomość bezkarniości.

> Dlatego zupełnie nie rozumiem dlaczego w

> tym przypadku immunitet ma zastosowanie ?

Ja też nie. To chyba po prostu tradycja, uwzględniajaca, że u nas od zawsze elyty nadużywały %%. Co zresztą widać po przeczytaniu co drugiej ustawy.

> Bo nawet jeśli przyjąć, że immunitet jest czymś słusznym (choć

> osobiście uważam, że to największe bezprawie w państwie prawa)

> to ma chronić przed oskarżeniami o podłożu politycznym. A co to

> ma do jazdy pod wpływem alkoholu ? Na jazdę po alkoholu nie

> może być przyzwolenia i to musi być surowo tępione niezależnie

> od tego czy ktoś jest posłem czy zwykłym Kowalskim

Na całym świecie pospolite występki nie są objęte immunitetem, a w wielu krajach w ogole nie ma immunitetu. Ale u nas obowiązują zasady rodem z trzeciego świata (przepraszam trzeci świat za porównanie) zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.