Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czy macie gasnnice w samochodzie ? i po co ?

Featured Replies

Napisano

> No przecież już parę osób Ci tu pisało: gaśnica w aucie nie musi mieć

> nalepki legalizacyjnej! Gaśnica ma być sprawna-tyle na ten temat

> mówią przepisy...

> mar00ha

Skoro jest tak jak piszesz ze nie trzeba legalizacji to poprosze o konkretne przepisy. Moze jakis link ?

I wszystko stanie sie jasne .

Napisano

> Skoro jest tak jak piszesz ze nie trzeba legalizacji to poprosze o

> konkretne przepisy. Moze jakis link ?

> I wszystko stanie sie jasne .

Przepisy ogólnie mówiące, że każdy element wyposażenia pojazdu musi być sprawny. Tyle na ten temat Kodeks Drogowy.

Nie zawiera żadnych przepisow na temat badania gaśnic.

Przepisy o legalizacji gaśnic to przepisy ppoż dotyczące budynków i pojazdów użyteczności publicznej. O prywatnych budynkach i pojazdach nic nie mówią.

I stąd nie ma obowiązku legalizowania gaśnic w prywatnych pojazdach, tak samo jak w prywatnych domach.

Napisano

> Skoro jest tak jak piszesz ze nie trzeba legalizacji to poprosze o

> konkretne przepisy. Moze jakis link ?

Nienienie... Skoro twierdzisz, że należy się legalizacja to Ty znajdź przepis, który to nakazuje.

Ja nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

mar00ha

Napisano

> No przecież już parę osób Ci tu pisało: gaśnica w aucie nie musi mieć

> nalepki legalizacyjnej! Gaśnica ma być sprawna-tyle na ten temat

> mówią przepisy...

> mar00ha

dobra tylko na jakiej podstawie stwierdzisz jej sprawnosc ??

skoro data na nalepce legalizacyjnej juz uplynela znaczy to tyle ze nikt nie gwarantuje sprawnosci tej gasnicy, Ty gwarantowac tego nie mozesz bo tego nie sprawdziles, sprawdzic nie mozesz bo zrywajac plombe na gasnicy powodujesz jej "prace" i potem traktowana jest ona jako niesprawna/zuzyta.

a koszt legalizacji gasnicy rzedu 5PLN/rok jest chyba smieszny nie sadzisz hmm.gif

Napisano

> pewnie macie 1kg ?

> to taka gasnica to grila mozecie gasic

> mozna i miec 3 x5kg a efekt bedzie taki :

> tutaj efekty

ładnie poszło z dymem.

altobus ulotnił się w atmosferę.

Napisano

z powodu przepisów i bo lepiej mieć niż nie mieć

Napisano

> Glupie pytanie: czemu do tego potrzebny ci jest fachowiec

fachowiec jak potelepie wie jaki odgłos ma wydawać chlupanie

Napisano

> dobra tylko na jakiej podstawie stwierdzisz jej sprawnosc ??

Próba funkcjonalna, czyli odpalic i zobaczyc, czy działa.

Jest to próba wystarczająca, co do gaśnic w prywatnych sam. osobowych w przeciwieństwie do gaśnic w instytucjach użyteczności publicznej, gdzie wymagana jest legalizacja.

A ja zapytam przewrotnie, jesli ktos twierdzi, że w sam. osobowych trzeba legalizowac, to na mocy jakiego przepisu okresla czestotliwość tej legalizacji?

Kiedys diagnosta przy przedłużaniu dow. rejestracyjnego próbował mi wmówic, że gasnica ważna jest 3 lata od nowości.

Jesli ktos bierze z sufitu, że 3 lata ważna, to drugi sie znajdzie, który go przelicytuje twierdząc, że rok.

Napisano

> dobra tylko na jakiej podstawie stwierdzisz jej sprawnosc ??

Tylko na podstawie użycia.

Zdziwisz się, ale ze 30% gaśnic mimo legalizacji jest niesprawnych, bo tak już w praktyce jest. Dlatego w obiektach naprawdę wymagających zabezpieczenia ppoż, zawsze stoi kilka gaśnic.

> skoro data na nalepce legalizacyjnej juz uplynela znaczy to tyle ze

> nikt nie gwarantuje sprawnosci tej gasnicy, Ty gwarantowac tego

> nie mozesz bo tego nie sprawdziles, sprawdzic nie mozesz bo

> zrywajac plombe na gasnicy powodujesz jej "prace" i potem

> traktowana jest ona jako niesprawna/zuzyta.

