Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Flak w efekcie rozewranie opony...

Featured Replies

Napisano

Słuchajcie tak sięzastanawiam...

Dziś z niewyjaśnionych przyczyn z koła zeszło powietrze.

Akurat gdy poprosiłem kolegę aby w moim aucie podpompował na stacji koła.

Zadzwonił do mnie i powiedział, że ma zero powietrza w oponie.

Do stacji brakowało może 500 metrów... może ciut więcej,

wiec kazałem mu powolusieńku jechać i napompować i zobaczyć czy zejdzie...

Niestety po dojechaniu na stację opona była porozrywana...

Patrząc na koło (nie na bieżnik)rozerwania były niczym promyki słońca...

(w sensie kierunek rozerwania)

I tak się zastanawiam, od jechania na flaku,

czy od jakiejś wady ukrytej tej opony?

Napisano

A jak ciężkie auto ma kolega?? pewnie felga pocieła oponę. Jak nie masz opon run-flat, a auto jest ciężkie to felfi mogą pociąć opony. Niktóre opony maja wzmocnienia, przważnie zaprojektowane z myślą o dynamicznej jeździe. Inne (np. ja miałem na mazdzie michelin primacy hp) mają bardzo miękką ściankę bocznę i jest to słaby punkt tych opon (za to lepiej wybierają nierówności).

Napisano
  • Autor

Auto to skoda felicja.

Było prowadzone powolutku,

poza tym wydaje mi się ,że felga

by pocięła oponę po obwodzie,

a nie prostopadle do niego...

Napisano

> Auto to skoda felicja.

> Było prowadzone powolutku,

> poza tym wydaje mi się ,że felga

> by pocięła oponę po obwodzie,

> a nie prostopadle do niego...

a może najpierw się przecieła, a potem zauważyliście, że jest flak. Nie powinna pocięć się w poprzek, normalnie może uszkodzić się tylko na bokach, jak napisałeś.

Napisano
  • Autor

> a może najpierw się przecieła, a potem zauważyliście, że jest flak.

> Nie powinna pocięć się w poprzek, normalnie może uszkodzić się

> tylko na bokach, jak napisałeś.

Tzn w poprzek na bokach...

Patrząc z boku auta, to jakby słoneczko było...

Ale na pewno opona nie była rozerwana wcześniej,

powietrze zeszło powoli.

Napisano
  • Autor

> NIe ma co gdybać, będziesz musiał odkupić koledze oponę

Czytaj uważnie wink.gif , kolega jechał MOIM autem

i to stało się w MOIM aucie...

Napisano

A czego sie spodziewałeś ? Pol km na opinie bez powietrza to 100% gwarancji jej zniszczenia.

Napisano

> Czytaj uważnie , kolega jechał MOIM autem

> i to stało się w MOIM aucie...

Tak czy siak będziesz musiał kupić rotfl.gifwink.gif

Napisano
  • Autor

> A czego sie spodziewałeś ? Pol km na opinie bez powietrza to 100%

> gwarancji jej zniszczenia.

Brat przejechał keidyś2 i nie rozerwał...

poza tym rozerwanie jest nietypowe jak dla mnie,

ale może się mylę...

Napisano

> A czego sie spodziewałeś ? Pol km na opinie bez powietrza to 100%

> gwarancji jej zniszczenia.

Niedawno rozmawiałem z właścicielką mojego byłego samochodu. Złapała kapcia i chciała sie dotoczyć. Więc taki pomysł kosztował ja 500 zł rotfl.gif ale ona jest kobietą hehe.gif

Napisano

> A czego sie spodziewałeś ? Pol km na opinie bez powietrza to 100%

> gwarancji jej zniszczenia.

Niekoniecznie wink.gif

Jechalem kiedys Seicento jakies 120km/h i nagle cos ostro pierdyknelo. Jakby wystrzal petardy.

Jade i jade i mam wrazenie ze to chyba opona strzelila, bo jakos tak lekko sciaga.

Zatrzymalem sie po kilkudziesieciu sekundach, a z ta predkoscia to pewno z pol kilometra przejechalem spokojnie, moze nawet blizej kilometra.

Okazalo sie po zatrzymaniu ze pekla prawa opona z tylu.

