Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Za co można beknąć w naszym pięknym kraju.

Featured Replies

Napisano

Jak widać pierdolce dotarły już także i na drogi Pomrocznej.

Rozumiem i popieram prewencję, ale są granice, których przekroczyć zwyczajnie nie wolno.

Za gazeta.pl, wytłuszczenia moje

Quote:

Nietrzeźwy
kierowca szkolnej wycieczki

Karolina Kowalska 13-06-2005 , ostatnia aktualizacja 13-06-2005 23:41

0,22 promila alkoholu
miał w wydychanym powietrzu kierowca, który miał w poniedziałek zawieźć 30 licealistów na wycieczkę do Wiednia. Po kontroli drogówki został w Polsce.

Na autokar 30 pierwszoklasistów z LXIII LO im. Lajosa Kossutha na Ursynowie czekało wczoraj od świtu. Odjazd zaplanowano na godz. 7. Jednocześnie z autobusem turystycznej formy "Artur" przed szkołą pojawił się radiowóz. Policjanci poprosili kierowcę o dokumenty i kazali mu dmuchać w alkomat. Wynik zaskoczył wszystkich. - Zawsze wszystko było w porządku, a tym razem
okazało się, że mam 0,22 promila alkoholu - zdziwił się pan Michał
i wyznał "Gazecie": - Niepotrzebnie wypiłem wieczorem to piwo. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby po nie sięgnąć. Czyściłem samochód i chciałem się odprężyć.

Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za jazdę pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem grodzkim. Grozi mu co najmniej 50 zł grzywny.
Dyrektor liceum Barbara Krępska była oburzona. - Dotychczas nie mieliśmy problemów z tą firmą. Teraz zastanowimy się nad zmianą przewoźnika - oświadczyła.

Na drugiego kierowcę wycieczka czekała ponad godzinę. Licealistom to nie przeszkadzało. - Jestem do tego przyzwyczajona. Już w gimnazjum za każdym razem zmieniano nam kierowcę, bo pił albo miał za dużo przejechanych godzin - mówiła 17-letnia Martyna. To jej mama zamówiła w drogówce kontrolę autokaru.

Kontrolę autokaru można zamówić w Inspekcji Transportu Drogowego pod numerem telefonu 831 60 82 lub w stołecznej drogówce (należy wysłać pismo do Wydziału Ruchu Drogowego na adres: ul. Waliców 15, 00-865 Warszawa lub na numer faksu: 603 77 55).


Po pierwsze - 0,22 %% to nie jest ktoś nietrzeźwy, tylko jeśli już to "w stanie po spożyciu" - no ale ładniej wygląda na nagłówku "nietrzeźwy", więc jedziem z nietrzeźwym - jak ja kocham tą dziennikarską "rzetelność".

Po drugie - jak widać, starania kol. Policjanta okazują się czczymi życzeniami zdrowego rozsądku...

Po trzecie - czekam na odebranie PJ za jazdę "w stanie upojenia - 0,21%%"

Ręce opadają...

Napisano

ja mysle ze powinni zabierac juz za 0.2 tak na wszelki... i to tak dozywotnio... albo za 0.1 bo moze wypije jeszcze jedno... pad.gif

Napisano

(...)

> Po drugie - jak widać, starania kol. Policjanta okazują się czczymi

> życzeniami zdrowego rozsądku...

> Po trzecie - czekam na odebranie PJ za jazdę "w stanie upojenia -

> 0,21%%"

> Ręce opadają...

Było, niemniej nie wiem czy tutaj. Ogólnie paranoja. Z doniesień dowiedziałem się,

że to morderca..

Chcemy racjonalnego prawa?

Napisano
  • Autor

> ja mysle ze powinni zabierac juz za 0.2 tak na wszelki... i to tak

> dozywotnio... albo za 0.1 bo moze wypije jeszcze jedno...

i powiesić w szafie za kciuki, uprzednio wlawszy weń litr rycynusu.

Aha, a przedtem sprawdzić w IPN-ie, że jego dziadek był ubekiem.

Napisano

W naszym kraju ,w którym co weekend zatrzymuje się po kilka tysięcy pijaczków kierujących różnego rodzaju pojazdami/maszynami takie napiętnowanie zjawiska wcale mnie nie dziwi.Od wielu lat jest jakaś społeczna znieczulica na tego typu problem.Dlaczego rodzina wsiadającemu po pijaku wujaszkowi wracającemu z wesela nie chce zabronić dalszej jezdy,dlaczego młode gówniary wsiadają z podchmielonym kolegą do jego samochodu.Przejaskrawianie takich zjawisk jak w wyżej opisanym poście ma sens,do puty do póki Polacy nie wytrzeźwieją z swych głupich pad.gif piajnych nawyków.

Napisano

> i powiesić w szafie za kciuki, uprzednio wlawszy weń litr rycynusu.

> Aha, a przedtem sprawdzić w IPN-ie, że jego dziadek był ubekiem.

no bo to polska cala jest... nie rozumiem tego jak mozna traktowac tak samo czlowieka ktory ma 0,22 jak takiego ktory ma 2 promile we krwi... ja wiem ze kierowca autokaru i dzieci wiozl i teoretycznie nie powinien miec nic we krwi.. ale zeby za 0.22 to juz jest przegiecie paly na calej linii... mogli z nim pogadac 30 min, powtorzyc pomiar i bylo by 0.19 jak znam zycie

Napisano

troche nie wierze w jedno wieczorem..

po jednym po max 2 godzinach nie byloby sladu. tak srednio;)

Napisano

> Zawsze wszystko było w porządku, a tym razem

> okazało się, że mam 0,22 promila alkoholu - zdziwił się pan

> Michał i wyznał "Gazecie": - Niepotrzebnie wypiłem wieczorem

> to piwo.

Że tak powiem gościu pierdoły opowiada hahaha.gif

Takie promile to ma się po 1-1,5 boozing.gif w 30 minut po wypiciu.

Kłamie jak z nut.