I tak jak piszę, nawet nowa wprost ze sklepu ma prawo nie zasikać.

> a koszt legalizacji gasnicy rzedu 5PLN/rok jest chyba smieszny nie

> sadzisz

Tak, ale też nie daje 100% pewności, że gaśnica zadziała.

Napisano

> Nienienie... Skoro twierdzisz, że należy się legalizacja to Ty znajdź

> przepis, który to nakazuje.

> Ja nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

> mar00ha

Ale ja tak wcale nie twierdze. Przysluchiwalem sie tylko Waszej dyskusji i doszedlem do wniosku, ze skoro Ty twierdzisz ze nie trzeba to moze znasz przepis. Przeciez na jakiejs podstawie chyba tak twierdzisz.

Napisano

> Ale ja tak wcale nie twierdze. Przysluchiwalem sie tylko Waszej

> dyskusji i doszedlem do wniosku, ze skoro Ty twierdzisz ze nie

> trzeba to moze znasz przepis. Przeciez na jakiejs podstawie

> chyba tak twierdzisz.

Jeszcze troche i byc może będzie sytuacja patowa... cool.gif

Ale tak: jeśli nie ma przepisu nakazującego okresowa legalizacje z konkretnym interwałem to nie trzeba.

Pytanie: jak udowodnić, że przepisu nie ma?

Bo to, ze ktos przepisu nie znalazł, nie oznacza, że przepis na 100% nie istnieje.

Teoretycznie, łatwiej wykazać, że on jest o ile faktycznie istnieje.

Napisano

> Tylko na podstawie użycia.

> Zdziwisz się, ale ze 30% gaśnic mimo legalizacji jest niesprawnych,

> bo tak już w praktyce jest. Dlatego w obiektach naprawdę

> wymagających zabezpieczenia ppoż, zawsze stoi kilka gaśnic.

> I tak jak piszę, nawet nowa wprost ze sklepu ma prawo nie zasikać.

> Tak, ale też nie daje 100% pewności, że gaśnica zadziała.

pewnosci nigdy nie masz, zreszta 1kg gasnica i tak nic nie zdzialasz, ale 5PLN/rok w porownaniu do 50PLN mandatu daje chyba logiczne rozwiazanie zlosnik.gif

Napisano

> pewnosci nigdy nie masz, zreszta 1kg gasnica i tak nic nie zdzialasz,

> ale 5PLN/rok w porownaniu do 50PLN mandatu daje chyba logiczne

> rozwiazanie

jakiego mandatu?

Napisano

> widzialem juz kilka druczkow opiewajacych na kwote 50PLN za brak

> sprawnej/"waznej" gasnicy

no jak ktoś nie miał gaśnicy to i owszem, mandat się należał.

Napisano

> no jak ktoś nie miał gaśnicy to i owszem, mandat się należał.

przeczytaj dokladnie, nie za brak tylko za nie posiadanie jej z odpowiednia data....... crazy.gif

Napisano

> przeczytaj dokladnie, nie za brak tylko za nie posiadanie jej z

> odpowiednia data.......

na gaśnicy jest data przydatności podana przez producenta i ta data jest obowiązująca. Jeśli ktoś przyjął mandat bo nie miał "legalizacji" to tylko wynik braku znajomości przepisów.

Napisano

> pewnie macie 1kg ?

mam taką jak fabryka dała

już nieważna dawno

nie mam zamiaru jej używać w ŻADNYM przypadku

a wożę bo musi być w samochodzie

pozdro

Napisano

> Nienienie... Skoro twierdzisz, że należy się legalizacja to Ty znajdź

> przepis, który to nakazuje.

> Ja nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

> mar00ha

legalizacja, legalizacją. A co z datą ważności gaśnicy przyznaną przez producenta ? Jeśli producent opisuje że gaśnica jest sprawna do XX.XXXX to czy mamy podstawy tłumaczyć policjantowi (ew.diagnoście), że jest sprawna mimo przekroczenia tego terminu ?

Napisano

> legalizacja, legalizacją. A co z datą ważności gaśnicy przyznaną

> przez producenta ? Jeśli producent opisuje że gaśnica jest

> sprawna do XX.XXXX to czy mamy podstawy tłumaczyć policjantowi

> (ew.diagnoście), że jest sprawna mimo przekroczenia tego terminu ?