Po zalozeniu latki u wulkanizatora opona przejechala jeszcze dwa sezony ok.gif

Byc moze dlatego wyszla lepiej z tego niz opona w Felicji, bo ta moja miala profil 50 przy szerokosci 175, a wiec opona o niskim boku i zapewne dosyc wytrzymalym.

Napewno tez mialo znaczenie to, ze auto jest lekkie, a defekt dopadl kolo z tylu, a nie z przodu.

Napisano

> I tak się zastanawiam, od jechania na flaku,

> czy od jakiejś wady ukrytej tej opony?

praktycznie rzecz biorac, nowoczesna opona bez powietrza juz tylo lezaca na feldze pod obciazeniem jest potencjalnie narazona na rozerwanie w czasie przyszlej eksploatacji, i ja osobiscie takiej opony bym juz nie uzywal, chcac osiagac autostradowe predkosci

Napisano

> Niekoniecznie

> Jechalem kiedys Seicento jakies 120km/h i nagle cos ostro

> pierdyknelo. Jakby wystrzal petardy.

> Jade i jade i mam wrazenie ze to chyba opona strzelila, bo jakos tak

> lekko sciaga.

> Zatrzymalem sie po kilkudziesieciu sekundach, a z ta predkoscia to

> pewno z pol kilometra przejechalem spokojnie, moze nawet blizej

> kilometra.

> Okazalo sie po zatrzymaniu ze pekla prawa opona z tylu.

Powietrze nie ucieklo cale w ulamka sekundy. Pewnie jak sie zatrzymywales to troche jeszcze bylo. Spora roznica

Napisano

> Brat przejechał keidyś2 i nie rozerwał...

może lżejszym, może miał wiecej powietrza, może wolniej jechał, może...

Napisano

Z tym sloncem Ci nie pomoge zlosnik.gif ale dzisiaj tez mialem akcje 'flak', ktora spowodowal wbity gwozdz spineyes.gifwaytogo.gif dobrze, ze dzisiaj to wychwycilem a nie jutro jak do pracy trzeba jechac wink.gif

Napisano

Mi kiedyś też powietrze tak uciekło z koła - przejechałem bez niego może 1km. Po napompowaniu wszystko było ok, aż do czasu gdy opona sama z siebie wystrzeliła ...

Od tej pory jak opony to tylko markowe, nigdy żadnych używek, a jak tylko zejdzie powietrze z jakiegoś powodu to się zatrzymuję - tak jest bezpieczniej.

Pozdrawiam

Napisano

> Niekoniecznie

> Jechalem kiedys Seicento jakies 120km/h i nagle cos ostro

> pierdyknelo. Jakby wystrzal petardy.

świstak przerywając zawijanie w sreberko mówi, jakby coś tak pierdyknęło to rozerwana była by opona, to pierdykniecie to mógł byc od biedy odgłos przedmiotu na który najechałeś i który walnął gdzies po podwoziu

Napisano

> Tzn w poprzek na bokach...

> Patrząc z boku auta, to jakby słoneczko było...

> Ale na pewno opona nie była rozerwana wcześniej,

> powietrze zeszło powoli.

wszystko zależy czy się opona płynie skłądała , czy się marszczyła i podwijała

dwa razy chwyciłem kapcia w uno (raz przy 165/65/13 i raz przy 185/55/14) i w obu przypadkach opony płynnie się skladały

przy kapciu na przodzie auto lekko ściągało (i nic po za tym) , a tego z tyłu to nawet czuć prawie nie było...

ogólnie im niższy profil tym mniej czuc bedzie kapcia i tym mniejsza szansa na jego zniszczenie.

pozdr

Napisano

> Słuchajcie tak sięzastanawiam...

> Dziś z niewyjaśnionych przyczyn z koła zeszło powietrze.

> Akurat gdy poprosiłem kolegę aby w moim aucie podpompował na stacji

> koła.

> Zadzwonił do mnie i powiedział, że ma zero powietrza w oponie.

> Do stacji brakowało może 500 metrów... może ciut więcej,

> wiec kazałem mu powolusieńku jechać i napompować i zobaczyć czy

> zejdzie...

> Niestety po dojechaniu na stację opona była porozrywana...

> Patrząc na koło (nie na bieżnik)rozerwania były niczym promyki

> słońca...