Co do akcji "bezpieczne lato" to też mam czasem mieszane uczucia. Niby niewiele, ale gdyby coś się stało, to rodzice sami by zabili kierowcę.

Swiją drogą dziennikarze to ....wiszony.

Napisano

> no bo to polska cala jest... nie rozumiem tego jak mozna traktowac

> tak samo czlowieka ktory ma 0,22 jak takiego ktory ma 2 promile

> we krwi... ja wiem ze kierowca autokaru i dzieci wiozl i

> teoretycznie nie powinien miec nic we krwi.. ale zeby za 0.22 to

> juz jest przegiecie paly na calej linii... mogli z nim pogadac

> 30 min, powtorzyc pomiar i bylo by 0.19 jak znam zycie

Do zabrania prawka i skierowania sprawy do sądu nie wystraczy jeden pomiar. Pewnie zrobili mu kolejny, ale w "sezonie ogórkowym" dziennikarz to pominął.

Napisano

>jak ja kocham tą

> dziennikarską "rzetelność".

Nic dziwnego to portal Gazety Wyb(ió)orczej. No ale w kwestii lustracji macie takie samo zdanie cfaniaczek.gif

Napisano

Najpierw przepraszam za poprzednią niezwiązaną z tematem dygresję, a teraz do meritum:

>- Zawsze wszystko było w porządku, a tym razem

> okazało się, że mam 0,22 promila alkoholu - zdziwił się pan

> Michał i wyznał "Gazecie": - Niepotrzebnie wypiłem wieczorem to

> piwo. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby po nie sięgnąć.

> Czyściłem samochód i chciałem się odprężyć.

Tu już niech pan kierowca nie ściemnia biglaugh.gif. Jak koledzy pisali przez noc jedno piwo by przeszło.

> Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za jazdę pod >wpływem alkoholu

> odpowie przed sądem grodzkim.

No i ponownie się zastanawiam dlaczego pani poseł, która miała 0,26 promila prawa jazdy nie odebrano ? niewiem.gif

- Jestem do tego przyzwyczajona. Już w

> gimnazjum za każdym razem zmieniano nam kierowcę, bo pił albo

> miał za dużo przejechanych godzin - mówiła 17-letnia Martyna. To

> jej mama zamówiła w drogówce kontrolę autokaru.

Taką jedną 17-letnią Martynę to ja już znam grinser006.gif Wystarczy.

> Po pierwsze - 0,22 %% to nie jest ktoś nietrzeźwy, tylko jeśli już to

> "w stanie po spożyciu" - no ale ładniej wygląda na nagłówku

> "nietrzeźwy", więc jedziem z nietrzeźwym - jak ja kocham tą

> dziennikarską "rzetelność".

Prawnie masz rację, ale tu akurat będę bronił dziennikarza. Bo o ile dla zwykłego osiedlowego i wiejskiego kierowcy 0,22 promila to rzecz moralnie i logicznie (ale nie prawnie!) dupuszczalna to o tyle kierowce autobusu obowiązują wyższe standardy. Wioząc młodzież, w dodatku za granicę powinien mieć bezwarunkowo 0,00 promila.

> Po drugie - jak widać, starania kol. Policjanta okazują się czczymi

> życzeniami zdrowego rozsądku...

Bo dziś w Polsce ludzie myślący zdroworozsądkowo mają mało co powiedzenia. Co widać na każdym kroku.

> Po trzecie - czekam na odebranie PJ za jazdę "w stanie upojenia -

> 0,21%%"

> Ręce opadają...

Bo sposób walki z pijanymi kierowcami jest pozorną grą wycelowaną w podbijanie statystyki sukcesów Policji. Żeby wyeliminować alkohol z polskich dróg nalezy IHMO zwiększyć dopuszczalną granicę do 0,5 promila, a powyżej tej granicy karać odebraniem prawka na 10 lat i grzywną 10 000zł. Raz, a dobrze. cfaniaczek.gif

Napisano

> Jak widać pierdolce dotarły już także i na drogi Pomrocznej.

> Rozumiem i popieram prewencję, ale są granice, których przekroczyć

> zwyczajnie nie wolno.

> Za gazeta.pl, wytłuszczenia moje

> Quote:

> Nietrzeźwy kierowca szkolnej wycieczki

> Karolina Kowalska 13-06-2005 , ostatnia aktualizacja 13-06-2005 23:41

> 0,22 promila alkoholu miał w wydychanym powietrzu kierowca, który

> miał w poniedziałek zawieźć 30 licealistów na wycieczkę do

> Wiednia. Po kontroli drogówki został w Polsce.

> Na autokar 30 pierwszoklasistów z LXIII LO im. Lajosa Kossutha na

> Ursynowie czekało wczoraj od świtu. Odjazd zaplanowano na godz.

> 7. Jednocześnie z autobusem turystycznej formy "Artur" przed

> szkołą pojawił się radiowóz. Policjanci poprosili kierowcę o

> dokumenty i kazali mu dmuchać w alkomat. Wynik zaskoczył

> wszystkich. - Zawsze wszystko było w porządku, a tym razem

> okazało się, że mam 0,22 promila alkoholu - zdziwił się pan

> Michał i wyznał "Gazecie": - Niepotrzebnie wypiłem wieczorem to

> piwo. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby po nie sięgnąć.

> Czyściłem samochód i chciałem się odprężyć.

> Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Za jazdę pod wpływem alkoholu

> odpowie przed sądem grodzkim. Grozi mu co najmniej 50 zł

> grzywny. Dyrektor liceum Barbara Krępska była oburzona. -

> Dotychczas nie mieliśmy problemów z tą firmą. Teraz zastanowimy

> się nad zmianą przewoźnika - oświadczyła.

> Na drugiego kierowcę wycieczka czekała ponad godzinę. Licealistom to

> nie przeszkadzało. - Jestem do tego przyzwyczajona. Już w

> gimnazjum za każdym razem zmieniano nam kierowcę, bo pił albo

> miał za dużo przejechanych godzin - mówiła 17-letnia Martyna. To

> jej mama zamówiła w drogówce kontrolę autokaru.