Producent określa datę ważności gaśnicy, ponieważ obowiązek taki nakładają na niego odpowiednie przepisy.

Sprawnośc bądź niesprawność gaśnicy mozna zweryfikować tylko w jeden sposób i na pewno nie jest to odczytanie jakiejkolwiek daty niej. Jeszcze raz napiszę: nie ma przepisu nakazującego legalizację bądź przedłużanie ważności gaśnic samochodowych używanych w samochodach osobowych.

mar00ha

Napisano

Czlowieku, czy ty rozumiesz co sie do ciebie mowi? Przepisu na legalizowanie gasnic nie ma, ale jest na obowiazek posiadania w samochodzie sprawnej gasnicy, a jej sprawnosc w danym czasie okresla producent, a po uplywie terminu waznosci autoryzowany punkt serwisowy. Nie jest istotne czy kupisz nowa gasnice czy zalegalizujesz stara, ale masz miec sprawna. Gasnica przeterminowana jest potencjalnie niesprawna i za taka gasnice w samochodzie dostaniesz 5 dych w plecy.

Napisano

> Czlowieku, czy ty rozumiesz co sie do ciebie mowi? Przepisu na

> legalizowanie gasnic nie ma, ale jest na obowiazek posiadania w

> samochodzie sprawnej gasnicy, a jej sprawnosc w danym czasie

> okresla producent, a po uplywie terminu waznosci autoryzowany

> punkt serwisowy. Nie jest istotne czy kupisz nowa gasnice czy

> zalegalizujesz stara, ale masz miec sprawna. Gasnica

> przeterminowana jest potencjalnie niesprawna i za taka gasnice w

> samochodzie dostaniesz 5 dych w plecy.

Temat był już wałkowany wielkorotnie.

Nie liczy się potencjalna sprawność, tylko faktyczna sprawność.

"Data ważności" gaśnicy ma znaczenie wyłącznie w sytuacjach określonych przez przepisy ppoż - gdy jawnie jest wymagana jej okresowa kontrola i legalizacja.

Potencjalnie niesprawne jest nawet do 30% gaśnic prosto z półki.

Potencjalnie sprawna może być gaśnica dwa lata po terminie.

Gaśnicę sprawdza się tak jak faceta - w praktyce zlosnik.gif

Napisano

> przeterminowana jest potencjalnie niesprawna i za taka gasnice w

> samochodzie dostaniesz 5 dych w plecy.

G... ...uzik prawda...

mar00ha

Napisano

> G... ...uzik prawda...

> mar00ha

Rownie dobrze diagnosta na SKP moze nie podbic przegladu okresowego i nic mu nie zrobisz. Niesprawna (nawet potencjalnie wink.gif) gasnica jest obowiazkowym (§ 11. 1. pkt 13) rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 1 kwietnia 1999 r) elementem pojazdu i musi miec wazny przeglad. Jej niesprawnosc jest rownoznaczna z niesprawnoscia na przyklad wycieraczek, swiatel mijania czy hamulcow.

I zeby nie bylo - przepis wozenia gasnicy w samochodzie uwazam za absurdalny wink.gif, chociaz pewnie niedlugo zatesknie za nim jak bedzie trzeba obowiazkowo wozic tez apteczke, respirator, defibrylator, lancuchy na kola, pompke i trabke, jezdzic caly rok na swiatlach trzymajac oburacz kierownice zlosnik.gif

Napisano

> Rownie dobrze diagnosta na SKP moze nie podbic przegladu okresowego i

> nic mu nie zrobisz. Niesprawna (nawet potencjalnie ) gasnica

> jest obowiazkowym (§ 11. 1. pkt 13) rozporządzenia Ministra

> Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 1 kwietnia 1999 r)

> elementem pojazdu i musi miec wazny przeglad. Jej niesprawnosc

> jest rownoznaczna z niesprawnoscia na przyklad wycieraczek,

> swiatel mijania czy hamulcow.

Ależ cały czas piszę, że diagnosta nie ma podstawy do zakwestionowania sprawności (bo tylko taki jest wymóg; nie ma wymogu co do legalizacji!!!) na podstawie jakiejkolwiek daty wybitej lub naklejonej na gaśnicy!