> (w sensie kierunek rozerwania)

> I tak się zastanawiam, od jechania na flaku,

> czy od jakiejś wady ukrytej tej opony?

tak wygladala moja opona ktora przebila mi sie w czasie jazdy, i na ktorej jechalem jakies 2-3km. do samego konca nie czulem ze cos jest nie tak, dopiero gdy zatrzymalem sie pod sklepem to jakos dziwnie krzywo stal samochod hmm.gif

na szczescie byla zalozona na tyle, bo przebila sie przy 140km/h - slyszalem jakies syczenie, ale nie myslalem ze to opona oslabiony.gif a przez kolejne 2-3km jechalem tak stowka hmm.gif

tnp1010149hq2.jpg

tnp1010151es2.jpg

dziwne ze Twoja po 500m rozerwalo hmm.gif

Napisano

> Moja wygląda mniej więcej tak :

> Gdzie prostopadłe linie to miejsca rozdarcia opony.

może była stara, gów...a itp. ?

Napisano
  • Autor

> może była stara, gów...a itp. ?

Nie no kupowałem ją nową jakieś dwa do 3 lat temu...

Napisano

> świstak przerywając zawijanie w sreberko mówi, jakby coś tak

> pierdyknęło to rozerwana była by opona, to pierdykniecie to mógł

> byc od biedy odgłos przedmiotu na który najechałeś i który

> walnął gdzies po podwoziu

A czy ja napisalem ze to opona tak walnela ?

W oponie byla sruba. pewno lezalo ich wiecej i jedna z nich walnela w podwozie.

Czytasz miedzy wierszami to czego autor nie mial na mysli

Napisano

> Powietrze nie ucieklo cale w ulamka sekundy. Pewnie jak sie

> zatrzymywales to troche jeszcze bylo. Spora roznica

Nie sprawdzalem czy bylo jeszcze wiecej powietrza wink.gif

Opona wygladala jakby byl total flak.

Napisano

> Mam profil...hmm chyba 65... opona 175...

> Sam już nie wiem...

po Twoim rysunku to bankowo się podwijała i załamywała

pozdr

Napisano
  • Autor

> po Twoim rysunku to bankowo się podwijała i załamywała

> pozdr

tzn wina opony, czy rozmiaru?

Napisano

> tzn wina opony, czy rozmiaru?

trudno powiedzieć

wszystkiego po trochu... rozmiaru , konstrukcji opony, czasem spoosbu jazdy , itp itd

pozdr

Napisano
  • Autor

> trudno powiedzieć

> wszystkiego po trochu... rozmiaru , konstrukcji opony, czasem spoosbu

> jazdy , itp itd

ok dzięki.

> pozdr

Napisano

> tzn wina opony, czy rozmiaru?

Wina kierowcy, któremu przyszło do głowy jechać bez powietrza w oponie.

Na podstawie osobiście złapanych gwoździ mam taką (nie wiem, czy prawdziwą) teorię (może ktoś to policzy),

że przy dużej prędkości siła odśrodkowa napina oponę tak,

że felga jej nie dociska do jezdni i nie niszczy.

Dopiero ostatnie kilkadziesiąt metrów w czasie zatrzymywania opona jest flakiem.

Jacyś "pogromcy mitów" mogliby to sfilmować hehe.gif

Napisano

> Wina kierowcy, któremu przyszło do głowy jechać bez powietrza w

> oponie.

> Na podstawie osobiście złapanych gwoździ mam taką (nie wiem, czy

> prawdziwą) teorię (może ktoś to policzy),

> że przy dużej prędkości siła odśrodkowa napina oponę tak,

> że felga jej nie dociska do jezdni i nie niszczy.

> Dopiero ostatnie kilkadziesiąt metrów w czasie zatrzymywania opona

> jest flakiem.

> Jacyś "pogromcy mitów" mogliby to sfilmować

cos w tym moze jest hmm.gif

gdy jechalem powyzej stowki to nie czulem nawet ze opona jest przebita hmm.gif

dopiero przed zatrzymaniem auto jakos dziwnie sie skrzywilo w jeden bok hmm.gif

Napisano

> A czego sie spodziewałeś ? Pol km na opinie bez powietrza to 100%

> gwarancji jej zniszczenia.

guzik !

u mnie zeszlo powietrze do 0 .... a do stacji 2.5 km i przejechalem tyle jadac stale 20km/h .... na stacji spostrzeglem tylko ze opona sie cholernie nagrzala... poczekalem chwile, napompowalem i opona jezdzi dalej na kole zlosnik.gif

Napisano

> guzik !