> Kontrolę autokaru można zamówić w Inspekcji Transportu Drogowego pod

> numerem telefonu 831 60 82 lub w stołecznej drogówce (należy

> wysłać pismo do Wydziału Ruchu Drogowego na adres: ul. Waliców

> 15, 00-865 Warszawa lub na numer faksu: 603 77 55).

> Po pierwsze - 0,22 %% to nie jest ktoś nietrzeźwy, tylko jeśli już to

> "w stanie po spożyciu" - no ale ładniej wygląda na nagłówku

> "nietrzeźwy", więc jedziem z nietrzeźwym - jak ja kocham tą

> dziennikarską "rzetelność".

> Po drugie - jak widać, starania kol. Policjanta okazują się czczymi

> życzeniami zdrowego rozsądku...

> Po trzecie - czekam na odebranie PJ za jazdę "w stanie upojenia -

> 0,21%%"

> Ręce opadają...

Moje zdanie (jak i większości moich znajomych) jest takie :

-nasi pierd**** policjanci czychają zeby Cie złapać jak jedziesz po jednym piwie a mają gdzieś szalejące TIRy, kretynów wyprzedzających na podwójnej ciągłej, szaleńców jeżdzących samochodami służbowymi, kontrole samochodów ktore nadają się na złom i przez brak sprawności powodują większe zagrożenie niż to głupie piwo we wkrwi.

Do cholery czemu Polska zawsze musi byc tak popieprzonym krajem? czemu we Francji, Włoszech norma wynosi 0,8 bo tam wszyscy piją po 2 lampki wina do obiadu? i o dziwo maja mniejszy współczynnik wypadków niz Polska?

A to dlatego że jesteśmy skorumpowanym krajem nastawionym tak w rzeczywistosci na zgarnianie gotówki a nie na kontrolowane bezpieczenstwa na drogach! Jaki kretyn wymyslił ze po jednym piwie ( ktore srednio daje ok 0,5 - 0,9% w zaleznosci od wagi) ktos taci zdolnosc do jazdy? dla mnie to jest po prostu paranoja i ewidentny chwyt marketingowy policji.

Miejmy nadzieje ze UE znormalizuje norme do 0,8 i nikt nie bedzie jezdzil z g*** w gaciach po jednum piwie.

Napisano

> Moje zdanie (jak i większości moich znajomych) jest takie :

> -nasi pierd**** policjanci czychają zeby Cie złapać jak jedziesz po

> jednym piwie a mają gdzieś szalejące TIRy, kretynów

> wyprzedzających na podwójnej ciągłej, szaleńców jeżdzących

> samochodami służbowymi, kontrole samochodów ktore nadają się na

> złom i przez brak sprawności powodują większe zagrożenie niż to

> głupie piwo we wkrwi.

> Do cholery czemu Polska zawsze musi byc tak popieprzonym krajem?

> czemu we Francji, Włoszech norma wynosi 0,8 bo tam wszyscy piją

> po 2 lampki wina do obiadu? i o dziwo maja mniejszy współczynnik

> wypadków niz Polska?

> A to dlatego że jesteśmy skorumpowanym krajem nastawionym tak w

> rzeczywistosci na zgarnianie gotówki a nie na kontrolowane

> bezpieczenstwa na drogach! Jaki kretyn wymyslił ze po jednym

> piwie ( ktore srednio daje ok 0,5 - 0,9% w zaleznosci od wagi)

> ktos taci zdolnosc do jazdy? dla mnie to jest po prostu paranoja

> i ewidentny chwyt marketingowy policji.

> Miejmy nadzieje ze UE znormalizuje norme do 0,8 i nikt nie bedzie

> jezdzil z g*** w gaciach po jednum piwie.

ale pojechałaś ....

tylko z tymi procentami jest coś nie tak chyba.

Napisano

u mnie w pracy za 0,22 promila wylatuje sie na bruk.

pzdr

Michal

Napisano

> ale pojechałaś ....

> tylko z tymi procentami jest coś nie tak chyba.

z promilami jak coś....ale jest wszystko w porządku.

Napisano

> Moje zdanie (jak i większości moich znajomych) jest takie :

> -nasi pierd**** policjanci czychają zeby Cie złapać jak jedziesz po

> jednym piwie a mają gdzieś szalejące TIRy, kretynów

> wyprzedzających na podwójnej ciągłej, szaleńców jeżdzących

> samochodami służbowymi, kontrole samochodów ktore nadają się na

> złom i przez brak sprawności powodują większe zagrożenie niż to

> głupie piwo we wkrwi.

Bo nikt tak chetnie nie placi, jak wlasnie kierowca zlapany po jednym piwie, ktoremu grozi 2 lata bez prawka (od 2000pln)

> Do cholery czemu Polska zawsze musi byc tak popieprzonym krajem?

> czemu we Francji, Włoszech norma wynosi 0,8 bo tam wszyscy piją

> po 2 lampki wina do obiadu? i o dziwo maja mniejszy współczynnik

> wypadków niz Polska?

0,8 to juz jest duzo, to sa 2 lub 3 piwa i ja na przyklad czuje sie juz niezdatny do prowadzenia pojazdu. W Polsce taka norma by nie przeszla.

> A to dlatego że jesteśmy skorumpowanym krajem nastawionym tak w

> rzeczywistosci na zgarnianie gotówki a nie na kontrolowane

> bezpieczenstwa na drogach! Jaki kretyn wymyslił ze po jednym

> piwie ( ktore srednio daje ok 0,5 - 0,9% w zaleznosci od wagi)

> ktos taci zdolnosc do jazdy? dla mnie to jest po prostu paranoja

> i ewidentny chwyt marketingowy policji.

No, jak wyzej.

> Miejmy nadzieje ze UE znormalizuje norme do 0,8 i nikt nie bedzie

> jezdzil z g*** w gaciach po jednum piwie.