Znajdź przepis, że jest wymagana legalizacja dla gaśnic w prywatnych samochodach osobowych, a masz u mnie flaszkę. Konkurs jest otwarty: pierwsza osoba, która znajdzie taki polski przepis ma u mnie flaszkę. Konkurs do, powiedzmy, końca tygodnia, bo potem nie wiadomo co się może zmienić w przepisach...

mar00ha

Napisano

> Rownie dobrze diagnosta na SKP moze nie podbic przegladu okresowego i

> nic mu nie zrobisz.

Nie może nie podbić, robiłem już kilka przeglądów z "potencjalnie" niesprawnymi gaśnicami.

> Niesprawna (nawet potencjalnie ) gasnica

> jest obowiazkowym (§ 11. 1. pkt 13) rozporządzenia Ministra

> Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 1 kwietnia 1999 r)

> elementem pojazdu i musi miec wazny przeglad. Jej niesprawnosc

> jest rownoznaczna z niesprawnoscia na przyklad wycieraczek,

> swiatel mijania czy hamulcow.

Nieprawda. W obecnym stanie prawnym diagnosta sprawność gaśnicy może sprawdzić wyłącznie empirycznie, tzn. sikając (gaśnicą). Jeżeli gaśnica zadziała, to była sprawna, ale już nie jest, więc stacja diagnostyczna musi odkupić nową. Jeżeli gaśnica nie zadziała, stacja może zlośliwie odmówić podbicia przeglądu, ale jeżeli przy stacji jest sklep i petent szybko nabędzie stosowną gaśnicę, nie ma podstaw do odmowy potwierdzenia zaliczenia przeglądu.

> I zeby nie bylo - przepis wozenia gasnicy w samochodzie uwazam za

> absurdalny , chociaz pewnie niedlugo zatesknie za nim jak bedzie

> trzeba obowiazkowo wozic tez apteczke, respirator, defibrylator,

> lancuchy na kola, pompke i trabke, jezdzic caly rok na swiatlach

> trzymajac oburacz kierownice

Nie wnikam w słuszność lub niesłuszność wożenia gaśnicy, natomiast nie lubię siłowego nieprzemyślanego wprowadzania przepisów. One zostały wiele lat temu wprowadzone nie po to, żeby było bezpieczeniej, tylko żeby ktoś sobie na tym zarobił. Wejście przepisow w życie było kilka razy odraczane, żeby jedyny właściwy transport gaśnic zdążył dotrzeć do kraju, bo krajowi producenci nie byli w stranie zaspokoić popytu. Potem gaśnice wprawdzie na rynku były, ale trudno dostepne i drogie, więc ludzie widząc pożar nie chcieli nikomu pomóc, bo bali się stracić obowiązkową gaśnicę. Znam przypadki, kiedy od gaszonego gaszący domagali się zwrotu kosztów gaśnicy (nie twierdzę ani że słusznie, ani że niesłusznie).

Gaśnica lub apteczka w samochodzie może komuś uratować życie - wątpliwości co do tego nie ma żadnych. Sprzedaż gaśnic napędza gospodarkę, bo zapewnia miejsca pracy wytwórcom i kontrolerom (pod warunkiem, że robią rzetelny przegląd, a nie dają nalepki za 5 zł).

Ale u nas z najsłuszniejeszego założenia potrafią zrobić wkurzającą fikcję.

Napisano

> Ależ cały czas piszę, że diagnosta nie ma podstawy do

> zakwestionowania sprawności (bo tylko taki jest wymóg; nie ma

> wymogu co do legalizacji!!!) na podstawie jakiejkolwiek daty

> wybitej lub naklejonej na gaśnicy!

Nie ma. Sprawdzone empirycznie.

> Znajdź przepis, że jest wymagana legalizacja dla gaśnic w prywatnych

> samochodach osobowych, a masz u mnie flaszkę. Konkurs jest

> otwarty: pierwsza osoba, która znajdzie taki polski przepis ma u

> mnie flaszkę.

Nie ma takiego przepisu.

Za to jest kolejna zagwozdka niemotoryzacyjna. Nie wiadomo do końca, czy obowiązkowi kontroli i legalizacji podlegają gaśnice w biurach, ale przydomowych.

Inaczej mówiąc, masz w domu jeden pokój formalnie (w papierach) wydzielony na biuro (prowadzisz działalność gospodarczą jako osoba fizyczna), w którym przebywasz tylko Ty, nie masz pracowników i nie masz w nim klientów (np. z tego pomieszczenia zarządzasz prowadzonym przez siebie serwisem internetowym, ale fizyczne serwery znajdują się "gdzieś" w głębi sieci u providera, np. The Planet). No i pytanie - czy masz tam mieć zalegalizowaną gaśnicę, czy nie?