> u mnie zeszlo powietrze do 0 .... a do stacji 2.5 km i przejechalem

> tyle jadac stale 20km/h .... na stacji spostrzeglem tylko ze

> opona sie cholernie nagrzala... poczekalem chwile, napompowalem

> i opona jezdzi dalej na kole

Ciekawostka...

Nie musiałeś naprawiać opony przed napompowaniem ???

To jakim cudem uciekło powietrze ?

Napisano

> Ciekawostka...

> Nie musiałeś naprawiać opony przed napompowaniem ???

> To jakim cudem uciekło powietrze ?

mikro dziurka.... bardzo powoli uciekalo powietrze.... az zeszlo calkiem i tak przejechalem spory kawalek smile.gif napompowalem .... i caly dzien jezdzilem zanim oddalem opone do wulkanizatora, zeby zalatal ta mikro dziurke

Napisano

> mikro dziurka.... bardzo powoli uciekalo powietrze.... az zeszlo

> calkiem i tak przejechalem spory kawalek napompowalem .... i

> caly dzien jezdzilem zanim oddalem opone do wulkanizatora, zeby

> zalatal ta mikro dziurke

Skoro z tą dziurką po napompowaniu cały dzień jeździłeś, to wcześniej auto musiałoby z tydzień stać,

by uciekło wszystko do zera. Im mniejsze ciśnienie, tym wolniej ucieka powietrze.

Raczej przypuszczam, że było jeszcze z 0.2-0.3 Atm i dlatego udało ci się nie zniszczyć opony.

Kiedyś rano, gdy jechałem do roboty, zastanawiałem się, czy to się koleiny pogłębiły na stałej trasie, bo coś mnie woziło.

Wieczorem, gdy szedłem do auta, myślę sobie: dołek się zrobił na parkingu, czy co?

Był na oko flak, do CPN miałem 800m, więc wolniutko pojechałem - opona zrobiła się gorąca ale nie odkleiła się od felgi.

Podpiąłem manometr - był ułamek Atm - ta resztka ciśnienia uratowała oponę i umożliwiła dojazd.

Napompowałem, dokręciłem wentyl, który jakaś menda poluzowała - wszystko OK..

Napisano

> Skoro z tą dziurką po napompowaniu cały dzień jeździłeś, to wcześniej

> auto musiałoby z tydzień stać,

> by uciekło wszystko do zera. Im mniejsze ciśnienie, tym wolniej

> ucieka powietrze.

> Raczej przypuszczam, że było jeszcze z 0.2-0.3 Atm i dlatego udało

> ci się nie zniszczyć opony.

> Kiedyś rano, gdy jechałem do roboty, zastanawiałem się, czy to się

> koleiny pogłębiły na stałej trasie, bo coś mnie woziło.

> Wieczorem, gdy szedłem do auta, myślę sobie: dołek się zrobił na

> parkingu, czy co?

> Był na oko flak, do CPN miałem 800m, więc wolniutko pojechałem -

> opona zrobiła się gorąca ale nie odkleiła się od felgi.

> Podpiąłem manometr - był ułamek Atm - ta resztka ciśnienia uratowała

> oponę i umożliwiła dojazd.

> Napompowałem, dokręciłem wentyl, który jakaś menda poluzowała -

> wszystko OK..

mozliwe , ze resztki powietrza jeszcze tam byly wink.gif

powietrze schodzilo przez cala noc , wiec nie tydzien ....

i po nabiciu oponki, jezdzilem caly dzien :>

Wiec co tu filozofowac , ze tydzien musialoby auto stac ? skoro pisze, ze stalo jedna noc smile.gif

Napisano

> Moja wygląda mniej więcej tak :

> Gdzie prostopadłe linie to miejsca rozdarcia opony.

W moim samochodzie jakies 2 tygodnie temu zlapalem gwozdz przy 120 km/h. Wychamowalem i stanolem na poboczu. Opona byla porozrywana identycznie jak na twoim zdjeciu. Tylko, ze ja mialem niemaly klopot bo bylem wlasnie "w trasie" na Slowenie a dostanie kompletu (nie mowie nawet o 1 szt.) 225/50 R18 w okolicach Katowic bylo duuuzym wyzwaniem.

Czyli opona raczej nie miala wad tylko kwestja obciazenia i jazdy.

Pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.