Miejmy nadzieje, ze nie. W krajach gdzie ludzie "normalnie" pija alkohol mozna robic takie ograniczenia. Polacy niestety powinni miec calkowity zakaz i 0,00%. Malo tego, w moim otoczeniu zawsze jest kilka osob pozbawionych prawa jazdy za jazde po pijanemu i dalej jezdza, coprawda pilnuja sie i jezdza trzezwi i ostroznie, ale czy o to chodzilo?

Napisano

> Miejmy nadzieje, ze nie. W krajach gdzie ludzie "normalnie" pija

> alkohol mozna robic takie ograniczenia. Polacy niestety powinni

> miec calkowity zakaz i 0,00%. Malo tego, w moim otoczeniu zawsze

> jest kilka osob pozbawionych prawa jazdy za jazde po pijanemu i

> dalej jezdza, coprawda pilnuja sie i jezdza trzezwi i ostroznie,

> ale czy o to chodzilo?

a przepraszam to czemu ja - "normalnie pijąca a nie chlająca" - mam miec problemy tylko dlatego ze wiekszosc Polaków jest uznawana za pijących i to ostro?

Jedno piwko praktycznie nic nie zmienia w swiadomosci wiekszosci kierowcow a przewaznie jest juz pretekstem do odebrania PJ jakos ze wykazuje na alkomacie ciut powyzej normy promili we krwii.

Napisano

> czemu we Francji, Włoszech norma wynosi 0,8 bo tam wszyscy piją

> po 2 lampki wina do obiadu? i o dziwo maja mniejszy współczynnik

> wypadków niz Polska?

We Francji już nie - jest 0,5.

> A to dlatego że jesteśmy skorumpowanym krajem nastawionym tak w

> rzeczywistosci na zgarnianie gotówki a nie na kontrolowane

> bezpieczenstwa na drogach! Jaki kretyn wymyslił ze po jednym

> piwie ( ktore srednio daje ok 0,5 - 0,9% w zaleznosci od wagi)

> ktos taci zdolnosc do jazdy? dla mnie to jest po prostu paranoja

> i ewidentny chwyt marketingowy policji.

Jedno piwo daje nieco mniej.

> Miejmy nadzieje ze UE znormalizuje norme do 0,8 i nikt nie bedzie

> jezdzil z g*** w gaciach po jednum piwie.

Do 0,8 nie znormalizują, bo nawet w krajach, gdzie było dlugo 0,8 obniżyli do 0,5.

Zrobiono tak dlatego, że zbyt wielu ludzi pozwalało sobie na "jeszcze jednego drynia" a do tego ogromnie wzrosła gęstośc ruchu i zmniejszył się margines na błąd.

Napisano

> u mnie w pracy za 0,22 promila wylatuje sie na bruk.

> pzdr

> Michal

Wiesz, a ja jeździłem po Lazurowym Wybrzeżu z kierowcą prowadzącym duży autobus po górskich serpentynach, gdzie wyrabiało się na milimetry przy manewrowaniu i on spokojnie mógł do obiadu wypić piwo. Powiedział mi, że wybiera się z wycieczką do Krakowa. Uprzedziłem go, żeby w takim razie zapomniał o swoim obiadowym piwie jeszcze na terenie Niemiec, bo u nas jest "0,0". Reakcja? To u Was chyba tylko martwi mogą prowadzić zlosnik.gif

Problem w tym, że jeżeli ktoś rano ma 0,22 to na pewno jednego zwykłego piwa nie wypił, tylko więcej.

Po drugie, normalny człowiek ma we krwi 0,14 - 0,19 nawet w ogółe bez spożywania.

Po trzecie, formalnie, według zaleceń lekarza, po 40-tce powinno się wieczorem wypijać kieliszek czerwonego wina (nie flaszkę, a kieliszek) celem profilaktyki kardiologicznej. I wyobraź sobie, że po takim kieliszku nagle zachoruje mi dzieciak i będę musiał pojechać do lekarza? Niestety, muszę zignorować zalecenia lekarza zlosnik.gif O wezwaniu w takiej sytuacji pogotowia zapomnij, powiedzą że "do pijaka nie przyjadą".

Na koniec - za taki wynik z "autobusów" wywalają z roboty. Ale jakoś im nie przeszkadza ustalanie kierowcom tak napiętych grafików, że na trzeźwo jeźdża jak zombie. Nieszczęśnik który przytarł moją żonę kilka miesięcy temu od razu się przyznał, że musiał się pchać, bo by po premii dostał. Ilu jeździ przekraczając limity godzin? W autobusach miejskich nie ma tachografów.

Napisano
  • Autor

> Moje zdanie (jak i większości moich znajomych) jest takie :

> -nasi pierd**** policjanci czychają zeby Cie złapać jak jedziesz po

> jednym piwie a mają gdzieś szalejące TIRy, kretynów

> wyprzedzających na podwójnej ciągłej, szaleńców jeżdzących

> samochodami służbowymi, kontrole samochodów ktore nadają się na

> złom i przez brak sprawności powodują większe zagrożenie niż to

> głupie piwo we wkrwi.

Nie do końca się zgodzę.

Policja, jako formacja mundurowa ma wykonywać ROZKAZY swoich przełożonych. Niestety nad przełożonymi, którzy czasem są nawet zdumiewająco konkretni, stoją POLITYCY. A jak to jest z polityką to już sama wiesz.

Policja, a za jej pośrednictwem politycy, są spragnieni sukcesów. A sukcesy to liczby. Nie dostrzega się gołym okiem "działań prewencyjnych". Nagłówek "Policja prowadziła działania prewencyjne" się nie sprzeda. Tak samo to, że patrol stanie z suszarką i złapie pierdolca co co jakiś czas przekroczy prędkość w miejscu autentycznie niebezpiecznym, przez co RZECZYWIŚCIE przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa.

Liczą sie statystyki - patrol dobrze wykonujący robotę prewencyjną wylegitymuje się np dwoma mandatami na dzień to patrol w rozumieniu przełożonych "nieefektywny". I co z tego, że wszyscy wokół wiedzą, że kolesie odwalili dobrą robotę. Nie ma LICZB. Cyferek, rosnących słupków w prezentacjach.