Dodatkowa informacja - dotrychczasowe gaśnice śniegowe (na CO2) podlegają w tej chwili wymianie (wiele starych trzeba złomować), bo ich butla jest butlą ciśnieniową i podlega kontroli UDT (Urzędu Dozoru Technicznego). Okazuje się, że wiele butli trzeba wymieniać. Czyli znowu jesteśmy nabijani w butlę.

> Konkurs do, powiedzmy, końca tygodnia, bo potem

> nie wiadomo co się może zmienić w przepisach...

Grrrr. Wiesz dlaczego Irlandia w ciągu ostatnich nastu lat się tak rozwinęła? Bo w połowie lat 90tych rząd Irlandii wydał białą księgę prawa irlandzkiego. Na pierwszej stronie widniała deklaracja: "Niniejsza księga zawiera kompletne prawo obowiązujące w Irlandii i rząd niniejszym gwarantuje, że nie zmieni się ono przez 10 lat".

Jak ktokolwiek ma u nas planować jakąkolwiek działalność, jeżeli rząd co chwila grzebie w fundmentalnych dla niej przepisach? 50% podatek nie przeszedł, to już grzebią przy ZUSie.

Napisano

Diagnosta nie musi sprawdzac gasnicy - sprawdzil ja strazak wydajac zaswiadczenie o jej sprawnosci i to musi wystarczyc. Gasnice przeterminowana moze uznac za niesprawna i ma do tego sluszne prawo.

Przepisu nakazujacego legalizacje nie ma, ale jest przepis nakazujacy posiadanie gasnicy (sprawnej) w samochodzie. To w jaki sposob kierowca ja legalizuje (kupujac nowa czy przedluzajac stara) nie ma znaczenia.

Napisano

> Diagnosta nie musi sprawdzac gasnicy - sprawdzil ja strazak wydajac

> zaswiadczenie o jej sprawnosci i to musi wystarczyc. Gasnice

> przeterminowana moze uznac za niesprawna i ma do tego sluszne

> prawo.

> Przepisu nakazujacego legalizacje nie ma, ale jest przepis nakazujacy

> posiadanie gasnicy (sprawnej) w samochodzie. To w jaki sposob

> kierowca ja legalizuje (kupujac nowa czy przedluzajac stara) nie

> ma znaczenia.

Albo znajdź przepis, albo uznam że chcesz się tylko pokłócić i ponabijać licznik. Mój konkurs jest otwarty...

mar00ha

Napisano

> Albo znajdź przepis, albo uznam że chcesz się tylko pokłócić i

> ponabijać licznik. Mój konkurs jest otwarty...

> mar00ha

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY

z dnia 31 grudnia 2002 r.

w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

(Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262)

(Dz. U. z 2004 r. Nr 34, poz. 300)

§ 11. 1. Pojazd samochodowy wyposaża się:

14) w gaśnicę umieszczoną w miejscu łatwo dostępnym w razie potrzeby jej użycia; przepisu nie stosuje się do motocykla;

i wszystko w tym temacie.

Napisano

> i wszystko w tym temacie.

Znaczy się flaszki nie będzie, bo nikt się w rozporzadzeniu nawet nie zająknął na temat legalizacji zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Znaczy się flaszki nie będzie, bo nikt się w rozporzadzeniu nawet nie

> zająknął na temat legalizacji

> mar00ha

teraz będziesz musiał sam wypić zlosnik.gif

Napisano

> Znaczy się flaszki nie będzie, bo nikt się w rozporzadzeniu nawet nie

> zająknął na temat legalizacji

> mar00ha

sprawna znaczy się z ważnym przeglądem

Napisano

> sprawna znaczy się z ważnym przeglądem

ok, chcesz biegać do strażaków co roku? nie można Ci tego zabronić, jedni grają w szachy, inni łowią ryby ...