W policji nie jest ważne co i jak się robi, tak naprawdę liczy się tylko odpowiednia sprawozdawczość

I to jest "rak" w policji i nie wynika on z (nie)chęci funkcjonariuszy, lecz z wymagań idących z samej góry...

> Do cholery czemu Polska zawsze musi byc tak popieprzonym krajem?

> czemu we Francji, Włoszech norma wynosi 0,8 bo tam wszyscy piją

> po 2 lampki wina do obiadu? i o dziwo maja mniejszy współczynnik

> wypadków niz Polska?

Inne drogi, inna kultura jazdy, inna świadomość społeczna.

Niestety "przemiany ustrojowe" dały małpie (sfrustrowanemu społeczeństwu) do ręki brzytwę (szybkie samochody stanowiące często substytucję... wiadomo czego ;-) ). Rzeź na drogach to poniekąd efekt właśnie tego (chociaż zaczyna sie robić pod tym względem lepiej i zostaje tylko kwestia dróg...).

> Miejmy nadzieje ze UE znormalizuje norme do 0,8 i nikt nie bedzie

> jezdzil z g*** w gaciach po jednum piwie.

Najprędzej noirma spadnie do 0.00%%.

Napisano

> im nie przeszkadza ustalanie kierowcom tak napiętych grafików,

> że na trzeźwo jeźdża jak zombie. Nieszczęśnik który przytarł

> moją żonę kilka miesięcy temu od razu się przyznał, że musiał

> się pchać, bo by po premii dostał. Ilu jeździ przekraczając

> limity godzin? W autobusach miejskich nie ma tachografów.

nie przecze ze godzin robi sie duzo. Zwlaszcza tzw. ajenci. Pracownik etatowy ma do wyrobienia swoja norme i do domu.

Co do ajentow to nie jest 300 godzin jak jeszcze pare lat temu a 'ledwo' ok 200.

Nie jest zle. Prawa pracownika sa respektowane. Prawo pracy przestrzegane. Czas pracy kierowcy - zachowany wedlug normy.

I kazdy, ale to kazdy wie ze przychodzac do pracy ma miec 0.00. Bo na jego miejsce czeka kilku chętnych.

Sam osobiscie nie chcialbym, zeby moja zone i dziecko wiozl gosc na 'dwóch gazach'.

pozdrawiam

Michal

Napisano

> z promilami jak coś....ale jest wszystko w porządku.

no też tak pomyślałem, ale chciałem się upewnić. Póki co prawo jest prawo i musimy je przestrzegać.

Co do gościa to jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć. jedno piwo to jakieś 30-40 g alkoholu, średnio organizm spala 10g na godzinę, więc 3 godz. po piwku nie ma po nim sladu, a on je niby wieczorem wypił. Może wypił więcej niż jedno?

Napisano

Granice zawartości alkoholu we krwi być muszą. A żeby nie było, że jak ktoś ma 0,21 to już jest pijak wprowadzono pojęcie "w stanie po użyciu". I bardzo dobrze. Nie wiem dlaczego we Włoszech mają mniej wypadków z wyższymi limitami, ale w Polsce to by się nie sprawdziło. Jestem za rygorystycznym egzekwowaniem trzeźwości za kólkiem i tyle. Pijanym (i podpitym) na drodze mówię stanowczo NIE!

Napisano

> Granice zawartości alkoholu we krwi być muszą. A żeby nie było, że

> jak ktoś ma 0,21 to już jest pijak wprowadzono pojęcie "w stanie

> po użyciu". I bardzo dobrze.

Tylko niech mnie ktoś uświadomi - bo mnie się wydawało, że między 0,2 a 0,5 jest to stan wskazujący na spożycie. Po spożyciu liczyło się od 0,5 w górę. Zmieniło się?

Napisano

> nie przecze ze godzin robi sie duzo. Zwlaszcza tzw. ajenci. Pracownik

> etatowy ma do wyrobienia swoja norme i do domu.

> Co do ajentow to nie jest 300 godzin jak jeszcze pare lat temu a

> 'ledwo' ok 200.

> Nie jest zle. Prawa pracownika sa respektowane. Prawo pracy

> przestrzegane. Czas pracy kierowcy - zachowany wedlug normy.

Hmm, nie bardzo mam teraz czas żeby szukać, ale jaki jest ten czas? 8 godzin, czy krócej?

Powiem Ci dlaczego. W Polsce tłumacze symultaniczni w kabinie pracują do 8 godzin, a bywa że i dłużej. I tak od zawsze było, bo to wymuszała "konkurencyjność". Według norm szwajcarskich, gdzie mieści się światowa centrala stowarzyszeń tłumaczy, dzień pracy kabinowca normalnie powinien trwać nie dłużej niż 3 godziny. Maksymalnie dopuszczano jeszcze 3, ale w wyjątkowych sytuacjach. Tak że pojęcie "norma" zaczyna się stawać "nienormatywne" zlosnik.gif

> I kazdy, ale to kazdy wie ze przychodzac do pracy ma miec 0.00. Bo na

> jego miejsce czeka kilku chętnych.

> Sam osobiscie nie chcialbym, zeby moja zone i dziecko wiozl gosc na

> 'dwóch gazach'.

Powiem uczciwie - wolałbym, żeby wypoczęty facet wypił jedno piwo (lekkie, czyli w naszych warunkach szklankę jasnego), niż jechał na drugiej zmianie, co jak słyszałęm w Wawce się zdarza.

> pozdrawiam

> Michal

I ja smile.gif

Napisano

> Tylko niech mnie ktoś uświadomi - bo mnie się wydawało, że między 0,2

> a 0,5 jest to stan wskazujący na spożycie. Po spożyciu liczyło

> się od 0,5 w górę. Zmieniło się?

Jeśli tak, to jestem do tyłu z przepisami. Ale nie kojarzę, żeby się coś zmieniło w tej kwestii.

Napisano

> a przepraszam to czemu ja - "normalnie pijąca a nie chlająca" - mam

> miec problemy tylko dlatego ze wiekszosc Polaków jest uznawana

> za pijących i to ostro?

Jeśli to dla Ciebie problem, żeby jeździć na trzeźwo, to się nie dziw. Sporo ludzi już po jednym piwie czuje oddziaływanie alkoholu, zwłaszcza jak rzadko go spożywają lub jeśli robią to na głodnego. Chcesz żeby prawo to wszystko uwzględniało? To jest nierealne.

Napisano

> Po pierwsze - 0,22 %% to nie jest ktoś nietrzeźwy, tylko jeśli już to

> "w stanie po spożyciu" - no ale ładniej wygląda na nagłówku

> "nietrzeźwy", więc jedziem z nietrzeźwym - jak ja kocham tą

> dziennikarską "rzetelność".

> Po drugie - jak widać, starania kol. Policjanta okazują się czczymi

> życzeniami zdrowego rozsądku...

> Po trzecie - czekam na odebranie PJ za jazdę "w stanie upojenia -

> 0,21%%"

> Ręce opadają...

No niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Gdyby wypił wczoraj dzień wcześniej jedno piwo to na pewno rano nie miałby 0,22 promila - tyle to się ma właśnie bezpośrednio po jednym. Więcej albo już z rana sobie strzelił, albo wcześniej mocniej popił. W perspektywie wycieczki do Wiednia z autobusem dzieciaków ten gość powinien dostać zakaz wykonywania zawodu.

Napisano

> Granice zawartości alkoholu we krwi być muszą. A żeby nie było, że

> jak ktoś ma 0,21 to już jest pijak wprowadzono pojęcie "w stanie

> po użyciu". I bardzo dobrze. Nie wiem dlaczego we Włoszech mają

> mniej wypadków z wyższymi limitami, ale w Polsce to by się nie

> sprawdziło. Jestem za rygorystycznym egzekwowaniem trzeźwości za

> kólkiem i tyle. Pijanym (i podpitym) na drodze mówię stanowczo

> NIE!

Ale szanowni Państwo

w sąsiednich krajach CZ i SK dopuszczalny poziom alkoholu we krwi jest 0,00 promila

a wiadomo że byli Czechosłowacy to "piwosze"

biermy przykład z nich

ja po żadnym alkoholu (nie chwalę się) nie wsiadam za kółko ojakoś mi to nie przeszkadza ba nawet to 0,00 mnie nie przeraża i mogę przyjąć. Chociaż jak tu niektórzy piszą fikzjologicznie jeżdżę "narąbany"

I podkreślam że nie jest to pisanie pod publiczkę ale naprawdę nie mam z tymi promilami problem i uważam że nawet jakby zrobili 2, 00 dopuszczalne to napewno by sie znalazło dużo takich co by płakali że to zamało bo "Oni akurat tyle mają po jednym piwie" i są trzżwi jak nimowlaki.

Pozdrawiam

Napisano

> Po drugie, normalny człowiek ma we krwi 0,14 - 0,19 nawet w ogółe bez

> spożywania.

Coś tu się kupy nie trzyma - mnie już kilka razy sprawdzali i miałem zawsze 0,0.

Napisano

> Ale szanowni Państwo

> w sąsiednich krajach CZ i SK dopuszczalny poziom alkoholu we krwi

> jest 0,00 promila

> a wiadomo że byli Czechosłowacy to "piwosze"

> biermy przykład z nich

> ja po żadnym alkoholu (nie chwalę się) nie wsiadam za kółko ojakoś mi

> to nie przeszkadza ba nawet to 0,00 mnie nie przeraża i mogę

> przyjąć. Chociaż jak tu niektórzy piszą fikzjologicznie jeżdżę

> "narąbany"

> I podkreślam że nie jest to pisanie pod publiczkę ale naprawdę nie

> mam z tymi promilami problem i uważam że nawet jakby zrobili 2,

> 00 dopuszczalne to napewno by sie znalazło dużo takich co by

> płakali że to zamało bo "Oni akurat tyle mają po jednym piwie" i

> są trzżwi jak nimowlaki.

> Pozdrawiam

Ja NIGDY nie jeżdżę po alkoholu. Chyba że po pawełku.

Napisano

> Jeśli to dla Ciebie problem, żeby jeździć na trzeźwo, to się nie

> dziw. Sporo ludzi już po jednym piwie czuje oddziaływanie

> alkoholu, zwłaszcza jak rzadko go spożywają lub jeśli robią to

> na głodnego. Chcesz żeby prawo to wszystko uwzględniało? To jest

> nierealne.

najwyrazniej Kolega nei zrozumial sedna mojej wypowiedzi.

Chodzi mi najprosciej o to zeby spotykajac sie z kims w jakiejs restauracji, idąc do tak popularnych w dzisiejszych czasach ogródków piwnych mozna bylo wypic to jedno piwo i spokojnie, bez stresu na głowie wsiasc do samochodu i wrocic do domu.

To ze na mało pijących jedno piwo dziala mocniej to juz jest indywidualna sprawa i wydaje mi sie kazdy zdawałby sobie sprawe ze wolniej trawi i ze po tym jednym piwie moze miec wiecej we krwi.

Napisano

> Coś tu się kupy nie trzyma - mnie już kilka razy sprawdzali i miałem

> zawsze 0,0.

To zjedz sobie cukierka z alkoholem albo glupi batonik np "Michałka" kilka razy juz byla afera ze bo glupim batoniku we krwi pojawia sie kilka dziesiatych bądz setne promila.

Napisano

> najwyrazniej Kolega nei zrozumial sedna mojej wypowiedzi.

> Chodzi mi najprosciej o to zeby spotykajac sie z kims w jakiejs

> restauracji, idąc do tak popularnych w dzisiejszych czasach

> ogródków piwnych mozna bylo wypic to jedno piwo i spokojnie, bez

> stresu na głowie wsiasc do samochodu i wrocic do domu.