Napisano

> Temat na post i przykład autobusu całkowicie nietrafiony, bo gaśnica

> 1 kg w samochodzie osobowym nie służy do gaszenia takich

> rzeczy....

ja niestety miałem to nieprzyjemność gasić autko a raczej próbować gaśnicą 1kg i naprawde to jest smiech a nie gaszenie frown.gif taka gasnicą mozna ale zgasić klocki jak sie zaczną palić zlosnik.gif - testowane ok.gif

Napisano

> ja niestety miałem to nieprzyjemność gasić autko a raczej próbować

> gaśnicą 1kg i naprawde to jest smiech a nie gaszenie taka

> gasnicą mozna ale zgasić klocki jak sie zaczną palić -

> testowane

to jeszcze opowiedz jak gasiles ? otwierales maske itd

Napisano

> to jeszcze opowiedz jak gasiles ? otwierales maske itd

autko to stare uno, wygladalo to tak: jedziemy z kolega patrzymy a tu sie kopci kolesiowi z pod maski - standardowy obrazek w PL totalna znieczulica wszyscy sobie jezdza jak by sie nic nie działo (godziny szczytu - Wrocław). Zatrzymalismy sie na poboczu , szybko po gasnice, otowrzylismy maske, "popsikaliśmy" tym co wyleialo z gaśnicy i po minucie palilo sie dokładnie tak samo wink.gif dopiero motorniczy tramwaju poratował nas taka duża, nie wiem ile to miało kg, na szzeście starczylo - z silnika za dużo nie zostało ...

Napisano

> autko to stare uno, wygladalo to tak: jedziemy z kolega patrzymy a tu

> sie kopci kolesiowi z pod maski - standardowy obrazek w PL

> totalna znieczulica wszyscy sobie jezdza jak by sie nic nie

> działo (godziny szczytu - Wrocław). Zatrzymalismy sie na poboczu

> , szybko po gasnice, otowrzylismy maske

i to był wasz błąd oslabiony.gif Przenigdy nie otwiera się maski itp. Większy dopływ powietrza i po sprawie sick.gif

, "popsikaliśmy" tym co

> wyleialo z gaśnicy i po minucie palilo sie dokładnie tak samo

> dopiero motorniczy tramwaju poratował nas taka duża, nie wiem

> ile to miało kg, na szzeście starczylo - z silnika za dużo nie

> zostało ...

Napisano

> i to był wasz błąd Przenigdy nie otwiera się maski itp.

taką małą to możesz popsikać nawet maskę po wierzchu

i tak nic nie pomoże

pozdro

Napisano

> i to był wasz błąd Przenigdy nie otwiera się maski itp. Większy

> dopływ powietrza i po sprawie

przedwczoraj u mechanika widzialem spalona megane classic. pytam sie szefa co sie stalo z renia i slysze ze kolesiowi zaczelo sie dymicc, wysiadl, otworzyl maske, POTEM poszedl po gasnice (maska otwarta) i optymistycznie liczyl ze uda sie cos zwlaczyc.

ja gasnice woze. nie chce mandatow lapac za takie cos.

lezy w seryjnym miejscu i jest to bagaznik. coz, czasami wyskoczy sie nad jeziorko na ognisko to moze i sie przydac jak ktos zrobi cos glupiego.

kiedys w domq z kominka ladnie strzelilo to tez w pierwszej chwili chcialem skoczyc do auta po gasnice rotfl.gif na szczecie znalazl sie lepszy sposob smile.gif

Aha, nie chlapcie rozpalka w ogien smile.gif

pozdrawiam

fosfor

Napisano

> i to był wasz błąd Przenigdy nie otwiera się maski itp. Większy

> dopływ powietrza i po sprawie

> , "popsikaliśmy" tym co

> > zostało ...

Nie da rady ugasić silnika bez otwarcia maski. Przetrenowałem to osobiście. Sam ugasiłem gaśnicą 1 kg pożar pod maską. Przyczyną było zapalenie się niespalonego gazu (nie chciał długo zapalic, a później paaaf i płomienie dwa metry nad zamkniętą maską samochodu). Z wrażenia nawet nie umiałem odbezpieczyć gaśnicy (zawleczkę wyrwałem, ale była jeszcze "żyłka" z ceną). mordowałem się z nią ok 1 min. stojąc na parkingu pełnym samochodów, pod blokiem mając zatankowany do pełna LPG i bak benzyny. Emocje niesamowite, bo jak by to wybuchło to lepiej nie myśleć. Gaśnica zaskakująco dobrze poradziła sobie z pożarem. Wystarczyło 2 sek i było po wszystkim. Co prawda tliły się jeszce przewody gumwe i ogień od nich próbował wystartować od nowa,ale kilkoma krótkimi pociągnięciami go powstrzymałem. Samochód nie odniósł większych obrażeń, jeźdźił jeszcze tego samego dnia (po wymianie niektórych kabli elektryki i przewodów gumowych gażnika). Uszkodzona została tylko wykładzina wyciszająca pod maską. Po takich przejściach uważam że należy zawsze przetrenować uruchamianie gaśnicy ( chociażby ten mój problem z metką sklepową). Powiem że nawet nie bardzo potrafiłem wtedy otwożyć bagażnik i wyjąć gaśnicę z uchwytu.