> To ze na mało pijących jedno piwo dziala mocniej to juz jest

> indywidualna sprawa i wydaje mi sie kazdy zdawałby sobie sprawe

> ze wolniej trawi i ze po tym jednym piwie moze miec wiecej we

> krwi.

"Indywidualna" wtedy, gdy Szanowna Koleżanka wróci do domku pieszo. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że czasem nawet jedno piwo może źle wpłynąć na czas reakcji za kierownicą? Możesz nawet sobie z tego nie zdawać sprawy (co chyba jest gorsze niż "czucie", że się jest "pod wpływem").

Tak na rozluźnienie: jeśli już chcesz wypić sobie piwko i wsiąść za kierownicę, to koniecznie zjedz do tego dużą pizzę, albo inny, suty posiłek waytogo.gifgrinser006.gif

Napisano

> najwyrazniej Kolega nei zrozumial sedna mojej wypowiedzi.

> Chodzi mi najprosciej o to zeby spotykajac sie z kims w jakiejs

> restauracji, idąc do tak popularnych w dzisiejszych czasach

> ogródków piwnych mozna bylo wypic to jedno piwo i spokojnie, bez

> stresu na głowie wsiasc do samochodu i wrocic do domu.

> To ze na mało pijących jedno piwo dziala mocniej to juz jest

> indywidualna sprawa i wydaje mi sie kazdy zdawałby sobie sprawe

> ze wolniej trawi i ze po tym jednym piwie moze miec wiecej we

> krwi.

Mnie, obserwując postawe wielu kierowców, wydaje się, że wręcz przeciwnie. Spora grupa ucieszy sie, że bezkarnie i w majestacie prawa moze prowadzic po piwku, natomiast takimi niuansami jak trawienie czy wchłanianie alkoholu i ewentualny wpływ tego jednego piwa na predyspozycje kierowcy moga sie nie przejąć.

Poza tym, można rozwiązać kwestie picia i piwa i jeżdżenia, godząc to tak, by nie jeżdzić po wypiciu cool.gif

Czasami mam wrażenie, jakby picie piwa było nieomal obowiązkowe. Ze kierowca powinien móc wypić piwo i wsiadac za kółko. Może jednak to błedne wrażenie...

Napisano

> To zjedz sobie cukierka z alkoholem albo glupi batonik np "Michałka"

> kilka razy juz byla afera ze bo glupim batoniku we krwi pojawia

> sie kilka dziesiatych bądz setne promila.

Nie we krwi, a wydychanym powietrzu i nie kilka dziesiątych a nawet powyżej promila (!), ale tylko przez chwilę. Batonik nie wpływa na zdolność do prowadzenia pojazdów, chyba, że jest jakiś "niefirmowy", albo zje się go dużą ilość zlosnik.gif

Napisano

> Czasami mam wrażenie, jakby picie piwa było nieomal obowiązkowe. Ze

> kierowca powinien móc wypić piwo i wsiadac za kółko. Może jednak

> to błedne wrażenie...

Coś w tym jest. Sporo jeżdżę, a i piwko lubię wypić, za to nigdy jedno i drugie naraz. Czyli jednak da się to jakoś pogodzić.

Napisano

sciemnia---po 3 piwach i 3 godzinach mialem 0,18---0,22 to nie jest gosc do jazdy--sluszna decyzja

Napisano

> Coś tu się kupy nie trzyma - mnie już kilka razy sprawdzali i miałem

> zawsze 0,0.

we krwi czy w wydychanym powietrzu confused.gifzlosnik.gif

Napisano

> Moje zdanie (jak i większości moich znajomych) jest takie :

> -nasi pierd**** policjanci czychają zeby Cie złapać jak jedziesz po

> jednym piwie a mają gdzieś szalejące TIRy, kretynów

> wyprzedzających na podwójnej ciągłej, szaleńców jeżdzących

> samochodami służbowymi, kontrole samochodów ktore nadają się na

> złom i przez brak sprawności powodują większe zagrożenie niż to

> głupie piwo we wkrwi.

> Do cholery czemu Polska zawsze musi byc tak popieprzonym krajem?

> czemu we Francji, Włoszech norma wynosi 0,8 bo tam wszyscy piją

> po 2 lampki wina do obiadu? i o dziwo maja mniejszy współczynnik

> wypadków niz Polska?

> A to dlatego że jesteśmy skorumpowanym krajem nastawionym tak w

> rzeczywistosci na zgarnianie gotówki a nie na kontrolowane

> bezpieczenstwa na drogach! Jaki kretyn wymyslił ze po jednym

> piwie ( ktore srednio daje ok 0,5 - 0,9% w zaleznosci od wagi)

> ktos taci zdolnosc do jazdy? dla mnie to jest po prostu paranoja

> i ewidentny chwyt marketingowy policji.

> Miejmy nadzieje ze UE znormalizuje norme do 0,8 i nikt nie bedzie

> jezdzil z g*** w gaciach po jednum piwie.

Mocny post. Ja jestem za 0,0% . Może jak wjedzie ktoś Koleżance w zadek (czego szczerze nie życzę) po "jednym piwku", to zmieni Koleżanka zdanie. Proponuję pojeździć jeszcze troszkę i pomyśleć...

Napisano

> Coś tu się kupy nie trzyma - mnie już kilka razy sprawdzali i miałem

> zawsze 0,0.

Trzyma się.

Alkomaty policyjne mają zaprogramowany "próg nieczułości", tak że jeżeli odczyt wypada <=0.20 to pokazują 0,0, żeby nie było dyskusji.

Jeżeli weźmiesz alkomat bez progu nieczułości, to zobaczysz, że owo zero tak naprawdę to zakres wartości o którym pisałem. Rzeczywiste 0,0 chyba rzadko się u żywych zdarza.

Napisano

> Mocny post. Ja jestem za 0,0% .

Niekoniecznie trzeba pić, żeby wyszlo coś innego niż 0.0%. Kiść dojrzalych winogron, trochę soczystych jabluszek, batonik z nadzieniem... Normalne codzienne żarcie, które może zawierać śladowy alkohol. Dmuchasz, masz 0.05 %% i jusz kwalifikujesz się za kraty. Chciabyś zostać tak potraktowany? 270751858-jezyk.gif

Napisano

> To zjedz sobie cukierka z alkoholem albo glupi batonik np "Michałka"

> kilka razy juz byla afera ze bo glupim batoniku we krwi pojawia

> sie kilka dziesiatych bądz setne promila.

Nie we krwi, tylko w wydychanym powietrzu. I nie jest to alkohol wchłonięty przez organizm, tylko alkohol resztkowy, czyli "gębowy". Jeżeli alkomat nie ma blokady pomiaru przy wykryciu alkoholu resztkowego (a mają ją tylko droższe modele), to Ci pokaże bzdury. Ale wtedy wystarczy wypłukać usta wodą, poczekać kilkanaście minut i nie powinno nic pokazać. A jak nie, to we krwi nic nie będzie.

Napisano

> Mocny post. Ja jestem za 0,0% . Może jak wjedzie ktoś Koleżance w

> zadek

oink.gif

(czego szczerze nie życzę)

moze kolezanka lubi biglaugh.gif

Popatrz na to z drugiej strony, jak Ty wjedziesz w zadek komus, kto bedzie po jednym piwku (tu juz bez oink.gif), to wina sie troche pomniejszy, jak nie spadnie do zera.

Napisano

> Niekoniecznie trzeba pić, żeby wyszlo coś innego niż 0.0%. Kiść

> dojrzalych winogron, trochę soczystych jabluszek, batonik z

> nadzieniem... Normalne codzienne żarcie, które może zawierać

> śladowy alkohol. Dmuchasz, masz 0.05 %% i jusz kwalifikujesz się

> za kraty. Chciabyś zostać tak potraktowany?

Nie mówiąc już o szeregu chorób, z którymi można żyć i jeździć samochodem, które (albo leki na nie stosowane) dają nieco podwyższony odczyt. Ani o tym, że każdy po 40 - 50tce powinien na wieczór wypijać kieliszek czerwonego wina jako progfilaktykę przeciwmiażdżycową i przeciwzawałową. Co już go prawnie wyłącza z możliwości pojechania gdzieś samochodem w sytuacji awaryjnej.

Napisano

> Trzyma się.

> Alkomaty policyjne mają zaprogramowany "próg nieczułości", tak że

> <=0.20 to pokazują 0,0, żeby nie było dyskusji.

>

> Jeżeli weźmiesz alkomat bez progu nieczułości, to zobaczysz,

> że owo zero tak naprawdę to zakres wartości o którym pisałem.

> Rzeczywiste 0,0 chyba rzadko się u żywych zdarza.

Czyli tym bardziej mało prawdopodobne jest, że ten kierowca autobusu był po "czekoladce".

Napisano

> Nie mówiąc już o szeregu chorób, z którymi można żyć i jeździć

> samochodem, które (albo leki na nie stosowane) dają nieco

> podwyższony odczyt. Ani o tym, że każdy po 40 - 50tce powinien

> na wieczór wypijać kieliszek czerwonego wina jako progfilaktykę

> przeciwmiażdżycową i przeciwzawałową. Co już go prawnie wyłącza

> z możliwości pojechania gdzieś samochodem w sytuacji awaryjnej.

Jadąc pod wpływem w "sytuacji awaryjnej" możesz narobić więcej szkód niż pożytku. A winko wieczorem - proszę bardzo, ale nie wsiadaj potem za kiere. A jeśli chodzi o choroby - to jeśli tylko dany lek nie wpływa na zdolność do prowadzenia pojazdu, to stosowne orzeczenie lekarskie można wozić ze sobą.

Napisano

Coraz gorzej to wszystko wygląda. Nedługo będą sprawdzać, czy aby kierowcę głowa nie boli. Bo jak boli, to brał proszki i jest naćpany.

To jest przykład tego czegoś, co jest gorsze od faszyzmu.

Pismaków, to nawet nie skomentuję .... dno. no.gif

Napisano

> Niekoniecznie trzeba pić, żeby wyszlo coś innego niż 0.0%. Kiść

> dojrzalych winogron, trochę soczystych jabluszek, batonik z

> nadzieniem... Normalne codzienne żarcie, które może zawierać

> śladowy alkohol. Dmuchasz, masz 0.05 %% i jusz kwalifikujesz się

> za kraty. Chciabyś zostać tak potraktowany?

Wątpię Punti czy dasz radę zjeść tyle winogron lub jabłek żeby Ci prawko dźwignęli. Co do batonika, to było to już kiedyś w TV poruszane - jeżeli coś Ci wyjdzie (po "Pawełku" śmietankowym nawet sporo), to dmuchasz za chwilę drugi raz i masz 0,0. Tym samym jedziesz dalej. Jeszcze raz z całą stanowczością twierdzę, żae w Polsce powinno być 0,0% mimo, że bardzo lubię piwo.

Napisano

Pismaki to jedno, a przepisy to drugie oslabiony.gif

Jasne ze 0.22%% to nie jest wypity czlowiek i za pol godziny juz mialby pewno z 0.15%% i nikt by mu nic nie zrobil wink.gif

Tyle tylko, ze albo lyknal niedawno to piwko i wykazal sie przy tym debilizmem, albo garowal do pozna w nocy, a to oznacza przemeczenie i wycieczka do Wiednia mogla sie skonczyc zle. A wiec tez debil, ktory nie zdarzyl wytrzezwiec.

Jest granica. 0.19%% ok, 0.21%% nie ok.

Jakas granica musi byc zawsze, bo tak, to nawet i 5%% mozna przepuscic, bo przeciez na nogach sie trzyma pub2.gif

Inna sprawa ze limit powinien zostac podniesiony, bo po jednym piwku juz sie przekracza, a przeciez jedno piwo to nie pijanstwo.

A dziennikarze, to zawsze prawie robia z igly widly. Taki zawod oslabiony.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.