Napisano

> przedwczoraj u mechanika widzialem spalona megane classic. pytam sie

> szefa co sie stalo z renia i slysze ze kolesiowi zaczelo sie

> dymicc, wysiadl, otworzyl maske, POTEM poszedl po gasnice (maska

> otwarta) i optymistycznie liczyl ze uda sie cos zwlaczyc.

Marzyciel.

> ja gasnice woze. nie chce mandatow lapac za takie cos.

> lezy w seryjnym miejscu i jest to bagaznik. coz, czasami wyskoczy sie

> nad jeziorko na ognisko to moze i sie przydac jak ktos zrobi cos

> glupiego.

> kiedys w domq z kominka ladnie strzelilo to tez w pierwszej chwili

> chcialem skoczyc do auta po gasnice na szczecie znalazl sie

> lepszy sposob

W domu też mam gaśnice.

> Aha, nie chlapcie rozpalka w ogien

Normalną parafinową jest OK, jeżeli się to umiejętnie robi. Ale w zeszłym roku do jednego z supermarketów trafiła podpałka robiona bodaj na benzynie i rzeczywiście miała właściwości wybuchowe.

> pozdrawiam

> fosfor

Napisano

> Marzyciel.

hehe, ale troche z reni zostalo ok.gif

> W domu też mam gaśnice.

my niestety nie.

> Normalną parafinową jest OK, jeżeli się to umiejętnie robi. Ale w

coz, wyjatkowo nie mam umiejetnosci do takich rzeczy wink.gif

> zeszłym roku do jednego z supermarketów trafiła podpałka robiona

> bodaj na benzynie i rzeczywiście miała właściwości wybuchowe.

hm,to raczej nie to.. parentsi nie qpuja na szczescie takich rzeczy. winny byl moj brak umiejetnosci i wyczucia - ciut za duzo mi sie 'chlusnelo' smile.gif

pozdrowiam

fosfor

Napisano

Każdy musi mieć a co do używania to lepiej miec bo może sie przydać chociaż nie musi

Napisano

> sprawna znaczy się z ważnym przeglądem

No mów do słupa, a słup jak...

... grochem o ścianę... pad.gif

mar00ha

Napisano

> pewnie macie 1kg ?

> to taka gasnica to grila mozecie gasic

> mozna i miec 3 x5kg a efekt bedzie taki :

> tutaj efekty

Ja miałem gaśnice w samochodzie, jak mi go ukradli to nie zrobili nic innego tylko wzięli gasnicę i ....... spryskali mi wewnątrz auta (dwa dni domywałem go)

Napisano

> Ja miałem gaśnice w samochodzie, jak mi go ukradli to nie zrobili nic

> innego tylko wzięli gasnicę i ....... spryskali mi wewnątrz auta

> (dwa dni domywałem go)

w sumie najskuteczniejsze zacieranie śladów

Napisano

Troszku tylko troszku i po szparach. Ja otweirasz maske, dajesz ogniowi to co najbardziej lubi --> tlen. Zresztą ostatnio na kąciku podano linka do stronki, jak to inteligentnie kierowca autokaru chciał ugasić pożar. Zrobił to tak fajnie, że zjarał się doszczętnie cały autokar. Oczywiście pierwsze co zrobił to otworzył na ościerz maskę silnika confused.gif

Napisano

> taką małą to możesz popsikać nawet maskę po wierzchu

> i tak nic nie pomoże

> pozdro

zgadzam się, taką gasnica to mozna chyba tylko grilla ugasić grinser006.gif

Napisano

Gaśnicę w samochodzie mam tylko i wyłącznie dlatego że muszę mieć.

Nie wierzę w to że coś się nią da ugasić i jak dla mnie może być nawet pusta - byle tylko na przeglądzie się nie czepiali i policja nie wlepiła mandatu.

Wersja oficjalna : mam, oczywiście że mamzlosnik.gif.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.